Jump to content

Zucharski

Brony
  • Posts

    461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by Zucharski

  1. Mystheria, elementy religii na obrazku są faktem, twoje przypuszczenia są tylko przypuszczeniami. Jak zechcą do tego wrócić i wyjaśnić to się przekonamy. Gdyby nie miał koloratki, tylko np. jakąś szatę jak jakiś klasztornik, to rzeczywiście można by przyjąć że grają nam na wyobraźni, ale koloratka daje jasno do zrozumienia kto to jest.

    Linds, ja obstawiał bym protestanta, w Ameryce jest ich więcej.

  2. Mystherio, napisałaś w artykule na 45 stronie że u kucyków nie ma religii/kapłanów, nie byłbym tego pewien:

    funeral_in_my_little_pony_friendship_is_

    Ceremonia zaślubin królewskiej pary była pewnie na tyle ważna, że sama Celestia pofatygowała się aby udzielić im ślubu. Ewentualnie chcieli by ślub był świecki :)

  3. Dodałem drugi rozdział, życzę miłego czytania. Przepraszam że tak długo, ale same wydarzenia to nie wszystko, trzeba jakoś je opisać, ubarwić itp. a dla mnie to nie lada problem :)

     

    Rozdział II

     

    Z ciekawostek zawartych w obu rozdziałach mogę powiedzieć, że kanapka którą jadła RD przed treningiem jest taka sama jak na pikniku na początku odcinka "Ślub w Canterlocie 1". Motyw obezwładnienia zaczerpnąłem z jednego z odcinków doktora House. Nazwę kwiatu stworzyłem z połączenia łacińskich słów "non" (nie) i "motus" (ruch). Sposób w jaki FS podniosła RD jest stosowany (a przynajmniej nauczany) w służbach ratowniczych. Przy pisaniu pierwszego rozdziału wspomagałem się mapką Ponyville.

  4. Ja nie mówię o głodówce, chodzi o to by jeść tyle samo, tylko zdrowiej. Głodowanie się prowadzi do jojo.

    Jak boisz się nowych dań, to polecam sprawdzone, tradycyjne przepisy :)

    Jedzenie częściej, a mniej - racja, ale tu chodzi o porcjowanie, nie o samą ilość na dzień.

     

    Greg, znam to uczucie. Gdy znasz kogoś fajnego, ale zadającego się z debilami. Może dlatego tak jest, bo każdy chce żyć z każdym w dobrych stosunkach. Ale niektórzy jak nie widzą w kimś nic przydatnego, to myślą że się to nie opłaca i mogą nim gardzić czy robić sobie żarty, nie ogarniam takich ludzi.

  5. Rano i wieczorem robie po 15 brzuszków - o ile nie zapomnę. Jestem kaleką i pompek nie potrafię zrobić :P

    Co do żywienia - właściwie całe życie żywię się głównie fast-foodami. Więc dla mnie odrzucenie tego i przejście na zdrowe żarcie, którego właściwie nigdy nie jadłem jest cholernie trudne.

    Co zaś się tyczy czekolady - bardzo rzadko ją akurat jadam.

    Jeżeli chodzi o same brzuszki to tak naprawdę są mało efektywne, lepiej robić krótkie brzuszki, tzw. spięcia. Mniej obciążają kręgosłup i są wydajniejsze, wyglądają tak:

    Można też dotykać łokciami kolan naprzemiennie, dobry jest też scyzoryk. Polecam też trening na skakance.

    No pompek też nie potrafiłem, trening czyni mistrza (a przynajmniej kogoś kto potrafi to zrobić przyzwoicie)

     

    Szybka żywność... No tu rady nie ma, osobiście mi szkoda kasy i zdrowia, jest tyle dań z którymi hamburgery nie mogą się równać.

  6. Ja pamiętam jak w podstawówce bałem się basenu, nie lubiłem zanurzać głowy, otwierać oczu to już w ogóle. Kazali skakać na głęboką wodę trzymając się stalowego pręta, nigdy tak wtedy nie skoczyłem, kolejka do tego skoku była dość "rozwalona" i udawało się jakoś trzymać mniej więcej z tyłu :)

    Na ostatnie, chyba pół roku "podstawówkowego" basenu chodziłem z chęcią, bo strach minął.

    Potem regularnie miałem basen w liceum raz na tydzień, na który chętnie chodziłem i nauczyłem się tam pływania żabką i kraulem. Ale nie umiem robić skoków do wody (blacha...), ani nawrotów pod wodą (woda w nos). Chciałbym nauczyć się pływać motylkiem, bo super to wygląda. Teraz przez 3 miechy: marzec, kwiecień, maj mam basen za darmo i chodzę jakieś 17 razy w miesiącu na godzinkę popływać. Jak skończy mi się ta "promocja", to może kupię jakiś karnecik gdzieś na basen.

    Ogólnie pływam tylko dla przyjemności, nie stać mnie na jakieś dobre czasy.

  7. Dzięki Zegarmistrz, to bardzo miło z twojej strony że wspierasz innych, może kiedyś napiszę.

    Dodam jeszcze że często mówię sam do siebie, macie tak? :)

     

    Greg, a dobrze żyjesz z resztą klasy? Nie ma nikogo wartego bliższej uwagi? Najważniejsze to pokazać innym że nie jesteś taki jak mówi ten koleś który Cię obgaduje. Jak powiedział komuś że jesteś głupi to nie obawiaj się podejść do tej osoby, o coś spytać, pożyczyć, niech wie że tamten kłamał. Jak będzie cie odtrącał, trudno, jego strata że daje się okłamywać.

     

    Postanowiłem wziąć się za ćwiczenia, by zrzucić nieco brzuszka.
    Ale jestem zbyt leniwy i nie chce mi się rezygnować z dotychczasowego sposobu żywienia.

    Idź na rower/pobiegaj codziennie przez pół godziny, to niewiele ale najważniejsza jest regularność. Plan musi być prosty, zbyt skomplikowany na początek potrafi zniechęcić.

    Kiedyś byłem gruby, ale zaczęło się od tego że postanowiłem codziennie wieczorem robić 2 razy po 20 brzuszków i pompek (pompki wyglądały przekomicznie, bo normalnej nie umiałem zrobić ani jednej), to było moje pierwsze postanowienie żeby zrzucić wagę i teraz jestem normalny :)

     

    O jakim charakterze żywienia mówisz? chodzi ci o zbyt dużą ilość czy wątpliwe właściwości zdrowotne?

    Tricków jest wiele, np czekoladę mleczną zamień na gorzką (taką min. 90%), jest trochę bardziej kaloryczna, ale i przy okazji wiele zdrowsza, gwarantuje ci że zredukujesz ilość jej zjadania :)

×
×
  • Create New...