Lucjan

Brony
  • Zawartość

    425
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

78 Bardzo dobra

8 obserwujących

O Lucjan

  • Ranga
    Holy Berry Father of Joseph
  • Urodziny 08/26/1998

Kontakt

  • Discord ID
    Ojciec Dyktator#5970

Informacje profilowe

  • Płeć
    Steven Magnet
  • Miasto
    Daleko. Serio daleko....
  • Zainteresowania
    Hmmm. Metal. Wszystkie możliwe gatunki. Militaria. Wszystkie możliwe bronie. Macie jakieś pytania? Zapraszam na priv :3
  • Ulubiona postać
    Discord

Ostatnio na profilu byli

4874 wyświetleń profilu
  1. Co to za okularki. Masz opcję powtórek? Stary. Czemu ty to robisz z siostrą?
  2. Kobieta spojrzała na niego. I tak mu nie ufała. Z resztą jak wszystkim oprócz Barta. Wzruszyła ramionami ale ręce miała schowane pod płaszczem i trzymała dłonie na ostrzach. - Chodźmy już. Nie mam zamiaru tu tak stać i gadać bo się jeszcze zakochasz. - stwierdziła krótko i ruszyła do knajpy.
  3. Katarina spojrzała swoim morderczym wzrokiem na mężczyznę. - Albo powiesz mi swoje prawdziwe imię i nazwisko albo będziesz zbierał palce z ziemi. - poinformowała go krótko acz wyraźnie.
  4. - Kultura nakazuje się przedstawić. Odpowiadając na pytanie to jestem zewsząd. A nazywam się Katarina. - poinformowała mężczyznę i lekko dygła. - Teraz twoja kolej. - stwierdziła spokojnie.
  5. Katarina spojrzała na niego uważnie. - Właśnie w tawernie miałam złapać tego typa. Ale możemy iść. - stwierdziła od niechcenia.
  6. Katarina ściągnęła kaptur żeby mężczyzna mógł w końcu ją zobaczyć. A przynajmniej jej płaszcz. - Zacząłeś wręcz głupio. No ale co tam. Może szybciej go znajdziemy. Miejmy nadzieję. - stwierdziła podrzucając grzywkę zakrywającą oko. Jedna rzecz nie dawała jej spokoju. A jeśli to ten szlachcic wysłał ją żeby znalazła tego szpiega a potem zwerbował tego tu by znalazł ją i zabił? Nie. To nie możliwe... A może? Spojrzała przelotnym wzrokiem na faceta i wróciła do swoich rozmyślań.
  7. [Hetman gdzie odpowiedź dla mnie? ;-; ]
  8. Niejaki Vern powiedział że mogę tutaj spotkać szpiega królewskich. Miałam go przesłuchać i taki miałam plan póki mi nie przerwałeś bezczelny typie. - powiedziała nadal wściekła zachowaniem młodzika. - A ty? Co cię tu sprowadziło? - zapytała go.
  9. Katarina spojrzała w oczy mężczyzny i wybuchnęła śmiechem. - Chcesz powiedzieć że myślałeś że jestem człowiekiem królowej? Kto ci tak powiedział? Przecież jestem po stronie rebelii wraz z Bartkiem i resztą. - poinformowała mężczyznę tym razem zdziwiona. Mówiąc resztą miała na myśli tą szlachecką hałastrę. Przysunęła się do mężczyzny. Zacisnęła rękę na jego twarzy tak by musiał otworzyć usta. Wlała mu antidotum do ust i zmusiła do wypicia. Następnie się odsunęła przy okazji zabierając samopał. - Nie zmuszaj mnie do walki na ostrza bo nie mam już antidotum przy sobie. A teraz mów co ci nagadali. - powiedziała spokojnie dziewczyna.
  10. O to był błąd. Katarina jak zawsze przygotowana, chwilę temu nie ugodziła typa zwykłym sztyletem. Nie. Te ostrze było nasączone wymyśloną przez zabójczynię trucizną. I nie jakąś tam zwykłą. O nie. Gdy mężczyźnie ciśnienie podskoczyło krew zaczęła szybciej rozprowadzać truciznę która pierwsze co sprawiała że oponent tracił władzę w nogach i rękach. Na twarzy kobiety pojawił się kpiący uśmiech i mężczyzna mógł poczuć mrowienie w nogach i rękach a następnie utratę czucia w palcach rąk i nóg przez co wyleciał mu samopał z dłoni. W tym momencie już nie było zabawnie. Za to sama Kata spojrzała na mężczyznę i westchnęła. - Mam tutaj atidotum przystojniaku. I mogę ci je dać... Ale najpierw powiesz co ci strzeliło do tej głupiej pały żeby mnie zaatakować. Jeśli masz jakieś przydatne informacje to mów. Za niedługo stracisz czucie w rękach i nogach, następnie dojdzie to tego że krew przestanie płynąć a ty zostaniesz siedzącym korpusem. Albo będziesz leżał trzy metry pod ziemią jak ci odetnę jaja i będę patrzyła jak się wykrawawiasz. - powiedziała z uśmiechem opierając się o ścianę budynku. No tego się nie spodziewał.
  11. Kate szła spokojnie przed siebie w tłumie. Niby wszyscy na nią patrzyli ale jakoś ją to mało interesowało. Lecz w momencie gdy jakiś typ złapał ją od tyłu i zaciągnął do uliczki nie luj nie było przyjemnie. W momencie gdy typ ją przycisnął do ściany i zadał pytanie, kobieta się uśmiechnęła. W tym samym momencie jedną wolną ręką wyciągnęła mały sztylet który wbiła oponentowi w nogę. Gdy poczuła trochę luzu w uścisku, używając całej siły wyrwała się, wyciągnęła największy sztylet i podłożyła mężczyźnie pod gardło. - A jak to się stało że pół mózg pomyślał że jakaś słaba kobieta przyszła tutaj nieprzygotowana? - zapytała z morderczym uśmiechem.
  12. Najpierw przesłucham tego typa który ponoć jest tajniakiem królewskich. - stwierdziła spokojnie. Przy słowie przesłucham zrobiła wymowny gest palcami. - Potem mogę poobserwować poczynania tych szaraków. - powiedziała z uśmiechem. Widać tylko chłop miał olej w głowie.- A co do propozycji to przemyślę to na spokojnie. - poinformowała Bartka. Zanim jednak ruszyła w dalszą drogę dała mu buziaka w policzek, założyła kaptur i skierowała swe kroki w stronę tawerny zostawiając chłopa z jego zaskoczoną miną i przemyśleniami.
  13. Czuję potrzebę padoru na tym forum. Także patrzcie i podziwiajcie ❤️

    flat,750x1000,075,t.jpg

  14. Katarina w czasie spaceru poczuła że ktoś za nią idzie. Niezauważenie złapała za sztylet i poczekała aż osoba ją dogoni. Na szczęście był to tylko Bartek. Puściła sztylet i poczekała co ma chłop powie co ma do powiedzenia. Gdy usłyszała wypowiedź uśmiechnęła się figlarne i przygryzła dolną wargę. - Nie możemy z TYM zaczekać? - zapytała lekko wyzywająco aby zbić go z tropu.
  15. [proszę mi się nigdzie nie wciskać xD Mój tyłek ma być ciasny jak po praniu xD]