Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Jonathan Cloud

Starodawne Perełki

Recommended Posts

Hejka, 

 

Wpadłem na pomysł, aby założyć temat,  w którym będziemy mogli napisać o starych grach, jakie niegdyś ograliśmy.

 

Dla mnie taką grą jest gra Gift. Wyszła w 2000 roku więc ma już pokaźne 13 lat. Nie pamiętam zbyt wiele, ponieważ miałem wtedy chyba 5 lat. Grę tą  dostałem od pewnego wujka(swoją drogą dostawałem wtedy od niego dość sporo takich gier np. z CD-ACTION). W grze kierujemy czerwonym stworkiem, którego celem jest uratowanie księżniczki Lolity. Naszymi wrogami były dziwne duchy, z tego co pamiętam były to duchy cienia i światła, które trzeba było niszczyć właśnie cieniem i światłem (np. gasić światła, czy zapalać). To co mocno pamiętam to to, że strasznie się ich bałem  :Bdrg1: . Ale mimo wszystko gierka była świetna  :pinkie2:

 

P.S. Co wy na to, żeby nałożyć jakąś granicę wiekową co do opisywanych gier ? Tj. opisujemy gry starsze niż np.10 lat. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy ta gra się zalicza ale jak dla mnie to morrowind jest starą wspaniałą grą

 

Ta muzyka, ta otwartość świata, no i oczywiście fabuła sama w sobie, kiedy byłem mały spędziłem na niej z dobre 700 godzin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Herosi, czyli coś, co zna każdy. Te długie wieczory przy hot-seat... Zwykle grałem tylko z siostrą przeciwko komputerowi (albo ja+komputer vs 2 graczy kontrolowanych przez siostrę). Przy większej liczbie graczy scenariusze trwały w nieskończoność, bo za każdym razem, gdy jeden z graczy za bardzo się wzmocnił, to reszta robiła sojusz i pokazywała mu, gdzie jego miejsce.

Warcraft 3 - nie pamiętam, czy spełnia warunek wieku, ale to była wspaniała gra. No i ten edytor...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno słowo - Unreal. Budzisz się ledwie żywy w jakimś pomieszczeniu. Gdzie jesteś? Kim jesteś? I co tu robisz? Po chwili kobiecy głos informuje o ucieczce więźniów... no nic. Lepiej brać nogi za pas. Wszędzie ciała, wiadomości w PDA że "coś" ich zaatakowało. A ty jesteś bezbronny. Po krótkim "spacerze" dowiedziałeś się, że znajdujesz się na statku więziennym. Kontynuujesz poszukiwania. Wchodzisz do pomieszczenia, drzwi za tobą się zatrzaskują. Te przed tobą nie chcą się otworzyć. Jesteś uwięziony. Po drugiej stronie coś jest. Nagle słyszysz wystrzały, odgłosy walki, wrzaski. Drzwi przed tobą powoli się otwierają. Ale znajdujesz tylko zmasakrowane szczątki, jakąś słabą broń... a ta bestia może być wszędzie.

 

I tak o to zaczyna się FPS, który gra współczesnym grom na nosie. Nowe odsłony CoD czy Bad Company 2 nie mają do niej startu (kampania singleplayer).

 

***************** 

Half - Life. Już sam początek jest nietypowy. A dalej jest jeszcze ciekawiej. Do tej pory bohaterami FPSów byli komandosi, napakowani testosteronem herosi i inni tacy. A tu zwykły naukowiec Gordon Freeman, który po prostu chce wydostać się z kompleksu naukowego Black Mesa w jednym kawałku. Nie wiem co buło pierwsze: Unreal czy Half Life, ale obie opowiadały fabułę z perspektywy bohatera. Żadnych filmików. Half Life robił to lepiej i ogólnie był ciekawszy. Grając pierwszy raz bałem się wiszących pod sufitem potworów. Dziś moją ulubioną edycją jest H-L: Source, którego brak w Orange Box uważam za największą pomyłkę Valve. 

 

****************

Nie mógłbym zapomnieć o MYST - grze w której nikt nie mówi ci co masz robić. Trafiasz na wyspę, znajdujesz list o jakichś przełącznikach i to tyle. Ale kolejne odsłony... Czwarta część to arcydzieło. 

 

***********************

Worms Armageddon - dodajcie do siebie możliwość zmiany głosów: np ekipa "politycy" vs "głupie teksty z gier" vs "kultowe polskie komedie" i dodajcie do tego rozwałkę z bratem/kumplami. Coś jeszcze?

 

*************

NFS Underground 2 - wyszedł chyba w 2003 więc się liczy. Świetny tuning, soundtrack i ta nieskrępowana przez irytującą policję wolność. Że o kiczowatych przerywnikach nie wspomnę. 

 

**************

NACIĄGANE - Half Life 2 (wiem, to dopiero za rok, ale nie mogę pominąć) - Numerowane miasta? Kontrola populacji? Zakaz rozmów na ulicach? WTF? "Błe,,, to tylko FPS" narzekali. A co to miało być? Symulator koparki kwantowej z perspektywy FPP, z elementami RPG i walki o miejsca do kopania dziur na kopalnie oraz stawiania babek z piasku w czasie rzeczywistym? HL2 to kwintesencja FPS. Doskonała fabuła, klimat który chłonąłem jak gąbka wodę, jedna z ostatnich gier, która dawała wolność rozgrywki. Jeśli na tegorocznym E3/w tym roku nie zapowiedzą HL3 stracę wiarę w ostatniego developera godnego uwagi. 

 

Może coś jeszcze dopiszę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa słowa: Deus Ex...

„Za każdym razem, gdy wspominasz Deus Ex, ktoś go właśnie reinstaluje...”

To co, ktoś już ma ochotę na partyjkę? ;)

 

Też dodatkowo, chociaż nie wiem, czy można to uznać za grę starodawną(koncept jej pojawił się około 2000 roku, jednak została ukończona dopiero w 2004), dodam grę Cave Story, jedną z najfajniejszych gier w 2D w które grałem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...