Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Verard

My Little Sunshine[Human][NZ][Alternative Universe][Slice of Life][Romans][Komedia][VercioStrikesAgain!:3][Przygoda]

Recommended Posts

Obrazek był Trollem ;3

 

Dolar jego mać. :3 Tak krótko można opisać moje zaskoczenie, gdy dziś o godzinie 1:00 w nocy, Wielki Nominał dał mi motywację, ale także i zadanie: Stwórz Human in Equestria! Do it albo urwę ci cojones!

 

Co my tu mamy? Coś co lubię - czyli Human in Equestria w zupełnie innym stylu. 

Człowiek trafia do Equestrii? Jest~

Wpada do Evefree? - Nieeeee...

Przywołuje go Twilight? - Nieeee...

Czy nagle każda dostaje potężnego zauroczenia tajemniczym osobnikiem - Nieeeee...

Czy jest coś, co czyni go wyjątkowym? - O tak...

Bo co się dzieje z człowiekiem, który wpada do Equestrii jako właśnie homo sapiens, a budzi się jako... coś zupełnie innego i dziwnego dla kucyków?

Czy go powieszą? Nie, mój drogi przyjacielu P. jego nie powieszą ;3

Otóż w tym wypadku mój pomysł jest na tyle prosty, ale i inny od tych wszystkich Human - Bo tu dziać się będą rzeczy dość niezwykłe.

Nie będzie supermocy i pstrykania palcami niszczenia połowy Equestrii. - nieee to już nudne.

Oto historia kogoś, kto nie jest pokrzywdzonym przez los Brony, a jednak życie będzie mu rzucało kłody pod nogi.

 

Miłego czytania państwu życzę, a ja spieprzam i fik piszę! 

 

https://docs.google.com/document/d/1EuIL44VudBvriXyEvWOBsMbrBo1sYLQPxw9hH1xZVFc/edit - Prolog

https://docs.google.com/document/d/17Av-LfxbTxj85q3DHt_jLwULWPOE3Hz38oCcH6AjGIU/edit - Rozdział I - Sprawdzony, zamordowany i jest.

 

Za interpunkcję i korektę osądzam Chief'a i GoForGold'a oraz NOWO powołanego Althariasa.

Edited by Verard
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites


Za interpunkcję i korektę osądzam Dolara84, Chief'a i GoForGold'a.

 

A ja osądzam ciebie za apostrofy tam, gdzie ich być nie powinno :v Poza tym, Dolar sam przyznaje, że jeśli chodzi o sprawdzanie interpunkcji, to to on jakimś ekspertem nie jest :P Więc jego to bardziej osądzaj za prereading. 

 

A co ja mogę powiedzieć... Krótko, póki co. Mamy pewien zarys tego, co się dzieje, acz trochę dziwaczna wydaje mi się narracja. Tak trochę tutaj skaczesz i raz jest z punktu widzenia Celestyny, raz naszego człeka, raz misz-masz. Ja tam jednak preferuję trzymać się jednego punktu, a zmianę stosownie zaznaczyć. No i zobaczymy, co wymyślisz dalej. Z pewnością będzie to lepsze coś niż typowy fic Human in Equestria :P

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narracja jest osadzona jako opowieść z przeszłości. Tak, więc narracja jest pierwszoosobowa a jednak "niemalże" wszystkowiedząca. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe... romansidło z Celstią w roli głównej... powiedzmy że czekam na dalsze części z niecierpliwiony :3

Powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Templariuszu.

Ten fanfik miał X podejść i powiem szczerze: dennych jak większość. 

Znasz mą twórczość jak i to, co się w niej znajdowało. Jak nic znajdziesz tu wiele dawnych, zapomnianych idei jakie się miało :3

Share this post


Link to post
Share on other sites

WOW! No nie spodziewałem się hiszpańskiej inkwizycji tego. Nawet trochę oryginalne, styl pisania przyjemny, mało błędów. Nosz a ja myślałem: 'no kolejny fanfik i kolejna kupa...' A tu jeb dobry fanfik. Zdziwiłeś mnie i zdenerwowałeś bo, nie lubię dobrze oceniać ff'ów. Masz u mnie plusa, trzymaj tak dalej!

Share this post


Link to post
Share on other sites


A tu jeb dobry fanfik.

 

Trochę chyba trudno oceniać to przez pryzmat jednego dość krótkiego prologu :P Zobaczymy, co będzie dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet przyjemnie sie czyta. O fabule nic nie wspomne, za mało tego. Jak będzie tego więcej to na pewno skomentuje, a wiem że będzie bo cie Dolar dojedzie xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

No! Verard wziął się do roboty i pisze. I jeszcze mnie wciągnął w nadzór... jak żyć? :D

 

A tak na poważnie to mamy tutaj komedię. Nie głęboki, mhroczny fanfik, gdzie krew leje strumieniami a bohaterowie poddają się głębokim przemyśleniom na temat natury świata i wszechrzeczy - nie. To lekka, przyjemna komedia, przy której można parsknąć serdecznym śmiechem. Dodatkowo mamy w Equestrii człowieka, który od samego początku jest nieco... nieortodoksyjny. Co prawda daję mu jakieś... 90% szans, iż po X rozdziałów będzie OP, ale zobaczymy :D Może Verard mnie zaskoczy.

 

Póki co świetny tekst jeżeli chcemy się rozerwać. Czekamy na więcej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, zamiast się miziać do MIŁOŚCI SWOJEGO RZYCIA, planuje uciekać. Jakże to miła odmiana od typowego standardu Human in Equestria :D Ale nie wiem, co on się tak boi Celestii... Przecież ona nie jest tyranką... Ona tylko popełnia ci samobójstwo :megusta:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doprawdy, zacny rozdział. Choć trochę krótki, nad czym ubolewam. Przyjemna, lekka komedyjka. Zwłaszcza scena z pociągiem i sadystycznym lekarzem. Z niecierpliwością czekam na więcej, choć nadal dokładnie nie widać fabuły- jedynie plan na dalsze spędzenie dnia. Jednak już zaczyna się coś wyłaniać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tego rozdziału mam mieszane uczucia... Ale masz bardzo 'dobrego' korektora. :D

Edited by arent7

Share this post


Link to post
Share on other sites


Ale masz bardzo dobrego korektora.

 

Taa, tak dobrego, że aż pozostawiałem swoje poprawki tu i ówdzie :drurrp:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja, Niklasie Szczodry je wykorzystałem :3

Korektorzy śpią. Mnie w obecnej sytuacji obchodzi to co jest, a strona techniczna może zostać poprawiona nieco później. 

Co jak co, ale do standardów Gramatycznego Bandyty mi daleko.

 

Tak czy owak, dzięki Sir Niklasie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites


Korektorzy śpią.

 

A, to chyba że. Bo inaczej dostaliby ode mnie burę :P

 


Tak czy owak, dzięki Sir Niklasie. 

 

Sam żeś ser!

I nie ma za co.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, to chyba że. Bo inaczej dostaliby ode mnie burę :P

Proszę nie bić, lubię czasem pospać.

 

Jestem świeżo po rozdziale numer dwa i jak dla mnie fik zapowiada się coraz lepiej. W sumie zachowałbym się inaczej i od razu poszedł na kolację do Celestii, zamiast próbować uciekać. Ten plan z góry skazany był na porażkę.

Za to bardzo spodobała mi się ostatnia scena, konkretnie kąpiel. Hity disco polo zawsze spoko, podzielam tutaj opinię księżniczek. Najlepszy fragment do tej pory.

Czekamy na więcej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek założenie podstawowe - nie czytuję "humanów" ani "comedy" choć trudno mi nie znać najbardziej sztampowych motywów, a do lektury zachęcił mnie nick autora, którego mroczne historie zaiste przypadły mi do gustu.

 

Z oceną powstrzymywałem się do momentu przeczytania większego fragmentu, a prolog i dwa rozdziały to fragment raczej wystarczający bym wyrobił sobie jakieś zdanie.

 

A jakie owo zdanie jest?

 

Powiedzmy, że czytając drugi rozdział myślałem sobie: "Matko Boska Bezlitosna! Co to ma być?!". Mierny styl, leżąca strona techniczna, nieśmieszone dowcipy i ogólne wrażenie pisania na kolanie były dla mnie kompletnym zaskoczeniem.

 

Przygoda zaczęła się od całkiem przyjemnego prologu, w którym autor raczył mnie tak dobrze mi znanymi, trochę mrocznymi klimatami połączonymi z jego specyficznym, odrobinę staromodnym stylem budującymi nadzieję na dobre opowiadanie. Głodny więcej, poszedłem dalej w stronę zdumiewająco krótkiego rozdziału pierwszego, w którym gdzieś zagubił się ten cudowny klimat prologu i jasno dano do zrozumienia, że to komedia. Moim zdaniem jednak mierna - gagów jest względnie mało, a większość z nich średnio przypadła mi do gustu. Największą bolączką wydaje im się jednak tępo - na tak małej powierzchni zmieściłeś przejażdżkę do Ponyville, poszukiwania, uprowadzenie, żarty z księżniczką i zapasy z szurniętym doktorkiem niemal całkowicie zapominając o opisach. Ja wiem, że w komediach stanowią one rolę drugoplanową, ale jednak kilka by się przydało żeby choć odrobinę wyhamować pędzącą na złamanie karku akcję.

 

Styl według mnie woła o pomstę do nieba. Naprawdę mam wrażenie, że pisał to ktoś, komu bardzo zależało by szybko wstawić cokolwiek swojego, niezależnie od poziomu tego czegoś. Po prostu poziom podstawówki.

 

Swoją drogą, po co te wszystkie przekleństwa? Miały zwiększyć humor czy nadać naturalności?

 

Dotarłszy do rozdziału drugiego, niemal natychmiast strzelił mnie motyw Celesti nimfomanki, którego osobiście nie trawię tak jak nie trawię kiepskich dowcipów o tematyce seksualnej. Zmuszając się do lektury, brnąłem w tym nielubianym przeze mnie temacie, aż w połowie po prostu się poddałem i z żalem muszę powiadomić, że już nie wrócę do tego opowiadania. Czarę goryczy przelały nieśmieszone dialogi, które przypominały mi kiepsko prowadzony kabaret. Być może dalej będzie lepiej ale nie zmienia to faktu, że nie zachęciłeś mnie do lektury i sprawy nie ratuje nawet fakt, że rzeczywiście wziąłeś na warsztat kilka dość oryginalnych pomysłów. Szkoda tylko, że według mnie je zmarnowałeś...

 

Na koniec powtórzę to, co już wyżej podpisani wskazywali – korektorzy nie wykonali dobrze swojej pracy. Osobiście radziłbym Ci, Verard, odrobinę dłużej popracować nad tą historią a jeszcze lepiej gdybyś wziął się za swoje inne opowiadania, które według mnie wychodzą Ci znacznie lepiej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...