Skocz do zawartości

OjtamOjtam

Brony
  • Zawartość

    246
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

Wszystko napisane przez OjtamOjtam

  1. OjtamOjtam

    Dowcipy

    Jakie dzieci idą do nieba? MARTWE
  2. Hmm... czytałem dzisiaj "PER Equitum". Chyba zacznę się identyfikować z głównymi bohaterami To wygodne jak ktoś podejmuje wybór za ciebie. *zapisuje tytuły* Zabieram się za czytanie fica, Thar
  3. Ej, Ziomisz czy ktoś tam - poukładajcie to może alfabetycznie? Wygodniej chyba by było.
  4. Nierealistycznie i nadoptymistycznie? Każdy czasem potrzebuje coś takiego przeczytać ;3 A skoro już mówimy o ponifikacji, to moim zdaniem tu nie chodzi o zwykłe bycie kucem. Bardziej niż zmiana formy w idei podoba mi się to, że we wszystkich opowiadaniach jakie czytałem ten zabieg jest ukazany jako początek nowego życia. Wiecie, czegoś w rodzaju drugiej szansy, a nawet tego, że tak jak u Chatoyance, ponifikacja zmienia też na lepsze duszę człowieka. I to tęsknota za takim prostym szczęściem sprawia, że ludzie lubią czytać historie o Biurach Adaptacyjnych. Nie niezdrowe fantazje na temat nieparzystokopytnych Oczywiście MaxyBlack też ma rację, ale spójrzmy prawdzie w oczy. W naszej naturze leży szukanie ucieczki od wszystkiego. Najłatwiej jest jak ktoś za nas naprawia nasze błędy Zostać kucem? Lubię myśleć "co by było gdyby" (zdaje się, że się powtarzam). Pewnie gdybym miał wybór nie sponifikowałbym się, ale dopóki nie będę w takiej sytuacji - nigdy nic nie wiadomo.
  5. Dla mnie osobiście ma czerwone i kropka. A wiem, że nie jestem w tym osamotniony ;3 Wiem, że to stary filmik
  6. Cóż za miły akcent na zakończenie świąt! Nie mogę się doczekać, Thar Btw. skończyłem dzisiaj "800 Year Promise". Zajedwabiste. Strasznie podoba mi się, że Chatoyance nie kończy na samej ponifikacji, tylko opisuje dalsze losy świata, w którym żyją kuce i ludzie po konwersji. Polecam wszystkim, nawet tym, którzy nie do końca wciągnęli się w to uniwersum. Niepokoi mnie jedno - prawie skończyły mi się dzieła Chatoyance - co ja będę czytał?
  7. OjtamOjtam

    Poznajmy się!

    Chcałeś powiedzieć "z otwartymi kopytami" ;3 Oczywiście też witam!
  8. To... było... dziwne... Genialny pomysł. Po przeczytaniu automatycznie sięgnąłem po to nieszczęsne zakończenie i sam zastanawiam się czy lepiej jest z nim, czy bez niego. Myślę, że niszczy zupełnie zamysł autora i zmienia diametralnie wydźwięk tego opowiadania, ale może właśnie niektórym osobom właśnie tak pasuje i tyle... Ja sam nie wiem jak bym wolał, szczerze mówiąc. W każdym razie fic niesamowity i pozostawia człowieka z takim dziwnym uczuciem w żołądku... prawda?
  9. OjtamOjtam

    Poznajmy się!

    Heloł! Szczególnie Artur - coraz więcej bronych z Krakowa :3
  10. OjtamOjtam

    Poznajmy się!

    20 godzin?^^ Bitch please... Po miesięcznej nieobecności stwierdzam, że nie chce mi się czytać ponad 30 stron, więc witam wszystkich hurtowo (wybaczcie), a w szczególności tych których już kojarzę, czyli MaxyBlacka jako fana uniwersum Biur Adaptacyjnych (brohoof ) i ThatIsSoSad po tym jak próbował mnie nawrócić na kanapkizm na shoutboxie .
  11. OjtamOjtam

    My Little Dashie [Reklama]

    Drobny offtop: To czy ktoś rzeczywiście płakał czy nie nijak ma się do odbioru utworu. Po prostu różni jesteśmy i tyle. Niektórzy często pokazują emocje na zewnątrz, inni nie. Co do głosów, że to tani wyciskacz łez, mogę się zgodzić, ale myślę, że każdy jest tego świadomy zabierając się za lekturę. To znaczy, tego typu opowiadania są napisane w wiadomym celu i w wiadomym celu po nie sięgamy. Jak mam ochotę na coś głębszego to sięgam po inne fanfiki, albo jeszcze lepiej po normalną książkę A MLD bardzo mi się podobał. Historia wzruszyła i zostanie w pamięci na długo. Lepsza od Komy (jeśli miałbym już porównywać)
  12. Najnowszy, z tego co wiem. Luźna kontynuacja "Letters from Home", ale poza serią "Lost in the Herd", jak pisze Chatoyance. Też jestem w trakcie czytania Jak się podobał "Euphrosyne Unchained" ?
  13. Kuźwa, przeczytałem te dwa rozdziały. Confound theese ponies! ...btw. dobre tłumaczenie EDIT: Z ciekawości dokończyłem po angielsku. Dobry shipping nie jest zły... ciekawe jak to się skończy.
  14. Pierwszy akurat nie z tej serii i innego autora. Zacząłem czytać, bo nie wiedziałem, że nie skończony. Nie żałuję, bo świetny, ale nie mogę się doczekać końcówki
  15. Ja mam coś napisać? Nie powiem, że nie myślałem, ale jeszcze dłuużo ćwiczenia przede mną Po swojej próbie tłumaczenia zacząłem mierzyć zamiary na siły a nie odwrotnie @Chum Chum: Kolejność jest taka, jaką wstawiłem w pierwszym poście. To chyba cała seria "Lost in the Herd", ale na szczęście nie wszystkie dzieła Chatoyance
  16. I dobrze. Od dawna czekałem, żeby z kimś pogadać o tym uniwersum, którym się tak zafascynowałem :3 TL-DR - sam nie wiem, co chę powiedzieć. Kuźwa, po prostu nie mam nic przeciwko... Co sądzę? Ten fandom ma to do siebie, że powoli, niepostrzeżenie przyzwyczaja człowieka do takich rzeczy jak chociażby homoshippingi... więc tego typu rzeczy to nie tylko problem tego konkretnego gatunku opowiadań. Na razie znam głównie twórczość Chatoyance (sprawdziłem, Thar - to ONA ) i, szczerze mówiąc, nie razi mnie to tak bardzo, jak myślałem. To bardzo delikatne sprawy i można o nich pisać tylko z właściwym smakiem. A to się autorce udało. Pomijając kontrowersyjne tematy i "różne rodzaje miłości", czasem dobry podtekst nie jest zły . Zaznaczam - tylko PODTEKST. Owszem, opisuje różne... problemy strasznie jednostronnie (przy okazji również bardzo źle potraktowała religię w "27 ounces" i "Taste of Grass"...). Jak już wspominałem, to jeden z problemów tego fandomu, że wszystko co normalne jest spychane na boczny tor (albo nie jest tak popularne?). Kurde, jestem zły, ale mimo wszystko podoba mi się to. Jak to mówią "z braku laku..." Ze zmianą płci nic nie czytałem, nie licząc epizodu w" 27 ounces" Jakie jest moje zdanie na temat wymienionych przez Ciebie zjawisk? Homo-, trans- i inne? Hmm... u ludzi bym tego nie zniósł, ale o kucach chyba mam inne zdanie (przeklęty fandom). Poza tym tam to inne realia, inny ,świat. Miłość to miłość... nawet jeżeli szokuje. Chatoyance jest w końcu moją ulubioną autorką zagraniczną.
  17. Ja też bym się chyba dał sponifikować. Żaden z bohaterów przeczytanych przeze mnie opowiadań nie żałował swojej decyzji o konwersji, a sama przemiana była opisana jak coś cudownego (nawet w "Taste of Grass"). Chyba to mnie właśnie urzekło... Można się zastanawiać, co by było gdyby. Świat opisany przez Chatoyance rzeczywiście nie pozostawiał zbyt dużego wyboru, ale znowu w sytuacji, w jakiej znalazła się Ziemia w "Świcie" mógłbym mieć wątpliwości czy naprawdę warto... byłoby po prostu więcej czynników do rozważena. Ale wcale nie uważam, że kuce posunęły się tam w jakiś sposób za daleko. Miały nie proponować ludziom możliwości zmiany gatunku? No właśnie: "proponowały", a nie "narzucały", więc moim zdaniem nie ma problemu. Przecież każdy swój rozum ma. Ciekawszym problemem byłoby, gdybym nagle, np. podczas pisania tego posta, stanął przed możliwością zamiany w kuca... albo co by było gdybym taką transformację przeszedł mimowolnie, bez mojej wiedzy ("Dusky Ink"? ). Kurcze, nie chciałbym się rozstawać z moim teraźniejszym życiem, moimi bliskimi i w ogóle (nie przesadzajmy, że Ziemia jest taka zua...)... chociaż nie powiem, żeby mnie nie kusiło A w ogóle odlotowym rozwiązaniem byłaby tymczasowa ponifikacja na zawołanie... albo chociaż spotkanie jakiegoś prawdziwego kuca :3 @Avanidius - dlaczego nie dziwi mnie twoja wypowiedź... O ile z pierwszym zdaniem mogę się zgodzić, to z drugim nie. Nie zawsze należy walczyć do końca. Trzeba też umieć rozpoznać, kiedy to wszystko przestaje mieć sens. Czasami lepiej nie zamykać się w dumie i uporze. Pokora to też cnota. Wojsko do Equestrii? Nie musiałbyś. Wystarczyło by poprosić Problemem opowiadań (przynajmniej tych, które czytałem) jest to, że ludzie nie mogli przeżyć w Equestrii (zabójcze promieniowanie magiczne i inne takie...).
  18. OjtamOjtam

    Oceń poprzedni film

    10/10 Manly tears were shed... Chyba najlepszy polski film jaki widziałem. Do jakiego stanu można doprowadzić normalnego człowieka; nikt z nas nie wie, jak zachowałby się w takiej sytuacji.
  19. Tak sobie czytam, nic konstruktywnego już nie napiszę, bo wszyscy już naprodukowali się wcześniej. Chciałbym tylko zauważyć, że pierwszy raz widzę tyle MEGAPOZYTYWNYCH komentarzy od czasu "Last Roundup" Nie będę porównywał, bo nie o to chodzi. Odcinek MEGA (podobnie jak Martinez obejrzałem na zakończenie dnia po powrocie z koncertu ) Piosenka ME GUSTA! (of kors)
  20. OjtamOjtam

    Co aktualnie czytamy

    Właśnie chodzi o to, że nawet na nie nie ma . Trzeba kombinować ile się da. Matura+szkoła muzyczna+zespół. To jest MŁYN. A kuźwa siedzę i oglądam kucyki. Fuck. DOWN \/ (Coby nie nabijać offtopu) Lepiej uczmy się interpretować wiersze
  21. OjtamOjtam

    Co aktualnie czytamy

    Ja? Lektury, ew. jak już chcę na chwilę coś innego to połknę jakiegoś fanfica... Od września kompletuję listę książek, które przeczytam jak będę miał czas (czyli mam nadzieję po maturze). Już figuruje kilkadziesiąt pozycji, a i tak pewnie to gdzieś zgubię i będę połykał to, co akurat wpadnie mi w łapy (kopyta?).
  22. OjtamOjtam

    Oceń poprzedni film

    To jest PIĘKNE! A zakończenie... po prostu WOW... :heart: :heart: Film ląduje na moją playlistę z najbardziej ulubionymi i inspirującymi rzeczami.... P.S. Nie chodziło ci przypadkiem o ten temat? http://mlpcommunity.securityhost.pl/showthread.php?tid=664 Może jakiś mod by to przeniósł? Też bym coś wrzucił
  23. Nikt tu nikogo nie oskarża o propagandę, ale co innego konkretnego rodzaju ship, a co innego demonizowanie "drugiej strony", co moim zdaniem jest obecne w opisie opowiadania od autora.
  24. Nie mam nic przeciwko, lubię twoją robotę, Kaczy, co zresztą dałem ci wcześniej do zrozumienia. Może poczytam, jak będę miał więcej czasu, ale zastanawiam się... pełno na tym forum osób młodych, z niewyrobionym światopoglądem i w ogóle. A opisywany hm... rodzaj miłości NIE JEST czymś normalnym. Żebyś nie zrobił przypadkiem komuś "prania mózgu" czy innej indoktrynacji... Osobny dział na kontrowersyjne shipy tak jak z grimdarkami? Wątpię czy to dobry pomysł, ale po prostu coś u jest dla mnie nie tak. EDIT: LOL właśnie zauważyłem "shipping master" pod twoim nickiem
×
×
  • Utwórz nowe...