SebastianRichCountryOwner

Brony
  • Zawartość

    525
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

204 Świetna (Great and Powerful Reputation)

2 obserwujących

O SebastianRichCountryOwner

  • Ranga
    Nastoletni kucyk

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier

Ostatnio na profilu byli

2344 wyświetleń profilu
  1. Jak oglądałem ten odcinek za pierwszym razem, to faktycznie poczułem się rozczarowany, ale gdy oglądałem go już ponownie, znając zakończenie, to już było o wiele lepiej. Skupiłem się na komizmie sytuacyjnym i detalach i wyszło z tego całkiem przyjemne widowisko. Gdy się zapomni, że ten odcinek nie miał być epicką zemstą Krysi, to jest naprawdę super.
  2. Niestety koleżka podebrał jedną z ładniejszych waifu w tym serialu, co jest dość dużą stratą. Choć ja akurat typka dosyć lubię, nie był dla mnie denerwujący ani nic. Nawet dostrzegam w nim pewne swoje cechy Ale skoro Maud jest przy nim bardzo szczęśliwa, to dobrze, że jest tak nie inaczej. Miłości się nie wchodzi w drogę. Ogółem odcinek całkiem przyjemny, lubię do niego wracać. Ironią jest, że Pinkie Pie trafiła na kogoś, kogo znielubiła i nie jest on złodupcem
  3. Muszę powiedzieć, że nie przepadam za tym odcinkiem. Jakoś on jest mało w klimacie tego serialu. Podobało mi się oczywiście kilka rzeczy, w tym klacz z jej naturalnym zapachem Nie zapałałem jakąś wielką sympatią do rodziców głównych bohaterów, może też po prostu problem przedstawiony w odcinku jest mi obcy i nie utożsamiam się z nim. Pewnie też ogólny brak Mane6 i inna lokalizacja powoduje, że odcinek nie pasuje klimatem do serialu. Moje odczucia są czysto subiektywne.
  4. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja to uważam za słabsze od "Zapomnianej przyjaźni" Ta część jakoś tak mnie nie porwała jak poprzednie, chyba motyw główny nie był w moim guście, choć też wolę, kiedy odcinki "Equestria Girls" dzieją się w szkole. Było dużo dziewczęcych rumieńców i Megan z 1. generacji kucy
  5. Najwyraźniej mam opóźniony zapłon, bo zacząłem się domyślać dopiero od momentu, gdy zaczął Spike'a wykorzystywać do usługiwania
  6. Po raz pierwszy w życiu Spike'a pojawia się postać, która mówi mu, że jest jego ojcem i wtedy to brzmiało wiarygodnie, dlatego nie dziwię się jego głupawce. Sam dałem się nabrać naprawdę wierząc, że jest brakującym elementem układanki serialu.
  7. Finał jak dla mnie był kozacki! Pełen niesamowitych zwrotów akcji, dobrze poprowadzonych wątków, fajna antagonistka, powrót Tireka, rasista się nawrócił. Proporcje wszystkiego były odpowiednie. Było epicko! Jestem zachwycony W zasadzie inni się już powiedzieli ogółem to, co mi leży na sercu i zgadzam się z poglądami TheSilverCheesa co tego, jak pokazali Cozy. Aha, i też byłem nieco rozczarowany tym Tartarem. Faktycznie to był bardziej zwierzyniec, niż więzienie dla najgorszych oprychów. I z każdym kolejnym finałem nie mogę się nadziwić, jak ten czas przelatuje. Czuję się, jakbym dosłownie poprzedniego dnia oglądał finał poprzedniego sezonu (swoją drogą słabszy od tutaj omawianego). Zacząłem ten serial oglądać od finału 4. serii, gdzieś tak, a odcinki zacząłem regularnie śledzić na bieżąco od 5. serii, czyli od pojawienia się Starlight. Niby to taki kawał czasu minął, ale ja czuję, że to było tak niedawno. Swoją drogą, całkiem sprawnie wypuszczono w Polsce odcinki tej serii. Praktycznie wszystko za jednym zamachem, bo w poprzednich seriach bywało inaczej. Trochę przeraża mnie myśl, że to już tylko jedna seria została, ale z drugiej strony to dobrze, bo nie ma co ciągnąć w nieskończoność.
  8. Kurczę! Strasznie się napalałem na ten odcinek, myślałem, że poznamy rodziców Spika, a tu taki klops Czyli jesteśmy w punkcie wyjścia. Tak w skrócie można opisać moje przemyślenia.
  9. Czy smakują ci inne owoce, niż jabłka?
  10. Oczywiście, że to nie Wikingowie, wiedziałem od początku, dla mnie, to zawsze było coś za wzór azjatyckiej kultury, jaki = Himalaje i nazwa państwa z końcówką "istan". Poza tym i tak jest za dużo Skandynawii w amerykańskich kreskówkach Widzę, że nareszcie jest odcinek, który podoba się gawiedzi. A fakt, odnoszę wrażenie, że dawno nie było Pinkie Pie
  11. Lubię ten odcinek, bo jest zdominowany przez dwie klacze z Mane 6, których aktorki dubbingowe najlepiej mnie znają w realu i dzięki temu mogłem się nasłuchać ich pięknych głosów Rarka i Rainbow Dash należą do moich ulubienic. Kłótnia była dosyć denna, a zagadka była dla mnie oczywista na długo przed rozwiązaniem, ale seansik miałem przyjemny. Mam wrażenie, że ta seria nie ma lekko.
  12. Rety, jak przeczytałem komentarze na temat odcinka i zażartą dyskusję, to czuję się jak odmieniec, bo mi się seans bardzo podobał. Była nowa tożsamość Rarity, najlepsza rzecz w tym odcinku, powrót bliźniaków, dużo Twilight, którą bardzo lubię, był nawet Brodaty, motyw ze szkołą ciekawy. Ech, mi nie wiele trzeba, by odcinek się podobał.
  13. Czy tylko mi zabrakło konfrontacji Discorda ze Spitfire? W sumie nigdy nie było takiej sceny i bardzo chętnie bym to zobaczył
  14. Przyznam się, że na ten odcinek obok skrzydeł Spika, napalałem się najbardziej z tej serii. Oglądało się go emocjonująco, gdy nie wiadomo było, jak to się potoczy. Ale w finale nadzieje i napięcie prysły. Myślałem, że domkną tu wątek Królowej Podmieńców. W gruncie rzeczy czuję się rozczarowany. Praktycznie Christalis została w tym samym miejscu, gdzie była na początku odcinka i w końcówce finału 6. serii. Z całego planowania wyszło nici. Kiszka jak na takiego antagonistę. Mimo to fajnie się oglądało, choć wyobrażałem sobie to inaczej. I pewnie teraz trzeba czekać kolejne półtora sezonu na jej powrót
  15. Ale ja go obejrzałem właśnie, tylko gościu przytacza mi o użyteczności Spika ze skrzydłami w przyszłych odcinkach.