Search the Community

Showing results for tags 'smoki'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Akademia Wonderbolts
    • Studio Muzyczne Vinyl i Octavii
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
    • Organizacja
    • Zapisy graczy
    • Sesje
    • Luźna gra ról
    • Kucykowe RPG
  • Twórczość fanów
    • Opowiadania wszystkich bronies
    • Original/Own Characters - czyli postaci użytkowników
    • Prace graficzne
    • Filmy, muzyka, parodie....
    • Inne...
    • Archiwum Dzieł
  • Wymiar Discorda
    • Brony Gaming
    • Nasze zainteresowania
    • Off-topic
    • Humor
    • Książki
    • Filmy i seriale
    • Muzyka
  • Inne
    • Forumowe Archiwa
    • Kosz

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Found 4 results

  1. Jak sama nazwa wskazuje chciałbym poruszyć temat Gry O Tron. I to nie ostatniego sezonu który wyszedł ( i tego który wyjdzie i już się nie mogę po prostu doczekać ) ale całego serialu i książki jak ktoś czytał. A więc zacznijmy od tego co pierwsze mam do powiedzenia co do samego serialu który został stworzony na bardzo wysokim poziomie. I nie mówię tutaj o samej fabule ale dokładnym odwzorowaniu świata Siedmiu Królestw, kraju za morzem oraz postaci i idealnym dobraniu charakteru do nich. Wiem również, że są tu osoby które przywiązały się do niektórych postaci i uważam że George R.R. Martin był bardzo niemiłym człowiekiem że te fajne postacie pozabijał xD Ale wracając. Zacznijmy do pierwszego sezonu. Oglądając go i czytając książkę stwierdzam, że Ned Stark był bardzo niedomyślny i łatwowierny tak samo jak jego córka Sansa. Przykładowo zabicie Damy. Mógł jakoś przebłagać Roberta ale tego nie zrobił i zabił wilkora. Sansa dokładnie to samo. Jak można zaufać Lannisterowi? A w szczególności jeśli to Jeffrey? Młody i głupi... I taki mami synek że o Jezu.. Ale wypowiedzcie swoje zdanie. A takie pytanie poboczne. Jakie są wasze ulubione postacie? Bo ja za najlepszą uważam Tyriona. Może i Lannister ale chyba najbardziej zabawna i pozytywna postać w całej serii
  2. ROZDZIAŁ I: PRAWDZIWE ZMARTWIENIE Do pewnego momentu to było całkiem spokojne uniwersum. Owszem, miało w swojej historii parę poważnych plag i wojen, miało nawet przypadki kryzysu na skalę światową, ale zawsze znajdował się wybraniec gotów w ostatniej sekundzie uratować sytuację i oficjalnie stać się bohaterem. Co jakiś czas prorocy zatruci oparami rtęci i innych alchemicznych substancji przewidywali koniec świata, wróżąc go z ciał niebieskich (bądź wcale nie niebieskich), czasem gdzieś wybuchł pożar, czasem pradawne zło wydostawało się z głębin oceanów bądź dziur cuchnących siarką, ale nic ponad to. Takie rzeczy zdarzały się przecież wszędzie. Łatwo jest walczyć z czymś, co ma rogi i zionie ogniem - wystarczy ostry miecz z odpowiednio długą nazwą i dureń o mężnym i czystym jak łza sercu. Prawdziwy kłopot zaczyna się w momencie, kiedy problem jest - przykładowo - kłopotliwym staruszkiem z sąsiedztwa. Albo hordą nieumarłych powstałych z grobów. Co gorsza, całkiem uprzejmych nieumarłych. Jak zwykle w takich przypadkach pojawiła się zapowiedź, tym razem w postaci komety, która pewnej letniej nocy przecięła niebo. Kometę widziano w Mglistych Górach na wschodzie kontynentu, nad pustyniami południa, Wielkim Morzem Wschodnim i Zachodnim i właściwie... No, wszędzie. Niektórzy nawet mieli okazję odczuć to na własnej skórze, ale do tego jeszcze wrócimy. Rufus McGrub Cały dzień minął na paru standardowych procedurach. Jako przedstawiciel inteligencji, na Rufusa spadły obowiązki na myśl o których większość krasnoludów przechodziły dreszcze. Mimo że mieli dryg do finansów, sprawy papierkowe nie były popularnym hobby wśród krasnoludów. Miasto klanu McGrub zbudowane było na zboczu dwóch gór. Nie było szczególnie wielkie, ale miało grube mury, a domostwa zbudowane były solidnie, aby przetrwać warunki chłodnej północy. W przeciwieństwie do miast równin, tu budynki były niskie i przysadziste, nierzadko wbudowane w skały. W jednym z takich domostw, w kamiennej chacie siedział właśnie Rufus. Dorobił się całkiem przyjemnego domu z czterema pomieszczeniami, zaopatrzonego nawet w biblioteczkę. Przez niewielkie okna wpadało światło zachodzącego słońca. Kiedy zamykał księgę z rachunkami, coś huknęło. Należy tu zaznaczyć, że huk w mieście krasnoludów musi być naprawdę potężny, żeby przebić się między standardowe huki dnia codziennego. Ten huk był na tyle okazały, że spowodował nawet drobne, trwające ledwie pięć sekund trzęsienie ziemi. To również nie należało do krasnoludzkiej codzienności - kopalniane tąpnięcia zdarzały się ludziom, ale krasnoludy tworzyły kopalnie na tyle profesjonalnie, że tego typu kłopotów nie miały. Zaraz potem do uszu krasnoluda dobiegły kolejne hałasy, w tym gwar mieszkańców zza okna. To tyle jeśli chodzi o spokojny wieczór. Na ulicy gromadziły się tłumy ciągnące w stronę kopalni srebra. Razem z nimi nadchodziły kłopoty. Claudio Helms Późne popołudnie. Stojący u podnóża gór dworek coraz bardziej popadał w ruinę, podobnie jak jego właściciel, choć ten drugi raczej w znaczeniu metaforycznym. Ukryty między drzewami, pałac obrósł pajęczyną i kurzem. Zapomniany przez wszystkich, oddalony od najbliższych zabudowań o parę kilometrów, stał się miejscową legendą. Czasem przychodziły tu co prawda dzieci, ale zniechęcone ilością pająków i pajęczyn szybko zawracały z powrotem do wioski. A przecież właściciel dworu wciąż żył. Nie był co prawda człowiekiem, ale nie był też duchem, upiorem ani innym przejawem złych mocy. Gdyby interesował się tym, co dzieje się na zewnątrz, widziałby ciało niebieskie zmierzające dosyć prędko w stronę dworu. Ale okiennice były zamknięte, a pajęczyny tłumiły dźwięki spoza pałacu. Claudio siedział więc na fotelu w swoim przestronnym salonie. Kominek od dawna nie zaznał ognia, a wszystko pokrywały pajęczyny. Mieszkanie z pająkami niesie za sobą pewne wyrzeczenia, z drugiej strony okazywało się, że potrafią być całkiem miłymi towarzyszami. Na podłokietniku pojawił się Harper, przedstawiciel rodziny omatnikowatych, wielki i wiekowy pająk o czarnym odwłoku i bystrych oczach. Szanowany przez wszystkich, często służył radą i dobrym słowem, nie pomijając w tym względzie Claudio Helmsa. - Claudio, chłopcze - odezwał się. Zaskakujące, jak potrafiła zmienić się perspektywa - kiedyś byłoby to tylko chitynowe chrobotanie, a teraz... Teraz wampir nie dość że rozumiał język pająków, to jeszcze potrafił się nim posługiwać. - Rozmawiałem z chłopakami i... martwimy się o ciebie. Nie zrozum mnie źle, jesteśmy wdzięczni za twoją gościnę i dobrze nam się z tobą żyje, ale uważamy... Ja uważam, że powinieneś się przejść na spacer. Może poznać paru ludzi, zawrzeć przyjaźnie. Zobacz tylko jaki ty jesteś chudy, jaki wynędzniały. Idź, zacznij żyć. Przewietrz się, poznaj świat. Opowiadałeś przecież o swoich dawnych przyjęciach. Nie brakuje ci tego wszystkiego?
  3. Jako, że od dzisiaj do 15-tego stycznia otwarta została rejestracja do gry jaką jest Flight Rising, natchnęło mnie by nieco wam ją przybliżyć i być może zachęcić kogoś do grania. Gra jest przeglądarkową hodowlą smoków. Na samym początku będziemy musieli wybrać jeden z tak zwanych "Flightów". Każdy flight charakteryzuje się osobnym żywiołem i bóstwem. Wybór konkretnego flightu uwarunkowuje nam jedynie kolor oczu naszych smoków, tło na profilu, dostęp do podforum związanego z naszym flightem i to, któremu bóstwu będziemy mogli oddawać w ofierze smoki. Kiedy już wybierzemy sobie fligh (będzie potem możliwość jednorazowej darmowej zamiany flightu na inny) nadejdzie czas na wybór smoka. Do wyboru będziemy mieć cztery rasy. To jedyny raz kiedy możemy sami dobrać kolory naszemu smokowi. Jak widać gra jest tylko po angielsku. Kiedy już mamy swojego pierwszego smoka dostajemy drugiego odmiennej płci, którego losuje nam system. Krótki samouczek doprowadzi nas do gniazda, gdzie nasze pierwsze smoki złożą jaja w ilości od 1 do 5. Potomstwo będzie miało losowe kolory choć zbliżone tym, które posiadają rodzice. Nasze pierwsze smoki mają podstawowe geny. W grze można dokupić inne geny i dać swoim smokom bądź zakupić na aukcji (nazywa się to Auction Hause, ale jest tam tylko opcja 'kup teraz') smoki, które już mają inne geny. Kombinacji jest multum. Każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Smoki można ubierać, trenować w Koloseum, rozmnażać, sprzedawać, oddawać bóstwu w ofierze lub tworzyć im historie. Przykładowe smoki: Co jeszcze znajdziemy w grze? - Forum. Bardzo rozbudowane, pełne ciekawych wątków jak np. poradniki, rozmowy o grze, luźne rozmowy, loterie, roleplaying, fora związane z naszym flightem i tym podobne. - Gra ciągle się rozwija. Gram od niespełna miesiąca, a już byłam świadkiem dwóch eventów. - Co jakiś czas dodawane są nowe geny, przedmioty, rasy smoków. - Kolekcjonowanie przedmiotów w grze jest dodatkową frajdą - Smoki mogą mieć swoje zwierzątka, które co prawda są jedynie obrazkiem w rogu, ale są słodkie i dają troszeczkę złota, czasem skrzynię z itemkami. Jeżeli kogoś zainteresowałam to tutaj jest link: http://www1.flightrising.com Prosiłabym o wpisanie mnie w poleconych. Nick Uszatka. Oczywiście jeśli nie chcesz to nie musisz c: Zachęcam do dyskusji~
  4. Większość z nas, zna chyba film "Jak wytersować smoka". Albo oglądał, albo przynajmniej o nim słyszał. Ale nie o film, a o grę mi chodzi. Jest to gra pt. "School of Dragons". Chodzi w niej o to, że masz Wikinga, smoka i całą mapę do zwiedzenia. Oczywiście masz zadania, ale one cię nie ograniczają, jak w niektórych grach. Jest na urządzenia moblilne, (bo z tego co wiem na internecie nie ma, ale mogę się mylić) Tu gracze "School of Dragons", będą mogli się podzielić swoim doświadczeniem, pytać i odpowiadać oraz wstawiać screeny. Ja jestem Eisan (Czemu? Nie wiem)