Jump to content

Camed

Brony
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Camed

  1. Cały osłabiony, omotany płomieniach ognistej żmiji, nie wiedziałem co począć. Ujrzałem Merszyta, wyczerpanego, lecz patrzącego na mnie z uśmieszkiem. Zdenerwowałem się. To nie może się tak skończyć! - Wezwałem me klony. Widząc je, żmija się pogubiła. Nie wiedziała co robić. Który z nas jest prawdziwy. W puściła mnie, a stworzona przeze mnie wcześniejsza, deszczowa chmura, ugasiła ją. Chwilę potem się otrzepałem i postanowiłem zebrać trochę energii. Śladem Merszyta zacząłem krążyć w kółko. Po odzyskaniu sił, wymieszałem się w tłumie moich klonów. Wtedy zacząłem pracować nad bardzo skomplikowanym zaklęciem Ziemi. Rzuciłem je. Około 20 metrów pod ziemią zaczęła tworzyć się dziura. Powoli wspinała się do góry aż dosięgła murawy. Niczego nie świadomy, aczkolwiek coś podejrzewający Merszyt zaczął nagle spadać w dół. Zszokowany uderzył w ziemię, gdzie zaczęły go oplątywać wielkie oślizgłe korzenie.
  2. Uderzony mocą zaklęcia Merszyta zostałem odrzucony do tyłu i wgniecony w ziemię. Z trudem się podniosłem. Rozjuszony użyłem jednego z najbardziej trudnych, i potężnych zaklęć jakie znałem. Więc wykrzyknąłem Triplicato! Obok mnie, pojawiły się 3 własne klony posłuszne tylko i wyłącznie mnie. Rozkazałem im, by razem ze mną, utworzyły wielką kulę złożoną z elektryczności. Wraz z moimi sługami powiedziałem Electrocium!!! I wielka, elektryczna kula uderzyła Merszyta. Wielki błysk, rozjaśnił całą arenę.
  3. Witaj Mereszycie - rzekłem - Więc walkę, czas zacząć. Mam nadzieję, że dasz z siebie wszystko. Pozwolisz, że zacznę. - Powiedziałem. Walka będzie ciężka, ale mam pomysł, co mogę wykonać, jako mój pierwszy ruch. - pomyślałem - Tak! To będzie to! Zaklęcie związane z wodą! Dziś pada okropnie, lecz mogę to wykorzystać! - AQUASTORIUM! - Wykrzyknąłem. Chmury deszczowe zebrały się w jedno miejsce. Deszcz, zamienił się w jeden wielki i potężny strumień wody, próbujący dopaść Mereszyta. Twój ruch! - Odpowiedziałem z uśmieszkiem. [Edit] Zmieniłem pochyłość czcionki
  4. Przez chwilę obserwowałem moich podopiecznych/zawodników. W końcu sam poszedłem się rozgrzać, i trenować. - Przecież to, że jestem kapitanem nie zwalnia mnie z treningu, czy z udziału w zawodach! - Pomyślałem
  5. Camed

    Dowcipy

    +18 :YhZzy:
  6. Ok, spróbuję. EDIT Zostawiłem na więcej niż godzinę i nic. :(
  7. Nie miałem tych folderów, pokazało się wtedy nawet logo mojangu, ale żadnego errora czy crasha nie miałem. Żadnych logów też nie ma. :( Wersja paczki to 4, forge też najnowszy.
  8. To jeżeli można dołączę do twojego Już pobrałem paczkę modów. EDIT Dziwne... Forge mi poinstalował, META-INF usunięte, a mam blackscreen'a...
  9. Cicho! - Krzyknąłem, lecz nikt nie zareagował. Wyciągnąłem więc gwizdek i zadąłem w niego z całej siły - Macie się wykazać nie krzykliwością, nie kłótniami, a umiejętnościami i pracą zespołową! Więc dalej! Do kusz i trenować! Pierwsze strzały z 20 metrów!
  10. Ciągniecie słomki - odpowiedziałem - Muszę się wam przyjrzeć i obmyślić skład na turniej. Wszyscy jesteście dobrzy, ale mogę wybrać tylko szóstkę plus dwóch na rezerwę...
  11. Czyli tak... Na początku minizawody. Nakładamy na kuszę jak najszybciej strzały i strzelamy do celu. Potem proporcjonalnie do prędkości i celności wyłonimy zwycięzce - odpowiedziałem - Potem zwyczajne strzelanie z odległości do tarczy.
  12. AC III has been instaled...

  13. Może wielkość balonów zależna od odpowiedzi
  14. Wkroczyłem na plac. Spojrzałem na moich zawodników. Aż zakręciła mi się łezka w oku. Chwilę potem ochłonąłem i rzekłem twardo - Blazy, ty prowadzisz rozgrzewke. Sharpny, ty rozstawiaj tarcze. Odpowiednio po 10, 20, 30 i 40 metrów od lini. Ruchy, to nie przelewki! - Chwilę potem wszytsko było zrobione. - Brawo chłopaki - Powiedziałem. - A teraz do kusz! - wykrzyknąłem. Cała drużyna, w trymiga zrobiła to co musiała - Jestem z nich dumny - pomyślałem.
  15. Może jeszcze się załapie Imię: Glowing Stone Wiek: 15 Lat Płeć: Ogier Rasa: Pegaz Wygląd: Ciemna maść z białymi plamkami, długa, lśniąca grzywa. Jego znaczek to Płąnące ogniskao. Historia: Glow jeszcze nie wyprowadził się z domu. Wciąż mieszka pod opieką rodziców. Lecz od kiedy wyszedł mu cutie mark, czuje się bardzo dorosły, chodź rodzice nie podzielają jego zdania. Kłócił, kłóci, i będzie się kłócił o tą sprawę jeszcze przez długi czas. Ale aby oderwać się od monotonnych, codziennych czynności, postanowił wyruszyć na jakąś przygodę, ryzyko, swego rodzaju zabawę. Szukał jej po całym Ponyville, lecz z miernym skutkiem. Pewnego dnia, sytuacja sama postanowiła do niego przyjść, lecz on nieświadomie odmówił jej przyjęcie. Przyrzekł sobie w duchu, że drugi raz nie popełni tego samego błędu. I to na 100%. Lecz 2 raz nie chciał przyjść. Czekał i szukał całymi miesiącami. Już prawie opuściła go nadzieja, gdy okazało się, że znana farmerka z farmy SweetApple; Applejack, organizuje wyprawę po diamentowe jabłko do mitycznej, lecz prawdziwej krainy. Edenu. Odrazu poszedł złożyć podanie. Opisał jaki ma talent, w czym jest dobry, co przedstawia jego znaczek. Odpowiedział, że potrafi rozpalić ogień niemal z niczego. Odkrył swój talent niecały rok temu, podczas obozu. Mu, jako jedynemu udało się rozpalić ognisko w wielką ulewę, i nie pozwolić mu zgasnąć. Opiekuni na tym obozie/koloniach, byli bardzo zdziwieni. To, czego dokonał, graniczyło z niemożliwością. Tak przedstawiając sprawę przed farmerską komisją, wciąż czeka na wyniki, i ma nadzieję, że pozytywne. Charakter: Nieobliczalny, miły, towarzyski. Umiejętności: Niemal całkowita kontrola nad ogniem i jemu pochodnym. Potrafi wzniecić ogień dosłownie pod wodą. Bardzo dobry lotnik, a przede wszystkim szybki. Niestety biega niezbyt szybko, lecz na bardzo długie dystanse (10-15km) Wyposażenie: Krzesiwo, zapałki, trochę suchego drewna i specjalny suszony mech na rozpałkę. Dodatkowo ma prowiant, środek owadobójczy, śpiwór i mały nóż.
  16. W takim razie, chodźmy - Odpowiedziałem - Trening nie będzie czekał!
  17. Okej. Dla wszystkich chętnych do dubbingu daje skype: Zezwole na dodanie, i jak będę Online to pogadamy
  18. Chciałbym ogłosić, że organizuję Minimeet w Białymstoku. Spotkanie będzie polegało na tym, że spotykamy się w galerii Białej/ Alfie i wybieramy się do kina na EqG. Potem idziemy na np. Pizze czy coś w ten deseń. Potem, będziemy zwiedzać miasto, ogarniacie... Takie robienie niczego
  19. Rodzice: Śmieją się, i dziwią na kogo wyrosnę :O Siostra: Całe półki w kucykach, so... You know Szkoła: 2 kolegów przemieniłem w Bronies, best friend mnie hejci, ale nie mogę go namówić aby obejrzał chodź jeden odcinek, reszta jest obojętna, i czasem proszą abym im jakiegoś poniesa podsmarował
  20. Spokojnie, pewnie damy jakoś radę Ale najpierw potrzebujemy scenariusza, więc nie tak śpieszno
  21. Dobrze, dobrze... Zdążymy. Nie ma czym się martwić - Odpowiedziałem z lekkim uśmieszkiem na twarzy - Ale masz dać dziś z siebie wszystko! Będziemy wybierali główny skład na zawody.
  22. Okej... Czyli na początek... Już wyczaiłem sobie program do animowania. Więc zajmę się animacją. Littlebart - Jeżeli mógłbyś zrobić szyld filmu, byłbym bardzo zadowolony/szczęśliwy/zdumiony/rozradowany/zpinkaczowany MisterGonzo - Jeżeli mógłbyś napisać scenariusz dotyczący filmu/animacji, było by wspaniale Więc teraz czekam na wasz ruch, bym mógł stworzyć do tego animację. Wielkie dzięki! p.s Wciąż poszukuję osób chętnych do dubbingu!
  23. Nie wiem co wy o tym sądzicie, to jest taki mój pomysł. Może dałoby się stworzyć ten projekt/film/animację razem? Chodzi o przeróbkę MLP/Assasin's Creed czyli My Little Assasin. Dobrze by było gdyby ktoś dobrze się znał na grafice i animacji. Każdy mógłby zostać bohaterem w dubbingu. To taki mój pomysł na żywioł. Fabuła była by taka jak w AC, tyle że Altairem byłaby np. Zecora, Al-Mualimem jakiś podmieniec... Zamieszczam taki szybki tytuł robiony w gimpie przez 3 minuty Liczę na odpowiedź i na wypełnienie ankiety. Edit >> Ankieta poprawiona
  24. "Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo"

×
×
  • Create New...