Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'twilight sparkle'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Librum Secretum
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Armia Króla Sombry
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Akademia Wonderbolts
    • Studio Muzyczne Vinyl i Octavii
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
    • Organizacja
    • Zapisy graczy
    • Sesje
    • Luźna gra ról
    • Kucykowe RPG
  • Twórczość fanów
    • Opowiadania wszystkich bronies
    • Original/Own Characters - czyli postaci użytkowników
    • Prace graficzne
    • Filmy, muzyka, parodie....
    • Inne...
    • Archiwum Dzieł
  • Wymiar Discorda
    • Brony Gaming
    • Nasze zainteresowania
    • Off-topic
    • Humor
    • Książki
    • Filmy i seriale
    • Muzyka
  • Inne
    • Forumowe Archiwa
    • Kosz

Kalendarze

  • Zagraniczne
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • Ogólnopolskie

Znaleziono 57 wyników

  1. Twilight Sparkle wracała właśnie z zakupów na Wigilię Serdeczności, gdzie zakupiła składniki do świątecznych potraw, prezenty dla swoich przyjaciółek oraz kilka nowych dekoracji, które przyozdobią Zamek Przyjaźni. Wprawdzie była ona sama, ponieważ jej smoczy pomocnik po prostu zniknął... Tak więc klacz sama targała kilka toreb wypełnionych po brzegi smakołykami czy podarunkami. To zachowanie nie było normalne dla Spike'a, ponieważ chętnie wpada w świąteczny szał, by znaleźć prezent godny Rarity. Alikorn szukał smoka po całym zamku, ba, nawet użył zaklęcia lokalizującego, lecz nigdzie nie mógł go znaleźć. A ponieważ czas gonił, Twilight wybrała wyprawę do miasta by kupić wszystko, co miała przygotowane na swojej liście zakupów, póki było to na półkach sklepowych. Mimo to, martwiła się o swojego asystenta. Klacz znalazła się przed drzwiami swojego domu. Lekko pchnęła pięknie zdobione drewno, po czym weszła do środka. Zdjęła szalik, nauszniki oraz zimowe buty, po czym ruszyła do kuchni, by odstawić wszystkie artykuły spożywcze do spiżarni. Gdy już każdy słoik dżemu z jabłek Zap oraz innych przetworów znalazł się na swoim miejscu, Twilight przy użyciu czarów uniosła siatkę z prezentami i uchyliła drzwi. Odwróciła się by je zamknąć a następnie ruszyła do swojej sypialni. Nagle zza rogu wyłonił się Spike, wpatrzony w kartkę, którą trzymał w łapkach. Obydwoje krzyknęli zaskoczeni. Twi upuściła swoją torbę a Spike wyrzucił w górę kartkę. – Spike! Gdzieś ty był? – zawołała Twilight, zbierając przy okazji rzeczy, które wypadły z torby. – Eee... Bo ja... – Smok zaczął się pocić i drapać po skroniach. Klacz wbiła spojrzenie najpierw w przyjaciela a następnie w arkusz, po czym go podniosła, a następnie obejrzała. – To list do świętego Mikołaja? – zapytała. Asystent kiwnął głową, oblewając się rumieńcem. Alikorn przytulił swojego podopiecznego. – Dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej? – spytała z uśmiechem. – Nie jesteś zła? – Dlaczego miałam bym być zła, głuptasie? – No nie wiem... – powiedział. – Może dlatego, że to dziecinne? Księżniczka zaśmiała się serdecznie. – Sama piszę listy do świętego Mikołaja – przyznała. – Naprawdę? Przytaknęła. – Pomożesz mi napisać mój list? – zapytała Sparkle. – Jasne! – zawołał uradowany smok. – Tylko teraz lecę do miasta kupić coś Rarity! – powiedział, po czym pobiegł w kierunku Ponyville. Księżniczka zachichotała pod nosem. Mamy już grudzień, moje kucyki! A grudzień to Wigilia Serdeczności, gdzie razem świętujemy pokonanie Windigo oraz obdarowujemy siebie nawzajem prezentami oraz znajdujemy pod choinkami podarunki od świętego Mikołaja. Sama mam 17 lat, lecz mimo to zawsze piszę list do Mikołaja i mam z tego dziecięcą frajdę... Z tej okazji postanowiłam utworzyć ten oto temat, by każdy mógł podzielić się swoim listem, a może Mikołaj akurat będzie tędy przechodzić? (od 6 roku życia żyję z świadomością, że Mikołaj nie istnieje, ale przynajmniej mam jakąś frajdę w święta, zastanawiając się jakim cudem moi rodzice podkładają prezenty, mimo, że siedzę cały dzień w pokoju z choinką) Mam do Was prośbę. Nie podawajcie tutaj swojej prawdziwej tożsamości, miejsca zamieszkania itp. Możecie nakreślić w jakim regionie mieszkacie czy coś, lecz nie podawajcie dokładnego adresu zamieszkania... To tyle, jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne... Wesołej Wigilii Serdeczności, moje drogie kucyki Może w kwestii rysunków to ja będę Mikołajem?
  2. Biała pegazica przemierzała błękitne, bezchmurne niebo, kierując się do zamku Twilight Sparkle – księżniczki Przyjaźni i kucyka, który posiada niemal wszystkie książki Equestrii. Klacz nuciła cichą melodię pod nosem, utrzymując kurs. Na szczęście dzień był przyjemny, bez żadnych wiatrów czy innych kaprysów pogody, dzięki czemu szybko dotarła do celu. Antilia studiuje medycynę weterynaryjną na Uniwersytecie Canterlockim, gdzie zazwyczaj spotyka się kierunki związane z magią. Na szczęście, jakiś czas temu zostały otwarte nowe kierunki dzięki współpracy z innymi uczelniami na terenie Equestrii i poza nią. Była to dobra wiadomość dla takich kucyków jak Antilia, ponieważ gdyby nie Canterlot, musieliby wyjeżdżać do miast znacznie oddalonych od Ponyville. I dzięki czemu pegazica jest w stanie poprosić księżniczkę Twilight o pożyczenie książki do anatomii zwierząt egzotycznych oraz chorób zwierząt towarzyszących. Mimo, że panna Sparkle studiowała czarodziejstwo, nie wyklucza, że będzie miała w swoich księgozbiorach materiały do nauki medycyny weterynaryjnej… A przynajmniej mam taką nadzieję… – pomyślała An. Po szybkim przelocie nad miasteczkiem Ponyville, klacz wylądowała na drodze prowadzącej do wrót zamku Przyjaźni. Postanowiła dać odpocząć swoim skrzydłom po kilkugodzinnym locie ze stolicy. Tak to jest, gdy spóźniasz się na pociąg… Zdmuchnęła pasmo błękitnych włosów z turkusowych oczu, po czym ruszyła wydeptaną ścieżką przed siebie. Gdy znalazła się pod drzwiami zamku, zapukała kilka razy w pięknie malowane drewno. Przez pewien czas czekała na odpowiedź, ponieważ klacz nie była w stanie stwierdzić czy księżniczka Twilight nie jest na jakiś zajęciach dodatkowych w swojej Szkole Przyjaźni, czy też dostała jakieś pilne wezwanie od księżniczek lub Znaczkowej Mapy… An zapukała ponownie, tym razem nieco głośniej, aby pani domu, czy jak w tym przypadku – zamku, wiedziała, że ktoś chce się z nią spotkać. Wtedy drzwi uchyliły się z delikatnym skrzypem. – Halo? – zawołał kucyk, zaglądając do środka. – Czy jest tu kto? Odpowiedziało jedynie echo jej głosu. Pegazica postanowiła zaryzykować i wejść do ogromnego holu zamku. Nikogo w zasięgu wzroku. Normalny kucyk powinien uszanować prywatność Twilight i iść do domu czy na targ zrobić zakupy, ale nie Antilia; należała ona bowiem do tych kucyków, które uwielbiały ryzykować wpadać w wir przygód i kłopotów. Kucyk ruszył w głąb zamku, oglądając kryształowe ozdoby rozwieszone na ścianach i wyższych piętrach zamku. Z oddali budowla prezentuje się przepięknie, a wnętrze, mimo mroku, było jeszcze lepsze. Klacz przyglądała się każdemu szczegółowi z równomierną dokładnością. Nagle pośród błogiej ciszy zakłócanej jedynie przez skutok kopyt, usłyszała coś jeszcze. Przystanęła i zaczęła nasłuchiwać… Gdzieś z oddali dochodził głos Twilight Sparkle oraz jej smoczego asystenta – Spike’a. Głos księżniczki był nieco piskliwy i zdenerwowany. Pegazica ruszyła w kierunku źródła głosu alikorna. Z każdym krokiem Antilia zaczęła się zastanawiać, czy wybrała odpowiedni moment na odwiedziny… Po chwili znalazła się przed wejściem do biblioteki w której była księżniczka Przyjaźni we własnej osobie. Twilight latała od półki do półki przeglądając każdą książkę, a następnie rzucając je na ogromny stos księgozbioru. W dole stał jej smoczy asystent obserwując całe zdarzenie. Antilia wzięła głęboki oddech, po czym weszła do pokoju. Z początku nikt jej nie zauważył, lecz po chwili gad podskoczył z przerażenia. – Wow, jak mnie wystraszyłaś… – powiedział, przyglądając się gościowi. – Ty jesteś… – Antilia – przedstawiła się. – Spike. – Wyciągnął łapę a klacz z chęcią ją chwyciła. – Co robi księżniczka? – zapytała pegazica, spoglądając na latającego, zdenerwowanego alikorna. – Sam chciałbym wiedzieć… – Westchnął. Spojrzał na swoją przyjaciółkę, po czym zawołał jej imię. Fioletowy kucyk spojrzał w dół, lecz z powrotem zaczęła gorączkowo czegoś szukać. – Widzę, że księżniczka Twilight jest zajęta… – powiedział ktoś. Spike oraz Antilia spojrzeli za siebie. W wejściu do biblioteki stała klacz jednorożca o podobnym umaszczeniu co pegaz, z tą różnicą, że na kończynach miednicznych miała czarno-różowe paski. Czarno-czerwone kosmyki włosów opadałt na szmaragdowe oczy, które miały bystry blask. – A żebyś wiedziała… – odparła Antilia, kiedy kucyk podszedł bliżej. – Twilight, weźże chodź tu! – zawołał smok. Księżniczka leniwie wylądowała tuż przed gośćmi. – Witam serdecznie… – Wymuszony uśmiech zagościł na twarzy alikorna. – Co was do mnie sprowadza? Klacze spojrzał najpierw na siebie a następnie z powrotem na Twilight. – Czy… wszystko w porządku? – zapytał jednorożec. Sztuczna maska radości opadła i księżniczka westchnęła głośno. – Szukam moich ksiąg z zaklęciami. Nie mogę ich nigdzie znaleźć… – wyznał szczerze. – To źle…? – Jedna z brew pegazicy poszybowała w górę. – Tak. Muszę zacząć pisać testy z zakresu magii dla moich uczniów… – Ale masz jeszcze dużo czasu – wtrącił się Spike. – No tak, ale mam jeszcze wiele innych spraw do załatwienia. Muszę napisać ten test, dopóki o nim pamiętam! – Panika w głosie Sparkle nie wróżyła nic dobrego. Nagle do głowy Antilii wpadł pewien pomysł. – A co jeśli napiszemy nową księgę zaklęć? – Co masz na myśli? – zapytała z nadzieją Twilight. – Wraz z… – urwała na chwilę, myśląc intensywnie. – W ogóle jak masz na imię? – zwróciła się do białego jednorożca. – Bloody Herb. A ty? – Antilia. – Ponownie zwróciła się do księżniczki. – Możemy popytać kucyki z Ponyville o zaklęcia, które znają. Zrobimy spis. – A skąd będziemy wiedzieć, że uczniowie będą je znali? – Spike założył ręce na piersi. – Księżniczka Twilight będzie wiedziała. Pokażemy jej i ona zdecyduje które weźmie. – Ale czemu po prostu nie spiszesz ich sama, Twi – spytał smok. – Nie pamiętam co było na lekcjach. Ale mam nadzieję, że kiedy tylko zobaczę te zaklęcia, będę wiedziała które były omawiane. – Czyli postanowione. – Antilia klasnęła w kopyta. – Bloody? Wchodzisz? Klacz kiwnęła głową. – Zapytam nawet o pomoc moją znajomą. Akurat będzie miała podobny egzamin więc będzie mogła jeszcze się podszkolić. – A propo… Czy księżniczka ma książkę o fizjologii zwierząt egzotycznych i chorób zwierząt towarzyszących? – Uśmiechnęła się nieśmiało. Twilight zachichotała, po czym poszła po poproszone pozycje. Witam moi drodzy! Z przyjemnością chcę Wam ogłosić, że organizuję konkurs! Nie wiem jak długo nie było tu żadnych konkursów (czy w ogóle były ^^'). Jeśli dokładnie przeczytaliście powyższą historyjkę, która ma za zadanie wprowadzić Was w klimat, możecie domyślać się, jakie będzie wasze zadanie. Niemniej jednak napiszę tak oficjalnie… Celem będzie napisanie treści Waszego autorskiego zaklęcia! Niemniej jednak jest kilka zasad, które trzeba przestrzegać, aby wziąć udział. Oto one: Obowiązuje regulamin forum i regulamin działu poświęconego postaci Twilight Sparkle; Organizatorem jest opiekunka działu – Victoria Luna. Wszelkie pytania/zastrzeżenia należy kierować do niej; W komitecie sędziowskim zasiadają: Moonlight, Porcelanowy Okular, Victoria Luna; Termin składania prac – od 29.10.2018 do 02.12.2018; Wysyłając zgłoszenie należy użyć podanego wzorcu: Plagiat jest surowo zabroniony. Próba skopiowania pomysłu grozi natychmiastową i nieodwołalną dyskwalifikacją; Jedna praca na jednego użytkownika; 7.1 Po wysłaniu swojej pracy nie można jej edytować/zmieniać/wysyłać poprawionej wersji; 7.2 Zgłoszenia z rażącymi błędami nie będą brane pod uwagę (dysleksja nie jest wytłumaczeniem – błędy w przeglądarce są podkreślane); 7.3 Zaklęcie musi być napisane samodzielnie – udział osób trzecich równa się dyskwalifikacją; Zaklęcie nie może: -zabijać; -wskrzeszać; -rozkochiwać; -zmieniać rasy i tym podobne boskie czary-mary; A teraz część, na którą czekaliście. A mianowicie: nagrody! Autorzy trzech najlepszych uroków wygrają rysunki wykonane przez naszą kadrę sędziowską! Każdy ze zwycięzców (pierwszeństwo ma zdobywca pierwszego miejsca, potem drugiego, a na końcu trzeciego) wybierze osobę, której wykona arta w ramach nagrody; to będą portrety/halfbody wykonane techniką tradycyjną/cyfrową (w zależności od artystki). Oto przykładowe prace, jakie możecie wygrać: Moonlight Porcelanowy Okular Victoria Luna Mam też tutaj małą prośbę… Moonlight i Porcelanka są tutaj jako wolontariuszki – ich pomoc w organizacji nagród jest dobrowolna, przez co jestem im bardzo wdzięczna. Poświęcają swój wolny czas, którego i tak nie mają wiele, więc proszę nie poganiać artystek czy spamić ich skrzynek pytaniem typu “Kiedy dostanę swój rysunek???” do każdej za nas. Dziewczyny tak jak i ja mają życie prywatne w tym wymagające szkoły, a Porcelanka nawet maturę. Tak więc… proszę o cierpliwość i wyrozumiałość. Myślę, że dzięki temu jeszcze bardziej docenicie zdobyte nagrody. Cóż więcej mogę powiedzieć? Pojedynek na czary czas zacząć!
  3. Od pewnego czasu męczy mnie pewne pytanie, które odnosi się do naszej ukochanej Twilight Sparkle — Księżniczki Przyjaźni, a konkretnie do jej książęcego tytułu. Doskonale pamiętamy jak Twilight i piątka (szóstka!) jej przyjaciół — Applejack, Fluttershy, Pinkie Pie, Rainbow Dash oraz Rarity (i ja, Spike!) ocaliły, przy pomocy jednej z najpotężniejszej magii Equestrii, ich macierzysty kraj i sąsiednie państwa przed katastrofą, pokonując wiele straszliwych istot, a kilka z nich nawet zreformowały... Wiemy również, że po wygranej bitwie z Lordem Tirekiem, Twilight Sparkle otrzymała swój obecny tytuł oraz zamek. Skupmy się jednak na samym tytule — Księżniczka Przyjaźni. Kucyk z takim tytułem musiał dokonać wielkich rzeczy przy użyciu właśnie magii przyjaźni. W pewnym sensie musi doskonale znać tą dziedzinę — jakie są fundamenty przyjaźni, jak z niej korzystać, jak ją odbudować... Można tak wymieniać bez końca. Więc przyznanie tego stanowiska musi być dobrze przemyślane, ponieważ gdy wybuchnie konflikt między przyjaciółmi, mogą skierować się do takiego kucyka. Więc kwestię przyznania mamy za sobą. Jednak prawdziwy problem tkwi w pytaniu — na co może pozwolić sobie Księżniczka Przyjaźni? Jakie ma ona zobowiązania wobec Equestrii? Zapraszam do dyskusji
  4. To jest właśnie mój rysunek na konkurs z ostatniej gazetki MLP. Jak wam się podoba? A raczej jak byście go ocenili ?
  5. Panie i panowie, oto poddany korekcie fanfik, który napisałam z myślą o ostatnim Gradobiciu. Opowiada on o tym jak Twilight radzi sobie z trudami edukacji i księżniczkowania. Księżniczka Przyjaźni
  6. Źródło Twilght Sparkle to nie tylko Księżniczka Przyjaźni, ale od niedawna również najwspanialsza ciocia w Equestrii! I jak na najwspanialszą ciocię przystało, zna ona rozmaite sposoby na spędzenie czasu – aby zapewnić frajdę, rozwinąć wyobraźnię, a przede wszystkim czegoś nauczyć. Jednakże nie wszystkie metody na ubarwienie dzieciństwa są zawarte w ksiażkach o wychowywaniu źrebiąt oraz poradnikach cioteczkowania. Mówi się, że najbardziej niekonwencjonalne metody na zabawę wciąż nie są spisane, a jedynie krążą między zainteresowanymi, drogą ustnego przekazu. Na pewno już wiecie co to oznacza! Oto przed Wami nowa gra, w której będziecie wymyślać nietuzinkowe sposoby na bawienie najmłodszej członkini rodziny, księżniczki Flurry Heart! Co do zasad, to miejcie na uwadze bezpieczeństwo księżniczki i na potrzeby gry przyjmijcie, że Sunburst jest zawsze niedaleko, by w razie potrzeby powstrzymać nieświadomą własnej mocy Flurry Heart i zapobiec czemuś złemu Sytuacje będą przeróżne – raz będą to określone miejsca, czas, również klimat, a niekiedy trzeba będzie uspokoić malutką, tudzież wykombinować jak zapewnić jej spokojny sen. Najciekawsze, oryginalne, a przy tym przyjazne, bezpieczne pomysły będą nagradzane punktami! Skoro mamy za sobą początek oraz słowo wprowadzenia, przedstawiam Wam pierwszą sytuację. Mamy przyjemny, zimowy dzień w Kryształowym Imperium. Na zewnątrz nie ma zbyt wielu kucyków, ani zwierzątek. Mamy trochę śniegu, pokryte lodem górki, po których można się ślizgać, prognozy jasno wskazują, że niebawem spadnie świeży śnieg. Plac zabaw jest trochę opustoszały – elementy konstrukcji atrakcji są zimne, niektóre skute lodem, jest wilgotno. Twilight wybrała się na spacer z Flurry Heart, ale chciałaby poprzez zabawę pokazać jej cuda zimy. Jak to zrobić? Czekamy na Wasze pomysły!
  7. Punktem wyjścia rozważań będą wszelakie headcanony oraz przedstawiające je grafiki, jakie możemy odnaleźć choćby an Deviantarcie. Rozchodzi się oczywiście o przyszłą rodzinę Twilight oraz jej potomstwo. Powyżej dwie nieco bardziej znane wizje. Jak widać, nikt nie ma wa wątpliwości, że Twilight będzie miała córeczkę. Najbardziej znana wydaje się Nova Star Sparkle, pegaz. To znaczy, prawie nikt nie ma wątpliwości, gdyż są prace, które realizują wizje wedle której nasza księżniczka w przyszłości doczeka się dwójki dzieci. Jedna z nich to po prostu dodanie do wspomnianej Novy Star Sparkle braciszka – Cresenda. Albo po prostu stworzenie jeszcze innych postaci, bliźniaków. Ta ostatnia praca jest o tyle ciekawa, iż jej poprzednia wersja przedstawiała rodzeństwo jako parę młodych alikornów. Z serialu wiemy już, że jednak narodziny takiego stworzenia są jak najbardziej możliwe. Shining Armor ma córeczkę, więc dla równowagi może rzeczywiście byłoby fajnie, jakby Twilight miała synka? Zdaje się, że to mógłby być pierwszy alikorn-ogier? Ogólnie, co sądzicie o podobnych pomysłach? Czy wszystkie bez wyjątku są nieporozumieniem, czy też ktoś utalentowany potrafiłby stworzyć z tego interesująca historię? Oczywiście, jak w większości przypadków, kanon pewnie zabije headcanon, ale chciałbym w tym wątku popuścić wodze fantazji i porozmawiać na temat przyszłego pokolenia. Oraz szans na nowe alikorny.
  8. Tym razem chciałbym poddać analizie faktyczną moc magiczną naszej bohaterki. Obawiano się, że postać Księżniczki Przyjaźni będzie po swej pamiętnej przemianie zbyt silna, że nie znajdzie się złoczyńca zdolny ją powstrzymać. Jednocześnie, być może nie ma już w niej czego poprawiać, a jej potencjał się wyczerpał. Ale czy na pewno? Ostatnie wydarzenia w serialu wskazują jednak na coś innego – Starlight Glimmer na polu magii wydaje się równa Twilight (o ile nie silniejsza), a finał pokazał, że może ona zostać łatwo zastąpiona. Jasne, dobrze zaplanowana intryga, cierpliwe wyczekiwanie na odpowiedni moment i zaskoczenie zrobiło swoje, ale i tak wydaje mi się, że Twilight powinna móc jakoś „wykryć” obecność Podmieńców. Chociaż z drugiej strony skoro nie uczyniła tego przy okazji pierwszego spotkania z Thoraxem, to dlaczego cokolwiek miało by ulec mianie przy okazji finału? W ogóle, czy to nie dziwne, że do tej pory wciąż NIKT nie opracował czegoś, co pozwalałoby „prześwietlać” Podmieńców? A wracając do tematu, pozostałe księżniczki również padły ofiarą intrygi Chrysalis – czy to z kolei oznacza, że wszystkie alikorny są „słabe”? Pomijając fakt, że skoro tron Chrysalis uniemożliwiał używanie jakiejkolwiek magii, a więc powinien zablokować również moc Podmieńców* (Thorax nie miałby wówczas szans na efektywne podzielenie się miłością i przemianę), okazuje się, że nawet „silniejsza” Starlight Glimmer, a przede wszystkim Discord, bez swojej magii mają nie lada orzech do zgryzienia. Ale z drugiej strony, czy to możliwe by magia Podmieńców (konkretniej – reakcja zainicjowana przez Thoraxa) jako jedyna broń zdolna złamać blokadę Chrysalis była silniejsza niż magia „zwykłych” alikornów? Czy zatem ci nowi Podmieńcy są jeszcze potężniejszymi istotami? Patrząc na te okoliczności, teraz nie chce mi się wierzyć, że kiedyś Twilight dała radę Tirekowi. Widok jej walczącej, używającej poteżnej magii wydaje się trochę abstrakcyjny zważywszy na fakt, że ze Starlight jako taką nie walczyła, a Chrysalis zdołała ją podmienić. Czy w razie nagłej potrzeby Twilight zrzuciłaby królewskie szaty, koronę i zaczęła czarować, śmigać jak za starych, dobrych czasów? Czy byłaby skuteczna? A może jednak alikorny są... Słabe? *Chyba, że to nie jest moc stricte magiczna. Jeśli tak, to w takim razie co to takiego?
  9. Czy w dobie globalizacji, konsumpcjonizmu, a także postępujących zmian w społeczeństwach (niektórzy lubią mówić o degeneracji, zaniku wartości, moralności, czy wręcz ekspansji „ideowego nihilizmu”) przyjaźń ma jeszcze jakieś znaczenie? Rozpatrywałbym to dwojako. Po pierwsze, coraz trudniej znaleźć prawdziwego przyjaciela, za to tych fałszywych jest na pęczki, co zresztą wynika z nieustającej konkurencji oraz ludzkiej zawiści. Coraz częściej się słyszy, że przyjaźń jest mało opłacalna, uczciwość jako taka bywa zgubna, niekiedy staje się synonimem naiwności, słabości. Schemat jest dosyć prosty – jeśli ja nie okażę się „sprytny”, ale spróbuję być „w porządku”, wówczas sam się otwieram na potencjalnych oszustów, cwaniaczków i co gorsza nie będę potrafił im odmówić. Tak więc nie może się obyć bez odrobiny asertywności. Ale z drugiej strony, słyszy się o tym, że przyjaciele potrafią skutecznie zastąpić tradycyjną rodzinę, która to dziś jest w kryzysie. A przynajmniej tak każą nam twierdzić przeróżne środowiska. Chodzi o sytuacje kiedy związki po pewnym naturalnym „zmęczeniu materiału” są podtrzymywane sztucznie ze względu na potomstwo albo pewne przyzwyczajenia, jak również coraz mniej wiążącą instytucję małżeństwa. Jeśli mówimy o prawdziwej, trwałej przyjaźni, gdzie jednak nie ma dalej idących zobowiązań, a zachowana zostaje pewna swoboda, wówczas ludzie dostają to, czego chcą, nie mniej, nie więcej. Zwłaszcza, że rodzina to nie wyłącznie więzy krwi, ale więzi emocjonalne. Co możecie na ten temat powiedzieć? Jakie są wasze doświadczenia? Preferujecie przyjaźń, zwyczajne koleżeństwo, a może jesteście zdania, iż nic nie jest w stanie zastąpić prawdziwej rodziny i mimo zmian oraz ofensywy mniej zobowiązującego stylu życia tradycja wciąż ma się dobrze? No i przede wszystkim, czy istnieją jakieś granice przyjaźni? Kiedy sobie pomagamy, a kiedy już pozwalamy się wykorzystywać? A może lepsza jest samotność we współczesnym świecie, w którym to świecie mamy tyle przeróżnych metod na spędzanie wolnego czasu?
  10. No właśnie. W mojej opinii jeden z ważniejszych zawodów, obarczony niemałą odpowiedzialnością, a przy tym wymagający nie tyle aktualnej wiedzy, co cierpliwości i właściwego podejścia do uczniów, przedmiotu, systemu. Żywot nauczyciela zapewne ma swoje jasne jak i ciemne strony, myślę, że nie zabraknie też tych groteskowych. Zależy od nauczanego przedmiotu, na jakim szczeblu się go wykłada, z kim się pracuje i czy przyświeca temu jakiś głębszy cel. Rozumiecie – praca może być czysto rzemieślnicza, a może być czymś z pogranicza pasji i hobby. Rzadko kiedy, ale jednak. Nie przedłużając, od dłuższego czasu obserwujemy naszą Twilight w roli nauczycielki, która to nauczycielka pomaga poznać nie tylko tajniki magii, ale także przyjaźni. Jest to swego rodzaju ukłon w stronę pierwszych sezonów, kiedy ona sama była uczennicą, zwykłym jednorożcem. Pomyślałem, że z uwagii na ten zwrot akcji warto otworzyć dyskusję na temat Waszych typów nauczycieli – których cenicie najbardziej, za którymi nie przepadacie, jakie postawy Was inspirują i zachęcają do nauki, jakie cechy powinien posiadać dobry nauczyciel. Ja ze swojej strony na razie mogę podzielić się następującymi spostrzeżeniami: 1. Nie podoba mi się typ nauczyciela-działacza W zasadzie nie dotyczy to nauczycieli w podstawówkach czy gimnazjach, w liceum od czasu do czasu taki się trafia (najczęściej z WoS-u). Bywa ich sporo na uczelniach wyższych. Chodzi mi o nauczycieli, którzy bez skrępowania dzielą się swoimi poglądami i preferencjami politycznymi, a nierzadko mieszają to z pracą, przez co niektórzy uczniowe/ studenci mogą być troszkę poszkodowani, bo zadają niewygodne pytania, albo kogoś nie popierają (rozumiecie, nie ma dyskusji, niegroźnej wymiany zdań, tylko agitacja i nachalne przekonywanie do swoich racji). Jest szczególnie źle, kiedy zajęcia od czasu do czasu zmieniają się w reklamę partii albo jakiegoś strajku. Uwierzcie mi, to się zdarza. Uwaga! Wyjątkiem są neutralne działania charytatywne albo warsztaty naukowe. To warto reklamować. 2. Nie lubię nauczycieli nachalnie spoufalających się z uczniami Nie ma nic złego w tym, kiedy dany ktoś nie zatrzymał się w poprzedniej epoce i ogarnia szeroko pojmowany postęp, ale robi się dziwnie, kiedy na siłę stara się być młodzieżowy, zachowuje się kolega z podwórka. Albo po prostu pan/ pani ma już swoje lata, ale udaje, że ma swoje lata minus dwadzieścia pięć i ogółem nie zawsze jest to zbyt sympatyczne. Są tacy. I dosyć szybko potrafią zrazić do siebie ludzi. 3. Nie przepadam za ekspertami od wszystkiego Pamiętam, że przez całą swoją edukację wielokrotnie natykałem się na nauczycieli, którzy sądzili nie tylko, że ich przedmiot jest najważniejszy, ale uważali siebie na kompetentnych również w pozostałych możliwych dziedzinach, a ich stosunek do rozmaitych autorytetów był nad wyraz krytyczny. To się nie tyczy wyłącznie nauczycieli, ale ogólnie nie przepadam za typami, którzy pozjadali wszystkie rozumy i wszystko wiedzą najlepiej. Ten punkt tyczy się również nauczycieli wywyższających się i patrzących z góry na swych uczniów, może nie tyle z dystansem, co jakąś dziwną pogardą. To się trudno opisuje, ale przebywając z nimi ma się wrażenie „małego”, albo „gorszego” człowieczka. To są często ci sami nauczyciele, którzy stosują największą dyscyplinę i którzy są po prostu zimni. Jest to typ, o którym chce się jak najszybciej zapomnieć po skończeniu szkoły. 4. Żandarmi niemile widziani To może za mocne określenie, ale pojawia się w głowie jako pierwsze, kiedy dany nauczyciel po prostu non-stop wydzwania do rodziców uczniów i informuje o każdej negatywnej ocenie, czy uwadze zanim uczeń sam zdąży o tym komukolwiek powiedzieć. Najczęściej wszystko przejaskrawiają, z każdego potknięcia robią tragedię. Jestem zwolennikiem interwencji wtedy, kiedy na horyzoncie widać zagrożenia, kiedy uczeń często nie zjawia się w szkole, bądź kiedy niszczy mienie i powoduje kosztowne straty – czyli kiedy sprawia szczególne problemy wychowawcze. A jacy nauczyciele swego czasu inspirowali mnie do samodzielnego działania? Przede wszystkim tacy, którzy nie próbowali udawać kogoś, kim nie są. Po drugie, nauczyciele z zupełnie ludzkim podejściem do ludzkich spraw. Jest dobrze, kiedy stosują nieco dyscypliny, ale także kiedy potrafią rozmawiać ze swymi uczniami i nie funkcjonują jak maszyny. Czuje się w nich oparcie i że ci ludzie naprawdę mają poczucie misji – a przede wszystkim szanują zawód oraz uczniów, których przygotowują do życia. Po trzecie, są to ci nauczyciele, którzy potrafią interesująco mówić o swoim przedmiocie, a przekazywane informacje nie są takie „suche”, przez co po 30 minutach lekcji okazuje się, że tak naprawdę minęło ich 5. Czyli odwrotnie – kiedy w ciągu 5 minut mija ich tak naprawdę 30, lekcja szybko zlatuje, a ja dowiedziałem się i zapamiętałem wiele, wtedy jest naprawdę pozytywnie. Ale najważniejsze to po prostu umiejętność przyciągania do siebie ludzi motywowania do pracy. Z mojej strony to na razie tyle. Nie chciałbym by pierwszy post w temacie zmienił się w wykład, toteż oddaję wam klawiaturę Na razie bardziej skupiłem się na nauczycielach z obowiązkowych szczebli edukacji, ale później chciałbym popisać nieco o nauczycielach akademickich A tymczasem, jacy nauczyciele Was inspirują? Jakie postawy pochwalacie, a jakie potępiacie? Których nauczycieli wspominacie, a których chcielibyście totalnie wymazać z pamięci?
  11. Teza jest dosyć przewrotna – czy Twilight Sparkle słusznie powinna ustąpić miejsca komuś innemu? Może komuś takiemu jak Starlight Glimmer? A może pora na radykalną zmianę, czyli nowe Mane6, któremu przewodzić będzie właśnie Starlight, wzorem Twilight sprzed jej przemiany w alikorna? Wraz z finałem trzeciego sezonu zamknięto niejedną furtkę dla dalszego rozwoju Twilight. Właściwie, pozostała tylko jedna ścieżka, czyli droga do większej perfekcji. Na przestrzeni kolejnych odcinków pojawił się pałac, kucyki zaczęły ustawiać się w kolejki by zaczerpnąć rady u Twilight, później lawendowa klacz stała się nauczycielką. Innymi słowy, tak jak kiedyś Celestia, tak teraz i ona naucza przyjaźni Starlight, której najbliżej jest właśnie do takiej „nowej Twilight”. Czy rzeczywiście Twilight stała się ewolucyjnym ślepym zaułkiem i nie ma już w niej nic, co mogłoby ulec poprawie? Ewentualnie większa moc magiczna, ale jeśli chodzi o życiowe osiągnięcia, to wydaje się, że tylko męża i dzieci jej brakuje. No i może kolejnych przyjaciół. Czy można wokół niej zmajstrować jeszcze coś interesującego, czy już czas by stała się „nową Celestią”, ze Starlight Glimmer jako „nową Twilight”? Po części to się już dzieje, ale mam wrażenie, że twórcy sami nie wiedzą co robić, więc Twilight jedną parą kopyt stoi w świecie księżniczki-przyjaciółki (regularnej bohaterki), a drugą w świecie księżniczki-mentorki (kogoś, kto raczej pojawia się rzadziej i niekoniecznie bierze czynny udział w poszczególnych wydarzeniach). Jednocześnie, to jest dobry moment na pytanie o Twilight w nadchodzącym, siódmym sezonie. Czego się spodziewacie? Co chcielibyście zobaczyć? I czy postać Twilight Sparkle może zostać bardziej rozwinięta, czy też Waszym zdaniem jest to postać definitywnie skończona?
  12. W sekretnym, zamkowym laboratorium, gdzie Twilight Sparkle prowadzi badania z zakresu magii i technologii, a przy tym spełnia się jako zapalona wynalazczyni, znajduje się machina, która służy do quasi-podróży w przestrzeni czasowej. Oczywiście, ale jak się to ma do Was, zapytacie? Ha! Już wyjaśniam! Otóż dzięki tej maszynce możemy szybciutko przenieść dowolny wątek albo grę do zamku! Mam na myśli rzeczy ze starej biblioteki, a później wspólnego z moimi przyjaciółkami działu. To, co będzie się cieszyło największą popularnością, na pewno znajdzie swą drogę do mojego pałacu. Dziękuję. Temat na propozycje oraz ocenę pracy jest poświęcony całkowicie nowym, bieżącym przedsięwzięciom, zaś niniejszy wątek tym, które działy się w przeszłości, a mają szanse na drugą młodość. Aktualnie, chodzą mi po głowie dwie rzeczy. Pierwsza sprawa to oczywiście Magiczne Pojedynki. Chcielibyście ich powrotu, a przy okazji pewnych zmian, by tchnąć w nie nieco świeżości i usprawnić wymianę zaklęć? Sprawa druga to zabawa „Odgadnij stwora!”. Mam wrażenie, że na dzisiejsze warunki miałaby największe wzięcie. Co Wy na to? Wszystko gotowe! Rzućcie propozycją co można by przywrócić, a my zobaczymy co da się zrobić!
  13. Wstępując w progi tejże Sali, otrzymujecie sposobność do nasycenia oczu licznymi, wyjątkowymi dziełami, powstałymi w wyniku unikalnego splotu magii, sztuki rzemieślnictwa oraz niegasnącej pasji. Ich celem jest upamiętnienie tych, którzy całokształtem swych działań, nierzadko poświęcając mnóstwo czasu i energii, okryli się płaszczem sławy. To dzięki ich wysiłkowi wszelkie inicjatywy zakończyły się sukcesem, a pałac, podobnie jak niegdyś biblioteka, tętnił życiem. Podziwiajcie zatem zebrane pośród ścian Sali Chwały pamiątki! Poznajcie imiona zasłużonych, wyróżnionych przez Księżniczkę Przyjaźni, lub przypomnijcie sobie minione dni, odnajdując siły które pozwolą Wam niezłomnie walczyć o słodką chwałę w przyszłości! ~ Wieszcz Zmierzchu ~ Wiedza to potęga, lecz tylko ci, którzy potrafią posługiwać się nią właściwie będą w stanie dokonać wspaniałych rzeczy. To właśnie oni są mianowani Wieszczami Zmierzchu, jako iż dowiedli swej mądrości, tworząc żywe świadectwa prawdziwej mocy tworzenia. ~ Czcigodny Mędrzec ~ Droga do potęgi jaką niesie za soba wiedza bywa męcząca, nieprzewidywalna. Wydaje się zmieniać każdego dnia, przynosząc nowe troski, ale także chwile wytchnienia. Każdy ma swoją własną drogę, a ślepy los nie jest tu jedynym przewodnikiem. Ci, którzy nie zatracili się w dążeniu do doskonałości i wciąż kroczą krętą ścieżką, uzyskują miano Czcigodnego Mędrca. ~ Pojętny Adept ~ Każdy kiedyś przeżywał początek – czy był to zalążek dzisiejszego „ja” tego kogoś, czy też projekt będący ucieleśnieniem ówczesnych marzeń, to nie jest istotne. Istotne jest tylko to, że nawet na tak wczesnym etapie drogi ku doskonałości ci Pojętni Adepci potrafili się wyróżnić. ~ Złota Iskra ~ Złoty blask pochwycony magicznym zaklęciem i przemieniony w stałą formę skupia w sobie wszystko to, co symbolizuje poświęcenie, kreatywność oraz dobry humor. Ten szczególny klejnot powstaje na cześć tych, którzy swą obecnością i aktywnością tchnęli nowe życie w komnaty tegoż pałacu. ~ Błękitna Iskra ~ Iskra o barwie błękitu, choć powtaje tak jak ta złota i skupia w sobie podobne wartości, to jednak oznacza coś innego. Mianowicie, nieprzemijającą chęć dążenia do celu połączoną z umiarkowaniem i zdrowym rozsądkiem. Błękitne Iskry noszą imiona tychże wytrwałych, kreatywnych istnień, które jednak nie ujawniły charakterystycznego „nerwu” I dobrze – wszakże każdy jest wyjątkowy na swój sposób. ~ Brązowa Iskra ~ Powiadają, że brązowa barwa emocji skupionych w tej iskrze pochodzi od zbyt wysokiej temperatury, która towarzyszy magicznej inkantacji. Początkowo iskra przybiera barwę złotą, jednak zaczyna jaśnieć coraz bardziej i bardziej, aż ulega „spaleniu”. Brąz reprezentuje zatem wspaniałe chęci, godne pochwały plany, olbrzymi zapał oraz siłę. Niech ulotna konsekwencja i kontrola nad umiejętnościami będzie zachętą do dalszego doskonalenia się! ~ Księga Wielkiego Maga Equestrii ~ Ten oto leksykon magii i alchemii wręczany jest tym, którzy swą niezwykłą moc wykorzystali do pomocy innym – aby również oni mieli szansę dowieść odwagi, potęgi oraz mądrości, pośród Aren Magicznych Zmagań. Księżniczki uwielbiają cieszące oko, emocjonujące pojedynki, dlategoteż chętnie wypisują swe dedykacje dla magów, którzy odpowiadają za te wspaniałe widowiska. Taka księga to prawdziwy dowód uznania. ~ Srebrny Amulet ~ Władczynie Equestrii nie mogły jednak zapomnieć o śmiałkach, bez których nie rozegrałaby się choćby jedna magiczna batalia. Używając swej magii, stworzyły one cudowne amulety – dowód wielkiej mocy, hartu ducha oraz bystrości. Srebrnymi Amuletami księżniczki nagradzają tych, którzy zwyciężyli w trzech magicznych pojedynkach. ~ Złoty Amulet ~ Naturalnie, kiedy magiczne pojedynki zyskały na popularności, a do bram aren pukało coraz więcej i więcej żądnych uwielbienia śmiałków, księżniczkom nie pozostało nic innego jak stworzenie nowych amuletów. Te wspaniałe, szczerozłote trofea są nagrodą dla tych, którzy odnieśli zwycięstwo w pięciu magicznych pojedynkach. ~ Platynowy Amulet ~ Ten wyjątkowy, rzadki amulet ponoć jest koncepcją samej księżniczki Luny, a który to koncept bardzo przypadł do gustu Celestii i pozostałym czcigodnym władczyniom. W tymże artefakcie skupiona została kosmiczna materia oraz mrok nocy. Tylko oczy tych, którzy zwyciężyli w ośmiu magicznych pojedynkach były w stanie się przez ów mrok przebić. ~ Statua Glorii ~ Piękno tejże statuy jest już niemal legendarne. Ten cudowny twór jest efektem pracy najznakomitszych artystów, boskiej magii księżniczek oraz pasji, która zaprowadziła najpotężniejszych magów najpierw na wyżyny swej mocy, a później szczyt magicznych zmagań – zwycięstwo w Turnieju Magicznych Pojedynków. Chwała im! ~ Statua Uznania ~ Choć zwycięzca Turnieju może być tylko jeden, nie wolno zapominać o tych, którzy na zawsze zostali zapamiętani przez spragnionych wrażeń entuzjastów magii i czarodziejstwa, wsławiając się nie tylko mocą, czy stylem, ale także... Poczuciem humoru! To właśnie dla nich – uwielbionych przez publiczność – zostało wykonane to trofeum. ~ Klejnot Uznania ~ Ten niezwykle rzadki szlachetny kamień jest spotykany wyłącznie w nasyconych naturalnymi minerałami podziemnych grotach Kryształowego Imperium. Tylko dzięki oku Elementu Szczodrości byliśmy w stanie wydobyć go spod lodu, a nadzwyczajna precyzja tej klaczy uczyniła z niego trofeum, które otrzymali ciepło zapamiętani uczestnicy i uczestniczki Turnieju Magicznych Pojedynków. ~ Order Uznania ~ Ten wyjątkowy medal otrzymują ci, którzy również zdołali zapaść w pamięć publiczności. Choć nie dopisało im szczeście, a moc magiczna musiała ustąpić silniejszym, nigdy nie zapomnimy o ich sportowej postawie oraz godnym podziwu duchu walki. ~ Ogniste Piórko ~ To wyjątkowe piórko niesione jest magią inspiracji pochodzacą od przebudzonego umysłu twórcy, przebudzonego przez bogactwo przeczytanych ksiąg, poznanych światów. Natchnienie pochodzi z małych rzeczy i ci twórcy wiedzą jak spożytkować tę energię na porywającą historię – taką, która daje zwycięstwo w konkursie literackim. ~ Indygowe Piórko ~ Piórko indygowe symbolizuje natchnienie przychodzące nocą. Twórcy opowiadań znają doskonale uczucie, kiedy impuls przychodzi nagle, ręka sama chwyta za pióro, a chwilę później myśli zostają przelane na papier. Przypływ natchnienia bywa jednak okupiony nieprzespaną nocą i apatią za dnia, co pozostawia skazę na napisanych dziełach. ~ Pąsowe Piórko ~ To delikatne piórko skupia w sobie śmiałe myśli i nietuzinkowe pomysły, które jednak w większości pozostają skryte pod grubą pierzyną niepewności. Jest to symbol bujnej wyobraźni i niecodziennego uroku, ale także pewnej blokady, którą każdy początkujący twórca musi sforsować, zanim zacznie pewnym krokiem dążyć do perfekcji. ~ Złote dziełko ~ To niewielkie, acz niezwykle urokliwe dziełko zostało odlane z niezwykłą precyzją, tuż zanim zostały mu nadane odpowiednie kształty, wraz ze szczegółami. Złoty blask daje znak, że jego posiadacz wsławił się artystycznym nerwem. ~ Srebrne dziełko ~ Jest na czym oko zawiesić – połyskująca w świetle srebrna statuetka doskonale wkomponuje się w każde otoczenie, przypominając swemu posiadaczowi czy posiadaczce o słodkim smaku zwycięstwa. Nie byłoby ono możliwe bez zmysłu artysty. ~ Brązowe dziełko ~ Dziełko to ma w sobie pewną aurę dostojności, najlepiej pasuje do tradycyjnych teł, nacechowanych ciepłymi barwami. W takich oto warunkach artysta tworzy sztukę, która daje mu uznanie, pewien rozgłos. Brąz statuetki nieustannie mu o tym przypomina. ~ Lawendowa figurka ~ Ta wyjątkowa, nasycona magiczną materią figurka jest wyróżnieniem dla każdego, kto wprawdzie nie zajmie żadnego miejsca na podium, ale stworzy dzieło obok którego nie da się przejść obojętnie. Czyżbyśmy zapomnieli o jakimś wyróżnieniu? A może ktoś postanowił zmienić swój nick? Braki i pomyłki możecie śmiało zgłaszać tutaj.
  14. Witajcie w zamkowym salonie księżniczki Twilight Sparkle! Jest to prywatny salon, w którym Twilight przyjmuje gości, a także udziela indywidualnych nauk z zakresu magii oraz przyjaźni. Jest to też miejsce, w którym może w spokoju skosztować deseru, albo rozsiąść się w fotelu i oddać lekturze. Ale! Jest to także przytulne i gustowne miejsce, w którym każdy może zadać Twilight dowolne pytanie. Uwaga – „dowolne” wprawdzie znosi wszelkie granice, ale miejcie na uwadze, że na niemądre, idące za daleko pytania księżniczka nie musi odpowiadać, a złe zachowanie może zostać ukarane przez moderację. Tak więc, zachowujcie się Odpowiedzi będą również w tym wątku. Ustalone zostało, że w ten sposób będzie prościej, a i forma dialogu zostanie lepiej zachowana. Na co zatem czekacie? Pytajcie i rozmawiajcie!
  15. Oto przed Wami nowa galeria, gdzie znajdziecie wszelakie inne rzeczy związane z Twilight Sparkle – przytulanki, figurki, wycinanki, drukowanie 3D, szeroko pojmowane rękodzieła i inne materialne wyrazy uwielbienia dla naszej księżniczki! Zasady są bardzo podobne jak w zwykłych galeriach – obrazki/ filmiki chowamy w spoilerach, przy czym jeden obrazek = jeden spoiler. Na jeden post niech przypada pięć rzeczy. Oczywiście zakazane jest zamieszczanie w niniejszej galerii wszelakich treści gore, czy też takich, które powiększają pewną część ciała (saucy i clop są be, jeśli skarpety nie będą budzić powszechnego oburzenia to będę je tolerować). To ma być ogółem przyzwoita galeria, ok? Zaczynamy! Źródło Źródło Źródło Źródło Pozdrawiam!
  16. Witam w nowej galerii poświęconej naszej Twilight Sparkle, obecnie Księżniczki Przyjaźni. Choć pewnie zdążyliśmy przyzwyczaić się do skrzydeł, to jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by od czasu do czasu zamieścić tu coś, co przypomni nam o czasach, kiedy Twilight była zwyczajnym jednorożcem. Dokładnie tak. Uwielbiam wspominać szkołę, fakultety i egzaminy. Zdobywanie wiedzy było wspaniałym, ponadczasowym doświadczeniem. Dzisiaj to już nie to samo. Przeczytałam już prawie wszystko! Jeśli alikorny rzeczywiście są długowieczne, a nowe dzieła powstają przez cały czas, to przypuszczalnie tytułów do czytania prędko ci nie zabraknie. Musisz tylko okazać trochę cierpliwości. Och, tylko nie zaczynaj znowu z tą długowiecznością. Czytałam już o tym i to nie taka prosta sprawa, naprawdę! Cóż, przekonamy się. A na razie, zapraszam do nowej galerii. Ale zanim nakarmimy oczy dziełami sztuki, mam kilka uwag. Po pierwsze, proszę chować obrazy w spoilery. Po drugie, proszę o maksymalnie pięć dzieł per post. Jeden spoiler to jedno dzieło. Dokładnie. Przyjemności warto smakować w mniejszych porcjach – wtedy trwa dłużej. Trzecia sprawa to treści. Motywem przewodnim ma być przede wszystkim nasza księżniczka, dozwolone są jej humanizacje, czy grafiki wykonane w klimacie Equestria Girls, jednakże surowo się zabrania treści pornograficznych, epatujących przemocą i narządami wewnątrznymi, tudzież nawiązujących do wysokich podatków. To o podatkach traktujcie z przymrużeniem oka. Hoffman wie, że są nieuniknione, ale nie może się z tym pogodzić. No i rzecz ostatnia – byłoby dobrze, gdybyście podawali źródło grafik i starali się unikać powtórek. Coś jeszcze? Chyba nie. Źródło Źródło Źródło Źródło Czy najlepsze zostawiłem na koniec? Źródło Pozdrawiam!
  17. Witajcie! W tymże wątku możecie dzielić się własnymi pomysłami na nowe eventy, konkursy, czy też dyskusje. Jeśli chodzi Wam coś po głowie, a nie jesteście pewni czy nadaje się to do właśnie tego działu, możecie zapytać tutaj. Poza tym, temat ten służy również do oceniania mojej pracy, no i jest to też miejsce na uwagi organizacyjne, merytoryczne albo estetyczne. Jestem przekonany, że nie potrzebujecie już żadnych dodatkowych wyjaśnień, zatem czekam na Wasze opinie i koncepcje.
  18. Jest to miejsce, gdzie w pierwszej kolejności będą ogłaszane ważne sprawy dotyczące działu oraz jego organizacji. Czy to rozpoczynający się, czy zmierzający do końca konkurs, nadchodzący event, albo mniejsza lub większa zmiana – dowiecie się o wszystkim. Na początek mogę z czystym sercem obwieścić, że pałac został wreszcie otwarty, a na dniach pojawią się dla Was nowe wątki. Jeśli będziecie chcieli aby przywrócić coś z poprzednich wersji działu, do tego służy machina czasu. Poza tym, chciałbym podlinkować wspaniałego człowieka, który stworzył oryginalną grafikę z której powstał obrazek powitalny – kliknij!. To jest świetne, koniecznie sprawdźcie galerię! Śmiało przedstawiajcie swoje własne propozycje, uwagi i opinie w tym temacie. Liczy się każdy godny dyskusji pomysł, a dla mnie, jako opiekuna, niezwykle istotna jest każda merytoryczna ocena, czy uwaga odnośnie prowadzenia działu. Coś jeszcze? Chyba nie. Zatem pozdrawiam ciepło i w imieniu naszej Księżniczki Przyjaźni zapraszam do eksploracji pałacu. Do napisania!
  19. Witajcie kochani! Nawet nie macie pojęcia jak bardzo się cieszę, że wreszcie Was widzę i to w odnowionym zamku! Jak się macie? Jak pewnie zauważyliście, bardzo wiele się zmieniło, ale ufam, że szybko się tu odnajdziecie. Jeśli mam być zwięzła, postawiliśmy na nowe rzeczy, ale jeśli tylko tego zapragniecie, przywrócimy wybraną przez Was zawartość! Zależy mi na – a jakże – merytorycznych dyskusjach, dobrej atmosferze i przede wszystkim Waszej obecności. Cóż. Czujcie się jak u siebie. Aczkolwiek, nie za bardzo. Ekhm... Może to jest odpowiedni moment, by Opiekun przedstawił Wam kilka obowiązujących tu zasad. A, dziękuję! Generalnie, w dziale Twilight, jak na całym forum, panuje... Regulamin forum! Nie jest to zbyt szokująca niespodzianka, ale pomyślałem, że to będzie dobry pierwszy punkt. Drugi punkt, to wątki. Macie pełną swobodę zakłądania własnych dyskusji oraz gier o ile nie godzą w regulamin forum i o ile wiążą się jakoś z postacią Twilight Sparkle, czy tematyką przyjaźni, nauki, tudzież księżniczkowania. Nie zapomnijcie upewnić się, że nikt wcześniej nie założył podobnego wątku. Jeśli chodzi o tematy ze starego działu, możecie je zgłaszać w wechikule czasu. Punkt trzeci to grafiki. Ogółem, uprasza się o chowanie wszelkich obrazów w spoilery. Dotyczy to również królewskiej galerii. Podobnie mają się sprawy z filmami. Punkt czwarty to pytania do naszej księżniczki. Istnieje jeden wątek, w którym możecie zadawać pytania i w którym Twilight będzie Wam odpowiadać, nawiązując swego rodzaju dialog. Użytkownicy NIE mogą odpowiadać za nią, ani zakładać oddzielnych wątków na pytania. Te mogą zostać założone tylko przez Opiekuna działu i tylko w przypadku określonego eventu. Punkt piąty to kolorek. Zarezerwowany jest tylko dla Opiekuna Działu i oznacza samą Twilight Sparkle. Punkt szósty to Wasza pomoc. Obojętnie czy macie na oku konkurs, event, czy magiczny turniej, możecie napisać do mnie na PW, albo w odpowiednim temacie. Wspólnymi siłami organizacja czegokolwiek w dziale będzie jeszcze łatwiejsza. Punkt siódmy to zabronione treści. Od krwi i flaków, poprzez erotyki wszelakie, na przekrętach kończąc. Punkt ósmy? Nie ma punktu ósmego. A przynajmniej, póki nie wymyślę czegoś nowego. Pamiętajcie – ostatnie słowo zawsze należy do moderacji i naszej drogiej Księżniczki Przyjaźni! Dziękuję. Zatem, zapraszam do odkrywania pałacu i pisania!
  20. Zatem się pytam ja, po raz trzeci, dlaczego biblioteka Twilight Sparkle jest wciąż zamknięta? Cóż to za zdrada? Nikt nie chce prowadzić tego działu, czy może brak funduszy na odbudowę?
  21. Witajcie Bronies Przychodzę tutaj do was z wyjątkowo ważną sprawą Fandom po woli zaczyna chylić się ku upadkowi () ale można coś na to poradzić Zresztą co ja tu wam będę wypisywał Sami zobaczcie! https://www.youtube.com/watch?v=_sdN59VceXM
  22. Witajcie, chciałbym zaprosić was na kanał, który istnieje pod nazwą ,,Moje Małe Teorie'' Na kanale tym będą tytułowe teorie, topki i wiele więcej! Macie tutaj link do kanału: https://www.youtube.com/channel/UCxb5TUS4Hu9ek2mMQPKz2Hg I do zwiastunu kanału dla leniwych (tam jest mówione co u nas znajdziecie): https://www.youtube.com/watch?v=ZcB51Pmo9yY Jak kogoś to nie zachwyca () to niech poczeka do środy, bo wtedy będzie pierwszy film Dodam od razu, że filmy będą dwa razy w tygodniu, bo na tym pierwszym odcinku jest, że widzimy się za tydzień. Filmy mogą być dosyć krótkie, to też postanowiliśmy, że będą dwa razy w tygodniu. Żegnam i miłego oglądania naszych filmów
  23. Szukam takiego tematu, szukam i nie ma! Jak to? Jest temat o najlepszej postaci z CMC, ale co z mane 6? Nie rozumiem braku takiego tematu. Dlatego zakładam ten. Ja wybieram Rarity, ponieważ Twilight, która była moim ulubionym bohaterem straciła trochę charakteru po dostaniu skrzydeł. Z Pinkie za bardzo kombinują, a mogłaby pobić Rarity, a choć inne bohaterki naprawdę lubię, to nie mają najmnejszych szans wygrać w mojej liście. Rarity, dzięki jej zachowaniu, osobowości i sposobie bycia trafia u mnie na szczyt. A wy kogo najbardziej lubicie? Głosujcie, a potem uzasadnijcie swój wybór!
  24. Zanim przejdę do rzeczy, pragnę podziękować grupie wspaniałych ludzi, którzy przed premierą poświęcili swój czas na przeczytanie tekstu, poprawki oraz rady wszelakie, które doprowadziły opowiadanie do obecnego kształtu, z którego to jestem bardzo zadowolony. Chodzi oczywiście o Arekeena, GoForGolda, Grento oraz Johnny’ego, którym z tego miejsca serdecznie dziękuję za pre-reading, wszystkie sugestie oraz korektę tekstu. Dzięki ich wsparciu oraz chwilowej łaskawości ze strony czasu, prezentuję Wam dzisiaj nowego fanfika… No właśnie… Niby nowa historia, ale patrząc na tagi, nadal bez rewolucyjnych zmian ;P Dzień, w którym Trixie powiedziała prawdę [Z] [Slice of Life] [Sad] Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII Rozdział IX Epilog Życie niegdyś “Wielkiej i Potężnej” Trixie wisi na włosku, gdy po pasmie upokorzeń, zostaje zmuszona do wegetacji. Kiedy wydaje się, że nie ma już dla niej ratunku, pojawia się iskierka nadziei. Zrządzeniem losu, owa iskierka nosi imię Twilight Sparkle. Nie potrafiąc dłużej tłamsić w sercu przykrych wspomnień, Trixie decyduje się poprosić najmłodszą księżniczkę Equestrii o pomoc. Jednakże, decyzja ta wiąże się z tajemnicą, która ujawniona w nieodpowiednim momencie może zniszczyć długo budowaną przyjaźń między Powierniczkami Elementów Harmonii. Czy Twilight Sparkle, teraz jako księżniczka, sprosta nowemu wyzwaniu? Czy Trixie ostatecznie pokona swoje słabości, a przyjaźń wyleczy jej rany? Czy zwyciężą obie, czy też jedna z nich na zawsze rozstanie się z całym dotychczasowym życiem? Tradycyjnie, na otwarcie zamieszczam prolog i pierwszy rozdział. Ukazały się nieco później, niż pierwotnie sobie wyobrażałem, ale są Zapraszam zatem do lektury. Pozdrawiam!
  25. Kiedyś, jeszcze zanim świat usłyszał o czwartej generacji „My Little Pony”, zdarzyło mi się przeczytać ciekawy komentarz, pod jednym z filmów pewnego zagranicznego YouTubera. W wolnym tłumaczeniu i łamaną polszczyzną, brzmiał on mniej więcej tak: „Każdy z nas jest [email protected]&%# nerdem ;PPP” Oczywiście, wygumkowany epitet nie miał na celu nikogo obrazić. Chodziło wyłącznie o nawiązanie do prezentowanego w filmach tegoż YouTubera języka Niemniej, coś w tym jest. Chyba każdy z nas jest w jakimś sensie, w jakimś stopniu "nerdem". Czy częściej w sensie pozytywnym czy negatywnym, to już ocenia otoczenie… Albo my sami, z perspektywy czasu. Niemniej, chciałbym to w tym wątku sprowadzić do obsesji. Hobby to jednak raczej pozytywne określenie, natomiast czyjaś obsesja może być zarówno pozytywna, jeśli wyróżnia się, ale pozostaje w granicach dobrego smaku, jak i negatywna, kiedy staje się chorobliwa, natarczywa, wykracza poza granice, które ogół uznaje za „dobre”. Słówko to zawarłem w cudzysłowu, ponieważ często bywa również tak, że to my sami wyznaczamy sobie granice, które uznajemy za dobre, a kiedy mamy silną osobowość i nie przejmujemy się tym, co powiedzą inni, nasza prywatna obsesja nigdy nie wyda się negatywna. Wszak chyba każdy dąży do tego, żeby czuć się dobrze? A zatem, moi drodzy, chciałbym otworzyć dyskusję na temat naszych obsesji, rzeczach na punkcie których mamy bzika (ależ przestarzałe określenie ;P), którym potrafimy się oddawać bez pamięci, a niekiedy nawet uczynić z tego dobry materiał na własną telewizję internetową. Kiedy możemy mówić o hobby, a kiedy o obsesji? Jak to się łączy z żywotem kolekcjonera/ kolekcjonerki czegoś? Dyskutujemy.