Jump to content

Zucharski

Brony
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Zucharski

  1. Jeżeli chodzi o same brzuszki to tak naprawdę są mało efektywne, lepiej robić krótkie brzuszki, tzw. spięcia. Mniej obciążają kręgosłup i są wydajniejsze, wyglądają tak: Można też dotykać łokciami kolan naprzemiennie, dobry jest też scyzoryk. Polecam też trening na skakance. No pompek też nie potrafiłem, trening czyni mistrza (a przynajmniej kogoś kto potrafi to zrobić przyzwoicie) Szybka żywność... No tu rady nie ma, osobiście mi szkoda kasy i zdrowia, jest tyle dań z którymi hamburgery nie mogą się równać.
  2. Zucharski

    Pływanie

    Ja pamiętam jak w podstawówce bałem się basenu, nie lubiłem zanurzać głowy, otwierać oczu to już w ogóle. Kazali skakać na głęboką wodę trzymając się stalowego pręta, nigdy tak wtedy nie skoczyłem, kolejka do tego skoku była dość "rozwalona" i udawało się jakoś trzymać mniej więcej z tyłu Na ostatnie, chyba pół roku "podstawówkowego" basenu chodziłem z chęcią, bo strach minął. Potem regularnie miałem basen w liceum raz na tydzień, na który chętnie chodziłem i nauczyłem się tam pływania żabką i kraulem. Ale nie umiem robić skoków do wody (blacha...), ani nawrotów pod wodą (woda w nos). Chciałbym nauczyć się pływać motylkiem, bo super to wygląda. Teraz przez 3 miechy: marzec, kwiecień, maj mam basen za darmo i chodzę jakieś 17 razy w miesiącu na godzinkę popływać. Jak skończy mi się ta "promocja", to może kupię jakiś karnecik gdzieś na basen. Ogólnie pływam tylko dla przyjemności, nie stać mnie na jakieś dobre czasy.
  3. Dzięki Zegarmistrz, to bardzo miło z twojej strony że wspierasz innych, może kiedyś napiszę. Dodam jeszcze że często mówię sam do siebie, macie tak? Greg, a dobrze żyjesz z resztą klasy? Nie ma nikogo wartego bliższej uwagi? Najważniejsze to pokazać innym że nie jesteś taki jak mówi ten koleś który Cię obgaduje. Jak powiedział komuś że jesteś głupi to nie obawiaj się podejść do tej osoby, o coś spytać, pożyczyć, niech wie że tamten kłamał. Jak będzie cie odtrącał, trudno, jego strata że daje się okłamywać. Idź na rower/pobiegaj codziennie przez pół godziny, to niewiele ale najważniejsza jest regularność. Plan musi być prosty, zbyt skomplikowany na początek potrafi zniechęcić. Kiedyś byłem gruby, ale zaczęło się od tego że postanowiłem codziennie wieczorem robić 2 razy po 20 brzuszków i pompek (pompki wyglądały przekomicznie, bo normalnej nie umiałem zrobić ani jednej), to było moje pierwsze postanowienie żeby zrzucić wagę i teraz jestem normalny O jakim charakterze żywienia mówisz? chodzi ci o zbyt dużą ilość czy wątpliwe właściwości zdrowotne? Tricków jest wiele, np czekoladę mleczną zamień na gorzką (taką min. 90%), jest trochę bardziej kaloryczna, ale i przy okazji wiele zdrowsza, gwarantuje ci że zredukujesz ilość jej zjadania
  4. A dokończył napis czy pokazane było tylko "hu" ? Ale to co innego, napisać a powiedzieć :]
  5. Jaki to odcinek? Nie widziałem jeszcze żeby Paździoch ostro przeklinał (pisał też w sumie nie), a Ferdka owszem, np w 1. odcinku gdy prowadzili "sex-telefon", albo w odcinku gdzie prowadzili dom kultury dla młodzieży (nie pamiętam nazwy, ani numeru), i takiego jednego młodego zjechał za wybicie szyby w oknie, oczywiście wszystkie przekleństwa "wypikane".
  6. Paździoch przecież nie przeklina tak ostro. Obejrzyj kiepskich, może ci coś zaświta
  7. Krótko o moim "defekcie". Jestem przesadzonym introwertykiem, nie umiem rozmawiać z ludźmi, a tym bardziej ich poznawać. Nie widzę w sobie nic co mogło by zainteresować drugą osobę. Jestem zbyt spokojny i niedecydowany, co potrafi prowadzić do wykorzystywania mnie przez innych. Umiejętności nie odkryłem w sobie zbyt wiele, prawdę mówiąc nie przykładałem się do poszukiwań, ostatnio zacząłem pisać fanfika żeby zobaczyć co z tego wyjdzie, ogólnie ciężko mi coś zacząć, często nie wiem gdzie. Nawet pisząc ten tekst przesadnie rozmyślam jak dobierać słowa. Często mam obawę że zrobię z siebie idiotę. Nie znam przyczyny problemu, rodzinę mam standardową, czasami jakieś problem z alkoholem u rodzica się zdarzy, ale to sporadyczne, mam kochającą rodzinę. Do podstawówki byłem jak inni, w gimnazjum zacząłem izolować się od innych. Każdy gdzieś z kimś poszedł, pogadał, a ja siedziałem pod klasą czekając na dzwonek, w liceum tak samo. Czuję się trochę jak dziecko zawiedzione rzeczywistością w której przyszło mi żyć. Mówi się że jeżeli jest się samotnym, to trzeba odwiedzić kogoś bardziej samotnego, ale nawet jeżeli kogoś bym znalazł to nie umiałbym z nim porozmawiać. Fajnie że ktoś założył ten temat, to nie to co rozmowa z człowiekiem, ale zawsze coś (chociaż jak by ta rozmowa wyglądała to wolę nie myśleć ) Dwaggy, dla mnie to wygląda tak że żalisz się nie po to by rozwiązać problem, tylko by wyciągać współczucie od innych, nie wstyd ci że ktoś z dobrej woli chce ci pomóc, a ty masz to gdzieś?
  8. Powiem ci, że tekst jest pełen chaosu, szczególnie na początku. Czasami pojawiają się błędy logiczne np: Loud broni innych w pociągu a potem przyznaje że źle zrobił bo to niby było tylko na pokaz. Albo Daniel chce dowodu na to że propozycja Celestii to nie sen - przecież jak to będzie sen to najwyżej się obudzi, poza tym jeżeli to rzeczywiście byłby sen to żaden dowód nie jest wiarygodny bo we śnie może wszystko się zdarzyć, chociaż może troszkę się tu czepiam. Zdarzały się babole typu: "Trwało to chyba z dziesięć albo dziesięć minut" "myślałem, że padnę tu padnę na zawał." I kilka rzeczy które utkwiły mi w pamięci: "kursy pierwszej pomocy dla osób ciężarnych" - pierwsze słyszę "-Weźcie Magdę na grzbiet a ja będę biegł powiedziałem do klaczy. Po czym TS chwyciła ją magią i usadziła na grzbiecie, następnie zaczęliśmy biec w stronę miasteczka" - zabrzmiało jakby Daniel kazał TS dźwigać Magdę a sam biegł bez obciążenia. "Następnie Fluttershy obejrzała kolano i dotykała ale na tyle delikatnie, że nie czułem bólu lub był on na tyle słaby, że go nie czułem." "postanowiłem że znajdę kogoś dorosłego i się go wypytam co, gdzie i jak. Długo szukać nie musiałem bo grupka młodzieży stała obok" - co prawda młodzież może być dorosła ale jakoś dziwnie to zabrzmiało. "Gdy przyszła pora aby zapłacić to przypomniało mi się, że miałem się zapytać gdzie mieszka mój brat. -Pojadą państwo jakieś sto metrów prosto i na krzyżówce skręcą w prawo ostatni blok po lewej i pierwsze mieszkanie, aha i jeszcze jedno przed domem stoi zielony skuter z karbonowymi naklejkami." - zajebisty sklepikarz, wie wszystko Zdarza ci się pisać zdania w których dwa razy jest to samo np: "-Bardzo fajnie więc zapraszam do stołu. Po czym zaprosiła nas abyśmy zasiedli do stołu," Mimo wszystko fik spodobał mi się, choć z początku trochę opornie się czytało. Jako dodatkowy tag dodałbym komedię, bo idzie się nieźle uśmiać. Opisy walk też fajne
  9. Mi się nawet podoba, szczególnie dodanie opcji przeglądania wątków w których uczestniczyłem, ale kolory są trochę rażące w oczy, da się zmienić na jakieś ciemniejsze?
  10. Danio2123, powodzenia w jutrzejszej operacjii i dalszej rehabilitacjii, liczę że się odezwiesz i poinformujesz jak poszło, trzymaj się.
  11. Ja myślę że na strzępie włosów jako dowód się nie skończy. ps. Mogę spokojnie przeczytać "Cupcake Killer"? Bo jeżeli ma te samą fabułę to popsuje sobię zabawę.
  12. Dziękuję za wszystkie uwagi, dogłębnie przeskanowałeś tekst. Nie mam doświadczenia w pisaniu, także twoje porady będą bardzo pomocne w unikaniu błędów w przyszłości. Doskonale wiem że pierszy rozdział kojarzy się z wyżej wymienionymi "Feel into Right Hooves" i "Too Shy for the Rainbow", ale zamierzam zadbać o to by nie było to sielankowym zabieganiem o względy, w moim planie jest właśnie wyjście z tej monotonii, jak wyjdzie? Zobaczymy. Tak w ogóle "Fel into Right Hooves" jest właśnie shipem gdzie to Rainbow dobiera się do Fluttershy Każde dobre słowo, o nawet najmniejszy drobiazg badzo mnie ucieszyło. Błędy oczywiście poprawię. Pozostaje mi pisać drugi rozdział. Fabułę całości mam mniej więcej ułorzoną w głowie, nie jest tak że piszę sam nie wiedząc co się stanie za chwilę.
  13. Witajcie, zapraszam do przeczytania mojego pierwszego fanfika który powstał prez nadmiar wolnego czasu (no, powiedzmy..) i siedzący w głowie pomysł. Zapewne będzie w niej trochę błędów, interpunkcyjnych, narracyjnych itd. Wytykajci mi je Opis: Fluttershy jest zakochana w Rainbow Dash, jednak przez nieśmiałość i obniżone poczucie własnej wartości nie jest w stanie wyrazić swoich uczuć. Wkrótce nadarza się ku temu okazja, jednak niebieskiej klaczy zdarza się wypadek. Jak wpłynie on na ich relacje? Link na FGE Rozdział I Rozdział II Rozdział III
  14. A tam, Częstochowa - woj. Śląskie
  15. Ajjj, wejście Paździocha zepsute, zamiast "CO DO" bardziej do niego pasuje: "Co tu się dzieje karwasz twarz!?" albo proste: "Co tu się dzieje, do jasnej cholery!?" A i jeszcze typowe dla Ferdka byłoby nazywanie kucyków końmi
  16. Jedno jest pewne, nawet w Equestrii nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem Pisz! bo popyt jest.
  17. Boję się poznawać ludzi, boję się że wyjdę na głupka, kogoś z kim nie warto się zadawać, bo nie może zaoferować nic drugiej osobie.
  18. Jest kontynuacja "Too Shy for a Rainbow", nazywa się "The Rainbow's Surprise", ale nie obejdzie się bez przeczytania "silent ponyville 2"(który na początku i na końcu zawiera czysty shipping) Rainbows Suprise nie ma tyle wydarzeń co Too Shy, ale fajnie go uzupełnia, no i jest trochę "daaaawww-owy" także warto przeczytać.
×
×
  • Create New...