Recommended Posts

To znowu ja :)

Niniejszym przedstawiam opowiadanie, które miało pójść na konkurs w Kąciku Muzycznym, ale że napisałem to w dniu, w którym konkurs został zakończony, to przez dłuższy czas zastanawiałem się co z tym fantem zrobić, aż postanowiłem, iż go zamieszczę.

Odpowiadam od razu na pytanie, tak nie wiedziałem jak go otagować :)

Jest krótkie, bo miało być do 1000 słów.

 

Symfonia[Octavia][One-Shot]

 

Teraz chyba będzie w porządku...

 

No to może teraz...

Edited by Dolar84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałem przy okazji się zorientować, gdyż w temacie "tagi" pisze, iż obowiązkowe są [Z/NZ/OneShot/PL], i taki tag dorzuciłem. Następne są dodatkowe (nie pisze, iż obowiązkowe), gdzie występuje zapis "tagi autorskie", czyli jeśli żaden z powyższych nie pasuje do opowiadania.

Rozumiem, iż te autorskie tagi to tylko propaganda, ponieważ i tak liczą się tylko te wymienione na liście? :D

 

Chyba, że chodzi o tagi w temacie. Tak może być.

Problem jest jednakże taki, iż w opcjach "moderacja tematu" występuje jedynie jedna możliwość: "usuń".

Jeśli istnieje jakiś starożytny rytuał zmiany tematu, przekazywany ustnie z dziada pradziada od czasów jeszcze I Dynastii Tynickiej, to przykro mi, ale ja go nie znam.

 

Przy okazji. Nareszcie mam ostrzeżenie i to aż 3 punkty :soawesome:

Star%20Trek%20Data%20-%20YES!.gif

Edited by Arkane Whisper

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję :) Łap za pomoc :cydr::muffin: solidny poczęstunek :D

Co nie zmienia faktu, iż w dalszym ciągu uważam, że tag "Octavia" najlepiej oddawał istotę opowiadania; ale co ja tam wiem :D

Edited by Arkane Whisper

Share this post


Link to post
Share on other sites

I może być nadal. Nie chodziło o to, żeby go usuwać, ale o to, że nie było tagu obowiązkowego. Jeżeli chcesz otagować opowiadanie samymi tagami autorskimi to nie jest to wielki problem, choć warto dać jeden ze standardowych, żeby ludzie wiedzieli jakiego typu opowiadania się spodziewać. Tak więc jeżeli miałbyś to od początku otagowane [Octavia][Oneshot], to byłoby to poprawne i nikt by się nie przyczepił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, dość o kwestiach technicznych, pora na to, żeby jakiś post oceniał samego fika.

 

Podobał mi się sposób budowy zdań, choć sam przyznaję, że gdyby tekst był dłuższy, to tenże układ stałby się nieco męczący. Zazgrzytała mi jednak zmiana... matko, jak to się fachowo nazywa? Chodzi o sposób narracji, kiedy od początku jest prowadzona zwyczajnie, narrator stoi sobie gdzieś z boku, aż tu nagle pojawia się "zostawmy", "możemy" i inne bezpośrednie zwroty do czytelnika. Gdyby coś takiego pojawiło się zaraz na początku, to wszystko byłoby w porządku, a tak tekst w pewnym momencie po prostu zgrzyta. Gdyby to jakoś, bo ja wiem, ujednolicić, nie miałbym żadnych innych uwag.

 

Motyw Octavii jako genialnej, ale smutnej muzyczki był już wykorzystywany nieraz, niektóre opisy były też może nazbyt pompatyczne, ale nie o to tu chodzi. Ten fik jest pięknym opisem tego, co można poczuć, wsłuchując się w muzykę. Należę do osób, które uważają, że każdy kawałek zagrany na instrumencie niesie za sobą jakąś historię, jeśli tylko jest zagrany sercem. Ja ten tekst nawet nie tyle czytałem, co słuchałem, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Już po paru zdaniach wiedziałem, że muszę wyszukać coś na szybko na YT, bo bez podkładu straci on znacznie. Tym bardziej szkoda, że nie dałeś linka do jakiegoś "oficjalnego soundtracku", nazwijmy to ;) Ale ja spróbuję zrobić to za ciebie: Say Something.

 

Tyle z mojej strony. Naprawdę mi się podobało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszy mnie, że Ci się spodobało, bo sam nie byłem pewien, czy udało mi się oddać założony efekt.

 

Co do nagłej zmiany w narracji, to było to zamierzone. Początkowo wszystko dzieje się na oczach publiczności; przewijają się obrazy; a później następuje zmiana, iż słuchającym zdaje się, że muzyka ich porywa i oddziałuje bezpośrednio na nich, a nie jedynie ukazuje nowe obrazy. Cóż, może faktycznie nie wyszło jak chciałem, ale taki był zamysł. A czytelnik jest w opowiadaniu traktowany jak jeden ze słuchaczy, dlatego narrator w pewnym momencie wskazuje bezpośrednio co dzieje się ze słuchaczami.

 

Co do pompatyczności niektórych fragmentów, to wiem, ale za bardzo się wczuwałem. Wiesz, przed przystąpieniem do pisania najpierw się nastrajałem słuchając odpowiedniej muzyki, żeby "wyczuć" to co chciałem napisać :D

 

Przy pisaniu słuchałem głównie utworów pewnego kompozytora imieniem Isaac Shepard . Wprawdzie to tylko pianino, ale ta muzyka jest moim zdaniem świetna i mogę jej słuchać ciągle :) Natomiast inspiracją do napisania była Sad Violin

 

Może faktycznie, powinienem od razu wrzucić oficjalną muzykę, ale ta, którą Ty zaproponowałeś jest bardzo fajna :)

Edited by Arkane Whisper

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękne, a zarazem smutne. Powiem tylko, iż waść opisy pisze takie, że czytając muzykę da się usłyszeć. Przypomniałeś mi czemu tak polubiłem muzykę klasyczną tudzież różne jej rodzaje, bo wiedzieć trzeba mościpaństwo, że nie każdy orchestral to klasyczna muzyka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opowiadanie znajduje się w temacie "Szeptane Opowieści". Archiwizuje temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites