Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Sign in to follow this  
Dorek

Rozkmninium [Oneshot][Komedia]

Recommended Posts

Witam! Więc przedstawiam Wam dziś opowiadanie, pisane w przerwie pomiędzy dwoma dużymi projektami, takie niezobowiązujące, he he. Opowiada między innymi o... Pisaniu fanficów. A także, o relacjach pomiędzy mną, moją korektorką oraz Gravisem (kto go zna, wie o co chodzi, kto nie... lepie niech pozna, he he) Z założenie miało być śmiesznie. Aha! Może się pojawić tam kilka kontrowersyjnych treści, więc od razu zaznaczam że opowiadanie było pisane tylko dla humoru i nie ma na celu obrażania nikogo... Się rozgadałem, oto opowieśc: https://docs.google.com/document/d/1Lc3uG3u4bEhQxsNlPdWhQUS1Y0jugT5tFDwjgYDcGbE/edit PS: To jest wersja jeszcze nie do końca ostateczna, wszelkie uwagi proszę wytykać i krytykować bez litości :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo, wyszło śmiesznie :) Szczególnie pierwszy opis JEGO, Wielkiego Gravisa. Naprawdę ledwie się powstrzymywałem od roześmiania na głos, kiedy czytałem w autobusie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest świetne! Czytało się przyjemnie i dwa razy dostałem po łbie bo nie odpowiadałem jak mnie na kolacje wołali. A teraz jeszcze pytanko... Jaki znaczek ma Gravis?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest świetne! Czytało się przyjemnie i dwa razy dostałem po łbie bo nie odpowiadałem jak mnie na kolacje wołali. A teraz jeszcze pytanko... Jaki znaczek ma Gravis?

Oj, to masz brutalna rodzinke, he he. A co do znaczka JEGO, to sproboj zgadnac :P

PS: Wybaczcie za razacy brak polskich znakow, ale pisze z telefonu, a mam angielski OS bez wyboru jezyka, wiec nie mam wyjscia :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane

 

Opowiadanie o pisaniu opowiadania. Jakże dobrze trafiłem, zważając na dyskusję, która toczy się akurat w Stowarzyszeniu Żyjących Piszących. No... w każdym razie podchodziłem do tekstu ostrożnie od chwili kiedy zorientowałem się, iż mam do czynienia z typowym self-insertem. Dlaczego ostrożnie? Gdyż dosyć rzadko trafia się na opowiadania, gdzie zastosowanie tego zabiegu literackiego daje dobre skutki. Na szczęście to jeden z tych rzadkich przypadków - autor nie potraktował się śmiertelnie poważnie, nie nadał sobie boskich mocy, ale jednocześnie nie zrobił z siebie totalnego przegrywa i ofermy. Wyśrodkował i to z dobrym skutkiem. W efekcie tego dostaliśmy fanfik, który czyta się wyjątkowo lekko i przyjemnie, a uśmiech gości na twarzy niemal cały czas. Jeżeli chodzi o formę i stronę techniczną to nie zauważyłem poważniejszych uchybień i nie mam nic do zarzucenia.

 

Lekka, przyjemna komedia, w sam raz na szybki kwadransik lektury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...