Jump to content

Mały Hehesz

Brony
  • Posts

    1331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Mały Hehesz

  1. Szkoda, że tak się sprawy potoczyły. No cóż. Dobrze przynajmniej, że nowy opiekun postanowił rozwiązać tę sprawę. Ale prosiłabym o usunięcie mojego zdjęcia z Galerii Natury.
  2. Gdy zauważasz, że jest jakiś konkurs dzień przed jego zakończeniem. Ech... Wstawiam, żeby rozruszać trochę ten konkurs, bo coś pustawo tu. Może bardziej to nagłośnić i przedłużyć jeszcze raz termin?
  3. Spójrzcie, już prawie 1000 repek jest :rainderp:

    1. Show previous comments  3 more
    2. Cassidy

      Cassidy

      Zamówię picce z tej okazji

    3. Michalski9

      Michalski9

      Wegetariańską? Jeśli tak to weź dwie, też się skuczę ;)

       

  4. Brak dowodu fałszywości nie jest dowodem prawdziwości ;-; Nie wiemy nic o pracy, bo autorka nie umieściła żadnego opisu i nawet nie bierze udziału w tej dyskusji, która dotyczy w końcu jej samej ;-; Więc albo nie ogarnia co się dzieje, albo to faktycznie plagiat i wstyd się jej do tego przyznać. Może niech ktoś po prostu się z nią skontaktuje na pw? Bo ta kulturalna i jakże błyskotliwa wymiana opinii u góry nie ma większego sensu, jeśli ona się nie wypowie .-. A rysunki ładne, tylko staraj się kolorować w jedną stronę i nakładać więcej warstw kredki.
  5. Witamy No to standardowe pytanko: Ulubiony kucyk? A jeśli masz z czymś problemy, pisz na pw. Hehesz służy pomocą.
  6. - Co jest bardziej dziwne: fakt, że jesteś bezpłodna czy to, że ja jestem facetem? Świat rządzi się swoimi prawami. Ale nie w tym rzecz. Najważniejsze jest teraz imię naszego dziecka. Proponuję Józef. Podobno w jednym z irlandzkich hoteli małżeństwa o imionach Józef i Maria mają w wigilie darmową noc. ((I to jest prawda xD))
  7. - Dokladnie... I wiesz... W tamtym momencie... To wszystko działo sie tak szybko, to aż nie do pomyślenia. Dwa ciała... Wiesz, ja... Chyba jestem w ciąży.
  8. - Tylko mamę. Ale wiesz co... Pamiętasz ten moment gdy na ciebie wpadłem na rogu?
  9. - Ja tez ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  10. -Ja tez - odparł. -Moge cie nauczyć.
  11. Kajetan zrobił dwa przysiady a potem też uciekl.
  12. Otwarte przez dziewczynę łzy przybrały dziwny kształt. - Dlaczego otworzylas moje lzy? - zapytal z wyrzutem.
  13. -Ach, przestań. Wzruszasz mnie - powiedział drżącym głosem i otarł kilka spływających mu po policzku łez. Potem namyślił się chwilę. -Ale wiesz co ja cię chyba już nie kocham. To już nie jest to samo co kiedyś - odparł ze smutkiem.
  14. - Polećmy w podróż poślubną na Księżyc - zaproponował z entuzjazmem.
  15. - Jak romantycznie. Chodźmy. - Kajetan uśmiechnął się lekko.
  16. - A w sumie stałem tu już dwa miesiące i zapomniałem gdzie idę. Możemy iść razem.
  17. ((Odpisywanie po dwóch miesiącach, o tak!)) - Kajetan - odparł krótko. - Mów mi Natalia. Ach, żartowniś z tego Kajtka.
  18. "Twój przyjaciel ma urodziny. Niestety zapomniałeś wziąć prezent z domu i nie masz czasu, aby wrócić do domu. Co robisz?" Zaczynam pytać przypadkowych ludzi na ulicy, czy nie mają przypadkiem pożyczyć jakiegoś prezentu urodzinowego. Chociaż przysięgam, że oddam jutro z samego rana, nie odnajduję nikogo, kto by mi pomógł. Wsiadam więc do autobusu, który wysadza mnie przed moim domem. Otwieram przed drzwiami domu portal, który teleportuje mnie na targ. Wybieram najładniejszą pelerynę niewidkę, jaką znalazłam i kupuję ją. Następnie robię podkop i zgodnie z moimi obliczeniami wychodzę dokładnie na środku pokoju, w którym odbywa się przyjęcie urodzinowe. Staję przed przyjacielem i ze smutkiem tłumaczę mu, że zapomniałam prezentu i muszę wrócić do domu. Przyjaciel wcale się nie gniewa, a ja szybko zakładam wcześniej kupioną pelerynę niewidkę, aby nikt z gości mnie nie zauważył (co by sobie pomyśleli?) i wracam do domu po prezent. Na przyjęcie docieram pieszo (niestety nieco spóźniona, bo pomagałam przejść staruszce przez ulicę).
  19. Chłopak odetchnął i spróbował się ogarnąć. -Wszystko w porządku -mruknął. -Sorki za kota.
  20. Kajetan nie miał już siły ani gonić złodzieja, ani nawet wołać o pomoc. Zaczął iść w stronę domu zrezygnowanym krokiem. Gdy skręcił w jedną z ulic, potknął się, po czym przydarł twarzą o chodnik. Przyczyną jego upadku była dziewczyna z jego szkoły, spokojnie kucająca sobie na środku chodnika. - Co ty robisz na środku chodnika?! - krzyknął z wyrzutem. Jego twarz była cała brudna i podrapana, a w kąciku jego oczu zbierały się łzy. Wyglądał żałośnie.
  21. Kajtek miał wszystko gdzieś i poszedł do domu. -Do widzenia - powiedział do woźnego. Kultura przede wszystkim.
  22. -Super, mamy samowolkę, będę mógł zobaczyć co to było - powiedział sam do siebie. Olał wszystkich i pobiegł na dół, za nauczycielką, idealnie trafiając na dziwną scenę z nauczycielką i woźnym w roli głównej. -Hehe, a więc to tak - powiedział złośliwie z szatańskim uśmieszkiem.
×
×
  • Create New...