Lucjan

Brony
  • Zawartość

    232
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutralna

1 obserwujący

O Lucjan

  • Ranga
    Lisi Grzech Chciwości
  • Urodziny 26.08.1998

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Planeta Vader
  • Zainteresowania
    Hmmm. Metal. Wszystkie możliwe gatunki. Militaria. Wszystkie możliwe bronie. Macie jakieś pytania? Zapraszam na priv :3
  • Coś o sobie
    Mam 190 cm wzrostu, długie do ramion włosy. Chodzę do klasy mundurowej. Mam lekki zarost i noszę okulary. Moja jedyna choroba to lekkie pokręcenie umysłowe. Kuce wciągnęły mnie w wieku 13 lat. Kuzynka wiele tłumaczy.
  • Ulubiona postać
    Moja ulubiona postać to Discord i Król Sombra.

Ostatnio na profilu byli

2430 wyświetleń profilu
  1. Sabina myje się, coś nuciła pod nosem. Chłopak siedział pod takim kątem, że mógł zauważyć, że drzwi nie są domknięte i widać myjącą się dziewczynę.
  2. Spokojnie. Nie było zabawy. - stwierdziła z uśmiechem i dała mu buzi na dzień dobry. Ruszyła w stronę łazienki. - Tylko nie podglądaj. - pogroziła mu paluchem ze śmiechem.
  3. Bardziej antyki. Uzbrojenie przyszłości nie istnieje przez walki z zombie. Wszystko przepadło
  4. Lipiec roku 2189. Kraje które należą do Wielkiego Przymierza są chronione przez projekt wojskowy ,,Nieumarły". Najlepsi doktorzy z każdego kraju pomagają w tworzeniu Nieumarłego. Ma to być zombie całkowicie podporządkowany wojsku. Tymczasowo badania przebiegają pomyślnie. Październik roku 2189. Projekt ,,Nieumarły" wymyka się spod kontroli naukowcom. Dwadzieścia zombie wybiegło w miasto najbliżej się znajdujące czyli Nowy Jork. Na świecie wybucha panika gdy na statkach w których mieli być uciekinierzy są same zombie. Na świat napada fala nieumarłych. Przez mały błąd jednego naukowca. Luty roku 2190. Ludność ocalała zbudowała miasto ogrodzone wielkim murem. Są zapatrzeni w siebie i nie przyjmują nikogo do środka. Boją się że będzie powtórka z roku 20189. Lecz pokonanie stworów jest możliwe. Dyski znajdujące się w ich głowach nadal mają jedno zadanie nie wyłączone. Zlikwidowanie stworów. Lecz laboratorium z kodem i przyciskiem jest w ,,posiadaniu" zombie. Tylko mała grupa śmiałków może by dała radę wkraść się tam i zabić wszystkie zombie. Zarażonych będzie się dało uratować dzięki specjalnemu lekarstwu które także się znajduje w laboratorium. Zgłosiła się taka grupa. Chcą oni sprawić by ludzie znów zapanowali nad Ziemią i nawzajem byli dla siebie wyrozumiali i pomagali sobie nawzajem. Z tekstu na górze wynika że jesteśmy tą grupą. Próbujemy się przedostać do Ameryki aby znaleźć laboratorium w miasteczku obok Nowego Jorku i zabić wszystkie zombie. Podstawa: -Mało przekleństw, -żadnych postaci emo bo to tylko popsuje zabawę, ani op bo to będzie przesada. - Co do romansów mogą być tylko plis, nie żebym potem wchodził na MLP i sprawdził sesję a tam 20 stron jednego romansu zamiast jakiejś akcji. - I jeszcze jedno. BEZ ZBĘDNEGO OFFTOPU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki za wysłuchanie i zapraszam do zapisów. Przykładowe KP: Imię, pseudonim (jeśli ktoś chce) i nazwisko: Wiek:(max 23 lata) Płeć: Wygląd (może być opis a może być obrazek) Ekwipunek: ( I tu tak. Jedna broń palna ale bez przesady. Może być AK 47 i takie AWP ale żadnej bazuki. Max 3 granaty na jedną osobę, jedna apteczka i do wyboru jedna broń biała :3) Charakter: Powód dołączenia do grupy: Moje kp
  5. Add stał obok reszty i słuchał rozmowy. Miał na sobie trampki, czarne jeansy, czarną koszulkę z pentagramem, klasycznie pełno bransoletek na rękach i sygnet. Wyjątkowo białe włosy były spięte w kucyk. Gdy się przenieśli do zaświatów, Add przeszedł na prawą stronę z Gael'em i odpalił papierosa. Był gotowy na walkę jeśli jakaś miałaby się rozpocząć. Jednak miał nadzieję że nic takiego się nie wydarzy.
  6. (dobra tam bo za długo to idzie. Pogadaliście i poszliście spać.) Następny dzień. Każdy z was obudził się w swoim pokoju no może oprócz pewnej czwórki. Dante obudził się w pokoju Elizy i Guri. Gdy ogarnął co się stało zrobił się czerwony i szybko ubrał spodnie bo był w samych bokserki. Okrył Guri kocem a następnie ruszył do ich łazienki się umyć. W tym samym czasie Sabina obudziła się w łóżku z Danielem. Pocałowała go na dzień dobry. - Pobudka kochanie. - powiedziała mu do ucha.
  7. Sabina popchnęła go na łóżko. - Może masz ochotę na coś więcej hmm?- zaproponowała Sabina z uśmiechem.
  8. Sabina zrobiła się lekko czerwona. - A..ale cz..czemu.. J-j..jak dlaczego? - zaczęła się jąkać ale po chwili przestała, stanęła na palcach i przywarła swoimi ustami do jego ust. Po chwili odezwała się żeby wziąć oddech. - I jak? Podobało się? - zapytała niepewnie.
  9. Może ty coś zaproponuj. - stwierdziła Sabina z uśmiechem.
  10. Zakładamy, że coś wcina na sali. - stwierdziła Guri z uśmiechem. Potem skoczyła na Dantego ze śmiechem ten tylko pokręcił głową ale widać było, że są szczęśliwi. Jesteś uroczy. - stwierdziła Sabina i go pocałowała. Tymczasem u dyrektora. Tak. Wszystko przygotowane. Jutro w południe zaczynamy akcję. - powiedział do telefonu. Po chwili go odłożył i na ustach Mao pojawił się złowrogi uśmiech.
  11. Sabina otworzyła okno w samych spodniach. - Przyszedłeś! - zawołała szczęśliwa, przytuliła Daniela i wciągnęła do pokoju.
  12. Tak! Weź tego co ciągle na fonie siedzi. Może będzie pewniejszy siebie. - zaproponowała Guri.
  13. Arigato Eliza! Dzięki tobie jesteśmy razem! - krzyknęła z radością i rzuciła jej się na szyję z radością. Widzimy się u mnie. - powiedziała do Daniela z uśmiechem.
  14. A cio to? - zapytała i zjadła kawałek który miał na widelcu. - Dobre. - stwierdziła z uśmiechem.
  15. Od roku. Zawsze mogę Ci pomóc w lekcjach. - stwierdziła z uśmiechem. Gdy weszli do sali, Sabina od razu zajęła dwa wolne miejsca i zaczęła jeść. Pokazała Danielem żeby usiadł obok.