Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Moi drodzy mam do was pytanie. Każdemu się zdarzało pominąć prawe na rzecz kłamstwa. A więc nasuwa mi się pytanie. 

Co wolicie gorzki smak prawdy czy słodki zakazany owoc  kłamstwa. 

Aj: No fajer nie spodziewałam się po tobie takiego rozmachu.

Napisano (edytowany)

Idąc za słowami Jacoba Hargreave'a: "Przyznaję, oszczędnie wydzielałem prawdę." ujął bym to tak: czasami faktycznie wolę nie wiedzieć za wiele o niektórych sprawach, zwłaszcza gdy dotyczą nie mnie osobiście. Zaś w przeciwnym przypadku, bardzo szanuję ludzi szczerych wobec mnie, choćby ich słowa miały by mnie ranić do żywego. Pod warunkiem oczywiście, jeżeli krytyka/pochwała czy opinia o mnie jest obiektywna i w jakikolwiek sposób konstruktywna, a nie jest po prostu zwykłym hejtem.

Edytowano przez Chip
  • +1 2
Napisano

Ja zawsze wolę znać prawdę. Nawet jeśli jest bolesna, aleeeee...

 

Zarzucę przykładową sytuacją. Druga Wojna Światowa, ukrywacie przerażoną rodzinkę Żydów (czy żydów, nie wiem już które jest które) w piwnicy i SSmanowi kłamiecie, że nie widzieliście żadnych żydów. Cóż, skłamaliście. Ale to dobrze czy źle?

Napisano (edytowany)

Jeżeli kłamstwo może uratować komuś życie to trzeba. Dobrze byś wtedy postąpił.

Po prostu trzeba zachowywać sie lojalnie

 

Kiedyś ktoś dał mi taką rade

Edytowano przez mknod
Napisano

Ja sądzę, że wszystko zależy od sytuacji, przekonań i empatii... mimo iż ja staram się jak najczęściej mówić prawdę to zdarzają się sytuacje gdzie po prostu nie chce zranić drugiej osoby lub chce po prostu być dla niej miły. :) 

 

Dnia 23.07.2017 o 11:52, mknod napisał:

Jeżeli kłamstwo może uratować komuś życie to trzeba.

Zależy co ta osoba zrobiła, bo jeśli kogoś zabiła no to sądzę że lepiej powiedzieć prawdę niż bronić taką osobę od sprawiedliwości... 

  • +1 1
  • 1 year later...
×
×
  • Utwórz nowe...