Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Hoffman

Wymyśl wymówkę, tylko szybciutko!

Recommended Posts

Witajcie w Szkole dla Utalentowanych Jednorożców imienia Księżniczki Celestii!

 

Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z panującą tu dyscypliną i mierzył się z wysokim poziomem nauczania wie doskonale, że tu nagradza się wyłącznie pracowitych, sumiennych i systematycznie przyswajających nową wiedzę uczniów! Cechujesz się ścisłą dyscypliną? Potrafisz się zachowywać? Czy rozumiesz, że jeśli teraz, brnąc przez kolejne klasy, poświęcisz swój czas na ciężką, wytężoną pracę, w przyszłości czeka cię łatwiejsze, godniejsze życie, prestiż i, kto wie, ekstra skrzydła, zaszczytny tytuł i własny zamek, a przynajmniej kareta?

 

 

Ale chwilka, zaraz! Według mojej chronologii, ta gra ma miejsce ZANIM Twilight Sparkle spełniła swój „Equestriański Sen” i została księżniczką!

 

 

Zatem, wracając do tematu. Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z panującą tu dyscypliną i mierzył się z wysokim poziomem nauczania wie doskonale, że uczniowie niepunktualni, nierzetelni, a zwłaszcza tacy, co ściągają na sprawdzianach, nie mogą liczyć na uznanie, czy przychylne oko grono pedagogicznego.

 

Tak jest, jeśli jesteś typowym klasowym leniem, stałym bywalcem oślej ławki, to wiedz, że nie będzie lekko. Chyba, że zmienisz swoje myślenie. Albo! Chyba, że masz bujną wyobraźnię!

 

 

the_great_and_tearful_trixie_by_daringda

 

 

Witajcie w nowej grze! Co tym razem, zapytacie? Wystarczy spojrzeć na tytuł wątku oraz powyższy opis! Obecnie znajdujemy się trochę przed akcją dowolnego odcinka o jakim możecie pomyśleć, z powrotem w Szkole dla Utalentowanych Jednorożców, do której aktualnie uczęszcza kilkuletnia Trixie Lulamoon (potwierdzone info). Nasza dobrze zapowiadająca się czarodziejka, znów wpakowała się w kłopoty w trakcie bohaterskiego zdobywania wiedzy i zgłębiania tajników magii, przez swoją próżność zazdrosne kucyki znalazła się na dywaniku u pani derektor dyrektor.

 

Czy kiedykolwiek się zastanawialiście kiedy nasza bohaterka nauczyła się tak doskonale ściemniać? Cóż, odpowiedź znajduje się dokładnie tutaj! Nie od razu Canterlot zbudowano, toteż na początku Trixie potrzebowała wsparcia. Czyjego? A Waszego!

 

Waszym zadaniem, jest wymyślenie jak najwiarygodniejszej wymówki, która zamknie usta natrętnej dyrektorce i pozwoli młodej uczennicy dalej się przechwalać odetchnąć pełną piersią. Podobnie jak w większości przypadków, cenimy oryginalność i kreatywność! Jesteście gotowi na pierwszy problem?

 

 

Dziś Trixie trafiła na dywanik, ponieważ wszystkie krany w łazience dla klaczy zostały zawiązane na supełek, natomiast w pomieszczeniu dla woźnych, kaloryfery zmieniły się w bezkształtne bańki, do których popłynęła woda, które po jakimś czasie pękły i biedne woźne płaczą, że zalało im cały gabinet. Hydraulik rozkłada kopyta, a niemała grupa uczniów wskazuje na Trixie.

 

Grozi jej uwaga i jedynka!

 

 

Jak się z tego wykręcić? Czekamy na możliwe wymówki!

 

Edited by Hoffman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toż to przecież oczywiste, iż Trixie nie dokonałaby sabotażu nie zawiązałaby kranów na supeł w łazience dla klaczy. Jak sama by wtedy skorzystała z tegoż pomieszczenia, gdyby zaszła taka potrzeba? Co innego łazienka dla ogierów Przecież nie mogłaby korzystać z łazienek dla ogierów. Najbardziej prawdopodobnym zatem sprawcą tego zamieszania jest któryś z ogierów właśnie, którzy przecież nic na tym nie ucierpieli, a zaśmiewali się do rozpuku, który to rechot, każdy przyzna, słychać było w całej szkole. Ponadto do przeprowadzenia takiej akcji takiego paskudnego wybryku potrzeba większej ilości kucyków. Nawet Trixie (jeszcze) w pojedynkę nie zdołałaby tego dokonać tak szybko, aby nikt jej na tym nie przyłapał. Zawiązywanie kranów ostatecznie trochę trwa, przynajmniej dla uczniów, a łazienka dziewczyn jest na tyle często używana, również przez nauczycielki, iż prędzej czy później ktoś wiarygodny by ją widział. Nie wspominając już o kaloryferach przemienionych w bańki. Jak jedna klaczka miałaby tego dokonać? Na pewno wśród personelu szkoły znalazłyby się kucyki, które widziały sprawcę w obydwu tych miejscach, przed wspomnianym zdarzeniem. Tymczasem nikt jej nie widział, poza bandą donosicieli jakąś grupą uczniów. Szkoła powinna raczej poszukać tych spośród uczniów, którzy kręcili się tego dnia zarówno koło łazienki, jak i pomieszczenia dla woźnych.

Bardziej prawdopodobnym jest zatem, iż ta grupa zazdrosnych, złośliwych beztalenci oskarżających ją uczniów to zrobiła i teraz chcą zwalić winę na jakiegoś kozła ofiarnego, którym ma zostać biedna, całkowicie niewinna Trixie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czas mija nieubłaganie i naprawdę, byłoby bardzo, bardzo, ale to bardzo dobrze, gdyby dyrektorka wreszcie usłyszała cokolwiek sensownego, brzmiącego wiarygodnie, ale również znajdującego odzwierciedlenie w świecie rzeczywistym, a co ostatecznie pozwoliłoby na wywinięcie się spod każącej linijki surowej władczyni tego przybytku wiedzy i dyscypliny!

 

Spójrzmy zatem na podsunięte propozycje… Jedna pochodzi od Arkane Whispera, druga od MaciejaKamila.

 

 

Podstawowa sprawa, czyli dlaczego, do licha ciężkiego, Trixie miałaby coś takiego uczynić? W jakim celu i czemu właśnie tak?

 

 

 

Toż to przecież oczywiste, iż Trixie nie dokonałaby sabotażu nie zawiązałaby kranów na supeł w łazience dla klaczy. Jak sama by wtedy skorzystała z tegoż pomieszczenia, gdyby zaszła taka potrzeba? Co innego łazienka dla ogierów Przecież nie mogłaby korzystać z łazienek dla ogierów. Najbardziej prawdopodobnym zatem sprawcą tego zamieszania jest któryś z ogierów właśnie, którzy przecież nic na tym nie ucierpieli, a zaśmiewali się do rozpuku, który to rechot, każdy przyzna, słychać było w całej szkole.

 

 

 

Jestem pewien, że to nie mogłaś być ty! Skąd to wiem? Ano stąd, że po pierwsze żaden z uczniów nie posiada jeszcze na tyle mocy, aby coś takiego tak szybko przeprowadzić, a po drugie do szkoły dostają się jedynie w miarę inteligentne jednorożce, które z pewnością nie są na tyle głupie, by zrobić coś takiego. Poza tym sama poniosłaś stratę w wyniku tego kawału: nie możesz korzystać z łazienki!

 

 

Sprawa druga, czyli wykazanie, że Trixie na tym etapie po prostu nie mogłaby zrobić czegoś takiego. A zresztą, po co, skoro jej samej by to zaszkodziło, jak już wspomniano powyżej?

 

 

 

Ponadto do przeprowadzenia takiej akcji takiego paskudnego wybryku potrzeba większej ilości kucyków. Nawet Trixie (jeszcze) w pojedynkę nie zdołałaby tego dokonać tak szybko, aby nikt jej na tym nie przyłapał. Zawiązywanie kranów ostatecznie trochę trwa, przynajmniej dla uczniów, a łazienka dziewczyn jest na tyle często używana, również przez nauczycielki, iż prędzej czy później ktoś wiarygodny by ją widział.

 

 

Trzecia sprawa, czyli wskazanie osoby, która zdecydowanie miała lepsze powody i sposobności do zrobienia wszystkim tego jakże mało zabawnego kawału. Sprawdźmy…

 

 

 

Na pewno wśród personelu szkoły znalazłyby się kucyki, które widziały sprawcę w obydwu tych miejscach, przed wspomnianym zdarzeniem. Tymczasem nikt jej nie widział, poza bandą donosicieli jakąś grupą uczniów. Szkoła powinna raczej poszukać tych spośród uczniów, którzy kręcili się tego dnia zarówno koło łazienki, jak i pomieszczenia dla woźnych.

 

 

 

Kto jest w takim razie winny? Odpowiedź jest prosta: jeden z woźnych! Uważam tak, gdyż do zostania jednym z nich nie są wymagane zbyt duże umiejętności ani wiedza, co sprawia, że jest to bardzo dobra okazja dla studentów chcących zarobić na naukę. (...) Pamiętasz tego nowo-zatrudnionego jednorożca, którego zobaczyłaś przy damskiej toalecie gdy wychodziłaś z klasy? Najlepsze jest to, że zrezygnował z pracy po pierwszej wypłacie, a żart wydarzył się akurat w dniu, w którym odszedł?

 

 

A może jakieś dodatkowe, podejrzane okoliczności, które mogłyby przesądzić o niewinności błękitnej klaczki? Jakie mieliście pomysły?

 

 

 

Bardziej prawdopodobnym jest zatem, iż ta grupa zazdrosnych, złośliwych beztalenci

 

O! To jest bardzo ważna okoliczność!

 

 

 

grupa zazdrosnych, złośliwych beztalenci

 

Zazdrość i wszystko jasne!

 

 

Super! Zdaje się, że pomyśleliście o wszystkich aspektach i nie pozostawiliście Trixie miejsca na nawet najmniejszy błąd. Dzięki Waszym pomysłom i tłumaczeniom, malutka klaczka nie miała większych kłopotów z wykaraskaniem się z opresji, za co jest Wam bardzo wdzięczna. Na pewno o tym nie zapomni, kiedy będzie już niezaprzeczalnie najlepszą i najzdolniejszą czarodziejką w Equestrii!

 

Ale zanim to się stanie, czeka ją jeszcze wiele, wiele dni spędzonych na nauce i wiele kłopotów, których będą jej przysparzać zazdrośnicy. Właśnie teraz, znów nad główką Trixie zawisło widmo uwagi do dzienniczka, napisanej na czerwono!

 

 

Wszyscy wiedzą jak bardzo ważne jest, by regularnie jadać pełnowartościowe, zdrowe posiłki, celem nakarmienia ciała, jak i umysłu. Chcąc ułatwić swym uczniom i uczennicom życie, dyrekcja zafundowała jeszcze większą stołówkę, jeszcze bardziej urozmaicony jadłospis i jeszcze lepsze jakościowo przyprawy. No właśnie, przyprawy…

 

Dzisiejszy obiad okazał się totalną klapą, a kucyki zmuszone zostały pomaszerować na lekcje z pustymi brzuchami! Dania okazały się totalnie niejadalne! A dlaczego? Bystre kucharki od razu zorientowały się, że ktoś złośliwie zamienił sól i cukier, pieprz czarny sproszkowany zastąpił ziołowym, na liściach sałaty znaleziono ślady po ostrej posypce z czerwonej papryki, natomiast zioła zostały ze sobą całkowicie wymieszane. Nie wspominając już o tym, że ktoś sabotował maggi!

 

Co ciekawe, tylko Trixie nie przyszła dzisiaj do stołówki na obiad. Tak jakby wiedziała, co ją będzie czekać na talerzu. Podejrzane, co nie?

 

 

Być może, ale czy to prawda? Z całą pewnością NIE! Trixie znów potrzebuje Waszej pomocy!

Edited by Hoffman

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...