Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

J#42

Brony
  • Content Count

    124
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

5 Followers

About J#42

  • Rank
    Pony with hat
  • Birthday 07/29/1994

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Kraków
  • Zainteresowania
    Mlp,anime(OnePiece jest moim ulubionym),rysowanie oraz granie w gry
  • Ulubiona postać
    mane6- Pinkie Pie
    księżniczka- Luna
    kucyk tła- Lyra nie Derpy...Octawia (to zbyt trudne)
    antagonista- Trixie(ale każdego za coś lubie)
    ulubiona postać- chyba oszaleliście jeśli myśleliście że napisze jedną postać

Recent Profile Visitors

747 profile views
  1. J#42

    Powiem szczerzę RD jest moją najmniej ulubioną z całego mane 6 (Tak wiem że nie dożyję jutra pisząc to) i gdy zdałem sobie sprawę że to będzie jej odcinek pomyślałem: "O Boże" . Jednak po obejrzeniu tego odcinka zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy: "trzeba będzie poprawić ranking". Według mnie jest to jak dotąd najlepszy odcinek 5 sezonu oraz najlepszy odcinek RD! Ja nie wiem nawet gdzie się przyczepić: -Pokazali RD z bardziej czułej strony! Jestem pod wrażeniem jak rozwinęły się jej relacje z Tankiem. Ona się nawet popłakała z jego powodu TA RD! (to troszkę ironiczne kto wywołał płacz ) -Akcja toczy się w ZIMIE, ok na przełomie ale śnieg jest! a w ilu odcinkach mamy śnieg? -Piosenka po prostu świetna jedna z moich ulubionych! -O gagach i fejsach nie będę się nawet wypowiadał -Oczywiście uparta natura RD była podstawowym problemem (jak zwykle) jednak morał naprawdę trafny (choć odkąd ich nie wygłaszają na koniec to różni ludzie mogą je różnie zrozumieć więc to traci na znaczeniu) Podsumowując, biorąc pod uwagę iż jestem surowy w ocenianiu, odcinek is 20% cooler (10/10) A tak z innej beczki RD wspomniała iż to jest jej pierwsza zima z Tankiem. Co by oznaczało (zakładając iż chronologia odcinków jest zgodna z chronologią wydarzeń) iż wszystko od odcinka "May the Best Pet Win!" do tego odcinka działo się w okresie jednego roku (bez Zimy) jednakże mieliśmy odcinki zimą np."Hearth's Warming Eve" z czego nasuwają się 2 odmienne wnioski: 1) Odcinki nie są ułożne chronologiczne do wydarzeń 2) Słowo "sensownie" ma tu małe znaczenie PS:Jeśli ktoś znajdzie odpowiedź to niech mnie o tym poinformuję.
  2. J#42

    Mógłbym napisać sporą recenzje całego odcinka ale powiem szczerze to nie ma sensu. Dlaczego? Gdyż na jego samym początku Angel dostał kopa od Twilight i wpadł do błota. Ta scena mnie kupiła 11/10! A tak na poważnie to odcinek bardzo przyjemnie mi się oglądało. Dobra fabuła, przyjemna piosenka, śmieszne gagi oraz ciekawy morał. Na prawdę ciężko do czegoś się przyczepić. Oczywiście odcinek związany z nowym zamkiem był konieczny i oczywisty ale mam nadzieję iż nie przypomną sobie o istnieniu tej mapy za jakieś 10 odcinków. Jednakże nie obraził bym się gdyby za tydzień lub za 2 był odcinek CMC.
  3. J#42

    Krótko: 8/10 (nie jestem fanem skali 10 punktowej ponieważ wszyscy dają powyżej 5) Długo: Tak fajne odcinki ale na 10/10 moim zdaniem nie zasługuje. Nie zrozumcie mnie źle podobało mi się i to bardzo jednakże zamiast mówić jakie odcinki są wspaniałe wole wytykać co mi się nie podoba. Tak wiem że narzekam ale tak najłatwiej wyrazić swą opinie i coś ocenić (przez błędy). Bardzo podoba mi się koncept z mapą gdyż otwiera to bardzo łatwą drogę do licznych podróży po Equestri czyli czegoś co mi się marzyło jeszcze przed premierą sezonu 3. Sama wioska to motyw bardzo oklepany ale dobrze im wyszło, "uśmiechnięte żywe zombie" to mój ulubiony "gatunek". Antagonistka ciekawa, osobiście wole jak oni mają jakieś ukryte plany i kombinują a nie tylko "zniszcz lub podbij wszystko". Szkoda tylko że tak szybko uświadomili wszystkich o jej planach i ją pokonali gdyż bądźmy szczerzy na 99% nigdy więcej o niej nie usłyszymy itd. Piosenka... z reguły piosenka to moja ulubiona część odcinka ale uważam że ona była kiepska. Głównie dlatego iż na swój sposób była to piosenka antagonisty a takie w szczególności trzymają poziom. No ale gusta są różne i tak samo opinię... oj nachodzę na morał który według mnie był bardzo dobry. Akcje komando w stylu Pinke i jej podejrzliwość a potem solo misja Fluttershy - bezcenne. Nie daje mi tylko spokoju czy to były czyjeś OC czy postacie stworzone przez twórców? Mam przeczucie iż zadam sobie to pytanie jeszcze nie raz przed końcem sezonu.
  4. J#42

    Czy tylko ja martwię się o stan zdrowia MG? Rozumiem iż może się trafić jakaś przewlekła choroba lub inne problemy ale nie pogardziłbym odrobinką informacji. Jeśli tak dalej będzie to chyba ST (podejście 2) skończy się zanim się na dobre zaczęło .
  5. J#42

    Niezwykle wysoki urok osobisty, zdecydowane ruchy, charakterystyczna wymowa z domieszką paranoi oraz podkrążone oczy najprawdopodobniej ze zmęczenia. Vipre nie miał cienia wątpliwości iż to Panna Poison zajmowała najbardziej delikatne lecz niezbędne, zwłaszcza podczas wojny, stanowisko w Kryształowym Imperium. Na dźwięk ostatniego słowa leciutko się uśmiechnął w kierunku Pegaza. - Właściwie to mam pytanko. Skoro to misja obronna i jeśli mi wiadomo nie zostają wysłani żadni wojownicy przyzwyczajeni by bronić kogoś nawet własnym ciałem. Natomiast wysłanie kogoś perfekcyjnie znającego się na takich zadaniach lecz nie przyzwyczajonego do roli obrońcy nie gwarantuje sukcesu. Dlatego chciałbym wiedzieć jaka dyskrecja jest wymagana? Jak tajna/ważna jest ta misja/klacz oraz czy ona sama zdaje sobie sprawę iż jest zagrożona? (Ach ta konspiracja i paranoja!-pomyślał) Oczywiście jestem tutaj od niedawna i jeśli się mylę gdyż coś mogło mi uciec to byłbym wdzięczny za wyprowadzenie mnie z błędu (dodał szczerze się uśmiechając do Poison)
  6. J#42

    Viper uścisnął z uśmiechem kopyto witającego go ogier. -I mnie jest miło. (To naprawdę zabawne jak życie potrafi nas zaskoczyć-pomyślał) Idąc za prowadzącym go kryształowym kucem spojrzał przez okno padające na dziedziniec treningowy. Mimo tłumu ćwiczących tam żołnierzy od razu spostrzegł dość wyróżniającą się walczącą parę. Można by powiedzieć że kuc wręcz "usiadł" na zebrze. Ta "walka" mocno go zaciekawiła, a raczej chęć zobaczenia jak zebra wyjdzie z tej sytuacji. Jednak musiał sobie to odpuścić, w końcu niegrzecznie jest ignorować przewodnika. Gdy został sam w swoim pokoju rozejrzał się i sprawdził wszystkie szafki. Tak, pokój był już w pełni wyposażony w jego "sprzęt" i całkiem nieźle urządzony. Viper usiadł na łóżku i powiedział do siebie. -Poison Look ... podoba mi się. Ciekawe czy imię pasuje do charakteru? No cóż chyba nie mam większego wyboru jak po prostu poczekać aż Panna się zjawi.
  7. J#42

    Imię/imiona: Brown Tail Pseudonim: Viper Rasa: Jednorożec Strona: Księżniczka Cadance (zakulisowe układy) Płeć: Ogier Miejsce urodzenia: Manehattan Miejsce Zamieszkania: Canterlot Specjalizacja: Zabójca Wygląd: Brown Tail jest dość niepozornie wyglądającym jednorożcem o jasno brązowym/mlecznym ubarwieniu i krótką brązową grzywą. Zazwyczaj nosi szarawy kapelusz i płaszcz przez co często trudno nawet zauważyć że jest jednorożcem. Można go jednak łatwo poznać po charakterystycznych bardzo jasno żółtych oczach. wygląd-http://jaro142.deviantart.com/art/I-don-t-know-who-kill-them-504325559 Charakter: Jest "dobrze wychowanym", wiecznie pozytywnie nastawionym i uśmiechającym się ogierem. Zawsze stara się zachować spokój (nie jest znużony) oraz do absolutnie wszystkiego podchodzi z uśmiechem ale zarazem z rozsądkiem planując swoje działania w najmniejszym stopniu. Wszystko traktuje jak zabawę (w pozytywnym i negatywnym tego słowa znaczeniu). Walka sprawia mu radość a on sam uwielbia bawić się ze swoim przeciwnikiem. Jednakże pojawiają się sytuacje gdy staje się poważny i wtedy rzadko znajduje miejsce na litość. Sam posiada obsesje kolekcjonowanie broni głównie sztyletów i małych ostrzy które potem używa w walce na różne sposoby i w różnych ilościach (w zależności od humoru) Biografia: Pochodzi z tzw. "dobrego domu" pełnego jednorożców snobów (liczny rodowód i tzw. "przyjaciele rodziny"). Z powodu braku talentu magicznego często był obiektem żartów w szkole jednak zwykle starał się to ignorować i wciąż się uśmiechać. Nigdy nic specjalnie go nie interesowało ani nie bawiło więc wszyscy z natury dziwili się jego pozytywnemu nastawieniu. W końcu wykazał ogromne zainteresowanie przemysłem militarnym. Wzbudzało to serie kontrowersyjnych komentarzy gdyż z natury spodziewano się iż zostanie on biznesmenem jak rodzice a on woli sobie machać ostrzem. Jego relację z rodziną szybko się pogarszały, więc gdy odrobinę podrósł wyjechał do Canterlotu by dołączyć do straży. Odbył podstawowe szkolenie jednak nigdy nie został strażnikiem ponieważ on po prostu zniknął. Mało kto długo się tym przejmował (kontaktu z rodziną nie utrzymywał a żadnych przyjaźni nie zawiązał). Po pewnym czasie ponownie zjawił się w Canterlocie (na pierwszy rzut oka taki sam) gdzie obecnie mieszka. Do Księżniczki dołączył podobno dla zabawy gdyż nie jest on typem który broniłby kogoś za cenę życia. Wyposażenie: -niezliczone ilości ostrzy i sztyletów część nosi ze sobą ale większość przywołuje na pole walki, sam nie potrafi używać czaru teleportacji ale swoje ostrza oznacza magicznymi znakami teleportacji który nie działa na materie ożywione. (Dla ścisłości jest to w pewnym sensie używanie magi czyli przywołanie np. 100 ostrzy w jednej chwili = obudzę się za tydzień) -wiecznie nosi na sobie kapelusz i płaszcz zakrywające cześć ciała jednak nie posiada żadnej zbroi by maksymalnie zwiększyć swoją mobilność (mimo wszystko on jest jednorożcem a to daje przewagę siły kucykowi ziemskiemu i szybkości pegazowi) -"Cobra"- ulubiona broń, długi łańcuch z jednej strony zakończony ostrzem pokrytym kwasem a z drugiej statuetką głowy węża (wielkości głowy przeciętnego kucyka) ~ Advilion
  8. J#42

    Znikam na pewien czas i jak się spodziewałem mój przeciwnik dalej nie odpowiedział ale ku mojemu zaskoczeniu widzę że gramy od początku! Moim zdaniem to dobra decyzja gdyż w powszednim ST powstał niezły burdel (ja już dawno się pogubiłem ale głównie dlatego że postanowiłem iż olewam wszystko puki przeciwnik nie odpisze) Takie pytanko do zapisów: Jaki jest limit graczy w drużynie? Znowu po 10 czy jakiś inny?
  9. J#42

    Osobiście podziwiam wszystkich którzy jeszcze orientują się kto gra a kto zrezygnował. Choć praktycznie jedyne co robię na forum to sprawdzam czy mój przeciwnik wreszcie odpisał a sam posiadam ulotną nadzieje że gdy tak się stanie to doczytam wszystkie zaległe posty (teraz to chyba robota na pół dnia co najmniej). Jednak z tego co się orientuje to Rex jest teraz w DC (widziałem jego prośby choć oficjalnej zgody nie chciało mi się szukać) Więc mam takie pytanko: Czy ktoś już zajął jego miejsce w DS i czyje miejsce on zajął w DC? Ciężko mi się w tym połapać odkąd limit graczy został zwiększony. (Jakby było mało problemów z ogarnięciem 10 walczących par .... Cóż jak już mówiłem podziwiam tych co się nie gubią!)
  10. J#42

    Tutaj bardziej chodzi o uniknięcie OP postaci. Przecież nikt nie powiedział że jednorożec nie może być wojownikiem a pegaz doktorem. A tak z ciekawości czy mój przeciwnik dał jakieś oznaki życia? Choć obecnie i tak nie mam zbyt dużo czasu z nim walczyć. Tego posta pisze głównie by pokazać że ja sam jeszcze żyje i uprzedzam że tak do połowy lutego mogę BARDZO RZADKO zaglądać na forum.
  11. J#42

    W takim razie jeśli nikt nie ma nic przeciwko to moim przeciwnikiem będzie Wili. Ustalmy iż nasze 1 posty się nie liczyły, gdyż nie dotyczyły naszej walki. Więc oboje mamy po 10. Czy ułatwić zadanie naszemu tajemniczemu sędziemu i usunąć je czy mogą zostać?
  12. J#42

    Właśnie w tym cały problem. On bywa na forum ale kompletnie zlewa ST. Poza tym pisałem już do niego nie raz i nic.
  13. J#42

    Czy ktokolwiek miał jakikolwiek kontakt z Hoshidesuem (Bluesky Star)? Nie mogę w żaden sposób się z nim skontaktować a on nigdzie nie zostawiał informacji o nieobecności! Wszyscy którzy potrzebowali zmiany przeciwnika taką otrzymali, oprócz mnie. Ja jestem cierpliwym gościem ale ponad 9 dni od rozpoczęcia WW a on NIC?! Rozumiem że może być bardzo zajęty ale czy napisanie 1 posta w stylu "przepraszam ale nie wrócę przed... lub proszę na mnie poczekać" jest takie trudne? Obawiam się też by nie było coś w stylu wróci napisze 1 posta i znowu nie ma go przez tydzień lub więcej. Osobiście sam jestem zajęty ale steram się przynajmniej raz dziennie wbić i sprawdzić co słychać. Wiem że ja o tym nie decyduje ale czy mógłbym poprosić o innego przeciwnika bo już na prawdę nie wiem co robić.
  14. J#42

    True Story! Osobiście jednak bardzo lubię Rexa. Większość DS to ponuracy albo psychopaci (wiem jestem współwinny) a taki narwany idiota (w pozytywnym sensie) to całkiem miła odskocznia. Oczywiście niczego nie sugeruję innym. Jesteśmy w końcu DS! JESTEŚMY ELITĄ KRÓLA POWSTAŁĄ BY PODBIĆ IMPERIUM (jesteśmy także przypadkową zbieraniną) Każde z nas jest zły, na swój sposób. Zanim zaczną się jakiekolwiek protesty (np.Choco) Już bywało udowadniane że nawet w Mane Six czai się "zło"(początek sezonu 2 ) Z drugiej strony ta sama postać posłużyła za przykład iż w każdym tkwi jakieś dobro. Pozostaje pytanie jakie?
  15. J#42

    OK tak to jest jak się straciło zainteresowanie tym co się dzieje w WW oczekując na przeciwnika. po prostu wchodzę i czytam czy jest coś ze mną a jak bym znalazł to chciałem, czytając wszystko, na świeżo ogarnąć sytuację (zdarzają się wyjątki np. jak usłyszałem że Rex znowu coś "kombinuje") Więc wracając do pytania zmieniono zasady czy to jest tylko wyjątek by przynajmniej jeden z oczekujących mógł już walczyć?
×
×
  • Create New...