Skocz do zawartości

(wiej007) W imię śmierci i spoczynku!


Recommended Posts

Napisano

Nagle światło żarówki rozjaśniło pomieszczenie.

- Niespodzianka! - krzyknęła masa kuców stojących w około Shadowa.

Czerwonym światełkiem okazała się świeczka zasłonięta balonikiem. Za stołem stała Pinkie Pie która dawała znaki kopytkami na włączenie muzyki, Twilight stała obok, lekko zmieszana i zdziwiona patrząc na wygibasy swojej przyjaciółki Pinkie. Rarity wzięła nuż i z niewiarygodną dokładnością zaczęła kroić wielkie, niebieskie, trzypiętrowe, owocowe ciasto. Pierwszy kawałek wręczyła Shadowowi, jednak chcąc pokroić resztę, kucyki rzuciły się na nią próbując dorwać się do łakoci i ewentualnie na własne kopyto pokroić ciasto.

Nagle z tłumu wyskoczyła podskakująca Pinkie Pie, praktycznie lecąc w stronę Shadowa spytała.

- I jak się podoba impreza powitalna Shadow?

  • Odpowiedzi 231
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Byłem zszokowany... za dużo kucyków wokół mnie... o wiele za dużo. Czułem jak moje serce bije... ze strachu... to było coś nowego gdyż prawie nigdy się nie bałem.

-Nie wiem. Na razie mam jedno pytanie. Gdzie jest łazienka?

Napisano

Poszedłem do łazienki i zamknąłem drzwi. Zacząłem obmywać twarz, patrzyłem w lustro. Czułem na siebię nie pewność, nie lubiłem być w obecności aż tylu kucyków to doprowadzało mnie do szaleństwa. Ponownie przemyłem twarz.

-To nie miejsce dla mnie... -powiedziałem sam do siebie szeptem.

Napisano

-Wiesz że nie lubię towarzystwa kucyków. Mogę być obok 3 lub 4 kucyków... czasami może nawet 5... ale tam gdzie jest ich więcej niż 15... dostaje nerwicy... samotność, odosobnienie oraz złe kontakty z innymi sprawiły że jestem jak zdziczałe zwierze i dobrze o tym wiesz... nie czuję się tu dobrze... muszę... muszę stąd iść...-ponownie przemyłem twarz, miałem wrażenie że z nerwów jestem cały sztywny, nawet żyły na szyi mi wychodziły.

Napisano

- Shadow, czas się zmienić. Nie sztuką jest okazywać strach, tylko go pokonywać! Ruchy na parkiet! - krzyknął duch i zaczął wypychać brata widmowymi kopytami, aż dopchała go do drzwi łazienki.

Napisano

-Wybacz Felicjo... ale tego nie zrobię... nie można zmienić się w jeden dzień, na to potrzeba lat. A teraz nie uśmiecha mi się być na tym przyjęciu. To nie dla mnie... nie dla ostatniego z rodziny Dark.

Przez chwilę tak stałem po chwili otworzyłem zamek łazienki (teraz była otwarta lecz drzwi nadal zamknięte) i użyłem teleportacji. Teraz byłem przed cukiernią. Po prostu... usiadłem na najbliższej ławce.

Napisano

Na dworze błyskawicznie się ściemniło, nie było całkowicie ciemno, jednak noc dawała już o sobie znać.

- Hej! Shadow! Podejdź! - krzyknęła Felicja lewitując przed oknem - Kucyki wciąż myślą że jesteś w łazience!

Przed drzwiami uzbierała się spora kolejka kucyków skaczących z nogi na nogę.

Napisano

Uśmiechnąłem się lekko złośliwie.

-To patrz co teraz zrobią. Pewnie się zdziwią...

Za pomocą magii sprawiłem że drzwi łazienki się otworzyły. Można było się domyślić że była ona pusta.

Napisano

Kucyki stały zdziwione i jednocześnie nieco wściekłe że stały ten cały czas bez sensu.
Pinkie Pie, nie zwracając uwagi na wpatrujące się w drzwi, kucyki, wskoczyła wesoło do łazienki, zamykając się. Kolejka, będąc na skraju wytrzymałości zaczęła walić nerwowo w drzwi.
- Co zamierzasz teraz zrobić? - spytała Felicja, niespecjalnie przejmując się sceną przed nią.

Napisano

-Teraz? Cóż... teraz sobie tutaj posiedzę i będę podziwiał jak zbiera się noc a zarazem ciemność która jest moim żywiołem.

 

Oparłem się o ławkę i zacząłem patrzeć w niebo. Dobrze było widzieć takie niebo a nie jak w Silent... całe w burzowych chmurach. 

Napisano

- Ja tam wolę niebo o wschodzie słońca, czuję się wtedy... cieplej, jeśli mogę tak powiedzieć. - powiedziała Felicja zataczając kółko wokół Shadowa i siadając na ławce obok - Myślisz że zauważą że nie niema?

Napisano

-Nawet jeśli... to wiesz jak to zawsze wyglądało. Zniknij bez śladów... albo zostaw po sobie małe zamieszanie. -powiedziałem że śmiechem- Ciekawy jestem czy zauważą że zniknąłem szybciej niż najemnicy którzy mnie złapali ostatnio.

Napisano

Nagle zza Shadowa wyłoniła się postać kucyka, w mgnieniu oka wcisnęła na jego głowę imprezową czapeczkę i wręczyła kawałek ciasta na talerzyku. Następnie różowy kształt wystrzelił w stronę wejścia do cukierni, znikając tym samym za nimi.
- Wiesz... Tak klacz mnie przeraża... - wymamrotał duch, nie do końca orientując się co się stało.

Napisano

-Wiesz... mnie też o dziwo przeraża. A wiesz że to wyczyn bo nie wiele rzeczy mnie przeraża. -używając magi sprawiłem że czapka zniknęła, a tort zmieniłem na postać ektoplazmy, podsunąłem duchowy tort w stronę siostry- Proszę siostrzyczko, ja nie przepadam za słodkościami.

Napisano

Duch spojrzał na tort, ignorując go.
- Wiesz może to dziwne, ale ten kucyk musi używać jakiejś magii... Jakoś nie widziałam żeby była zmęczona. No patrz nawet na to - wskazała tort - jakim cudem weszła i szybko wyszła z toalety, zakradła się tu z ciastkiem i w niewyobrażalnie krótkim czasie wróciła! Coś tu jest nie tak...

Napisano

-Nie takie rzeczy się widziało siostrzyczko. Nic nie zdziwi mnie bardziej niż to że jeszcze "żyję" -aż było czuć ironię z jaką mówiłem ostatnie słowo- Każdy ma jakieś sztuczki, ta pewnie ma swoje.

Napisano

Nagle przez drzwi wyleciały dwa wielkie, koncertowe głośniki* i stół do miksowania.
- Impreza na dworze!! - krzyknęła Pinkie Pie wskakując zza stół i wyciągając spod niego białego kucyka z niebieską grzywą i okularami.
- Widziałeś to! - powiedział zszokowany duch wstając - To jest fizycznie niemożliwe!


(* - sry. nie pamiętam jak to się fachowo nazywa)

Napisano

-Taa... wiesz co? -popatrzyłem na ducha siostry- Pora się chyba ulotnić niczym cień.- po tych słowach stałem się niewidzialny i poszłem w stronę biblioteki.

Napisano

Wszędzie było ciemno, włącznik światła znajdował się dopiero w drugim końcu pomieszczenia, drzwi do piwnicy były uchylone, na stolę stała lampa oliwna.

Napisano

Nie przeszkadzało mi to zbytnio gdyż w ciemności czułem się jak ryba w wodzie. Szedłem więc po ciemku bez dużych problemów. Kiedy byłem już w piwnycy postanowiłem sprawdzić czy w tym mieście nie ma jakiś duchów które nie udały się na wieczny spoczynek. Używając magii zaczołem mówić w języku umarłych

 

-Jeśli jest tu gdzieś duch który nie może zaznać spokoju niech mi się pokażę bym mógł mu pomóc...

Napisano

Coś zawyło, w pokoju pojawiła się jakby napięta atmosfera, jednak nic się nie pojawiało, oprócz patyka w kształcie litery "Y", jeden z jego końców wskazywał w stronę przeciwną do drzwi od piwnicy.
- Patyk? - spytał zdziwiony duch.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...