Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 79
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Nawet przez chwilę się nie zastanawiał, gdy pozwolił Ci przenocować. Przy okazji pokazał całkiem zgrabną beczułke cydru, którą owinął w śpiwór, aby nie było jej widać. Jego spojrzenie mówiło samo za siebie - to nie był zwykły cydr, a jutro dzień może być koszmarem.

Napisano

Nadeszła godzina ciszy nocnej. Leżałeś w namiocie pomiędzy samymi ogierami. Big Mac odszpuntował beczkę i rozlał każdemu do kubka nieco wzmocnionego cydru.

Napisano

Wypiłeś jeszcze dwie kolejki, zanim zdecydowałeś się spasować. Nie musiałeś się nawet tłumaczyć i obyło się bez niewybrednych komentarzy, ponieważ twoi towarzysze wiedzieli że masz od nich słabszą kondycje i wytrzymałość. Nie spędziłeś w końcu kilku lat życia na samym treningu.

Napisano

Gdy wróciłeś Big Mac poprosił cię o pomoc w złożeniu namiotu. Jako że nie miałeś nic przeciwko, pomogłeś mu. Zauważyłeś przy okazji że wypili resztę zawartości baryłki bez ciebie.

Napisano

Trochę było mi szkoda że dokończyli beze mnie, ale nie czułem jakiegoś żalu do nich.

- W końcu wczoraj spasowałem, a oni pewnie potrzebowali jeszcze trochę na klina. - Pomyślałem, właśnie kończąc pakować namiot.

Napisano

- Najpewniej Changelingi... i to całe mnóstwo, widzisz ilu jest gwardzistów? Na każdego z nich przypadają co najmniej dwa. - odpowiedział tonem z którego trudno było wyczytać emocje.

Napisano

- O ile wiem nigdy nie jest ich mało. Może zabrzmi to idealistycznie, ale uważam że brak liczebności nadrabiamy determinacją, a tego Changelingom brakuje. - Odparłem, poprawiając pas trzymający karabin.

Napisano

- Niestety, nie zgodzę się z tobą do końca. Mamy determinację, może nawet więcej od nich... lecz oni mają zamiast mózgów swoją narodowo-socjalistyczną papkę, poza tym, to tak naprawdę walczą o swoje przetrwanie... ale wiesz czym my nadrabiamy? Naszym hartem ducha, naszym patriotyzmem i chęcią zemsty! Prawda chłopaki?! -wykrzyknął w stronę wojska, które potwierdziło zgodnym chórem.

Napisano

- Ma pan rację, dopiero wczuwam się w bycie żołnierzem. Mam nadzieję, że w tym mieście znajdziemy innych cywilów lub chociaż informacje gdzie są. - Odpowiedziałem.

- Hmmm... A gdyby tak nieco ulepszyć swoją broń. - Obejrzałem się na karabin. - Czy mamy może zapasowy krótki nóż i kawałek paska? - Zapytałem dowódcę po chwili.

Napisano

Zatrzymałem się na chwilę by poczekać na nich. Gdy zobaczyłem ogierów niosących sporej wielkości bagaże, podszedłem i zadałem im to samo pytanie.

Napisano

- Ależ jasne, Light Package, nóż i kawałek paska, migiem! - krzyknął do oddalonego o kilka metrów pegaza, który natychmiast zaczął przeszukiwać wóz w celu znalezienia komponentów. Gdy już mu się udało, podleciał do ciebie, aby ci je przekazać.

Napisano

Wziąłem obie te rzeczy od kuca i podziękowałem. Następnie za pomocą magii przyłożyłem nóż do prawej strony karabinu, tuż przy lufie, by ostrze nieco wystawało z przodu. A za pomocą paska przymocowałem nóż do broni.

- Mała prowizorka, ale może się przydać. - Pomyślałem, gdy kończyłem wiązać.

Napisano

Będąc we wnętrzu namiotu przed pójściem spać postanowiłem opowiedzieć reszcie swoją historię.

- Wiem że każdy z was ma swoją przeszłość. Jeśli chcecie, mogę powiedzieć wam swoją historię. Raczej... ja chciałbym, ponieważ teraz jesteście jedynymi kucami z którymi mogę szczerze pogadać. - Powiedziałem do reszty oczekując na ich odpowiedź.

Napisano

- Byłem trochę padnięty po pierwszym dniu. Więc to było tak... - Opowiadałem im o swoim dzieciństwie, gdzie znalazłem pierwsze części i plany karabinu, atak Changelingów, opustoszałe Ponyville, a na końcu spotkanie z Celestią. Gdy skończyłem pociągnąłem łyk wody z manierki. - Dzięki że wysłuchaliście. Przez tamten czas prócz rodziców nikomu nie mogłem zaufać, aż do wczoraj, gdy dołączyłem do was.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...