Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Search the Community

Showing results for tags 'violance'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
    • Generacja 5
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Chata Zecory
    • Królestwo Chrysalis
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Kryjówka Stygiana
    • Wymiar anarchi
    • Sekretne Laboratorum Sunset Shimmer
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 5 results

  1. Nie tak daleka przyszłość. Cywilizacja Ludzka powoli podnosi się z kolan po kolejnym konflikcie zbrojnym, który o mały włos doprowadził do jej anihilacji. Wszystko to ma jednak ulec zmianie za sprawą jednego... tajemniczego wydarzenia. Zapraszam do czytania Prolog Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 Rozdział 6 Rozdział 7
  2. MewTwo

    Nastał poranek. Kolejny poranek. Ale ten był inny od poprzednich. Inny od poprzednich dwóch lat. Dzisiaj wracałeś do Akademii. Do Akademii Ninja w Konohagakure, której tak dawno nie widziałeś. Ale nie ma czasu. Trzeba się spieszyć. W końcu dzisiaj egzamin. Jedyne co pozwoli wyrwać się z tej senności. Z letargu. Szybko wstałeś, ogarnąłeś się i ubrałeś twój tradycyjny strój. Obroża. Dziadek. Oczy zaszły ci łzami. Chociaż nie powinny. Ale przecież płakałeś. Po chwili załamania, pośpiesznie włożyłeś sandały i ruszyłeś ku Akademii. Dzisiaj wszystkim pokażesz. Ale co ?
  3. MewTwo

    W Lodowej Krainie jutrzenka wstała bardzo wcześnie. Promienie Słońca odbijały się od śniegu leżącego na ziemi, co dawało piękny efekt tysiąca tańczących, lodowych iskier. Lodowe istoty mieszkające w tej krainie dopiero co się budziły. Część z nich wyszła z domu zmierzając do Świątyni. Po ulicach maszerowały Lodowe Golemy, a nad głowami tych wszystkich istot unosiły się Niebiańskie Pałace, zamieszkiwane przez Anioły i inne istoty z Boskiego Wymiaru. W słoneczny dzień możliwe było nawet, że istoty te zejdą na dół, aby odwiedzić Mroźne Pustkowie. Tymczasem Frost, przygotowana już przez swoje dwórki, znajdowała się w sali tronowej Mroźnej Wieży, swojego pałacu, z którego panowała. Codziennie zmierzały tam tłumy mieszkańców, powierzając swoje sprawy w delikatne kopytka Władczyni Śniegu.Wysłuchiwała ona każdego i osądzała sprawiedliwie, za co poddani otaczali ją niemal boską czcią. Dzieci, przybywające wraz z rodzicami do Lodowej Wieży, bawiły się z Aharielem, który, mimo swej powagi z naturalnego dystansu, witał je czule, pozwalając im nawet dotknąć jego świetlistych skrzydeł. Jednak, mimo tej sielanki, wszyscy wiedzieli, że Lodowa Pani jest zasmucona. Zasmucona kimś, kogo mogłaby objąć, bez groźby utraty go. Brakowało jej małżonka. Tuż po zakończeniu ostatniej audiencji, nadbiegł posłaniec ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nether przebudził się do życia jak zawsze spowity gęstym kłębem wulkanicznych pyłów. Poddani Władcy oraz niewolnicy nie raz już widzieli wybuchające góry czy rzeki lawy. Przyzwyczajeni do krajobrazu swojej krainy, zaczęli ją powoli darzyć uczuciem lezącym pomiędzy miłością, a nienawiścią. A nad wszystkimi płaskowyżami, pagórkami, wąwozami i kotlinami panował, niepodzielnie, Władca Netheru, Lord Blaze. W Wieży Przeznaczenia, zbudowanej z obsydianu i czarnego metalu, znajdowała się Sala Wszechwładzy. To stamtąd Lord Blaze panował mentalnie nad hordami swych wojsk, a były to maszkary, które nie śniły się nikomu w najgorszych koszmarach. Najstraszliwszym pomiotem Piekła był Arcywładca, drugi, po Lordzie, najważniejszy dowódca Piekielnych Legionów. Ociekające lawą pyski, skóra sczerniała, z przyszpilonym pancerzem była znakiem rozpoznawczym Wojsk Podziemia. armia ta, zaprawiona w boju, była gotowa na dowolne skinienie swego władcy. Jednak Blaze, mimo swej kamiennej twarzy, potrafił być dobrotliwy. Za jego panowania niewolnicy otrzymali podstawowe prawa przysługujące mieszkańcom. Obywatele mogli się cieszyć dużą swobodą, choć nadal to Lord panował niepodzielnie w krainie. Blaze jednak, mimo ogromu swej potęgi, czuł, że czegoś mu brakuje. Brakowało mu tutaj królowej. Podczas kiedy Lord po raz kolejny pojedynkował się ze swym dobrym przyjacielem, Arcylordem Mephisto, nadbiegł goniec.
  4. MewTwo

    Normalny dzień w Konohagakure. Słońce świeciło, ptaki śpiewały, ludzie leniwie wychodzili ze swoich domów. Zapowiadał się piękny dzień. Obudzony przez promienie wpadające przez okno twojego pokoju padły na twarz, chcąc cię obudzić co, po dłuższym czasie, im się udało. Kiedy już byłeś obudzony, świeży i gotowy na wyzwania dnia dzisiejszego, zaburczało ci w brzuchu. No tak. Wypadałoby zjeść śniadanie. Tylko co by tu zrobić ?
  5. Rivendell. Ostatni Przyjazny Dom na Wschód od Morza. Dom Elronda Półelfa i Arweny, Gwiazdy Wieczornej. Pan tych włości zapewnił tu wszystko, czego jego ludziom potrzeba- żywność, a także rozrywkę. Wszyscy jednak pamiętali najazd Goblinów. Wielu zginęło, a jeszczewięcej oczy było zalanych łzami. Jednym z nich byłeś ty. Już dawno opuściłeś bezpieczne schronienie, jakim było Rivendell. Teraz znajdowałeś się w... lesie. Trudno było opisać to miejsce. Ni to las, ni podgórze. W środku obozu paliło się ognisko, szałas był niewielki, pokryty igliwiem i trawą. W plecaku było parę lembasów w opakowaniach z lisci oraz menzurka z wodą. Przy sobie miałeś swój wierny podwójny miecz oraz zbroję zrobioną ze złota z dodatkiem mithrilu. Najcenniejszy skarb rodziny. O ile można nazwać jedną osobę rodziną. Już dobre 2 lata błąkasz się po śnieżnych równinach i stromych szczytach, polując na niewielkie lub pojedyńcze jednostki orków. Jedyne co z nich zostaje, to stos trupów. Nie raz byłeś już w sytuacji,, która każdemu wydawałaby siębeznadziejna. Starcie z górskim trollem, spotkanie z jeźdźcami worguli- gigantycznych białych larw, których splunięcie mogło się równać z najmocniejszym znanym Śródziemiu kwasem. Jedyne czego brakowało, to towarzystwo. Czasem chciałeś otworzyć do kogoś usta, pogadać, pożartować a nawet powygłupiać się. Ale na razie, na tym tajgowym pustkowiu, nie widaćbyło ani żadnego elfa.
×
×
  • Create New...