Lucjan

Brony
  • Zawartość

    270
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

29 Dobra

3 obserwujących

O Lucjan

  • Ranga
    Lisi Grzech Chciwości
  • Urodziny 26.08.1998

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Planeta Vader
  • Zainteresowania
    Hmmm. Metal. Wszystkie możliwe gatunki. Militaria. Wszystkie możliwe bronie. Macie jakieś pytania? Zapraszam na priv :3
  • Ulubiona postać
    Moja ulubiona postać to Discord i Król Sombra.

Ostatnio na profilu byli

3061 wyświetleń profilu
  1. Gdy Bufet skończył swoją wypowiedź, z cienia wydobył się znacznie głośniejsze szepty. Jakby byli poruszeni lub zdziwieni wypowiedzą chłopaka. Po chwili usłyszałeś kroki. Ale nie męskie tak jak ci się wydawało tylko damskie. Ewidentnie szpilki. Po chwili z cienia wyszła dość ładna kobieta z długim, czerwonym mieczem w ręku. - Jestem Elesis. I od teraz będę cię uczyć ciołku. - powiedziała i sprzedała mu kuksańca w bok. - Czy macie jakieś pytania?- zapytał głos z mroku. (oto twoja nauczycielka Bufet)
  2. Ten uczuć gdy jesteś narąbana w luj ale namówili Cię na jeszcze jedno piwo.
  3. Hej mała. Chcesz zobaczyć jak to się robi po wiewiórkowemu? #wing wing#
  4. Dante zamyślił się i siedząc ukryty obserwował sklep. Ok. Za tą szafką będzie ukryte przejście. Ale nie wydaje mi się żeby wejście tam było proste. pomyślał i przyjrzał się menelom. Coś mu mówiło, że to nie zwykli pijacy. Pierwsze co zrobił to sprawdził plecak. Towar był, to podstawa. Założył chustę na twarz i w ręce odpalił wyrzutnię strzałek. Okiem namierzył dwójkę meneli, dla nie go ochronę incognito. A następnie z dokładnymi wyliczeniami wystrzelił po jednej rzutce, każdemu z nich (gdy każdy z nich brał łyk alkoholu) w krtań. Jeśli umrą to spokojnie ruszy do sklepu.
  5. W czasie przemowy Francuza panowała cisza, przerywana tylko jakimiś szeptami wydobywającymi się z ciemności w czasie co ciekawszych informacji. Po zakończeniu wypowiedzi chłopaka, z cienia usłyszał głos. - Dobrze. Zaraz się dowiemy który z nas będzie Cię trenował. - powiedział męski głos. Po chwili szeptów można było usłyszeć dziewczęcy śmiech, który Gillard już kiedyś słyszał ale teraz był uroczy a nie psychiczny. W tym samym momencie z mroku wyszła właśnie ta mała dziewczynka która rozwaliła prawie całą salę i to pstryknięciem palców. - Ok. Oto mój uczeń. Nie chcę słyszeć sprzeciwów. - powiedziała z uśmiechem. Z mroku było słychać westchnienie. - Teraz pan panie Bufet. - odezwał się głos w stronę drugiego z chłopaków.
  6. Can you feel this love tonight?
  7. Im know nothing A tak przynajmniej podpowiada mi rozum xD
  8. Po godzinie przesłuchań, ork został pozbawiony przez Kate palców u rąk, stóp i uszu ale dalej nic nie powiedział. Dastan był w czasie przesłuchania tłumaczem i też już miał tego dość. Dziewczyna spojrzała na Eldariona. - Masz pomysł jak z niego wydusić jakieś informacje? - zapytała niepewnie.
  9. (( Coooooo? XD)) Dante spojrzał na Bufeta. - No trzymam się. Nie ma źle. Gorzej, że atakami muszę strzelać na wyczucie. Więc daję radę. Tak ogólnie. Po 5 do 6 tygodni przy treningach ze specjalnymi trenerami z tamtej sali dostaniecie zadanie na maga klasy X. Wtedy też wyruszę z wami aby was wspomagać. Co do samych magów. Ogólnie są dość specyficzni. Każdy na swój pokręcony sposób. - powiedział Dante uśmiechając się. Po chwili można było usłyszeć krótką komendę. - Bufet i Francuz proszeni. - chyba mieliście wejść. Tam gdzie stanęliście było światło a reszta sali była pogrążona w mroku. - Proszę nam o sobie wszystko powiedzieć panowie. - odezwał się głos z głębi sali.
  10. Dante spojrzał na chłopaka. Gillard mógł zobaczyć jego pusty wzrok. A szczególnie białe tęczówki. Dante był ślepy. - Pomóż mi tylko wstać. Potem sam sobie poradzę.- powiedział chłopak podnosząc rękę. Po chwili obydwoje doszli do szkoły. Kilka tygodni później. Dante w końcu wyzdrowiał ale nadal pozostał niewidomy. Guri nadal nie została odbita co martwiło całą szkołę. Gillard i Bufet podnieśli siłę swoich mocy i mogli walczyć z silniejszymi przeciwnikami. Nadszedł dzień kiedy wybrano w klasie dwójkę najlepszych uczniów do lekcji indywidualnych. Z klasy zostali wybrani Bufet i Gillard. Teraz zostali poprowadzeni do osobnej sali gdzie siedziało kilku magów w kapturach różnych kolorów. Zaraz zostaną wprowadzeni lecz teraz mieli chwilę czasu dla siebie. Mogli przygotować wypowiedzi na temat swoich mocy i jak bardzo je rozwinęli. Po chwili podszedł do nich Dante z laską dla osób niewidomych. Poruszał się jak zawsze ale pilnował ziemi przed sobą żeby nie pocałować podłogi. - Jak tam chłopaki? Gotowi na rozmowę z magami? - zapytał ich z uśmiechem. Widać jednak było, że tęskni za Guri i trudno mu było to ukryć. Jednak byli parą.
  11. Dlatego nie wyciągnięcie z nich informacji. Jesteście dla nich zbyt mili. - powiedział Jack krzywiąc się lekko