Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/28/2020 in all areas

  1. 6 points
    Hejoo, trochę mnie tu nie było, ale wstawiam wam swój ostatni rysunek. Został on stworzony na potrzeby challengu "narysuj to w swoim stylu" (DTIYS) od @/scenic.star na instagramie. Luna jest moją ulubioną księżniczką i cieszę się, że mogłam wsiąść w tym udział (po raz pierwszy biorę udział w takim challengu). Zapraszam do dzielenia opinii na temat pracy
  2. 5 points
    No witajcie, moje drogie obiekty klasy Keter, z tej strony wykwalifikowany inżynier projektujący wasze przechowalnie i dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o sytuacji, przez którą zjedzone rano śniadanie samoistnie mi się cofa. Jak doskonale wiecie, jestem osobą nie wierzącą, jednak mimo wszystko szanuję, że ktoś może w coś wierzyć, a nawet szanuję to, że ktoś może być księdzem. Na Facebooku należę do jednej z Ateistycznych grup, gdzie najczęściej osoby nie wierzące zwracają uwagę na absurdy kościoła i to, do jakich celów jest wykorzystywana religia. Jednak to co zobaczyłem na niej dzisiaj, sprawiło że wściekłem się bardziej, niż SCP-096. Cóż takiego się stało, zapewne zapytacie? Na grupce pojawiła się informacja, iż koronawirus zbiera swoje żniwo w kościołach i księża padają jeden za drugim. Moja pierwsza myśl "Aj... Przerąbane. No ale zdarza się." I już chciałem przewinąć dalej, gdyby nie to, że w moje oczy rzucił się jeden z komentarzy o jakże zacnej treści. Pozwólcie, że odpuszczę sobie jego korektę, bo to komedia sama w sobie, z jakimi osobami mamy do czynienia. "CZY MI ICH SZKODA , SAMA NIE WIEM ." ciśnienie mi się już podniosło, jednak... Wziąłem głęboki wdech i postanowiłem sprawdzić resztę komentarzy, no bo... Przecież to tylko jednorazowy przypadek, prawda?... OTÓŻ NIE. Bo jest tego więcej. Oto treść kilku z nich "Super !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Wreszcie ida tam gdzie ich miejsce . Do diabla", "Wreszcie", "bardzo dobra wiadomosć", "wreszcie dobra wiadomość... Pewnie wszyscy jak jeden już w Niebie... Allleluja!!!" To... Po prostu jakaś masakra. A najbardziej przerażający jest fakt, że komentarze te są serduszkowane, lajkowane, a z minuty na minutę pojawia się ich coraz więcej. Jak na to patrzę, to aż chce mi się rzygać. Nie ma to jak cieszyć się z czyjeś śmierci tylko dlatego, że był księdzem. I jeszcze to ich pieprzenie w stylu "Ooo, bo to kara za nietolerancję i pedofilię" ja przepraszam bardzo! Czy jeśli ktoś jest księdzem, to oznacza z automatu, że jest pedofilem? Jeśli ktoś tak uważa, to jest po prostu debilem. Albo to z nietolerancją. Fakt faktem, wielu księży jest nietolerancyjnych, jednak nie można zapomnieć o tym, że wielu z nich jest tolerancyjna. Świetnym przykładem jest ksiądz z mojej nowej szkoły, który tolerował, że ktoś może być ateistą, buddystą itd. Jestem także święcie przekonany, że jest tolerancyjny w stosunku do osób o innej orientacji, co potwierdzają jego słowa dotyczące Biblii. Gdyż jak sam powiedział, nie żyjemy już w średniowieczu i na wiele rzeczy, jakie są w BibliI, należy przymrużyć oko, gdyż... Czasy się po prostu zmieniły i spójrzmy na wszystko z nieco innej perspektywy. To są jego autentyczne słowa. I to tyle na dzisiaj. Osobiście, jestem obrzydzony tym, co zastałem na tamtej grupce. I chyba najlepsze co mogę zrobić, to z niej po prostu odejść. Ale powiem wam, że jestem ciekaw, jak ci nienawistnicy zareagują na mój komentarz, który wyraża dezaprobatę wobec ich słów, więc jeszcze troszkę zaczekam. Trzymajcie się i do zobaczenia.
  3. 5 points
    I wróciłam z Camargue, mojego ulubionego regionu we Francji. Dla niewtajemniczonych - są to bagna w delcie Rodanu. Największe miejsce, w którym gniazdują flamingi w Europie. A co tu można zobaczyć? 2 razy bydła, jedno miejscowe, drugie to hiszpańskie bydło Brava. Bydło jest mięsne oraz hodowane do course camarguaise, bardzo ciekawego sportu, który polega na tym by ściągnąć kokardki z łba agresywnego byka. Tym razem załapałam się nawet na ofiary w ludziach, także polecam . Ziomek przeżył, ale nie wiem, co mu wyjdzie na TK i MRI czaszki xD. Warto też wspomnieć o półdzikich kucach rasy Camargue, których wizerunki znajdują się w jaskiniach Lasceux i Niaux. Miejscowi na nich jeżdżą w swoim własnym stylu. Czego miałam okazję po raz kolejny spróbować. Fajne kucyki, ale chyba wolę rząd klasyczny i jazdę w stylu angielskim. Generalnie - jeśli odwiedzicie kiedyś południe Francji, to musicie ruszyć do Camargue.
  4. 2 points
    Muszę przyznać, że czytam "Aleo he Polis!" już po raz trzeci - raz było na bieżąco, drugi raz gdy chciałem pierwszy raz napisać jakiś ładny komentarz do całości, trzeci dzisiaj by w końcu spełnić mój dawny zamiar. Jestem nieco zdziwiony, że nie zrobiłem tego już wcześniej - no rękę bym sobie dał uciąć, że już tu pisałem, i co? Nie miałbym teraz ręki. Na szczęście przy każdym czytaniu "Aleo" jest równie zachwycające. W końcu to opowiadanie wygląda wręcz na stworzone dla mnie. Nie dość że pojawia się tu Sombra - a ja jestem tego mrocznego gostka wielkim fanem i nawet sezon IX tego nie zmienił - to jeszcze Kryształowe Imperium jest tu bardzo mocno wzorowane na wschodnim Cesarstwie Rzymskim. Biorąc pod uwagę, że o jakość mogłem być spokojny - Dolar zawsze mocny, praktycznie w ciemno można głosować na "epic" - po prostu musiałem się za to zabrać. Bardzo interesująca jest forma opowiadania - kronika, i to jeszcze taka gdzie od czasu do czasu autor wspomina o obecnych wydarzeniach, które mu odrobinę utrudniają tworzenie. W końcu ciężko pisać, gdy siepacze tyrana o którego rebelii piszesz wychodzą ze skóry, by umieścić wszystkie twoje kończyny z dala od reszty ciała, prawda? Na szczęście zagrożenie nie wpływa ani na kunszt narratora ani na jego pamięć, dzięki czemu jego wspomnienia o konflikcie który pogrzebał dawne Kryształowe Imperium czyta się z wyraźną przyjemnością. Czego my tu nie mamy! Bitwy lądowe i morskie, oblężenia, kilka drobnych (przynajmniej w porównaniu z kryzysem który toczy Imperium) intryg pałacowych, technologie, ekonomia, a wszystko podlane bizantyjskim sosem. Przez tekst przewija się sporo słownictwa rodem ze wschodniego Cesarstwa Rzymskiego, co tylko dodaje klimatu oraz walorów edukacyjnych. Na osobną wzmiankę zasługują bitwy. Z reguły nie przepadam za opisami jak dwie (lub więcej) grup uzbrojonych istot się naparzają po łbach, szczególnie jeśli (jak w tym wypadku) z góry znam wynik starcia. Ot, sama walka mnie nie interesuje - za ważne uważam tylko i wyłącznie jej efekty. Tym razem jednak było inaczej - wiedza Dolara w połączeniu z jego zdolnościami pisarskimi zaowocowała wyjątkowo strawnymi bataliami. Mamy do czynienia z wspaniale oddanym klimatem epoki, nieważne czy kucyki mordują się na lądzie czy na morzu. Może wpływ na to ma fakt, że polubiłem postacie które występują w opowiadaniu i kibicowałem, by trochę jeszcze pożyły? Wyjątkiem w tej kwestii jest tu Sombra, którego Dolar bardzo dobrze oddał. Przyszły mroczny monarcha Kryształowego Imperium budzi grozę, jest wyjątkowo (WYJĄTKOWO) bezwzględny i nie cofnie się przed absolutnie niczym dla osiągnięcia swoich celów. Bez dwóch zdań, wyszedł świetnie. Co by tu jeszcze... A, tak - głosuję na dodanie ficowi "epica". Polecam każdemu - jeśli się lubi historię, to można poczuć się jak w domu. Jak się nie lubi, to się polubi.
  5. 2 points
    Animal Crossing duży i mały, czyli breloczek kupiony na ETSY oraz oficjalny przewodnik do gry Sporo na nie czekałem, ale warto było. I tak, wiem... To samo (ale nie wszystko) można znaleźć za darmo w internecie, ale książka to książka. Przykładowe strony Nie. To nie jest podręcznik do biologii. To jedynie tabela występowania oraz szans na złowienie danej ryby Dzięki katalogowi przedmiotów łatwiej będzie planować ozdabianie domu oraz wyspy
  6. 2 points
    Ja to sobie zawsze tłumaczyłem, że sama transformacja w "czasie" serialu jest natychmiastowa, ale jest tak pokazywana na "slow-mo" dla nas, widzów xd ***
  7. 2 points
    Przed wczoraj byłąm nad morzem.Aż dwa dni!Jeździłam trochę konno pływałam oraz opalałam się.Bardzo mi się podobało nawet zobaczyliśmy latarnię morską
  8. 2 points
    Zenek Miałem oglądać cokolwiek innego, ale gdy zobaczyłem go na Netflixie, to uznałem, że muszę sprawdzić jak bardzo zły jest ten film. I powiem tak... Takiego polskiego szajsu nie widziałem od czasów Smoleńska. Jest nudno, nieciekawie, bez ładu i składu. Jeśli wasza dziewczyna zmusi was do oglądania tego czegoś, to udajcie atak padaczki czy coś... Albo zmieńcie dziewczynę Ocena? "Chu*owy/10"
  9. 2 points
  10. 2 points
    And he's here to do some business with the big iron on his hip~
  11. 2 points
  12. 1 point
    Fajerwerki! Co prawda w Animal Crossing, ale zawsze to coś. Sierpniowa aktualizacja wprowadziła pokazy fajerwerków, które możemy sami zaprojektować. Moja wyspa to tropikalna wyspa, także napis "ALOHA!" pasował jak ulał.
  13. 1 point
    +1 im większe i puchatsze uszka, tym więcej uroku
  14. 1 point
    Znalazłem piosenkę, która idealnie podsumowuje Polski system edukacji. I guess what... NADAL AKTUALNE. Miłego słuchania ;33
  15. 1 point
    W końcu przeczytałem rozdział 5 oraz epilog i powiem tylko, że było to świetne zakończenie świetnego fanfika - jednego z najlepszych w polskim fandomie. Dołączam się do głosów postulujących przyznanie mu taga "epic". Uzasadnienie niewystarczające, głos nie zostaje zaliczony~Dolar84
  16. 1 point
    Obiekty SCP nie ograniczają się wyłącznie do anomalnych bestii, przedmiotów, czy anomalii międzywymiarowych. Oprócz nich są SCP, które są... Grami! Zapraszam do obejrzenia listy 10 SCP, które są grami, rzecz jasna, na kanale Piofliego Tak by the way... Zauważyłem, że mam już aż trzy wygrane dni. To naprawdę miłe, choć moją uwagę przykuł 28 lipca. Tamtego dnia wylałem swoje gorzkie żale i... Jakimś cudem wygrałem. W sumie, tutaj mam takie pytanko... To algorytm wybiera, kto wygrywa dany dzień, czy ktoś z administracji? Pytam z takiej czystej ludzkiej ciekawości.
  17. 1 point
    Jak mówi tom 9 komiksu Przyjaźń to Magia, Sombra był umbrumem, czyli potworem kryjącym się wewnątrz mrocznego kryształu. Inne umbrumy wypuściły go na świat pod postacią jednorożca.
  18. 1 point
    She-Ra i księżniczki mocy She-Ra i księżniczki mocy (ang. She-Ra and the Princesses of Power) – amerykański serial animowany, produkcji DreamWorks Animation. Serial jest rebootem serialu She-Ra – księżniczka mocy. Jego showrunnereką jest Noelle Stevenson[1]. Swoją premierę miał na platformie Netflix 13 listopada 2018. Obsada: Aimee Carrero – Adora / She-Ra Karen Fukuhara – Glimmer AJ Michalka – Catra Marcus Scribner – Bow Reshma Shetty – Angella Lorraine Toussaint – Shadow Weaver Lauren Ash – Scorpia Christine Woods – Entrapta Genesis Rodriguez – Perfuma Vella Lovell – Mermista Merit Leighton – Frosta Adam Ray – Swift Wind Wersja polska: Kim Grygierzec – Adora / She-Ra Natalia Jankiewicz – Glimmer Aleksander Sosiński – Bow Paulina Łaba – Catra Martyna Szymańska – Scorpia, Piekarka, Kapitan Octavia Beata Olga Kowalska – Shadow Weaver / Light Spinner,Grox Tomasz Borkowski –Lord Hordak, Horde Prime, Fałszywy Hordak Joanna Węgrzynowska-Cybińska – Królowa Angella Spis odcinków: Moja Opinia: O tym serialu słyszałem już bardzo dawno temu, głównie za sprawą artów to tu, to tam, jednak nie znałem tytułu, a do tego nie posiadałem Netflixa, natomiast, w internecie nie mogłem nic wyszukać po polsku, zwłaszcza bez znajomości tytułu było to trudne... Dopiero gdy wykupiłem sobie Netflix, już kilka miesięcy temu, trafiłem na ten serial i od razu zobaczyłem znajome twarze postaci z artów, które mi się podobały kiedyś i dałem suba, jednak ilość odcinków, mnie wówczas zniechęciła od oglądania i tak sobie ten serial siedział na "mojej liście" aż do zeszłej soboty, kiedy to przypadkiem zobaczyłem w gazecie, że ten serial leci w TV na teletoon+, obejrzałem sobie, akurat leciał 4 odcinek i zaraz postanowiłem sobie nadrobić pozostałe odcinki i... POKOCHAŁEM ten serial, od pierwszego odcinka, bo czwarty nie powalał jakoś specjalnie, ale to dlatego że wyrwany był z kontekstu i nie znałem całości, ani tego jak to się Adora z Catrą poróżniły... Początkowo sądziłem, że to kolejny serial, gdzie ci "źli", non sto brużdżą tym "dobrym" i za każdym razem dostają łupnia, ALE NIE ten serial w mojej opinii bije na głowę takie seriale jak "Smoczy Książę", "Kleopatrę i kosmos", czy "Carmen Sandiego" - każdym tym serialem jarałem się epicko swego czasu, ale przy obecnym serialu, wszystkie te wypadają blado. I tu nie chodzi mi o kreskę, bo wszystkie wyglądają bardzo dobrze i trzymają niemal równy poziom, to co zostawia je w tyle, to rozbudowana fabuła, która fascynuje i ciekawi cały czas, przez wszystkie sezony, to jeszcze nie da się jej przewidzieć. Postacie są różnorodne, nikt nie jest tak całkiem dobry, ani zły do szpiku kości, bo każdy ma swoje powody by być po konkretnej stronie barykady, a to nie często się zdarza... To jeden z nielicznych seriali, gdzie ja przynajmniej bardziej kibicowałem tym złym, niż dobrym a zwłaszcza Catrze, bo ta Adora, (główna postać serialu i wybawicielka Rebeliantów), jest zwyczajnie nudna i nieciekawa, zawsze chce każdemu pomagać, bez znaczenia, czy to swój czy wróg, od typowa pozytywna postać jakich wiele już widzieliśmy (Batman, Superman, itp). Catra jest boska, nie tylko jej spoko wygląd,(dziewczyna z kocimi uszami, pazurami i ogonem), ale jej skomplikowany charakter, sprawia że nie da się nie lubić... (Więcej o niej w spoilerze, bo to spoilery są dosyć mocne). Tutaj macie najsłodsze momenty z Catrą, które nie powinny raczej być uznane jako spoiler głównej fabuły... Nie mniej najbardziej uczulonych ostrzegam, żeby nie zaglądali mimo wszystko. Fabuła: „She-Ra i księżniczki mocy” to opowieść o sierocie imieniem Adora, która porzuca poprzednie życie w złej Hordzie, gdy odkrywa magiczny miecz przemieniający ją w legendarną wojowniczą księżniczkę – tytułową She-Rę. Bohaterka odnajduje nową rodzinę po stronie Rebelii i mobilizuje grupę magicznych księżniczek do walki ze złem. - Fabuła jest też wielowątkowa, bo opiera się o spór między Adorą i Catrą, które się przyjaźniły w Hordzie, Adora zostaje kapitanem i gdy raz opuszcza ją, to znajduje w lesie miecz, który przemienia ją w She-Rę i Adora zostaje wybrana, do walki ze złem. Poznaje swoich nowych przyjaciół Glimmer i Bow, którzy początkowo nie ufają Adorze, bo ta należy do Hordy, nie mniej pokazują jej, co ta Horda robi z ludźmi i uświadamiają Adorę, że służyła złu, o czym sama nie wiedziała, bo w Hordzie wmawiali jej, że to ci cywile i księżniczki są tymi złymi, a sama Horda niesie im wyzwolenie. Gdy Adora opuszcza Hordę, Catra nie może jej tego wybaczyć, bo opuściła także i ją, co ją mocno dotknie i to sprawi, że staną się wrogami. - Jest też wątek poprzedniej She-Ry, Mary która żyła 1000 lat wcześniej i poległa, w walce z "bronią Pierwszych", Adora pobiera nauki u tej samej "osoby" Light Hope, co Mara. I przez cały serial, będzie podążała jej śladami i próbowała rozwikłać co z nią się stało i co to za broń. Light Hope, to sztuczna inteligencja, stworzona przez Pierwszych, która ma na celu szkolenie She-Ry - Prócz prywatnego konfliktu między Adorą a Catrą jest też dość typowa walka, między Rebeliantami, a Hordą o władzę nad planetą, zatem Adora musi przywrócić sojusz księżniczek i zaczyna podróżować między księstwami, aby zjednać sobie ich władczynie i wspólnie pokonać Hordę. Spoilery dotyczące fabuły, zalecam je przeczytać, tylko tym co już widzieli ten serial, innym szczerze odradzam, nawet tym co są odporni jak ja, bo warto poznać fabułę bez ich znajomości!!! LGBT: No właśnie, jest to kolejny serial, który uległ "modzie" na poprawność polityczną i LGBT, bo w ciągu jednego miesiąca, to kolejna produkcja, w której to się pojawia, a mowa tu o "The Last of Us 2", gdzie mamy dwie dziewczyny, albo "Kleopatra i kosmos", gdzie Akila ma dwie mamy, ale ona jest kosmitką, więc może być porównana do np Asarii z "Mass Effect", gdzie też była tylko jedna płeć. I wracając do "She-Ry", tutaj mamy aż 4 pary jednopłciowe Dwóch ojców, co mają syna i nikt nawet razu nie zapytał o jego matkę, bo skoro to są ludzie, to jakaś być musiała no nie? Mamy też dwie żony, co często się całują i mamy też relację między Skorpią a Catrą, gdzie Skorpia ewidentnie czuje coś więcej niż tylko przyjaźń, ale Catra ją ignoruje cały serial, bo ona woli inną, ale jej imię podam na pw, lub sami obejrzyjcie serial... She-Ra 1985 vs 2019 - która lepsza? Podsumowanie: Zwiastun: (Niestety znalazłem tylko sezonu pierwszego na YT po polsku, dlatego po resztę zapraszam na Netflixa) Intra sezonu 5, pozostałych sezonów nie znalazłem... Gdzie oglądać? Serial polecam oglądać na Netflixie, bo choć leci na teletoon+, to w godzinach dosyć mało dogodnych... Tylko w weekendy, bez powtórek, więc jak opuścicie jeden odcinek, to nie wiem czy da się go nadrobić, nie mniej jak ktoś chce zobaczyć, to zapraszam na godziny: Sobota: 7:35 13:10 17:50 Niedziela: 7:35 13:10 13:25 17:50 I jutro polecą odcinki 13, 14, 15, 16 Bonusik: Miłego oglądania i czytania, pół dnia szukałem materiałów do tej recenzji
  19. 1 point
    OOOOH MY GOOOOOD, najsłodszy nietoperek EVER! Już wiem, czemu to moje ulubione zwierzaczki
  20. 1 point
    Znalazłem mema, który z jednej strony jest zabawny, ale z drugiej strony mam po nim takie "Yep. Tru." skumajcie:
  21. 1 point
    Odrobinę to zajęło - trochę więcej niż planowałem - ale rozdział szósty wjeżdża na forum. Dodałem też do pierwszego postu małą galerię. Rozdział VI
  22. 1 point
  23. 1 point
    z wolna zmierzam ku swemu przeznaczeniu - do piwnicy
  24. 1 point
  25. 1 point
  26. 1 point
  27. 1 point
  28. 1 point
  29. 1 point
  30. 1 point
  31. 1 point
    Jak podsumować finałowego bossa w Spyro? Ba, to nawet nie jest walka, a jakiś wyścig z przeszkodami. Dogonić dziada i przypiec dupsko dwa razy. Zero walki... Jak można było zatwierdzić coś tak idiotycznego? Po kilkunastu próbach zakończonych kąpielą w lawie dałem sobie spokój. Mówiąc krótko, ten "pojedynek" wylądował właśnie na pierwszym miejscu w moim rankingu najgorszych bossów.
  32. 1 point
    Na kompie i Xklocku też jest Swoją drogą muszę w końcu zagrać, bo brat udostępnia mi bibliotekę na Steam i mam.
  33. 1 point
    Hip kurde hura. Zapowiada się cudowny okres bezsenności. Jestem cały w nerwach już od kilku dni po tym zasranym wyjeździe. Fakt, odcięcie się od wszystkiego, m.in. opowiadań, roleplay'ów, spolszczenia, znajomych, samego MLPPolska i wielu innych rzeczy... Sprawiło, że zacząłem patrzeć na wiele spraw inaczej. Wróciła nawet moja wena (do osób, które w wenę nie wierzą, błagam, nie róbcie mi tu kilkustronnicowych prac magisterskich o tym, że jej nie ma i się mylę, wy wiecie swoje a ja swoje, fajnie? Fajnie!), dzięki czemu mam zamiar kontynuować nawet niektóre z moich dawnych, zapomnianych już opowiadań. No ale... Na tym się kończy. Na samym wyjeździe nie było kolorowo, a pod koniec miałem zaserwowaną bombę bólu dupy i pretensji do całego świata autorstwa mojej matki. Ale o co poszło, to wolę zachować dla siebie. Zastanowię się, czy o tym powiedzieć. Ogółem, cały wyjazd, to był po prostu dramat. Jak mówiłem wcześniej, nie było kolorowo i jestem po nim cały w nerwach. I cóż, miałem nadzieję, że jak wrócę do domu, będę mógł się normalnie wyspać we własnym, wygodnym łóżku. Tylko że nie! Bo w nocy nie mogę normalnie zasnąć, przewracam się w tym łóżku, jak Drakula, który próbuje się wydostać ze swojej trumny, by zagryźć jakąś dziewicę, od rana jestem budzony, BO TAK, BO NIE DYSKUTUJ, NAM SIĘ TAK PODOBA I KONIEC! To mnie ciągają po urodzinach kuzyna, kuzynki, stryja, pasierba, pasierba jego pasierba, albo co chwila gdzieś wyjeżdżamy do rodziny, przez co muszę siedzieć przy stole z nimi i wysłuchiwać biadolenia o polityce, a jak chcę odejść, to ooo nie, nie, mam wracać i gadać z gośćmi. Tylko o czym?! Jak w ogóle nie dopuszczają mnie do głosu, wszystko co powiem, jest kwitowane chyba znanym wam wszystkim sloganem "Jesteś jeszcze młody, niedoświadczony, jeszcze zmienisz zdanie." No... No ja p███████ę. Do tego dochodzi jeszcze ten zasrany upał, ciągle jazgający pies sąsiadów i to jedno przeklęte muszysko, które budzi mnie każdego ranka i którego nie zdołałem zatłuc od zasranych kilku lat. I cóż... Jakie efekty? Mimo, że wczoraj byłem wyczerpany, śpiący, chciałem się położyć i zapomnieć, w jakim beznadziejnym kraju i w jakim okrutnym świecie żyję... Nie zasnąłem w ogóle. Czuję się po prostu okropnie. Wziąłem sobie urlop od praktyk i nie chciałem akurat tego! Zawsze gdy próbuję wypocząć, musi się dziać coś, co mi w tym przeszkadza. Ehhh... Dobra... Koniec tego mojego płaku, płaku. Potrzebowałem się wygadać, a teraz... Eh, chyba sobie w coś pogram i będę musiał przetrwać ten dzień. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo mam ochotę poprosić Moonie, by sprowadziła wieczną noc. Trzymajcie się.
  34. 1 point
    Przeczytany rozdział III. Beware the spoilers! Po raz kolejny przed lekturą czułem pewien niepokój, ponieważ Kairos w prologu budził moją największą antypatię. Coś mi w nim po prostu nie grało, obawiałem się więc, że i rozdział o nim będzie męczący. A tu niespodzianka! Z tych naprawdę przyjemnych. Zacznę od tego, iż wybitnie przypadła mi do gustu idea Helvetii jak dzikiego, acz niezmiernie bogatego kraju. A jeszcze bardziej to, iż w ostatecznym rozrachunku w niczym im to bogactwo nie pomogło. To takie... świeże spojrzenie. Pomysł by język kóz był krańcowo odmienny od innych też jest świetny, na dodatek dodaje do światotworzenia więcej, bardzo potrzebnej, różnorodności lingwistycznej. A skoro już jesteśmy przy dziwnych językach to daję minus za czerwoną czcionkę z "ozdobnikami" - ilekroć to widzę, to szlag mnie trafia. Parsknąłem serdecznie z szydery jaka została zafundowana odpowiednikowi turbolechitów - był to bardzo miły przerywnik. Podpisuję się jednak pod teorią, że Discord był pierwszy i źli Nieśmiertelni ukradli mu władzę! Pod lód z nimi! Od razu dodam tu kolejną pochwałę, za pomysł umiejscowienia w miejscu akcji cienkiej granicy pomiędzy strefą materialną a magiczną. To daje szerokie pole do popisu i zostało tu wykorzystane bardzo, ale to bardzo dobrze. Rozwinięcie charakteru Kairosa jako wrednego intryganta i manipulatora też poszło jak trzeba. Teraz wiadomo iż w świecie KH mamy odpowiednik Discorda, tylko że dużo wredniejszy i bardziej nieobliczalny. Możliwości wykorzystania tej postaci jest doprawdy legion. Na koniec wspomnę o najlepszej w moim mniemaniu części rozdziału czyli o atmosferze i klimacie. Jest ciężki, miejscami wręcz mroczny i bardzo, ale to bardzo przytłaczający. I to jest wspaniałe. Podczas lektury cały czas gdzieś w tle kryje się coś groźnego i niestrudzenie zakłóca spokój czytelnika. Najlepszą sceną jest oczywiście pierwsze spotkanie z Nieśmiertelnym. Posunąłbym się wręcz do stwierdzenia, iż ten krótki tekst lepiej nadawałby się na dreszczowiec czy nawet horror, niż spora część "klasycznych" książek z tych gatunków jakie czytałem. Jest tak dobry, iż mogę nawet przymknąć oko na powtórzenia, których w tekście było całkiem sporo. Bezwzględnie ocena celująca!
  35. 1 point
  36. 1 point
    pridark ShadowReindeer
  37. 1 point
  38. 1 point
    Hm... Wszystkiego najlepszego, towarzyszu?
  39. 1 point
  40. 1 point
  41. 1 point
    Eris drzemała sobie w najlepsze. Wydarzenia z ostatniego roku były dla nią całkiem interesującą odmianą. Niebo się zacięło na nocy. Kucyki coraz chętniej przebywały w lesie, a co najważniejsze. Nikt od roku nie pilnował sadu z którego podkradała owoce. Komfort życia nagle wzrósł, ale szybko zaczęło wiać nudą. Nikt nie przeszkadzał, nikt nie gonił z widłami. Kirin sama się zdziwiła że można za tym tęsknić. W ostatnim czasie zdziwiło ją coś jeszcze i zdziwiło ją to potwornie, Discord jej przyjaciel, mistrz i nauczyciel ostatnio przygasł. Unikał robienia wielkich i fajnych rzeczy zamiast tego skupiając się na jakiś nieciekawych drobiazgach. Co gorsza nie chciał mówić dlaczego. Minęło trochę czasu w takim nudnym stanie, a optymistyczna klacz przestała doszukiwać się pozytywnych stron tej sytuacji. Zaczęła już witać każdy dzień jako kolejny, nudny dzień. Aż tu nagle obudziły ją spadające króliczki i nieprzyjemny przewrót w żołądku. Pierwsze skojarzenie "teleportacja" drugie "za dużo leżących jabłek" jednak głos Discorda i kogoś utwierdziło ją przy pierwszym. Zaczęła się rozglądać. Pierwsze co zobaczyła to białe futerko króliczka. Kolejną rzeczą był kucyk. Ciemnoniebieski z rogiem i koroną na głowie. Był wielki i miał skrzydła, i róg. Jaka niesamowita abominacja! Uśmiechnęła się szeroko z błyskiem w oku. Uniosła się zrzucając z siebie większość króliczków, te na głowie i grzbiecie były w stanie bez problemu się utrzymać. Dwa trony. Dwa posągi. Dwa uzbrojone kuce... przestała się uśmiechać. Reszta pomieszczenia, jakkolwiek ładna, nie zrobiła na kirin wrażenia. Nadszedł wreszcie moment by odpowiedzieć abominacji. -Luna...- powiedziała cicho -Jesteś największym kucykiem jakiego widziałam. Tyle o mnie wystarczy? A może chcesz wiedzieć że nazywam się Eris? A może chcesz abym powiedziała że tamci z bronią mnie niepokoją? A może chcesz usłyszeć że lubię truskawkowy dżemik na pomidorach? A może powinnam powiedzieć że napiłabym się wody?- pytała szybko z coraz większą ekscytacją -A może...- tu urwała nagle zdziwiona -co jeszcze mogłabym o sobie powiedzieć?- spytała wlepiając pytające spojrzenie w nowo poznanego kucyka -A może króliczka?- spytała próbując sięgnąć króliczka z głowy.
  42. 1 point
    W końcu po trzech miesiącach mój breloczek Arthasa dotarł. Jest uroczy :3
  43. 1 point
    Witajcie, Ciasteczka! Ostatnio zapowiadany 39 numer Equestria Times jest już dostępny, a w nim wiele atrakcji! Tym razem Gray przeprowadziła dla Was wywiad z kimś szczególnym. Jeśli nazwa "Chata Wuja Freda" coś Wam mówi, to od razu biegnijcie na stronę 16, gdzie znajdziecie wywiad z Iloną z chatolandia.pl! Kolejną niespodzianką są aż dwa artykuły o grze fabularnej: "Equestria: Puść wodze fantazji". Teksty te zostały napisane we współpracy z Blackie, która należy do zespołu odpowiedzialnego za wydanie owego systemu w Polsce i Dziczką z Graj Kolektyw. Poza tym mamy dla Was kilka recenzji fanfików, kolejną komiksu IDW, cztery smaczne przepisy od naszej ekipy oraz niezwykły komiks o pracy DTP w ET, wykonany przez naszą nową graficzkę - Kaduś. Zapraszamy do czytania i zachęcamy do pozostawienia komentarzy! Linki do numeru: Issuu: https://issuu.com/equestriatimes/docs/039 Gdrive: https://drive.google.com/file/d/1V90bqK5bHUsPDlmdemZ4OlpnKXC70wJN
  44. 1 point
    wydrukowałem sobie (i pomalowałem też): wymiary: 11x11cm bez wihajstra
  45. 1 point
    Ostatnio znalazłem sobie drogie interesujące hobby czyli klawiatury mechaniczne. Oto pierwszy zakup, na razie same capy ale i tak jestem z nich zadowolony. Reszta po wypłacie.
  46. 1 point
    Myślę,że antagoniści poprzednich generacji jak najbardziej zasługują na zwrócenie im większej uwagi. Na dzień dobry mój ulubiony czarny charakter, Grogar, którego spotykamy w "The Return of Tambelon" Sama w sobie postać bardzo ciekawa, a i wygląd ma niczego sobie, te rogi, paszcza, bródka i ten dzwonek kojarzą mi się z moimi ulubionymi turoniami 8D nawet raz mi się zdarzyło go narysować, myślę,że to nie ostatni raz;
  47. 1 point
    Hej ten FF jest A raczej był świetny szkoda że bez zakończenia ale i tak gratki za napisanie czegoś tak dobrego
  48. 1 point
    tutaj Smooze(to to fioletowe) z naszymi wiedźmami Ano cwaniaki z nich były. Nie wiem jak zwały sie w oryginale ale w pl zwą się "Florkami" i były w odcinku z Posey "Ścigane kwiatki" LINK Polecam ten odcinek bo szczegoólnie ciekawe jest w nim przedstawienie anagonistów
  49. 0 points
    Gdyby nie to wszystko, to tego dnia byłbym na Polandrocku. Ba, w ogóle by był... Smuteczek
  50. 0 points
    Cóż jeszcze daleko do premiery, ale zapewne będę oglądać...
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Regulamin Forum
  • Ogłoszenia
  • Ekipa Forum
  • Złóż Podanie


  • For Glorious Equestria
  • Przyjaźń to Magia WIki
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Ponymemes
  • 6pony
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Sparkle Subs
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...