Jump to content

Zucharski

Brony
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Zucharski

  1. Do Inkie i Blinkie, bo ze mnie szary człowiek
  2. Ja też chciałem podziękować za meeta, choć niewiele się udzielałem, był to miło spędzony czas. Nie spodziewałem się tak dobrej organizacji, cała ta gra terenowa fajnie dopracowana. Podziękowania dla cosplayerów, sama ich obecność mnie zaskoczyła, niestety wszystkich nie miałem okazji widzieć (Nanta, ekstra podziękowania za babeczki, no i najlepszego z okazji nadchodzących urodzin). Dziwne tylko że tych kopert nikt nie pokradł, ale to pewnie przez brak ludzi z powodu pogody.
  3. Ja prawdopodobnie pojadę ze Świętochłowic o 9:22 pociągiem KS 40620
  4. Kino fajne, ale nie ma tam za dużo do roboty. Basen też raczej odpada... Na bilarda za dużo osób. Lotki, kalambury? Zwiedzanie typu Jasna Góra/Park Miniatur częstochowian pewnie średnio interesuje. Te kręgle to dobry pomysł w sumie. Do kiedy to miało by to trwać, 18:00?
  5. 45 zeta za jedną grę. To cena do zrzucenia się dla wszystkich uczestników? Po ilu można grać jednocześnie?
  6. A więc, miej wenę, bo opowiadanie jest świetne. Nie ślimaczysz jak jakaś moda na sukces
  7. Zacznij od skakanki, pompek, podciągania na drążku, różnych wymyków, odmyków. Od razu parkurowcem nie zostaniesz. Na placach zabaw zazwyczaj są konstrukcje z drążkami.
  8. Gra w super diabelską grę "Diabolo", numer "czy"!
  9. No to było by dobre, płacić za chodzenie po mieście. Naprawdę się martwisz o pozwolenie rodziców? W tym wieku, oznajmienie że wychodzisz na miasto powinno wystarczyć. Chociaż w sumie różni są rodzice.
  10. Tak. Obok dworca: http://wikimapia.org/19403682/pl/Parow%C3%B3z-Tkt48-151-pomnik 1. Że na piwo 2. Wolny
  11. Dzięki za tłumaczenie, skoro dużo jest slangowych wyrażeń to nie potrafiłbym go przeczytać, przynajmniej nie w całości. I taka jedna sprawa, rozumiem że przeszłość Fluttershy jest jeszcze nieujawniona, tak? Bo nie przypominam sobie żeby była o tym mowa.
  12. Jakiś czas temu obejrzałem film zeitgeist, który o tym opowiada. Kilka rzeczy jest dziwnych w tym całym spisku, np. te chemitrails, ta cała "elita" musiała by siedzieć w zamknięciu, żeby się nie zatruć, albo chodzić w kombinezonach ochronnych. Albo postrzeganie konsumpcji jako coś złego. Wyobraźcie sobie że samemu trzeba hodować zwierzęta na ubój, zrobić lodówkę, posiać warzywa, poskładać auto, wybudować dom... Samemu ciężko było by wszystko zrobić. Dlatego piekarz upiecze dla mechanika bułki który w zamian naprawi mu samochód itd. Posiadanie dzieci (no i dobre ich wychowanie) jest najlepszym zabezpieczeniem na przyszłość, a rząd wręcz zniechęca do posiadania dzieci (po co mam wychowywać dziecko skoro dzieci innych osób będą na mnie pracować). Nie sądzę żeby było tak tragicznie jak te teorie twierdzą. Zniewolenie jest już, rząd stara się nas kontrolować. Chcesz jeździć autem? Zrób prawko, bo jak nie to kara. Jak chcesz otworzyć knajpkę to koncesje, sanepid, bla bla bla. A mikro czipy nosimy przy sobie na własne życzenie, w telefonach. Można oczywiście telefon wyrzucić, za cenę wolności Ciekawi mnie tylko czy długo to potrwa. ps. Niech każdy zadzwoni do kogoś i powie coś w stylu "bomba, bin laden, zamach", dajmy tajnym służbom zajęcie
  13. Nie wiem, mam nadzieje że szczęście...
  14. Piękna historia Myhell. To że nie masz skrupułów przed daniem jakiemuś sukinsynowi w twarz nie znaczy że nie znasz litości, no chyba że krzywda niewinnego człowieka cię nie rusza. Kumpel twojej siostry też niby fan walk, ale jak napisałeś serce i litość ma.
  15. Od Dwaggyiego zalatuje mi prowokacją, a jeśli nie, to rzeczywiście gościu ma namieszane w głowie, i to poważnie. Co jak co, ale gadanie o "smoczym raju" normalne mi się nie wydaje.
  16. Zucharski

    Pływanie

    Opanowałem w pewnym stopniu delfina, choć szybko się męczę, pływa się przednio. No i ładnie odbija się to na rzeźbie ciała
  17. Ja w samotności czuje się lepiej (mówię tu ogólnie o przebywaniu wśród ludzi). Tylko wtedy (no może nie licząc osób z bliższej rodziny tzn. brat, rodzice, dziadkowie) jestem w stanie się zrelaksować, uspokoić. Przebywanie wśród ludzi wydaje mi się być strasznie męczące. Wiąże się z nieustannym, większym, bądź mniejszym napięciem. Im więcej ludzi i mniej mi znanych tym gorzej. Ogólnie sam nigdy nie poznałem żadnej osoby, oprócz takiej, która chodziła do tej samej klasy, w szkole/pracy. W końcu przebywanie z nimi jest wymuszone i nie ma możliwości kogoś nie poznać, ale to i tak były skromne liczby. I niechętnie otrzymuję pomoc, mam wtedy przeczucie długu wobec kogoś. Pewnie dlatego, jak pożyczam pieniądze, to oddaje najszybciej jak się da. Jeśli chodzi o moje miasto to całe życie mieszkam w jednym miejscu i jak to się mówi zapuściłem w nim korzenie. Nie zamierzam się przenosić, za dużo fatygi, i brak mi powodu by to zmieniać.
  18. W czym problem? Po to jest ten temat żeby podyskutować, oceniać artykuły i zamieszczać odnośnie ich swoje uwagi. Z takiego punktu widzenia w ogóle jakiekolwiek dyskutowanie na temat serialu nie ma sensu, bo to tylko bajka.
×
×
  • Create New...