Skocz do zawartości

aTOM

Brony
  • Zawartość

    405
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    3

Wszystko napisane przez aTOM

  1. Nie znam świata Tamriel, nie mam pojęcia, czym są deadry, nie mówiąc już o poszczególnych ich przedstawicielach... a i tak czyta mi się ten fik tak zarąbiście, jakbym był maniakiem serii TES. Dialogi i opisy miażdżą humorem, drobne nawiązania czy smaczki bardzo cieszą (coś tęczowego w muffince? No to może być tylko jedno...), a i fabuła oryginalna i porządnie prowadzona. Czekam na dalsze rozdziały. A'propos rozdziałów... Czy masz określone plus minus, ile ich będzie? Tak z ciekawości pytam.
  2. aTOM

    Kartuski Ponymeet

    Mam pytanko: jak wygląda sprawa miejsc noclegowych? Tzn. czy ktoś z organizatorów jest w stanie może podać, ile jest ich jeszcze mniej więcej wolnych? Bo nie ukrywam, że szansa na moje uczestnictwo wynosi jakieś 50%, więc nie chciałbym rezerwować i zająć przez to ostatniego miejsca komuś innemu, kto ma większe szanse na przyjazd. A jak się okaże, że wolnych miejsc jest jeszcze kilka, to mogę to bez większych skrupułów zrobić ;p
  3. Lekkie spoilery poniżej. Całkiem przyjemny tekst, a wybuch Rarity (TY i TY!) był mistrzowski xD Samo tłumaczenie na bardzo dobrym poziomie, choć przydałby ci się korektor, bo jednak trochę literówek się uchowało. Jedna uwaga: “What are you doing at my super secret emergency party supply stash number thirty-three?” zostało przełożone jako: "A co ty robisz w moim supertajnym awaryjnym punkcie urządzania imprez numer trzydzieści trzy?". Powinno być raczej coś w stylu "Co ty robisz w mojej supertajnej awaryjnej skrytce z zapasami na przyjęcia numer 33?". Osobiście nie przetłumaczyłbym też nazwy "space opera" dosłownie, a raczej zastąpił ją czymś w stylu "powieść fantastycznonaukowa" (ale to dlatego, że nigdy nie słyszałem, aby ktoś używał pojęcia "kosmiczna opera").
  4. aTOM

    XXIV/2 Śląski Ponymeet

    Oj, bobule, przecież nawet z tobą rozmawiałem ;p Zwracając się do ciebie per "naczelny", notabene. I nawet wspólne zdjęcie mamy Szkoda, że biorąc pod uwagę mój terminarz, na następny meet wpadnę gdzieś dopiero za miesiąc, jak dobrze pójdzie.
  5. aTOM

    XXIV/2 Śląski Ponymeet

    Marzy mi się meet, na którym byłbym dłużej niż przez godzinę. No cóż, może następnym razem Czyli w moim przypadku było krótko, ale miło. Poznałem kilka nowych osób, pogadałem z nimi o zadzie Maryny i wypiłem dobrą kawkę. Tylko mi żal, że znowu turnieju sobie nie obejrzałem. W każdym razie, pozdrawiam wszystkich, z którymi się widziałem oraz tych, których tylko widziałem. Brohoof!
  6. Powiem krótko - mistrzostwo. Nie lubię koncepcji Sweetie Bota, więc do fika podchodziłem dość sceptycznie, ale jak tylko zacząłem czytać... Naprawdę warto poświęcić tę chwilę na lekturę. Tyle o oryginale. Co do tłumaczenia, to co innego mogę napisać, jeśli nie "dobra robota"? Może jedynie "doskonała robota".
  7. Ja się nie mylę, bobule, to się z tobą hugnąłem tuż przed pójściem w swoją stronę ;p W ogóle to mam wrażenie, że też w wami byłem na afterze, bo mnie cały dzień głowa bolała dzisiaj.
  8. Jako że to jest ostatni temat z Bielskim meetem jaki udało mi się znaleźć (już czekam na ksywę "archeolog") napiszę tutaj. 29.06.2013. Idąc na mój pierwszy w życiu meet spodziewałem się solidnej dawki nietypowych zachowań, oryginalnych ludzi i całkowitej dezorganizacji - wszystko w pozytywnych tych słów znaczeniu. Nie zawiodłem się! Że powtórzę za Trigenem: "po prostu Bronies". Mimo stosunkowo małej ilości czasu, jaką tam spędziłem (przeklinam cię, życie zawodowe), było całkiem zacnie. Z góry przepraszam też wszystkich, z którymi nie zdołałem uścisnąć ręki/kopyta czy pogadać, ale nieśmiały dość jestem. W każdym razie, pozdrawiam wszystkich, których spotkałem, jak i też tych, których tylko zobaczyłem... No i mam nadzieję spotkać was i zobaczyć znowu w najbliższej przyszłości.
  9. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
×
×
  • Utwórz nowe...