Jump to content

Nika

Brony
  • Posts

    97
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Nika last won the day on April 10

Nika had the most liked content!

6 Followers

Informacje profilowe

  • Gender
    Klacz
  • Miasto
    Na Księżycu.
  • Zainteresowania
    Astronomia.
  • Ulubiona postać
    Starlight Glimmer.

Recent Profile Visitors

7549 profile views

Nika's Achievements

Kucyk

Kucyk (4/17)

115

Reputation

  1. Podobało mi się. Absurdalne, ale jakie zabawne Ta Trixie i demony z Tartarosu. Chociaż występ Twilight (i te teksty Spike’a) też wcale niezły. „Paskudztwo” jednak najlepsze (w jakimś sensie). Lekka narracja, pełna dowcipów. Fajne zakończenie, będące odwołaniem do początku opowiadania. Ogólnie polecam.
  2. Miłe do czytania. Bardzo zabawne. Szczególnie fragmenty z lekarzem i domniemaną śmiercią w gabinecie oraz wejście Applejack rozbrajają. Niektóre teksty wyjątkowo dobre. Mi się podobało szczególnie: „kot uczy się przez dziewięć żyć.” Lub: „– Albo czuje ode mnie Winnonę. A więc to tak się w tej okolicy mawia na obornik?” Poza tym, czuć klimat Equestria Girls.
  3. Ale to było klimatyczne. Bardzo ładne opisy. Nie znam „Cienia Nocy” (może wkrótce przeczytam, chociaż [Fantasy] to zdecydowanie nie jest gatunek dla mnie), ale nie przeszkodziło mi to w lekturze. Miałam teoretyzować, ale naprawdę nie umiem. Jeszcze komuś zepsuję wrażenia. Wydaje mi się jednak, że prawda jest gdzieś w samym tym opowiadaniu, bez rozszerzeń itd. Może komuś uda się to rozgryźć. Za te subtelności podziwiam.
  4. Przeczytałam. Może trochę późno, no ale… Solidnie napisane, bardzo dobrze się czyta. Dla mnie bohaterki oddane wręcz idealnie. Podobał mi się motyw, że antagonistka jest związana ze śniegiem. Scena na festynie absolutnie najlepsza. Ta atmosfera wyobcowania, gdzie wszyscy dobrze się bawią, a bohaterka jest w tym wszystkim samotna, niezrozumiana, przerażona. To wyszło bardzo dobrze. Zakończenie też oczywiście bardzo ładne. Co do nieszczęsnego Shining Armora – Dlaczego wszystko kręci się wokół Twilight i jej przyjaciółek? Po przemyśleniu bardziej dziwi mnie, że najwyraźniej konflikt z Sombrą był „na poważnie”. Opowiadanie skłoniło do przemyśleń, ale przynajmniej dla mnie nie było smutne. Raczej straszne.
  5. Przeczytałam. Chyba się wyłamię, bo dla mnie lektura była dość trudna. Znaczy, zrozumiałam sens ale niektóre słowa sprawiły mi trudności Nie wiem, czy to dobry znak, bo ostatecznie chyba Złodziej był tym złym? Tak to odebrałam, szczególnie, za to, co robił z tymi duszami. A argumentować sobie swoje zachowania może jak chce Lektura była nawet przyjemna, miejscami dość mrocznie, miejscami dość zabawnie. Wątek ze śledztwem wydał mi się najciekawszy. Zachowanie służby nic mi nie podpowiedziało, myślałam, że to wynika właśnie z tego, że po prostu taką mają rolę, pracę. Ale końcówka przyćmiła wszystko. Bardzo satysfakcjonujące zakończenie. Ładne początki rozdziałów. Klimatyczne. Fajnie, jak okładka współgra z treścią opowiadania. A zabieg z ciszą mi się podobał! Pewnie dużo rzeczy mi umknęło. Niewprawny ze mnie czytelnik.
  6. Ślicznie dziękuję za komentarze i to takie miłe. Teraz tylko nie zepsuć dalszej części. Dzięki za głos na EPIC
  7. Od autora: Po pewnej przerwie postanowiłam kontynuować to opowiadanie. Fanfik jest głównie historią [Slice of Life], ale z różnych powodów posiada tag [Mature]. Korekta, dobra rada, wsparcie: @Hoffman Księżniczka Cadance obchodzi swoje dwusetne urodziny. "Twilight Sparkle w nowoczesnej baśni o Księżycu" Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 Rozdział 6 Rozdział 7 Rozdział 8 Rozdział 9 Rozdział 10 Rozdział 11 Epic: 1/10 Legendary: 1/50
  8. Hmm, przeczytałam również jakiś czas temu i ciężko mi się odnieść, może zacznę w ten sposób: czy ta Scarlet Sword jest tą samą Scarlet Sword z tzw. "Trylogii Sunsetkowej" (nie myślcie sobie, że nie czytałam, bo czytałam i może nawet skomentuję niedługo, tylko sobie trochę przypomnę )? Wydaje mi się, że nie, bo w "Trylogii" chyba żyła nieco dłużej, a i wątpię, żeby była wampirem (przynajmniej, nie przypominam sobie czegoś takiego). Muszę przeczytać jeszcze raz. Czy mi się wydaje, czy to postać autorska, będąca matką Sunset, ale przewijająca się niejako w różnych "uniwersach", w różnych wydaniach? W sumie byłoby fajnie i by mi się strasznie podobało Wampirza Equestria to bardzo ciekawy motyw. I widać, że autor ma pomysły na jego rozegranie. Co do fanfika, moim zdaniem główny problem można opisać tak: trochę za dużo "wszystkiego". Za szybko. Chyba dlatego to opowiadanie jest tak ciężkostrawne. Wydaje mi się, że gdyby rozbić istniejące rozmowy na większą ilość spotkań, wtedy zarówno relacja bohaterów zyskałyby na wiarygodności, jak i opisy przeszłości, tego drugiego, mrocznego, skrytego świata wypadłyby bardziej naturalnie (więcej punktów zaczepienia, ale przede wszystkim postacie znają się lepiej i dłużej, więc mogą sobie bardziej ufać). Czytelnik mógłby się w pewien sposób utożsamić z Golden Wingiem: coraz bardziej fascynowałby go ten świat, ale musiałby swoje odczekać na kolejne spotkanie ze Scarlet Mam wrażenie, że tempo fabuły narzuca bohaterom takie, a nie inne zachowanie. Opowiadanie sprawia wrażenie, jakby miało się zawierać w jakimś konkretnym obrębie słów/stron.
  9. Jak na tak krótki prolog, dużo się dzieje. Jestem ciekawa, czy poznamy szersze wyjaśnienia, na przykład z tym kuferkiem, bo jak na razie brzmi to wszystko bardzo enigmatycznie i wydaje się być pretekstem do zawiązania akcji (czyli do spotkania Twilight i Spike'a z resztą). Opowiadanie ma potencjał, ale albo przydałoby się więcej opisów ze strony autorki... albo lepszej znajomości wymienionych tytułów z pierwszego posta ze strony czytelnika. Przynajmniej, na ten moment. W sumie, to tylko prolog wierzę, że później się rozkręci. Wnioskując z opisu, historia ma być "porąbana". To już pewna obietnica Jak na debiut? W sumie, całkiem w porządku.
  10. Całkiem ładne, ma klimat starego opowiadania. Z ciekawości aż sprawdziłam datę publikacji oryginału. Przyznam, że jestem nieco zdziwiona. Spoilery? Podobało mi się, chociaż uważam całość za lekką naciąganą. Jakoś nie wierzę w to, żeby główny bohater dał radę tyle przekazać (oraz żeby było to zrozumiałe, a przesłanie na tyle jasne) i to jeszcze we wzburzeniu. Za to warstwa emocjonalna daje sobie radę. W ogóle, fajny ten PJM, dobrze zostało to rozpisane, z pomysłem W krótkim tekście został zawarty ładny koncept i przyjemna fabuła. Absolutnie nie znam się na tłumaczeniach. Dokument wygląda ładnie, poza fragmentem: Coś tutaj się stało ze spacjami. Pozostaje mi życzyć powodzenia z następnymi tekstami i komentarzy od bardziej kompetentnych czytelników
  11. Pamiętam to opowiadanie. Kolejny dobry fanfik z Rarity. Dobrze mi się ją czytało Wiadomo jest bardzo mało, ale tajemnica i narastający obłęd są super oddane. Cała fabuła krąży wokół tych dwóch rzeczy, więc ciężko mi powiedzieć coś więcej :/ Fanfik jest krótki, a wrażenia świetne, więcej tekstu rozwodniłoby ideę, albo poprowadziło fabułę w zupełnie inną stronę, a tak skupiamy się na największych zaletach. Ciężko mi oceniać przekład, ale brzmi dobrze
  12. To opowiadanie to jeden z moich osobistych faworytów, obok "Szkłomistrza". Opinia absolutnie subiektywna: Rarity dostaje najlepsze fanfiki i najlepszą muzykę. Pamiętam, jak czytając to po raz pierwszy byłam zachwycona. W ogóle, robi TAKIE wrażenie. Małe cudo. Wszystko piękne, od potęgi emocjonalnej tego opowiadania (jak dla mnie MOCNE), przez narrację i pomysł, po zakończenie. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, polecam.
  13. Lyra krąży w środku nocy po zamku, w tym po sali tronowej Księżniczki Celestii. I to nie jeden raz, ale dosyć często: widzę, że ochronę to oni tam mają znamienitą No ale jednak byłyby problemy, gdyby jakimś cudem...? Oczywiście, że tak. Ale chyba nie ma się czego bać Ten jeden, zagubiony pan, który akurat przypadkiem faktycznie był na warcie, pomaga odnaleźć naszej bohaterce swoją zgubę i na pewno nikomu nie powie. W końcu Lyra obiecała, że to się więcej nie powtórzy - tylko, że nawet nie dotrzymuje tej obietnicy. No cóż... Pal licho ambitne plany zwiedzania innych wymiarów albo zawładnięcia Equestrią, ale wzbogacić by się można było na takich "pozostawionych książkach" całkiem pokaźnie Już na poważnie: opowiadanko jest króciutkie. Moim zdaniem akcja gna troszeczkę zbyt szybko, a sama reakcja Lyry wydaje się bliźniaczo podobna do reakcji Twilight Sparkle w pierwszym filmie. Ale limity - można zrozumieć. Ładne zakończenie. Nie jest źle.
  14. Przeczytałam już hmm... dawno. Zacznę od tego, że widziałam w swoim życiu w całości tylko jeden - wyłącznie jeden - odcinek "Kodu Lyoko". Był to pierwszy odcinek, spróbowałam, ze względu na... "Kod Equestria". Serial okazał się niekoniecznie dla mnie, niemniej, chociaż o postaciach nie wiem zbyt dużo (wygląd i główne cechy charakteru są raczej pamiętliwe, ale historia i tło to dla mnie zagadka), wczytując się w opowiadanie można bardzo wiele wyciągnąć. Także spokojnie można czytać bez znajomości materiału źródłowego, gdyż wszystko jest na swoim miejscu Czytałam "My Little Dashie". Kiedyś. Nie pamiętam nic poza tym, że główny bohater znalazł Rainbow Dash w pudełku, a później musiał się z nią pożegnać. Nieszczególnie cokolwiek ponadto, ale moje ogólne wrażenia były takie, że opowiadanie było zbyt krótkie, bym mogła wzruszyć się podczas rozstania. Ale co z "Naszą Małą Sunset"? Jest to generalnie przyjemna obyczajówka. Pomimo wprowadzania "napięcia" wydaje mi się, że opowiadanie nie zmierza w jakimś szczególnym, konkretnym kierunku; co więcej, powiedziałabym, że jest to ten rodzaj fikcji, który czyta się dla klimatu, żeby pobyć z bohaterami i się trochę odprężyć. I w takiej formie dobrze się sprawdza. Przez rozdziały brnie się sprawnie, jest miło i uroczo. Mi się podoba. Aż jestem ciekawa, czy autor planował jakieś większe zwroty akcji Może to wszystko jest tylko po to, żeby uśpić naszą czujność? Czemu nie? Minęło już trochę czasu od aktualizacji: można liczyć w przyszłości na nowe rozdziały?
×
×
  • Create New...