Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Triste Cordis

Brony
  • Content Count

    5,415
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Triste Cordis

  1. Triste Cordis

    Sword Art Online: Hollow Realization. Abyss of the shrine maiden Chapter 1: Explorer of Illusory Mists Czyli DLC 1 DLC do SAO: HR składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy prawie ukończyłem i mogę podzielić się swoją opinią. Może kogoś zainteresuje? Tak czy inaczej, rozdział pierwszy można podsumować jednym, ale jakże wymownym obrazkiem. Oto on: A dlaczego? Zacznijmy od tego co jest dobre: + ciekawa wulkaniczna lokacja (a do tego odrobina ruin i podziemi) + przeciwnicy są agresywni (no nareszcie!) - do tej pory większość miała na gracza wywalone A co poszło nie tak? - póki co, fabuła - całość zapowiada się naprawdę ciekawie i kontynuuje wątek pewnego NPCa z podstawki. Pierwszy rozdział polega na uganianiu się za "tajemniczym NPCem". Sęk w tym, że od razu wiadomo kim jest zamaskowana postać. To jest oczywiste do bólu... Niestety Kirito i jego wesoły haremik nie potrafią tego ogarnąć, co naprawdę irytuje. - zagadki - twórcy wpadli na pomysł urozmaicenia zabawy prostymi łamigłówkami. I muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Serio... To niesamowite, że da się aż tak bardzo - za przeproszeniem - spier*olić coś tak prostego jak szukanie kluczy i dźwigni. Wszystkie - tak... wszystkie "wajchy" działają na zasadzie "dźwignia znajdująca się w Krakowie otwiera drzwi w Suwałkach". I nie, nie ma ŻADNYCH wskazówek. Czyste "chybił - trafił". Na domiar złego przy każdej z nich kręcą się OP-przeciwnicy. A do tego odradzają się po jakiejś minucie (nawet jeśli nadal tam stoimy). To taaaakie "fajne" - brak sensownych podpowiedzi - nie chcę prowadzenia za rączkę rodem z Call of Duty, ale niech tam będzie cokolwiek, co mogłoby mnie naprowadzić na tę cholerną skrzynkę, w której ukryto klucz. - nierówny poziom trudności - część mini-bossów można pokonać w minutę, z innymi trzeba męczyć się pół godziny. Żeby było śmieszniej, ten na 140 poziomie doświadczenia jest łatwiejszy niż ten na 90-tym - backtracking - może i nowa lokacja jest fajna, ale bieganie w tę i z powrotem po prostu męczy. Jak tu ocenić DLC1? Może... 3/10? Pograć można, ale tylko i wyłącznie z poradnikiem. Inaczej dacie sobie spokój przy max trzeciej "zagadce".
  2. Triste Cordis

    Pokemon to bajka dla dziec... Chwila... Czy on powiedział "ku*wa jesteśmy otoczeni"?
  3. FUSER - prosty, ale moim zdaniem udane połączenie dwóch znakomitych utworów :)

     

    Spoiler

     

     

  4. Sword Art Online 3 - ta śmierć zabolała jak cholera... :sab:

    Spoiler

    oG2p7s7.png

     

    1. zsrrknight

      zsrrknight

      mnie bardziej ruszyła śmierć pajączka 

  5. Triste Cordis

    Nie. Są jakieś takie... zniechęcające.
  6. Niektóre sceny z zadań pobocznych w Sword Art Online: Hollow Realization są dość... "LEWD" :sunburst2:

     

    Tak właśnie kończy się dokarmianie zwierząt w lesie...

    Spoiler

    2EqPLNx.jpg

     

    Wierzę na słowo... Lisbeth to największy "zboczuch" w tej grze (a za razem jedna z najzabawniejszych postaci)

    Spoiler

    olZ32S9.jpg

     

    A nie mówiłem? :rarity3: (bikini warning)

    Spoiler

    HUOEx4Y.jpg

     

  7. Triste Cordis

    Sword Art Online: Hollow Realization Deluxe Kampania ukończona, pora na DLC To niesamowite, że pomimo tylu licznych wad, gra wciąga jak diabli. Bo co tu "nie pykło"? Mapa świata jest nieczytelna, opisy zadań głównych mylące, nie ma co robić z pieniędzmi, AI przeciwników fatalne, grafika co najwyżej przeciętna, a konstrukcja edycji DeLuxe woła o pomstę do nieba. Na szczęście ciekawa fabuła, zróżnicowane lokacje czy też znakomity system walki sprawiają, że chce się grać. Na największe brawa zasługuje wątek Premiere, czyli NPCa, który ma puste statystyki: brak imienia, przypisanej funkcji, brak cech charakteru, ograniczone słownictwo etc. Istna "tabula rasa"... Dość szybko okazuje się, że dziewczyna może być kimś bardzo ważnym. Kimś więcej, niż tylko "zepsutym NPCem", którego beta testerzy jeszcze nie "wyłapali" i nie usunęli. Niestety odkrycie prawdy nie będzie takie proste. W grze nie zabrakło zwrotów akcji. Część z nich jest dość przewidywalna, ale nie brakuje takich, które faktycznie zaskakują. Znakomicie pokazano rozwój dziewczyny, która stopniowo staje się co raz bardziej ludzka i otwarta. Uczy się przede wszystkim z doświadczenia, rozmów z innymi oraz z obserwacji otaczającego jej świata. Wystarczy powiedzieć, że początkowo nie wie co to jest "przyjaciel" czy "piknik", a pod koniec gry stwierdza, że boi się śmierci i związanej z nią utraty przyjaciół. Brawo! Jak dla mnie podstawowa wersja gry to takie 7/10. Tragedii nie ma, ale mogło być zdecydowanie lepiej. Osobiście polecam, ale tylko tym, którzy znają serial. Oby tylko dodatki nie zawiodły Szkoda, że nie ma więcej takich przerywników filmowych Wszystko zaczyna się od poznania pewnego NPCa... Początkowo Premiere nie ogarnia wielu rzeczy Nie wie też jaką ma pełnić funkcję. Nie wie dlaczego, ale chce się pomodlić w pobliżu dużego drzewa. Pod koniec gry zachowuje się jak człowiek z krwi i kości (swoją drogą, świetna scena) W pewnym momencie Premiere stwierdza, że chce być "kochanką" Kirito ponieważ to jedyna wolna "pozycja". W końcu ma już "żonę", siostrę i "córkę". Brakuje mu tylko kochanki. Ten wątek to czyste złoto! Wiem, że to raczej nierealne, ale chciałbym zobaczyć ją w ewentualnym czwartym sezonie serialu. Coś mi mówi, że modele 3D męskich postaci stworzył jakiś praktykant... Serio, wyglądają okropnie. Rodzinny screenshot Ta lokacja to koszmar Lokacje są dość mocno zróżnicowane:
  8. Triste Cordis

    1. W takim razie serdecznie polecam Pierwszych kilka odcinków szału nie robi, ale z czasem robi się co raz ciekawiej. 2. Grasz na Switchu, powiadasz? No to zapraszam do znajomych SW-3876-4937-3866. Moim numerem jeden na "pstryka" jest zdecydowanie Animal Crossing: New Horizons. 3. No to czekamy
  9. Triste Cordis

    Chwila... Nowa osoba tworzy temat powitalny, przedstawia swoją postać, a do tego jest w fandomie? Kurde... To mamy 2021 czy 2012 rok? Tak czy inaczej, witam na forum. A i owszem... O coś tam zapytam . 1. Napisałaś, że interesujesz się anime. Skoro tak, to czy oglądałaś Sword Art Online? A jeśli tak, to co o nim sądzisz? 2. Jakie gry najbardziej lubisz? Na jakim sprzęcie grasz? 3. Pochwalisz się swoją twórczością literacką na forum?
  10. Dawno nie było tutaj ponyson... Trzeba to jakoś ocenić. Co my tu mamy... Sensowna, wiarygodna przeszłość [V] Postać utrzymana w klimacie serialu [V] Ciekawa historia [V] Normalny wygląd [V] Wiarygodny, ciekawy talent [V] Rysunek zamiast Pony Generatora [V] Podsumowując - gratuluję stworzenia ciekawej postaci. Normalnie aż się najlepsze lata forum przypomniały Czasy, w których praktycznie każdego dnia ktoś wrzucał ponysonę/OCka. Owszem, były tu koszmarki w stylu "redruM kraD ", syn zamordowanych rodziców, właściciel rozjechanego kota, nosiciel Klątwy Przedwiecznego Zła, arcymistrz astralnych tortur oraz przenikania dusz Wzrokiem Koszmarnego Przeznaczenia... Na szczęście Misty taka nie jest. Misty to postać, którą aż chciałoby się zobaczyć w serialu... Gdyby tylko nie został zakończony
  11. Moja reakcja na to, co zadziało się w dziesiątym odcinku trzeciego sezonu Sword Art Online:

     

    Spoiler

    4M6.gif

     

     

    Serio... Do tej pory SAO nie było jakoś zbyt mocno brutalne, aż tu nagle w ciągu kilku minut zamieniło się w krwawą jatkę. Dostajemy bowiem taki oto zestaw:

     

    Spoiler

     

    - BDSM i próba gwałtu, który ujdzie na sucho, bo skoro nie jest zakazane... 

    - eksplodujące oko (nie pytajcie)

    - ucięcie ręki i fontanna krwi

    - ucięcie obu rąk i jeszcze większa fontanna krwi

     

     

    Zobaczymy co będzie dalej, ale coś czuję, że to dopiero początek rzeźni (w końcu druga połowa sezonu to "Wojna o Podziemie") :isee:

    1. zsrrknight

      zsrrknight

      Cechą charakterystyczną Alicyzacji jest przerysowana i groteskowa brutalność. Warto się nastawić na to, że "gore" będzie tylko więcej. 

  12. Triste Cordis

    Coś dla fanów Disney'a. Już wkrótce pojawi się ciekawa kolekcja "audio-bajek", które będzie można włączyć za pomocą... Figurki stawianej na głośniku (dołączony do drugiego numeru) Numer pierwszy zostanie poświęcony przygodom SImby i kosztować będzie niecałe 10zł. Myślę, że warto. Choćby dla figurki. LINK
  13. Test na - jak to mawiała moja polonistka - kosmate myśli. :suspicious:Co one mają na sobie? Czym główny bohater je tak zapaskudził? 

    Spoiler

    z61dRxn.jpg

     

    Odpowiedź

    Spoiler

    Ciasto ryżowe na jakieś tam tradycyjne, japońskie "kluski". W rogu widać miskę i łyżkę :fluttershy5:A co myśleliście, że farbę? A może coś innego? :twilight7:

     

    1. Decaded

      Decaded

      Asunie znowu bim bom bam bomy urosły :thonk:

    2. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Urosły? Nie zwróciłem uwagi. W sumie to nigdy nie zwracałem na to uwagi... Może to zachęta żeby ludzie wydali ponad milion w walucie gry na bikini dla tej postaci, które dodano w DLC? :rainderp:

  14. Sword art Online: Sezon 3 zaczyna się wybornie :) Szkoda, że znalazłem tylko wersję z japońskim dubbingiem, bo przyzwyczaiłem się do angielskich głosów. No, ale domyślam się, że po prostu jeszcze jej nie ma. 

     

    Lisbeth w wersji GGO wygląda rewelacyjnie :ajawesome:

    Spoiler

    ZyB6aUO.png

     

    Spoiler

    Q50xoO7.png

     

    Spoiler

    i8JTe9c.png

     

    Spoiler

    hyQz1tm.png

     

    1. Show previous comments  1 more
    2. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Dzięki, ale poświęciłem tyle czasu na pobieranie tego sezonu, że zostanę chyba przy japońskim :) Poza tym wolę oglądać na TV. No, ale zobaczymy

    3. Decaded

      Decaded

      Na "Nyaa si" znajdziesz w wysokiej jakości praktycznie każdy tytuł. Zarówno z napisami, dubem jak i rawy. Bezpośredniego linku nie dam bo pozwalają pobierać i musiałbym sam siebie bonknąć :p

       

    4. zsrrknight

      zsrrknight

      Pierwszy odcinek Alicyzacji... Pamiętam jaki był hype, jaka nadzieja, że coś z tego będzie... Nie było, oj, nie było. 

  15. Triste Cordis

    Obejrzałem tak z połowę pierwszego odcinka, bo więcej nie dałem rady. To zdecydowanie nie moje klimaty. Całość jest zbyt dziecinna i zbyt... bo ja wiem? Kiczowata? Tak czy inaczej, osobiście nie polecam.
  16. Triste Cordis

    Szkoda tylko, że polska wersja to jakaś kpina Po pierwsze, niepotrzebnie tłumaczą imiona i nazwy: Eda - Ida Amity - Anita Willow - Witka Hexide School - Szkoła Czarum. No ja pier... CZARUM? Po drugie, fatalny dubbing. Potrafię docenić dobry dubbing, ale ten koszmar z Sowiego Domu trudno nazwać "znośnym". Głos Edy KOMPLETNIE do niej nie pasuje, a Kinga brzmi jak totalna amatorszczyzna. Tego nie da się obronić. Polski zwiastun. Nie jest źle... Jest "ujowo" Ciekawi mnie jedno. Czy w polskiej wersji ocenzurują pewne sceny (na Filipinach zamazano zdjęcie przedstawiające dwóch ojców Willow). Przy obecnej władzy, nigdy nic nie wiadomo.
  17. Triste Cordis

    Jest opcjonalne multi. To współpraca czterech graczy, z których każdy może zabrać trzy postacie sterowane przez AI. A co do Yuuki, to faktycznie serducho zabolało
  18. Triste Cordis

    Sword art Online: Hollow Realization Deluxe Edition Tak, wiem... SaO to sól w oku, drzazga pod paznokciem i piasek w zębach miłośników "chińskich bajek" (wybaczcie, musiałem użyć tego określenia ). Ale wiecie co? Mam na to wywalone. Ważne, że dla mnie się podoba, innym nie musi "SaO: Hollow Realization" to jedna z tych gier, które pomimo licznych wad wciąga jak diabli. A trochę ich jest: 1. Fabuła - historia przedstawiona w grze, to jeden wielki fabularny - za przeproszeniem - burdel Zacznijmy od tego, że wątki z DLC mieszają się z kampanią, co wprowadza spory zamęt. Mało tego. Akcja gier toczy się w uniwersum SaO i nie jest powiązana z serialem. Spoko, ale różnice "serial - gra" są kolosalne. Przykładowo, jedna z postaci, która umarła w serialu, tutaj żyje i ma się dobrze (operacja się udała). NA SZCZĘŚCIE sama historia zapowiada się naprawdę ciekawie. 2. Interfejs - ło matko... Szybkie pytanie, szybka odpowiedź. Gdzie szukać spisu questów? W zakładce "quest"? Yyy... Nie. W zakładce "wydarzenia". Co w takim razie kryje zakładka "quest"? Nie zgadniecie - spis zleceń na ubicie potworów. To takie "intuicyjne". Całość wymaga sporej dawki cierpliwości, bo intuicyjne to to nie jest. 3. "Visual novel mode" - Niektóre questy są w formie visual novel. Serio. Ucieszyłem się gdy jedna z moich ulubionych postaci (Sinon) zaproponowała mi wspólny wypad. Niestety zamiast masakrować potwory czytałem tekst. Żeby nie było - dialogi są momentami rewelacyjne i fani serialu będą zachwyceni, ale trochę to jednak boli. 4. Jak NIE robić wydania Deluxe - Jeszcze nigdy nie widziałem tak źle "zlepionego" wydania deluxe. Gra za każdym razem po wczytaniu save'a pyta czy chcę uruchomić finałowy dodatek, a do tego po każdym powrocie do karczmy (bazy wypadowej) proponuje wyświetlenie podsumowania. Za pierwszym razem myślałem, że wyświetlą się jakieś statystyki (ilość ubitych potworów, zdobyte punkty doświadczenia etc). A tym czasem uruchomiła się animacja streszczająca fabułę podstawki. Na szczęście w porę to wyłączyłem. 5. Grafika - Dobra, rozumiem, że wyszła w 2016 roku, ale momentami wygląda jak leniwy port z PS3. Ale hej, SaO: Hollow Realization ma też sporo zalet 1. System walki i rozwój postaci - Zdolności postaci przypisane są do typu broni. Każda z nich ma swoje własne drzewko rozwoju, a co za tym idzie po zmianie katany na sztylet trzeba zaczynać od zera. Co ciekawe, do jednego przycisku możemy przypisać kilka ataków dzięki czemu nie ma mowy o monotonii Sama walka jest cholernie wciągająca. 2. Fabuła i wątek Premiere - jak już wspominałem, sama historia zapowiada się naprawdę ciekawie. Wszystko kręci się wokół Premiere, młodej dziewczyny, która jest "uszkodzonym NPCem (a raczej zaawansowanym AI)". Kirito i spółka postanawiają zaopiekować się nią, zbadać sprawę i odkryć co się stało (zanim zostanie skasowana przez system). Sęk w tym, że skoro sama Premiere jest zgliczowana, to jej wątek fabularny również. Oznacza to, że nie jesteśmy prowadzeni za rękę i nie mamy żadnych wskaźników na mapie związanych z tą postacią. Mało tego. Musimy zabierać ją ze sobą (żeby "aktywować" skrypt questu), a tak się składa, że NPCe w Hollow Realization mogą "umrzeć na śmierć". Wszystko to sprawia, że czujemy się za nią odpowiedzialni 3. Udawane MMO - SaO: HR całkiem nieźle udaje grę MMO. Nie potrafię tego sensownie wytłumaczyć ani rozpisać, ale gra się w to jakoś... Inaczej. 4. To SaO! 5. Mnóstwo zawartości - zlecenia na potwory generowane są losowo. Można przyjmować je w hurtowych ilościach i zapomnieć, że istnieją. W końcu zaliczamy je niejako "przy okazji" tradycyjnych questów, a zarobek jest całkiem niezły Eksploracja jest bardzo ważna tym bardziej, że po mapach rozsiane są "eventy" polegające na ubiciu grupy potworów w określonym czasie. Co ciekawe, w grze możemy chodzić na randki, ale jakoś nie widzi mi się branie kogoś innego niż Asuny (w serialu są parą). Screeny Tak. Przyjąłem ponad 100 zleceń "Japoński język trudna", czyli błędy w tłumaczeniu. Serio... Co u licha znaczy "wiedza zdobyta" i co ma wspólnego z wykonaniem zadania? Sinon (po lewej) uwielbia wbijać szpilki dla Kirito. No takiej sceny się nie spodziewałem A tym bardziej TAKIEJ Czy polecam grę? Tak, ale tylko dla kogoś, kto zna serial.
  19. Znalazłem nowy kapitalny serial na Netflixie. :godpony:Jeśli brakuje wam Gravity Falls, to polecam obejrzeć Hildę. Animacja ta to ekranizacja komiksu, który został zainspirowany skandynawskimi mitami oraz wierzeniami ludowymi (czy jakoś tak). Zwiastun na zachętę 

    Spoiler

     

     

  20. Oto zwiastun Sowiego Domu. Tak fatalnego dubbingu nie słyszałem od wielu, wielu lat.:wtf: Luz da się jeszcze słuchać, ale Eda i King to już dno... 

     

    Spoiler

     

     

     

    1. Cahan

      Cahan

      Ta Eda brzmi jakby aktorka głosowa zatkała sobie nos i próbowała mówić jak facet.

  21. I znowu przesadzasz... Zdajesz sobie sprawę z tego, że w 2021 roku animacja CGI wygląda "nieco" lepiej?
  22. The Owl House doczeka się polskiej wersji. Tłumaczenia imion:

    - Luz - bez zmian.

    - Willow - Witka

    -Amity - Anita

    Anita?! Moja reakcja... (wulgarne)

    Spoiler

     

     

  23. Triste Cordis

    Stary... Nie chcę ciebie smucić, ale masz jakiś poważny problem. MLP "trochę" za bardzo namieszało ci w głowie. Dobrze radzę... Odpuść odrobinę
  24. Ten uczuć, gdy oglądasz finałową scenę drugiego sezonu Sword Art Online (mini-serii Mother's Rosario). Serio... To było naprawdę smutne i dołujące. Taki "piękny kicz" :sab:

     

    Spoiler

    Best-Cry-Ever.gif

     

    1. Decaded

      Decaded

      i know that feeling, bro

       

      Spoiler

      image.png

       

  25. Cyberpunk 2077 już jest... Po około czterech godzinach grania mogę powiedzieć tyle - ci którzy oczekują: przełomu, gry stulecia, mesjasza RPGów, zbawiciela PC-tów i konsol będą rozczarowani. To "zaledwie" świetna gra (przynajmniej na razie), która niestety wymaga wielu łatek. Posiadacze zwykłego PS4 powinni się jednak wstrzymać, bo całość wygląda... No cóż (ja na szczęście mam "piątkę" :) ):

    Spoiler

     

     

    1. Show previous comments  2 more
    2. BiP

      BiP

      Na Allegro, kolega miał mi sprzedać za 2900, ale coś tam nie pykło to kupiłem w necie.

    3. BiP

      BiP

      Spoiler

      obraz.thumb.png.6d796db8752e0f7cc3ad3a0edb2c329a.png

      A tak się grzałem na tę grę, a tu takie kwiaty :rdwild:

    4. Triste Cordis

      Triste Cordis

      To ja powiem tak:

      - Brak cyklu dnia i nocy - nie zauważyłem tego braku. Akcja rozgrywa się w dużym mieście, pomiędzy dużymi budynkami. 

      - NPC pojawiają się i znikają poza polem widzenia gracza - tak jak w 13521354351385435 gier. 

      - jedna odpowiedź dialogowa - no i? Bądźmy realistami. W tej grze jest masa NPCów. Ile czasu i pieniędzy kosztowałoby nagrywanie unikatowych dialogów? 

      - NPCe w autach poruszają się określoną trasą - tak jak w każdej grze z otwartym światem. 

       

      Pozostałe rzeczy to faktycznie wady, ale dla mnie nie przeszkadzają. Dlaczego? Bo nie oczekiwałem mesjasza RPGów. To przykre, że ludzie tak bardzo wytykają wady, a nie są w stanie docenić licznych zalet :burned:

×
×
  • Create New...