Świeży rekrut Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 - Zrozumiałem pani prezydent - odrzekł, a nagłe rozjaśnienie przyszło mu do głowy. Przecież zapomniał o nich!
f5104 Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 -Co cię tak nagle olśniło?-spytał Mariusz
Voltiur2 Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 < Morti przechadzał się po pomieszczeniu to w jedną to w drugą stronę. Spoglądając raz na film, raz na siedzących mężczyzn. "Jakże subtelna metoda na prezentacje." skomentował w myślach widok przykutych do krzeseł. Jakże dobrze znał treść filmu, który właśnie się zakończył, jednak nie do końca rozumiał po co im to pokazała. " W co pani dziś gra?" zachodził w głowę inspektor w oczekiwaniu na rozwój sytuacji.>
Świeży rekrut Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 - Zapomniałem o nazistach i komunistach, jako wrogach publicznych - szepnął, kiedy inspektor się obrócił, a pani prezydent cały czas wpatrywała się w sceny masowych mordów z zapartym tchem. - Coś mi mówi, że chce zrobić to samo ... tutaj - dodał, w momencie, kiedy to prawie jęknęła, kiedy jeden z mudżahedinów pozbawiał głowy swojej ofiary. - na wrogach 'ludu'.
Selenium v.2 Napisano Grudzień 15, 2015 Autor Napisano Grudzień 15, 2015 - A więc chcę wam przekazać pieniądze za robienie tego samego. - powiedziała z pewnością. - Jak wiecie zarabiam ogromnie dużo, więc dam jednorazowo 100 tyś dolarów po łepku. - dokończyła.
Świeży rekrut Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 Zbaraniał ... zbaraniał, aż mu włosy dęba stanęły. Gęsia skórka przeszła mu po rękach, oczy zwę żyły na samą myśl o takim okrucieństwie! Nie miał nic przeciwko przemocy ... ale stosował się, aby ją stosować w celu ochrony! Odwrócił się do niej lekko trzęsącą głową, ale na ustach zawitał mu uśmiech. - No, ale dlaczego my? Przecież świat jest wręcz oblężony bardziej ... - 'doskonałymi śmieciami i plugastwami' - lepszymi kandydatami, aniżeli my - wskazał na oniemiałego Mariusza, próbującego powstrzymać łzy. - Na płacę nie narzekam móc panią chronić - 'ale TO! Nie ma szans!' - Przepraszam, ale jakoś nie czuję powołania do bezinteresownego mordowania jak pokazani na filmie ... - 'podli skurwiele, którzy mają panią w dupie' - wojownicy.
Voltiur2 Napisano Grudzień 15, 2015 Napisano Grudzień 15, 2015 - Och przesadza pan. Do tego można się przyzwyczaić. <Rzucił chłodnym głosem Mortimor.> - A z upływem czasu czerpie się nawet przyjemność.
Świeży rekrut Napisano Grudzień 16, 2015 Napisano Grudzień 16, 2015 Przyjemność mówi ... z zabijania? Jak dla Franka to było zbyt wiele, ale jakoś trzeba było wybrnąć z tej ... sytuacji. - Może dla pana jest poprawna ta odpowiedź, ale jak dla mnie to ... znacznie za dużo - odpowiedział, przecierając spocone czoło, gdyż w pokoju było gorąco. Dziwił się, że pani prezydent i ów jej towarzysz jakoś nie mogli się powstrzymać od stwierdzenia: "No przecież tu jest za gorąco! Uchylcie okno!"
Selenium v.2 Napisano Grudzień 16, 2015 Autor Napisano Grudzień 16, 2015 - Jest to dobra oferta. To nic takiego, może być i nawet jeden strzał lub trutka. Oczywiście jak chcecie. Uważam ,że zasługują na większą mękę. - oznajmiła z lekkością pomieszaną z obojętnością jakby mówiła o codziennym życiu.
Świeży rekrut Napisano Grudzień 16, 2015 Napisano Grudzień 16, 2015 Dało się zaobserwować napięcie, związaną z niepewnością na twarzy Mariusza. Frank starał się nie okazywać emocji, ale honor, poczucie wartości własnego życia i cena jaką będzie zapłacić z powodu winy, nie będzie miała żadnej wartości w dobrach materialnych. - Może ktoś bardziej wyrachowany by ją przyjął ... Ale nie widzę się w tym zawodzie - ostatnie słowo ledwo prześlizgnęło mu się przez gardło, nie sądząc, że mogłoby to być stałe źródło dochodu ... Cena psychiczna bybła za wielka.
Selenium v.2 Napisano Grudzień 17, 2015 Autor Napisano Grudzień 17, 2015 Gdy opuścili pokój, na całe państwo przez okoliczne głośniki była wiadomość o stanie wojny z Rosją. Ludzie zaczęli panikować. Już w wieczornych porach armia rosyjska miała wkroczyć na teren Waszyngtonu.
Świeży rekrut Napisano Grudzień 18, 2015 Napisano Grudzień 18, 2015 - No i w pizdu no i wylądował. I cały misterny plan też w pizdu - skomentował na szybko Frank, aby rozluźnić sytuację, ale widok upadającego Mariusza nie pozostawił w nim złudzeń. Mieli przewalone.
Voltiur2 Napisano Grudzień 29, 2015 Napisano Grudzień 29, 2015 - To dość nieciekawa sytuacja ... i kiepska perspektywa. <Skomentował oschle wpatrując się w tylko sobie znany punkt na ścianie.> - Jakie ma pani plany działania w tym wypadku?
Selenium v.2 Napisano Grudzień 29, 2015 Autor Napisano Grudzień 29, 2015 - Ciekawa... I to bardzo. - powiedziała uśmiechając się. Miała jeszcze dużo w planach.
Świeży rekrut Napisano Styczeń 8, 2016 Napisano Styczeń 8, 2016 - Oby beze mnie - sarknął pod nosem, aby nikt go nie usłyszał. Podszedł do kolegi, aby móc go jakoś ocucić, lecz najwyraźniej Mariusz nie miał zamiaru wracać. - Dobrze pani prezydent. Co teraz?
Recommended Posts