Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Ja wraz z ekipą na ostatnim MLK chodziliśmy w specjalnych kucykowych koszylkach dwustronnych po całym żywcu. Byliśmy w barach, w kinie i tylko się uśmiechali ludzie, czasem zdjęcia robili z ukradka. Na większość meetów cotygodniowych chodzę z plecakiem obłożonym przypinkami i jeszcze nikt nie zwrócił na to uwagi, nikt nie zaczepił. Za to mój kolega, który nosi przypinkę non stop został raz zaczepiony w tramwaju przez nieświadomego broniacza.

Inny kolega podczas zwiedzania Krakowa został zaczepiony przez fajną laskę z obsługi Wawelu z pytaniem, gdzie można dostać taką fajną koszulkę z Luną, bo by kopiła swojemu "chłopakowi". Byłem przy tym i potwierdzam. Wyrywanie na kucykową koszulkę jest możliwe!

Na prawdę niema się czego wstydzić. Już nie raz wracałem czy to pociągiem czy komunikacją miejską z kucykowymi gadżetami. W pracy pije z kucykowego kubka. Ludzie są wyrozumiali, trzeba to jedynie dostrzec.

  • +1 2
Napisano (edytowany)

Jakbyście kiedyś wpadli do Kielc to radzę się nie pokazywać w kucykowych ciuchach, to się może źle skończyć xD Zwłaszcza na niektórych osiedlach.

Edytowano przez Maniek
Napisano (edytowany)
godzinę temu Maniek napisał:

Jakbyście kiedyś wpadli do Kielc to radzę się nie pokazywać w kucykowych ciuchach, to się może źle skończyć xD Zwłaszcza na niektórych osiedlach.

 

Na których? Chętnie się tam przejadę.

Edytowano przez Phosky
×
×
  • Utwórz nowe...