Wilczkowa

Equestria: Become a Pony [NZ] [Crossover] [Slice of Life] [Detroit: Become Human]

Recommended Posts

Jest to pierwsza moja publikacja dla szerszego grona i mam szczerą nadzieję, że nie walnęłam żadnej głupiej gafy.
Zatem przedstawiam Wam:

 

Equestria: Become a Pony

[Crossover] [Slice of Life] [Detroit: Become Human]

 

Prereading: @Lisowaty


OPIS:
Jest nas tutaj tysiące, kto wie, może nawet miliony. Pytanie tylko po co? Niegdyś kuce radziły sobie doskonale z codziennymi pracami takimi jak sprzątanie swoich domów, uprawa roli czy administracja. Same obsługiwały dział usługowy equestriańskiej gospodarki. Nie narzekały na pracę, na to, że trzeba zająć się źrebięciem. Według działów produkcji i wyceny w Fabryce, żaden ponydroid nie jest wart więcej niż części, z których został złożony. Części i komponenty, które z każdym kolejnym dniem tracą na wartości, teraz kosztując jedynie marne kilkanaście srebrników.

 

PROLOG
Rozdział I - "Rutyna życia"

 

Życzę miłej lektury.
~ Wilczke

  • Upvote 6
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, na początek - nie ogarniam kompletnie uniwersum Detroit. 
Na razie wydaje się to kompletnie nie przeszkadzać, choć nie wiem też czy nie uciekają mi pewne rzeczy, zrozumiałe dla osoby zaznajomionej z grą. Sama wizja tak zaawansowanej technologicznie Equestrii jest dla mnie na plus. I choć zdaję sobie sprawę, że i tutaj może być pewnie typowa "mhhroczna" antyutopia, to licze że mnie zaskoczysz i stworzysz coś nietypowego. Na prolog i pierwszy rozdział, choć jest tego malutko, to obraz krainy jawi się pozytywnie. 
Nasza główna bohaterka: na tę chwilkę mało można o niej powiedzieć: Jest, żyje, wie że jest sztuczna. Oczywiście że liczę na więcej:)

Całkiem ładnie się wkręca w klimat opowiadania, jest tak spokojnie i przyjemnie, ze aż nieco nienaturalnie – choć to pewnie zasługa „typowego filmu z biednymi robotami, które są biedne i poniżane i w ogóle, traktowane jak zlepek śrubek, szarej taśmy i WD40 xD”.  

Aktualnie największą wadą jest ilość. Ledwo jeden rozdział schodzi błyskawicznie i pozostawia gruby niedosyt. Czekam na więcej. 

Podsumowując: Brak drugiego rozdziału. Czas na poprawę: 2 dni xD

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co my tu mamy?!

 

Opowiadnie z robokucami? Ładnie, ładnie :D

 

Na wstępie zaznaczę iż podobnie jak mój przedmówca nie znam uniwersum Detroit: Become Human, mam tylko świadomość istnienia tego tytułu i tyle.

Na chwilę obecną, po prologu i pierwszym, bardzo krótkim, rozdziale zapowiada się ciekawe i klimatycznie. Wprowadzenie w prologu fajnie nakreśla nam kilka postaci i umiejscawia je w kontekście serialu, co sprawia, że łatwiej jest się zorientować w czasie kiedy to wszystko się dzieje. Krótko, zwięźle, na temat, czyli tak jak powinno być.

 

Następnie mamy ten krótki rozdział. Klimat oczywiście jest zachowany, najmniejsze detale codziennej rutyny doskonale się wpasowują do przedstawionej sceny i wydarzeń, dzięki temu wiem, że autorka zwraca na takie drobnostki uwagę i umie je ładnie wpleść w tekst, nie sprawiając, że się ciągną. Akcja pierwszego rozdziału dzieje się głównie w jednym pomieszczeniu, co może sprawić pewne poczucie klaustrofobii i zamknięcia, czy taki był zamiar? Jeśli tak, to udało się znakomicie.

 

Sądzę, iż szersze przedstawienie sceny wyszło by na dobre. Czemu? Temu iż widzę tutaj potencjał, widzę umiejętność operowania detalami w kontekście otoczenia i postaci, lecz brakuje mi szerszej perspektywy. Na którym piętrze jest to mieszkanie? Czy to może dom? Jaki jest widok z okna? Co przedstawia, ponurą utopię, czy pogodne miasto? Jaka atmosfera panuje w domu, czy profesor lubi jak światło jest przygaszone, czy kiedy jest jasno? Takie rozwinięcie sprawiłoby, że klimat nabrał by jeszcze więcej smaku, a sam tekst zyskałby na złożoności. Wyobraźnia czytelnika potrzebuje tego typu rzeczy, by lepiej poczuć immersję, poznać ten świat i się w nim zatopić. Chyba, że taki jest plan na każdy z rozdziałów?

 

Reasumując: Konkretne wprowadzenie i duży potencjał. Proponuję nieco rozbudować scenę. I proszę nie odbierz mojej wypowiedzi jako jakiejś napastliwej, bądź krytycznej w negatywnym kontekście. To moje przemyślenia i propozycje na wzbogacenie tekstu z ciekawym pomysłem i założeniami, ponieważ nie miałem zamiaru jakkolwiek krytykować opublikowanej treści!

:3

Edited by Bester
A tak se.
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane. 

Czytało się przyjemnie, naprawdę przyjemnie. Muszę się podpisać pod przedmówcami — też nie znam uniwersum xd (kto da więcej?). 

Spoiler

 

Co do słów; Po co? 

Zacytuje;

„Komu ja gram? Zamkniętym oknom
klamkom błyszczącym arogancko
fagotom deszczu – smutnym rynnom
szczurom co pośród śmieci tańczą"

~ „Prolog" Zbigniewa Herberta

I po co? Cóż, zapewne też po to, po co się żyje. Komu? Tym, co po nas. Tym, co z nami. Tym, którzy bez nas. Tym, co już za nami.

I czy naprawdę trzeba więcej wyjaśnień do pytania „komu" niż jedno proste słowo — innym?

Naprawdę spodobał mi się styl — miły w odbiorze, szczegółowy. Buduje dość specyficzny klimat, jakby zaraz miało się coś stać. A jednak się nie dzieje. I to jest piękne i straszne na swój wyjątkowy sposób.

Mam poniekąd nadzieje, a poniekąd nie chce jej mieć, że nie będzie to opowiadanie o tym, czy jeśli coś może odczuwać uczucia, myśleć i wymyślać, czy ma człowieczeństwo.

Troszeczkę już mi się przejadły tego typu opowiadania, choć oczywiście nie mam nic obiektywnie do nich. Jednak mam nadzieje, że zajmiesz się innymi przemyśleniami.   

 

Ocenę dam po zakończeniu. 

Powodzenia w pisaniu, czekam na więcej, Ziemniak.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny raz zostałem podstępnie zaciągnięty do czytania polskiego fanfika. Lecz co mi się dziwić? Znam autorkę od pewnego czasu więc nie kulturalnie by było tak zignorować jej nowe dzieło.Początkowo z nieprzychylnym okiem spoglądałem na dzieła fandomu, lecz (tak samo jak w przypadku Midday Shine i jej urokliwego fika) również i w tym przypadku jestem pozytywnie zaskoczony. Kreatywność Wilczkowej widać już na samym początku fika. Jak na ten moment świat, w którym się dzieje akcja opowiadania, jest tylko nakreślony ale za to jakimi opisami! Postacie również mają zakreślony charakter ale na ten moment trudno się z nimi utożsamić (no w końcu to dopiero PIERWSZY ROZDZIAŁ). Osobiście bardzo urzekł mnie, sławny już, opis robienia herbaty.
Czekam na więcej i życzę powodzenia w dalszej pracy!

PDH

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.