Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Bester

Brony
  • Content Count

    973
  • Joined

Community Reputation

859 Equestriańska Legenda

About Bester

  • Rank
    Stukający w klawiaturę
  • Birthday November 3

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Ulubiona postać
    Twilight Sparkle

Recent Profile Visitors

18,798 profile views
  1. Bester

    Wczoraj, a właściwie dzisiaj, w nocy, koło godziny 2 ukończyłem główną fabułę Red Dead Redemption 2. Został mi do ukończenia epilog. Postanowiłem się podzielić swoimi wrażeniami z gry. Grałem na PC i miałem to szczęście, że gra wysypała mi się tylko raz, z technicznych niedogodności spotkały mnie za to spadki wydajności w różnych momentach. Jak odpaliłem monitorowanie sprzętu, to zorientowałem się, że GTX 1080 leci na 70-99% obciążenia a buda pieca robiła się gorąca Niemniej. Jest to chyba pierwsza gra po przejściu której mam takiego małego kaca, którego mamy po ukończeniu jakiejś dobrej książki, fika, filmu, serialu czy właśnie gry. Wprawdzie zakończenie zostało mi zaspoilerowane gdzieś w internecie ale i tak, kiedy sam to wszystko ograłem i zobaczyłem, to zrobiło na mnie piorunujące wrażenie! Nawet spoilery nie zepsuły przyjemności z gry, rzadka sztuka! Ale po kolei: bałem się, że powolne tępo gry o którym tak wszyscy pisali będzie mi przeszkadzać i przez to odbiję się od gry, ale co się okazało? Nie dość, że motyw ten bardzo mi się spodobał to momentami uznawałem, że niektóre rzeczy dzieją się zbyt szybko Tak, zbyt szybko! Sama historia z początku też wydawała mi się jakaś rozmyta. prawdzie wiedziałem, że mamy zdobywać kasę, ale jakoś tak brakowało mi celu. Wszystko na szczęście zaczęło się klarować z czasem a sama historia nieziemsko mnie wciągnęła. Do tego stopnia, że robiłem tylko misje fabularne, sporadycznie gdzieś polując, przez co główną fabułę ukończyłem w jakieś 43 godziny gry. Chyba będę musiał przejść grę ponownie, tym razem powoli, zawadzając o wszystkie aktywności, polowania i co tylko ta gra może zaoferować. Grałem sobie w kombinacji pad + klawiatura i mysz (HA! PCMR! xD ). Padem do spokojnej jazdy i skradania się a mysza i klawa w momentach strzelanin. I układ taki naprawdę się sprawdzał, gdy leniwie wracałem z misji do obozu to używałem pada a kiedy potrzebna była precyzja w strzelaninie, mysz go zastępowała. Polecam taki układ. Nie będę się rozpisywał nad oprawą graficzną, bo tutaj wszyscy wiedzą, że oczy są pieszczone w każdym momencie gry. Mapa jest genialna, góry, mokradła, ośnieżone szczyty, niziny, no cud, miód i orzeszki! Bardzo przypadła mi do gustu interakcja z koniem. Swojego nazwałem "QNIK" i grałem nim od początku gry, kiedy tylko go zakupiłem. Czesanie, karmienie, jazda, zachowanie konia, to naprawdę robi robotę, immersja dzięki temu wiele, naprawdę wiele zyskuje. A myślałem, że w Wieśku Płocia to fajny QŃ, ale tam został sprowadzony do roli szybkiego transportera, nic mu nigdy nie groziło a tu? Trzeba na qńia uważać, trzeba o qńia dbać Doskonałe, Rockstar, Doskonałe. Oraz na koniec to co, zrobiło na mnie największe wrażenie: Reasumując przydługi wywód: gra warta wszelkich pieniędzy, piękna, szczegółowa, refleksyjna. Poprowadzona od początku do końca po mistrzowsku, niczym maestro na koncercie który dał spektakl życia. Postacie z którymi zdążyliśmy się zżyć, miejsca które odwiedziliśmy, marzenia które bohaterowie utracili, coś niesamowitego. Cholernie warto zagrać. I znów, stoję przed tym samym dylematem co przy GTAV: czy ja uwielbiam Rockstar, czy go nienawidzę? Uwielbiam za oddanie w nasze ręce gier z doskonałym niemal światem, w którym można się zatracić na setki godzin, poznawać go, chłonąć, czy może znienawidzić, za podejście do graczy? Zwłaszcza graczy pecetowych? Jedynie dwie ich gry działają na PC bez zająknięcia: Max Payne 3 i GTAV. Nadal pamiętam GTAIV którego do dzisiaj nie przeszedłem, bo GfWL ciągle pierniczył mi zapisy a sama gra działała w 15FPS, nadal pamiętam to co działo się po premierze RDR2. Ech, Rockstar, Rockstar...
  2. Dzisiaj na kanale Bronies Corner 2.0 miała miejsce premiera ostatniej części opowiadania. Tym samym, fik został oficjalnie zakończony. Jeszcze raz pragnę podziękować wszystkim za pomoc przy opowiadaniu, za genialny lektorat i doskonałą atmosferę podczas wydarzenia Zapraszam zatem do czytania i komentowania!
  3. Premiera ostatniej części altera już niedługo!

    screenshot.png.20893168ed20572a5b92d70e1f9f6dd4.png

  4. LUBIĘ LIZAĆ BESTERA NA PIZZY

    1. Show previous comments  1 more
    2. Bester

      Bester

      Ale... ale.. to miała być nasza tajemnica ;-;

       

    3. Cahan

      Cahan

      Ale czemu na pizzy? Kebab by tu lepiej pasował. Tak z sosem czosnkowym, by nieco zagłuszyć woń męskiego dezodorantu.

    4. Decaded

      Decaded

      Kebab jest zbyt śmiałym posunięciem, by wspominać o nim publicznie

  5. Dzisiaj coś na szybko, krótki, bo około osiem stron, tekst, który wypada zadedykować wszystkim którzy zajmują się korektą naszych opowiadań. Korektorzy, to oni są bohaterami tego małego ficzura, biedacy którzy użerają się po nocach z milionem przecinków, z błędami ortograficznymi, złą formą zdania, błędnymi odmianami, literówkami i o zgrozo... stawiają czoła autokorekcie naszych edytorów tekstu. Oto Ci, którym nie straszne są "ó, ch, rz, ż", myśliniki, półpauzy, pauzy i dywizy (czymkolwiek one są). Wirtuozi wyrazów bliskoznacznych, którzy do śniadania przeglądają sobie synonimy codziennie używanych słów. Herosi staropolszczyzny, przymiotników, przypadków i czego tam jeszcze. Dobra, dość wychwalania! Zapraszam do czytania! Wspomnienia Korektora, czyli czemu jadę na oddział zamknięty
  6. @HoffmanI właśnie dla takich rozbudowanych recenzji aż chce się pisać teksty Trzecia część już trafiła do korekty i pre-readingu. Ekipa z Bronies Corner 2.0 ustaliła wstępną datę premiery ostatniej części. Nie powiem kiedy, zainteresowani powinni obserwować ich kanał i temat na forum, będzie większe zaskoczenie! Wspomnę tylko iż wszystkie 3 części mają w sumie 202 strony w dokumencie google, co sprawia, że jest to mój najdłuższy fik, wyprzedzając Save Me. Zachęcam do zapoznania się z tekstem i pozostawienia swojej opinii.
  7. Ostatnia część Altera wysłana do korekty i pre-readingu. Cały fik ma 202 strony. Całkiem spoko wynik :D

    1. Wilczkowa

      Wilczkowa

      Weź mi nic nie mów... Więcej słów do przelania na papier nie miałeś? xD

    2. Bester

      Bester

      Oj tam, oj tam. Trochę się rozpisałem tylko xD

       

  8. Zaznajomiłem się z tekstem, więc podzielę się swoją opinią. Całość jest bardzo zwarta i krótka a sama fabuła obraca się wokół specyficznego rytuału o którym w tekście dowiadujemy się dość szybko. Po krótkim wprowadzeniu, razem z bohaterami przenosimy się na miejsce i jesteśmy jego świadkami, gdzie możemy poczuć to co czują wszyscy tam obecni. Wszystko zawarte jest na ośmiu stronach. Osobiście sądzę, że tekst jednak powinien być dłuższy. Mamy tutaj nakreślone obawy naszej bohaterki, która przychodzi porozmawiać na ich temat z naszym narratorem. Dzieje się to trochę za szybko, w tym momencie tekstu jest doskonała okazja do zbudowania napięcia, nakreślenia jakiejś niewypowiedzianej grozy tego wydarzenia. Są tutaj wspomniane plotki na jego temat, co jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ pozwala wprowadzić pewne zmylenie czytelnika, zastraszenie go. Przecież plotki najlepiej działają w te sposób, czy nie? Coś czego nie znamy, więc chłoniemy każdą informację na ten temat, zwłaszcza te negatywne, które wzbudzają w nas strach. Zatem, tutaj należałby nieco je rozwinąć, może dodać "Bo ten i ten powiedział tak, bo widział, że jednemu z uczestników po wszystkim leciała krew z nosa i zasłabł". Jakieś niedopowiedzenia, błędne i mylne przeświadczenia krążące wśród mieszkańców. Od tej sceny autor płynnie przechodzi do opisu tego co działo się w przeszłości i co doprowadziło do odtworzenia i okiełznania magii i wykorzystania tytułowego rytuału. Zostało to dokonane bardzo zgrabnie. Wydłużając tekst, można jeszcze bardziej rozwinąć historię, dodać nowe fakty, wydarzenia. Pomysł tutaj jest otwarty i ma swój potencjał. Ten element jest odpowiedzialny za nadanie opowiadaniu szerszego kontekstu i klimatu. Opowiada historię która doprowadziła do takiego stanu jaki mamy teraz. Zatem szersze jej opisanie i rozbudowanie tylko doda całości kształtu i pozwoli czytelnikom zbudować w swojej wyobraźni obraz tego świata. Przejście z pomieszczenia w którym nasi bohaterowie się spotkali, do miejsca w którym jest przeprowadzany rytuał to taki łącznik między dwiema scenami. Został moim zdaniem potraktowany nieco po macoszemu, ponieważ tutaj jest doskonała okazja do rozbudowania naszych postaci. Rozmowa na temat daleki od głównego nurtu opowiadania, by nieco zanęcić czytelnikowi tym co zaraz ma się wydarzyć. Można by tutaj wprowadzić jakieś opisy codzienności naszych postaci. Coś mogło się popsuć i musieli sobie z tym poradzić, klacz mogła opowiedzieć jakąś historię która ją spotkała, wspomnieć może o innych swoich przemyśleniach. No, możliwości setki. Narrator a jednocześnie bohater opowiadania również mógł wtrącić swoje przemyślenia w tym momencie, jakieś nowe fakty, wydarzenia, może coś, co wolałby ukryć przed klaczą? Fragment tekstu warty wykorzystania, zwłaszcza w one-shocie. Nim jeszcze trafimy na miejsce głównego wydarzenia, mamy opisaną scenę kontroli bezpieczeństwa. To kolejny element wprowadzony przez autora, mający scharakteryzować to miejsce i opisać procedury jakie tam panują. Element ważny i potrzebny, ale o elementach na końcu! Wydarzenie tutaj przedstawione jest zaskakujące i autor bardzo ładnie je tutaj wplótł. Z pewnością dodaje charakteru całości, nie chcę spoilować, ale pomysł przedni. I jak wcześniej, dodatkowe rozbudowanie i opisanie tylko pomorze. I grande finale, to na co wszyscy czekaliśmy od pierwszych zdań, co jest tytułem tego opowiadania. Nasz rytuał. Jest opis miejsca, jest opis postaci, jest centralna postać której całość dotyczy i są nasi bohaterowie, nieco zepchnięci na dalszy plan w tym wszystkim. Tutaj zatrzymam się na chwilę i zaproponuję kilka rzeczy: Po pierwsze, tutaj można zrobić opowiadanie w opowiadaniu. Co to znaczy? Jak każdy fik ma wprowadzenie, rozwinięcie i zakończenie, tak tutaj można ten schemat zastosować w mikroskali. Szeroko opisać klimat tego miejsca, co się dzieje, jak wyglądają przygotowania, jak każdy zajmuje swoje miejsce, sprawdza jakieś rzeczy. Ostatecznie sam rytuał to coś ważnego, doniosłe wydarzenie, coś, co potrzebuje zbudowania napięcia. Było ono budowane od samego początku, ale tutaj mamy jeszcze doskonałą okazję do podbicia co na wyższy poziom. Dalej rozwinięcie, czyli to co ma się wydarzyć, scena kulminacyjna. Pieśń, wjazd pacjenta, rozpoczęcie działania magii. Tutaj głos w pełni należy oddać narratorowi opisującemu to co widzi, to co się dzieje. Wprowadzić nutkę mistycyzmu, może filozofii, nieco nostalgii i nadziei. Podsiać lekką obawą o powodzenie i o stan magów i naszej klaczy. A na koniec, zakończenie, czyli ulga po tym wszystkim, opis radości, opis stanu naszej bohaterki, bo to na niej skupia się narrator. Zerka może tylko na pacjenta, któremu właśnie uratowano życie, ale jego uwaga i tak w pełni skupia się na klaczy. Po drugie, jak wspomniałem o zepchnięciu naszych bohaterów, to tutaj można by zawrzeć opisy i informacje o reakcji klaczy. Ona się tego bała, nie wiedziała co ją czeka. Niech trochę zrelacjonuje narratorowi co czuje, jakie wrażenie to wszystko na niej wywarło. Jest pole do popisu i warto je wykorzystać. Reasumując: Autor zawarł w tekście ważne elementy, brakuje im jedynie rozbudowania i nadania szerszego kontekstu. Są tutaj takie elementy jak: obawy klaczy, opis wydarzeń z przeszłości, procedury przed wejściem do miejsca wykonywania rytuału. To są ważne rzeczy i cieszy mnie, że autor je tutaj nakreślił, ponieważ świadczy to o tym, że wie co chce napisać i wie gdzie ta historia zmierza. Dzięki temu, brak tutaj dziur logicznych i fabularnych, ponieważ autor ma spójny pomysł na konkretne wydarzenia i wie co z czego ma wynikać. Ważna jest przecież kolejność wydarzeń i towarzyszących im odczuć, to wpływa na budowę klimatu, struktury i napięcia w całym opowiadaniu. To jest tutaj dobre. Wystarczy teraz poćwiczyć i te elementy odpowiednio rozbudować. To by było chyba tyle. Pozwolę sobie teraz wyzwać kierownika @Hoffman. Przebij pan tę analizę!
  9. Bester

    https://www.humblebundle.com/store/endless-space-collection-free-game?hmb_campaign=freegame_2019_homepage_endlessspace_collection&hmb_medium=banner Endless Space za darmo
  10. Dzisiaj zapraszam do lektury mojego kolejnego kryminału. Akcja będzie rozgrywać się w dość niecodziennych klimatach, bowiem zamierzam zabrać was do świata cyberpunka, gdzie technologia i magia przenikają się wzajemnie, a megamiasta stanowią tło dla przeróżnych wydarzeń jakie nasze bohaterki, Silver Clue i Remini, napotkają na swojej drodze. Krótki opis: Detektyw Silver "Sylvia" Clue staje przed zadaniem odnalezienia mordercy pewnej studentki jednej z miejsckich uczelni. Szybko okazuje się, że sprawca ma na sumieniu więcej ofiar, nie tylko w mieście głównej bohaterki. Do miasta 74, bo takie nazwy noszą teraz wszystkie ocalałe miasta na świecie, przybywa detektyw Remini "Remi". Sylvia i Remi łączą swoje siły w celu przewidzenia ruchów i wytropienia mordercy. Tłem ich pracy staje się nieprzyjazne miasto, w którym nawet powietrze jest zabójcze i jeden jego łyk może spowodować trwałe poparzenia płuc. Walki gangów narkotykowych, przemytnicy i drobni przestępcy. Gdzieś w cieniu czuwają organizacje bezpieczeństwa, które kiedy nadejdzie taka potrzeba wkraczają i bezlitośnie rozwiązują wszystkie konflikty. W tym wszystkim ukryty jest gdzieś morderca, który skrzętnie niszczy ślady swojej działalności, pozostając nieuchwytnym dla zaawansowanych systemów monitorujących i alarmowych. ALTER [dsc1] ALTER [dsc2] ALTER [dsc3] Pragnę też podziękować wielu osobom które pomagały mi przy tworzeniu tego tekstu: @Foley Za wytrwały pre-reading oraz liczne uwagi merytoryczne i wytykanie szczegółów nie pasujących do reszty @Hoffman Również za pre-reading oraz potężną korektę błędów w samym tekście. Dziękuję również za głęboką analizę i spostrzeżenia. @Altharias Za korektę techniczną tekstu @Wilczkowa Również za korektę techniczną tekstu @Zegarmistrz Za konsultacje co do tematyki cyberpunka @miskof Za przygotowanie teasera przed premierą pierwszej części ->KLIK @Niklas Za użyczenie muzyki do teasera @RedMad Za organizację premier każdej z części na kanale Bronies Corner 2.0 Oraz całej ekipie Bronies Corner 2.0 za fenomenalną premierę pierwszej części. Wyszło genialnie, każdy autor może pomarzyć o takim podejściu do jego tekstu! A oto muzyka dobrana tematycznie pod klimat opowiadania:
  11. Widzę, że mamy drugi rozdział. Dobrze, bardzo dobrze. Rozumiem zatem, że cała seria będzie mieć formę takich krótkich rozdziałów. Ciekawa forma, zaczyna mi się podobać. Ale przejdźmy do treści. Na początku bardzo spodobał mi się opis uruchamiania i działania androida, wszystko jest sensowne i przemyślane, ładnie, bardzo ładnie. Rzeczowe i nie przeciągnięte opisy, czyta się letko ( xD ) i przyjemnie. A i przyznam, ze fragment: " (...) i zadu wybucha krótka, krwista (...)" Sprawił, żem się uśmiał letko. "Where you will be when diarrhea hits?" Ale to tam, takie moje heheheszki. Później mamy wydarzenia w innym miejscu i tutaj pragnę zwrócić uwagę na komentarze jakie pojawiły się w tekście: warto się nad nimi pochylić, bo w pełni zgadzam się z komentującymi. Można się lekko tam zamotać w jednym miejscu, z kablem to już może czepialstwo, ale też użył bym tam jakiejś rurki, czy wężyka. Natomiast sama scena wypadła bardzo klimatycznie, można odnieść wrażenie, że jest się tam na miejscu i czuje to narastające napięcie i furię. Byłem przekonany, że coś tam gruchnie i wydarzy się coś niespodziewanego, jakiś wybuch agresji i rozniesienie wszystkiego w iment, ale nic takiego nie miało miejsca. O tyle o, byli od rozpierduchy tam, ale jakoś się opanowała. Bardzo ładnie opisane. No i odczucia narratora-androida też zostały ujęte w tekście w sposób przejrzysty i zrozumiały. Fajnie się to czyta, gdy maszyna jest świadoma bycia maszyną i opisuje co i jak zachodzi w jej głowie i ciele. Pomysłowy tekst. Czekamy na wincyj. A. No i Wincyj RDZENIUFFF w androidach xD
  12. Altera jednak nie będzie xD

    Spoiler

    Wd1Pre6.jpg

     

    1. Wilczkowa

      Wilczkowa

      No tak xD
      Ale nie ukrywajmy...

      Spoiler

      5xgsp62.png

      Też bym tak zrobiła XD

    2. Bester

      Bester

      I prawidłowo xD

  13. Klikać i oglądać! :D

     

    1. Wilczkowa

      Wilczkowa

      Nie potrzebuję, będę to jutro czytać ^^

  14. Premiera Altera odbędzie się 5 lipca 2019 na kanale Bronies Corner 2.0. Zapraszam wszystkich :D

    Spoiler

    mV6yDIs.jpg

     

  15. A co my tu mamy?! Opowiadnie z robokucami? Ładnie, ładnie Na wstępie zaznaczę iż podobnie jak mój przedmówca nie znam uniwersum Detroit: Become Human, mam tylko świadomość istnienia tego tytułu i tyle. Na chwilę obecną, po prologu i pierwszym, bardzo krótkim, rozdziale zapowiada się ciekawe i klimatycznie. Wprowadzenie w prologu fajnie nakreśla nam kilka postaci i umiejscawia je w kontekście serialu, co sprawia, że łatwiej jest się zorientować w czasie kiedy to wszystko się dzieje. Krótko, zwięźle, na temat, czyli tak jak powinno być. Następnie mamy ten krótki rozdział. Klimat oczywiście jest zachowany, najmniejsze detale codziennej rutyny doskonale się wpasowują do przedstawionej sceny i wydarzeń, dzięki temu wiem, że autorka zwraca na takie drobnostki uwagę i umie je ładnie wpleść w tekst, nie sprawiając, że się ciągną. Akcja pierwszego rozdziału dzieje się głównie w jednym pomieszczeniu, co może sprawić pewne poczucie klaustrofobii i zamknięcia, czy taki był zamiar? Jeśli tak, to udało się znakomicie. Sądzę, iż szersze przedstawienie sceny wyszło by na dobre. Czemu? Temu iż widzę tutaj potencjał, widzę umiejętność operowania detalami w kontekście otoczenia i postaci, lecz brakuje mi szerszej perspektywy. Na którym piętrze jest to mieszkanie? Czy to może dom? Jaki jest widok z okna? Co przedstawia, ponurą utopię, czy pogodne miasto? Jaka atmosfera panuje w domu, czy profesor lubi jak światło jest przygaszone, czy kiedy jest jasno? Takie rozwinięcie sprawiłoby, że klimat nabrał by jeszcze więcej smaku, a sam tekst zyskałby na złożoności. Wyobraźnia czytelnika potrzebuje tego typu rzeczy, by lepiej poczuć immersję, poznać ten świat i się w nim zatopić. Chyba, że taki jest plan na każdy z rozdziałów? Reasumując: Konkretne wprowadzenie i duży potencjał. Proponuję nieco rozbudować scenę. I proszę nie odbierz mojej wypowiedzi jako jakiejś napastliwej, bądź krytycznej w negatywnym kontekście. To moje przemyślenia i propozycje na wzbogacenie tekstu z ciekawym pomysłem i założeniami, ponieważ nie miałem zamiaru jakkolwiek krytykować opublikowanej treści! :3
×
×
  • Create New...