Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Talar

Brony
  • Content Count

    1,029
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    29

Talar last won the day on February 21

Talar had the most liked content!

Community Reputation

1,301 Canterlocki Skryba

About Talar

  • Rank
    Urwanie głowy
  • Birthday 03/09/1997

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Studiuję w Poznaniu
  • Zainteresowania
    Marnowanie czasu.
  • Ulubiona postać
    10. Countress Coloratura
    9. Sugarcoat
    8. Fluttershy
    7. Flim and Flam Brothers
    6. Queen Chrysalis
    5. Adagio Dazzle
    4. Sunset Shimmer
    3. Princess Celestia
    2. Starlight Glimmer
    1. Rarity

Recent Profile Visitors

49,247 profile views
  1. Talar

    User nade mną to taki leszcz, że aż musiałem zobaczyć to osobiście.
  2. mamo mamo kup mi nowy half life!

    1. Show previous comments  1 more
    2. Decaded

      Decaded

      mamo mamo dej na pitce

    3. misterspauls

      misterspauls

      mamo mamo daj mi na nową komórę

    4. Po prostu Tomek
  3. Talar

    Nowy zegarek
  4. Talar

    Parasite (2019) Planowałem obejrzeć ten film gdy wychodził w Polsce w kinach, lecz przeceniłem jego popularność i zabrakło dla mnie biletów. Stwierdziłem, że trudno i jakoś mega mnie nie ciągnie na to. To samo stwierdziłem, gdy film ten kilka oscarów wygrał, bo ta nagroda raczej mało dla mnie znaczy. Dopiero po jakimś wywiadzie czy coś z reżyserem, z którego zrodził się ten mem, stwierdziłem, że muszę ten film obejrzeć. I nie żałowałem, bo twór ten to mocny kawał chleba, który zostaje między zębami przed długi czas po jego obejrzeniu. Nie chce tutaj spoilerować, ale już sam pomysł, że jeden członek biednej, lecz nie głupiej rodziny, dzięki szczęściu i pomocy "wpływowego kolegi" dostaje możliwość pracy w domu bogatej i mega naiwnej rodziny. Wykorzystując spryt i chęć do zwiększenia swoich możliwości finansowych postanawiają na drodze oszustwa lokować każdego członka rodziny jako pracownik u bogaczy, bez ich wiedzy o tym, że wszyscy są spokrewnieni, a co ważniejsze, biedni. Motyw ten, choć wydaję się prosty, jest przedstawiony niesamowicie, a oglądanie współpracujących ze sobą bohaterów, aby wywalić wszystkich zbędnych służbistów z domu i zastąpić ich własnymi było świetne. To, co się dzieje już po tym fakcie oraz jakiego obrotu i absurdu nabiera cała akcja to już inna bajka i choć nie zdradzę tutaj nic, to powiem, że oglądało się to na jednym wdechu i szokowało to jak cholera. Tak czy owak, sam w sobie film bez zaglądania w jego głębie jest dobrym kinem, które pozostawia dużo wrażeń po seansie. Jednak reżyserowi udało się nie tylko stworzyć obraz który szokuje samą akcją, lecz również porusza wiele polityczno-społecznych tematów. Ogólnie cały ten film to idealne odwzorowanie walki klas oraz absurdu, który nie rzadko z niej wynika. Rodzina biedna, która składa kartony po pizzy i kradnie wifi od sąsiada, aby komunikować się przy pomocy whatappa z odległymi krewnymi i przyjaciółmi jest... biedna (oczywiście w nowoczesnym, śródmiejskim wydaniu, czyli małe syfiaste mieszkanie, długi, gówniana i niestabilna praca), lecz są ze sobą nieziemsko zżyci i w związku z poczuciem pustego portfela, wyuczyli oni w sobie umiejętność kombinowania na każdy sposób, aby choć jakiś grosz do niego wrzucić. Rodzina bogaczy to natomiast oderwani od rzeczywistości kosmici, którzy nie potrafią kompletnie tworzyć wspólnej rodziny, wszelkie "powszechne" rzeczy są dla nich obce, a mała wiedza dotycząca otaczającego ich świata oraz społeczeństwa i ich problemów sprawia, że są całkowicie naiwni i puści. Z jednej strony biedna rodzina widzi tą naiwność bogaczy i nią gardzi, uznając ich za ślepych debili, choć sami zazdroszczą im wszystkich luksusów i gdy tylko mają okazje, pławią się nimi, jakby to wszystko było ich. Z drugiej strony, odór pospólstwa jest dosłownie nie do zniesienia dla tych z większą ilością pieniędzy, choć tak na prawdę wystarczą konkretne ubrania oraz perfumy, aby nie odróżnić osoby ubogiej od dzianej. Świetnie ukazane jest to, jak dla jednych rzeczy normalne i codzienne są kompletnie niewyobrażalne dla strony drugiej i na odwrót. Ponad to, film nie tworzy nam obrazu, w którym to jedna strona jest są dobrą, a druga złą. Wszelkie wydarzenia, które mają miejsce po tym, jak rodzina ubogich zachłyśnie się poczuciem "awansu społecznego", który oczywiście jest jawnym oszustwem, można uznać za porażkę tej właśnie konkretnej walki klas na każdym froncie. Ogólnie jestem w stanie wysnuć taki wniosek z tego filmu, że w dobie kapitalizmu, który według autora tworzy jeden wspólny kraj dla nas wszystkich, każdy jest koniec końców na przegranej na swój sposób pozycji, z tego powodu, że rządzi nami wszystkimi pieniądz. Ci, co mają go za dużo, wiodą oderwane od realiów życia w swoich fortecach, kompletnie nie zważając że za tą osłoną z orkiestry smyczkowej, wytrawnych win, sprzątaczek i drogich aut, jest cały świat szary w swej beznadziejności, śmierdzący pospólstwem i zwyczajnością. Ludzie, którzy dążą uporczywie do pieniędzy, przegrywają poprzez dokonywanie moralnie niesłusznych wyborów w imię kapitału, tracąc lub znieważając po drodze pełno wartości moralnych. Natomiast ludzie biedni przegrali, bo bez pieniędzy nie mają szans na jakikolwiek rozwój, spełnienie pewnych marzeń, czy chociażby godne życie. Scenariusz czarny, w którym to my jako pojedyncze jednostki musimy się pilnować, aby nie przegrać tej walki, którą nazywamy życiem w XXI wieku. No przynajmniej ja odbieram ten film. Ocena: 9,5/10 Serio ktokolwiek to czyta, olej moje smętne wywody i idź obejrzyj ten film. Nawet jeśli kompletnie nie zgadzasz się z tym, co napisałem, albo myśl o posiadaniu jakiejkolwiek opinii na tematy bardziej złożone niż muzyka czy seriale, to i tak idź obejrzyj ten twór. Bo on sam w sobie jest czymś niesamowitym i wartym doświadczenia, a to, że podszyty jest pod nim głębszy sens to taki dodatek dla chętnych, którym zachęcam być.
  5. Udało mi się dzisiaj against the odds obronić pracę dyplomową i zostałem inżynierem. Z jednej strony ulga, że już mam to za sobą, z drugiej nawet duma, że udało mi się to wywalczyć.

    1. PervKapitan
    2. Talar

      Talar

      Dzięki. Ogólnie planuje wydalić jakiś dłuższy wpis o całym moim toku studiowania bo to był istny rollercoaster emocji, z którymi chciałbym się jakoś podzielić. Ale to nie teraz, bo teraz mam swoje 5 minut i chce... odpocząć.

  6. Jeśli nie ma chętnych to ja się zgłaszam na ochotnika. Tak na prawdę to jedyne co mam do powiedzenia, to gdybym ja tworzył uniwersum a'la kuce tylko że mniej dla dzieci, to jako Celestie bym zrobił taką thic, trochę lusty milfa, która zarywa do każdego jak idzie, ale miałoby to raczej na celu owinięcie sobie ich wokół palca bądź po prostu z nudów. Żaden związek ją nie interesuje, bo znacznie bardziej ceni sobie więź ze swoją siostrą, niż założenie rodziny samemu. Wiem, że nijak się to ma do tematu, ale mój headcanon jest taki, że Celcia żadnego związku nie chce/nie potrzebuje, bo większą satysfakcje sprawia jej od czasu do czasu szybka randka z jakimś losowym chłopakiem, którego uznała za uroczego UwU No sorry xd
  7. Dzień walenia konia do swoich waifu :3

  8. Talar

    Niechaj patronka miłości i zakochanych uczyni moje wajfu realnymi.
  9. Talar

    Jakimś cudem udało mi się wygrać giveawaya na subbreddicie gry anno z okazji 20000 subskrybentów. Do wygrania było 13 kluczy do gry czy tam jakiś dodatków, głównie do najnowszej części: Anno 1800, oraz jeden klucz do wersji delux. Szczęście chciało, że udało mi się wygrać akurat tą jedną wersje delux, którą sponsorowała osobna osoba. Wersja ta, poza samą grą, zawiera DLC, soundtrack, artbook i jakieś tam inne rzeczy i jest najdroższa ze wszystkich nagród, bo prawie 300 zł to kosztuje, jakby się chciało kupić. Samą grę i tak planowałem kupić, ale tak dzikim fartem to aż szkoda się nie pochwalić xd
  10. Ostatnie dni pisania inżynierki i oczywiście sąsiedzi z góry musza robić remont...

  11. Talar

    Podpowiedź nie jest potrzebna, bo Zegar odpowiedział poprawnie. Ogólnie uważam, że ze wszystkich multiplayer z modów do half lifa, ten jest najlepszy, bo choć częstotliwość patchy wynosi jeden na dwa lata, to voice acting i ragdole sprawiają, że gra jest mega zabawna i trochę na niej zęby zjadłem, czego nie żałuję. Piłka przy tobie, Zegarmistrzu.
  12. Talar

    Kategoria: mod
  13. Talar

    Dead by daylight Planowałem to kupić i trochę się naoglądałem tego, ale koniec końców zrezygnowałem. Wciąż uważam, że spoko gra.
  14. Lubię przeglądać damskie ciuchy i dodawać je na wish listy, aby potem z wielkim żalem je z niej usunąć, bo i tak nie mam po co ich kupować.

    1. Show previous comments  2 more
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      Ale to są męskie kilty, a nie damskie spódniczki. Kiedyś także kozaki z obcasami były męskie. A mam na myśli ubieranie ciuchów przeznaczonych dla odwrotnej płci i to jak jest postrzegane.

    3. ByczekPazerny

      ByczekPazerny

      Jeżeli mowa o kroju szytym pod kobiety to dla facetów są one przede wszystkim niewygodne, przynajmniej z mojego punktu widzenia. ;) Jeżeli zaś chodzi o ubrania z założenia damskie, ale zrobione na męską miarę, no to cóż... chyba nigdy nie było na to zapotrzebowania. :P Bo sukienki przy wielu czynnościach są niepraktyczne i zawadzają. 

    4. PervKapitan

      PervKapitan

      Hę? W czym sukienki zawadzają? Przecież to wygodniejsze od spodni. (powiedziała, nie nosząc sukienek, ale to tylko dlatego, że nie mogę na swój rozmiar znaleźć :<)

      Ale generalnie zgadzam się z tym, że męskie są wygodniejsze. Dlatego też takowe noszę. Chyba, że coś damskiego mi się strasznie spodoba i jest urocze to biere :chryseyes: No, ale sukienek akurat ciężko mi znaleźć takie urocze by były na mój rozmiar :c

  15. Talar

    Wygląda jak Stalker, Zew Prypeci. Jedyna część, jaką mam i tak.
×
×
  • Create New...