Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Nightmare

Equestria: Przyjaciel do grobowej deski (by peros81)

Recommended Posts

Kolejny dzień na ulicy. Kolejny dzień, w którym świat nie wie, że istniejesz. Wygrzebałeś się z prowizorycznego mieszkania z kartonów w mrocznej uliczce. Ze śmietników ostro waliło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wstaje ciężko i znów marudząc pod nosem idę do śmietnika sprawdzając czy jest tam coś jadalnego, czym mógłbym sobie zapchać żołądek. Daje słowo, jeśli dzieciaki znów zaczną mi dokuczać, to dosłownie wyjdę z siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest kilka owoców zgniłych, nadgryziona kanapka z serem i mysz jedząca spleśniały chleb. Smacznego.

Jest kilka owoców zgniłych, nadgryziona kanapka z serem i mysz jedząca spleśniały chleb. Smacznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękować... nic innego nie mam do jedzenia, więc biorę się za kanapkę. Ser... uwielbiałem ser w dzieciństwie. Po lekkim napełnieniu żołądka idę zbierać puszki przed szkołą... ta mała hołota nie wie, że jest coś takiego jak kosz i wszędzie wywalają rzeczy... specjalnie dla mnie. Powinny teraz trwać lekcje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko mały, jasnoniebieski jednorożec z bladozieloną grzywą siedział na huśtawce. Wagary? Przez okna widać uczniów w klasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały zostawił plecak na huśtawce, a gdzieś sam poszedł. Wygląda na smutnego... Zebrałeś tego całkiem sporo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idzie po prostu smutny. Kto wie gdzie. Za skarby dostaniesz jakieś dziesięć bitsów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Młody... plecaka się nie zostawia - powiedziałem przegrzebując znalezione rzeczy by jeszcze raz ocenić ile dostanę za to wszystko. Jak dotąd to 2 największa zapłata jaką zabiorę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie odpowiedział. Plecak się wywrócił, wypadły z niego książki, kredki i... Lalki? Ogierek i lalki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoglądam na te zabawki... pewnie się z niego śmieją z powodu lalek... debilne. - Widzę, że lubisz lalki - powiedziałem pakując mu tornister i rzucając w jego stronę.

- Cokolwiek ci robią koledzy, ignoruj to...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mruknął coś cicho. Wziął plecak i sobie poszedł. Wyszedł woźny i zaczął zamiatać schody. A zapłata się zwiększy, bo znalazłeś specjalny kapsel warty 2 bitsy.

Edited by Nightmare

Share this post


Link to post
Share on other sites

YAY! Więc idę do skupu butelek i odbieram zapłatę za ową kolekcje. Ile dostanę za całość? Błagam by starczyło na dobre jedzenie... mam już dość tych świństw z restauracji...

Share this post


Link to post
Share on other sites

13 bitsów, bo jeszcze butelki na progu leżały. Masz na chlebek i jeszcze ci zostanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc idę sobie jeszcze dokupić jakieś picie... następnie wracam do swojego kartonowego domu i modlę się, by te dwie małe labadziary, nie przylazły tutaj... ta "Diamentowa" mnie serio wkurza...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie cisza i spokój... Domek z kartonów stoi, wzmocniony deskami. Nagle coś błysnęło w śmietniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zainteresowany podchodzę bliżej i sprawdzam co się dzieje w MOIM Domu. Jeśli to ta mała lafirynda znów coś knuje to przysięgam walnę ją. Nie mam nic do stracenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W śmieciach leży naszyjnik, a światło odbił kryształek. Wygląda jak P z kryształem w środku. Chyba wpadł przez przypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo iż dzięki niemu dostałbym najmniej 100 bitów... to jednak mam honor i idę szukać klaczy która to zgubiła... i tak pewnie potem mnie wyzwie od brudasów itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko mnie ciekawi fakt jakim cudem on się znalazł w Najdalszej części uliczki gdzie mieszkam... przezprzypadek nie... pewnie z pobliskiej restauracji. Tam chodzi szlachta która lubi takie rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauważyłeś, że literkę da się otworzyć. W środku jest wygrawerowany adres i kosmyk zielonych włosów. Znalazł się właściciel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc idę pod ten adres i pukam do drzwi... mam nadzieje, że mnie o nic nie oskarżą... choć... nie zdziwiłbym się. Jak wygląda ten dom w którym ta "klacz" mieszka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parterowy, niewielki, taki, co tylko kuchnia, sypialnia i salon by się zmieściło. Przez okno widać czajnik na gazie. Ktoś grzebie przy zamku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...