Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Bester

Brony
  • Content Count

    979
  • Joined

  • Days Won

    20

Bester last won the day on November 8 2016

Bester had the most liked content!

Community Reputation

881 Equestriańska Legenda

About Bester

  • Rank
    Stukający w klawiaturę
  • Birthday November 3

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Ulubiona postać
    Twilight Sparkle

Recent Profile Visitors

20,043 profile views
  1. @misterspauls, @Phylian Dziękuję za wasze komentarze. Kontynuacja historii głównej bohaterki będzie miała miejsce w tworzonym opowiadaniu "Biohunter". Tak jak wspomniałem wcześniej, "Defekt" to tylko przedstawienie jednej z postaci. Taki poboczny tekst. Jeśli zainteresował was klimat, to polecam "Altera", choć ostrzegam, że to naprawdę długie opowiadanie, ponad 200 stron.
  2. Dzisiaj będzie coś mniejszego. Opowiadanie nadal utrzymane w klimacie cyberpunka, dziejące się jakiś czas po wydarzeniach ukazanych w Alterze. Ten krótki tekst nieco przybliży nam pewną postać którą spotkamy w następnej części, czyli w tworzonym dopiero Biohunterze. Zapraszam zatem do ponownego odwiedzenia nowoczesnego miasta 74 i zanurzenia się w klimacie. Defekt A tutaj mały zwiastun: Pragnę gorąco podziękować za pomoc w realizacji opowiadania, @Hoffman Za pre-reading i cenne uwagi do tekstu, @Dex Za pre-reading i opinię, oraz za użyczenie swojego głosu w zwiastunie opowiadania, @Wilczke Za wytrwałą korektę i darowanie mi życia za błędy, oraz również za użyczenie głosu do zwiastuna, @Foley Za wszystkie uwagi i opinie które motywują mnie do dalszego pisania, @Niklas Bo podbieram mu muzykę do swoich opowiadań. Oraz muzyka:
  3. Ostatni już mały zwiastun opowiadania :D

     

    Pragnę podziękować @Wilczke oraz @Dex za użyczenie swoich genialnych głosów do tego filmiku :D

    Samo opowiadanie nosi tytuł "Defekt", a wydarzenia w nim opisane będą mieć miejsce między historią z opublikowanego już "Altera" a tworzonym dopiero "Biohunterem". Ponownie odwiedzamy świat cyberpunkowego miasta, gdzie będziemy mieć okazję zobaczyć jak ono działa ale z niego innej strony a dokładniej to z perspektywy jednego z botów patrolowych: L.AV-1 14-202.

     

    Premiera już niedługo :D

    1. Stracony Nieśmiertelnik

      Stracony Nieśmiertelnik

      Zapowiada się grubo, hoho

    2. Wilczke

      Wilczke

      Dziękuję również za możliwość udziału, aczkolwiek jak tylko usłyszałam swój głos to wszedł instacringe.

  4. Kolejne promo fika :bester:

    LkGdcUf.gif

     

  5. Coś się pisze się :lunaderp:

    aNr8aCZ.gif

  6. Czyli do działu zawitało opowiadanie konkursowe, bardzo dobrze, jedno z najlepszych, zaraz obok mojego oczywiście xD Ten krótki tekst, bo mający zaledwie pięć stron, jest tak niesamowicie klimatyczny i klaustrofobiczny jak tylko można to sobie wyobrazić. To co się dzieje w trakcie opowiadania ma swoją moc, jest przejmujące i pozwala w pewien sposób wyobrazić sobie okropieństwa tej kwarantanny. Postępujący rozkład strukturalny izolatki dopełniany jest makabrycznymi wydarzeniami z poszczególnych cel. Zamknięcie tego w czterech ścianach izolatki dodatkowo potęguje poczucie zaszczucia i bezsilności. Grube mury wręcz przytłaczają, do tego stopnia, że świat poza nimi wydaje się czymś już całkowicie nieosiągalnym, jakimś snem który przeminął lata temu i zostało po nim jedynie marne wspomnienie. Forma odczytywania zapisków z przeszłości również wpływa na sam kształt i rozbudowuje klimat. Sprawia to, że nawet jeśli te wydarzenia już dawno temu przeminęły, to nadal wywołują bardzo silne emocje. Do tego dochodzi chęć poznania całej tajemnicy, dowiedzenia się jak najwięcej z tych kilku strzępów które się ostały, bo przecież już nie mamy kogo spytać o te wydarzenia, czyż nie? Bardzo dobry zabieg, udał się fenomenalnie w tak małym tekście. Tekst warty bezwzględnego polecenia. Jest krótki, według wymogów konkursu, zatem nie zajmie wiele czasu, a poświęcając te 20 minut, dostaniemy maksimum klimatu w minimum objętości.
  7. Pisząc swoje ostatnie teksty w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że przez te wszystkie lata nieźle się wyrobiłem. Jestem dumny z każdego kolejnego swojego opowiadania i uznałem, że w gruncie rzeczy jestem całkiem dobry w te klocki, zwane fikami. Z taką też myślą zdecydowałem zajrzeć do jednego z tekstów które na początku mojej pisarskiej drogi zrobił na mnie niemałe wrażenie, skonfrontować swoje umiejętności z dzisiaj, do zdolności Pillstera z 2013 roku, kiedy to dopiero zaczynałem pisać opowiadania. A był to właśnie ten tekst. Otworzyłem dokument, zacząłem powoli czytać. Nawet w kilku miejscach śmiałem stwierdzić, że tę scenę napisałbym inaczej, tutaj trochę mało emocji, tam można by to napisać dynamiczniej. Jak każdy autor, porównywałem czytany tekst ze swoimi pomysłami i sposobami przedstawiania konkretnych sekwencji. Tak sobie czytałem i czytałem, przestałem zastanawiać się nad tym co napisałbym inaczej, co bym zmienił a zacząłem ponownie chłonąć świat tego opowiadania. Przypomniałem sobie motywacje głównego bohatera, jego przemyślenia, klimat opowiadania... Aż wreszcie dotarłem do tych momentów które wywołały na mnie tak duże wrażenie. I wiecie co? One po 7 latach dalej są genialne. Dalej są pełne emocji, dalej powodują, że w człowieku coś pęka, są tak samo poruszające i mają takiego samego kopa jak w dniu kiedy zapoznawałem się z nimi po raz pierwszy. Zrozumiałem, że mimo wszystko, przez te lata jednak nie udało mi się prześcignąć mistrza, przez którego sam zacząłem pisać. Stworzyć tekst, który mimo upływu tylu lat nadal trzyma swoją moc, wzbudza emocje i jest wciągający? Który czyta się tak samo szybko i lekko jak dawniej? Śmiem twierdzić, że tekst nie postarzał się nawet o godzinę. Dalej powoduje ten specyficzny dreszczyk. Jest dokładnie tak jak napisał sam autor: ten tekst albo się kocha albo nienawidzi, ja na szczęście skłaniam się ku pierwszej opcji. Po ponownym zachwycie nadeszła chwila refleksji. Zerknąłem na profil: ostatnia wizyta w styczniu tego roku. Dobrze, jest, Pillster żyje i nawet tu zagląda co jakiś czas. Zatem, @Pillster fajnie by było gdybyś znów się pojawił na forum i napisał coś nowego. Jak sam widzisz, twoje teksty są ponadczasowe i nic nie jest w stanie im zagrozić. Król może być tylko jeden. Dopadnę cię innym razem.
  8. Od premiery Altera minęło już nieco czasu, postanowiłem zatem podzielić się z wami kilkoma ciekawostkami. 1. Pomysł na opowiadanie wpadł mi do głowy pod koniec 2015 roku kiedy wracając z delegacji czekałem na lotnisku na samolot. Stąd też taka a nie inna scena otwierająca opowiadanie. Od tego czasu pomysł zmieniał się niezliczoną ilość razy. Tekst miałem już napisać w 2016 roku, nawet kiedyś napisałem pierwsze kilka stron, ale z różnych przyczyn został on porzucony i na jakiś czas zapomniany. 2. Pierwotnie opowiadanie miało mieć klimat podobny do innego mojego kryminału, a mianowicie "Za grzechy moje i twoje". Wtedy jeszcze nie planowałem umieszczenia akcji w przyszłości. Klimat miał być ciężki, ponury, ukazywać najciemniejsze zakamarki miasta i skupiać się na jego rozkładzie moralnym. Jednakże już wtedy wiedziałem, że tekst będzie zawierał zarówno postacie ludzkie jak i kucyki. Nie miałem jeszcze uformowanej głównej linii fabularnej, tj. tego jakie morderstwo miałoby miejsce, kto byłby podejrzanym itp. To wszystko pojawiało się z czasem. 3. Pomysł na umieszczenia akcji tego opowiadania w przyszłości pojawił się przy pisaniu innego tekstu, a mianowicie "Exanima: Awoken Demons" w 2018 roku. Już w tamtym tekście pojawiają się pewne futurystyczne elementy. Pisząc Exanimę, pomysły te wydały mi się na tyle ciekawe, czy ich szersze rozwinięcie mogłoby przynieść ciekawy efekt w opowiadaniu. Wtedy zdecydowałem, że przeniosę akcję Altera do przyszłości. 4. Realnie pisanie tekstu zajęło mi jakieś 7 - 8 miesięcy, porównywalnie z czasem pisania "Save Me". We wrześniu/październiku miałem do dopisania już końcowe sceny i elementy je spajające. Według licznika w dokumencie worda, edycja tekstu miała mi zając około 110 godzin. Bywało, ze przez tydzień pisałem codziennie po kilka stron, najwięcej na jeden dzień było chyba 10 stron. Bywało też, że przez jakiś czas wcale nie zaglądałem do opowiadania. Pewien stopień zmęczenia pojawił się po przekroczeniu bariery 100 stron. Ostatecznie tekst ma nieco ponad 200 stron, jednocześnie stając się moim najdłuższym opowiadaniem. Dłuższym nawet niż Save Me (około 150 stron) oraz Exanima (nieco ponad 100 stron). 5. Alter to tak naprawdę pierwsze opowiadanie w uniwersum jakie zaplanowałem jeszcze w 2014 roku. Głównym opowiadaniem miałby być inny tekst, dziejący się znacznie później w przyszłości, lecz do tej pory nie mogę się zebrać i go napisać. Skażone powietrze, czy odizolowane od siebie miasta nie są tutaj wrzucone tylko po to, by tworzyć klimat, lecz mają uzasadnienie i umiejscowienie w wydarzeniach które miałby rozgrywać się na przestrzeni setek lat. Uniwersum to miałby nazywać się "Afterworld". Cała linia czasowa wymaga jeszcze dopracowania, lecz kluczowe wydarzenia są już zaplanowane i przemyślane. Nie wiem czy kiedykolwiek to dalej rozwinę innymi tekstami i czy główne opowiadanie powstanie. Wymagałoby to skupienia się na tym projekcie znacznie bardziej niż na samym jednym opowiadaniu a na to jak widać nie mam ani czasu ani siły. Opowiadania z uniwersum łączyłby się ze sobą jakimiś drobnymi szczegółami, wspomnieniami czy wydarzeniami z przeszłości. Dla przykładu w Alterze jest wzmianka o budowie superkomputera na orbicie. Superkomputer ten miałby nazywać się ADAM, umiejscowiony by był na stacji EDEN, zbudowanej przez korporację ATLAS. Korporacja ta miałaby przewijać się przez setki lat historii przedstawionej w uniwersum. 6. Standardowo w tekście jest kilka nawiązań do kultury masowej, postaci z naszego fandomu, czy tekstów z fandomu. Nie będę ich wymieniał, by nie psuć zabawy w ich odnajdywanie. 7. Alternatywne zakończenie/linia fabularna: Jak wspomniałem wcześniej, pomysły na tekst wielokrotnie się zmieniały. Od skrajnego przemodelowania wydarzeń i klimatu, po jakieś drobne aspekty i szczegóły. Jednym z ważnych elementów który został zmieniony była główna linia fabularna i zakończenie. Poniżej możliwe spoilery opublikowanego tekstu, zaglądasz na własną odpowiedzialność: I to w sumie tyle. Niezdecydowanych zapraszam do lektury i życzę miło spędzonego czasu. Mam pomysł na kontynuację, powoli dojrzewa, planuję wydarzenia, nowe wątki, relacje między bohaterami i ich motywacje. Jeśli tylko znajdę czas i siłę, z chęcią spiszę je w kolejnym tekście z tej serii.
  9. Bester

    Na steamie za darmo gra Black Desert Online. https://store.steampowered.com/app/582660/Black_Desert_Online/
  10. Bester

    Wczoraj, a właściwie dzisiaj, w nocy, koło godziny 2 ukończyłem główną fabułę Red Dead Redemption 2. Został mi do ukończenia epilog. Postanowiłem się podzielić swoimi wrażeniami z gry. Grałem na PC i miałem to szczęście, że gra wysypała mi się tylko raz, z technicznych niedogodności spotkały mnie za to spadki wydajności w różnych momentach. Jak odpaliłem monitorowanie sprzętu, to zorientowałem się, że GTX 1080 leci na 70-99% obciążenia a buda pieca robiła się gorąca Niemniej. Jest to chyba pierwsza gra po przejściu której mam takiego małego kaca, którego mamy po ukończeniu jakiejś dobrej książki, fika, filmu, serialu czy właśnie gry. Wprawdzie zakończenie zostało mi zaspoilerowane gdzieś w internecie ale i tak, kiedy sam to wszystko ograłem i zobaczyłem, to zrobiło na mnie piorunujące wrażenie! Nawet spoilery nie zepsuły przyjemności z gry, rzadka sztuka! Ale po kolei: bałem się, że powolne tępo gry o którym tak wszyscy pisali będzie mi przeszkadzać i przez to odbiję się od gry, ale co się okazało? Nie dość, że motyw ten bardzo mi się spodobał to momentami uznawałem, że niektóre rzeczy dzieją się zbyt szybko Tak, zbyt szybko! Sama historia z początku też wydawała mi się jakaś rozmyta. prawdzie wiedziałem, że mamy zdobywać kasę, ale jakoś tak brakowało mi celu. Wszystko na szczęście zaczęło się klarować z czasem a sama historia nieziemsko mnie wciągnęła. Do tego stopnia, że robiłem tylko misje fabularne, sporadycznie gdzieś polując, przez co główną fabułę ukończyłem w jakieś 43 godziny gry. Chyba będę musiał przejść grę ponownie, tym razem powoli, zawadzając o wszystkie aktywności, polowania i co tylko ta gra może zaoferować. Grałem sobie w kombinacji pad + klawiatura i mysz (HA! PCMR! xD ). Padem do spokojnej jazdy i skradania się a mysza i klawa w momentach strzelanin. I układ taki naprawdę się sprawdzał, gdy leniwie wracałem z misji do obozu to używałem pada a kiedy potrzebna była precyzja w strzelaninie, mysz go zastępowała. Polecam taki układ. Nie będę się rozpisywał nad oprawą graficzną, bo tutaj wszyscy wiedzą, że oczy są pieszczone w każdym momencie gry. Mapa jest genialna, góry, mokradła, ośnieżone szczyty, niziny, no cud, miód i orzeszki! Bardzo przypadła mi do gustu interakcja z koniem. Swojego nazwałem "QNIK" i grałem nim od początku gry, kiedy tylko go zakupiłem. Czesanie, karmienie, jazda, zachowanie konia, to naprawdę robi robotę, immersja dzięki temu wiele, naprawdę wiele zyskuje. A myślałem, że w Wieśku Płocia to fajny QŃ, ale tam został sprowadzony do roli szybkiego transportera, nic mu nigdy nie groziło a tu? Trzeba na qńia uważać, trzeba o qńia dbać Doskonałe, Rockstar, Doskonałe. Oraz na koniec to co, zrobiło na mnie największe wrażenie: Reasumując przydługi wywód: gra warta wszelkich pieniędzy, piękna, szczegółowa, refleksyjna. Poprowadzona od początku do końca po mistrzowsku, niczym maestro na koncercie który dał spektakl życia. Postacie z którymi zdążyliśmy się zżyć, miejsca które odwiedziliśmy, marzenia które bohaterowie utracili, coś niesamowitego. Cholernie warto zagrać. I znów, stoję przed tym samym dylematem co przy GTAV: czy ja uwielbiam Rockstar, czy go nienawidzę? Uwielbiam za oddanie w nasze ręce gier z doskonałym niemal światem, w którym można się zatracić na setki godzin, poznawać go, chłonąć, czy może znienawidzić, za podejście do graczy? Zwłaszcza graczy pecetowych? Jedynie dwie ich gry działają na PC bez zająknięcia: Max Payne 3 i GTAV. Nadal pamiętam GTAIV którego do dzisiaj nie przeszedłem, bo GfWL ciągle pierniczył mi zapisy a sama gra działała w 15FPS, nadal pamiętam to co działo się po premierze RDR2. Ech, Rockstar, Rockstar...
  11. Dzisiaj na kanale Bronies Corner 2.0 miała miejsce premiera ostatniej części opowiadania. Tym samym, fik został oficjalnie zakończony. Jeszcze raz pragnę podziękować wszystkim za pomoc przy opowiadaniu, za genialny lektorat i doskonałą atmosferę podczas wydarzenia Zapraszam zatem do czytania i komentowania!
  12. Premiera ostatniej części altera już niedługo!

    screenshot.png.20893168ed20572a5b92d70e1f9f6dd4.png

  13. LUBIĘ LIZAĆ BESTERA NA PIZZY

    1. Show previous comments  1 more
    2. Bester

      Bester

      Ale... ale.. to miała być nasza tajemnica ;-;

       

    3. Cahan

      Cahan

      Ale czemu na pizzy? Kebab by tu lepiej pasował. Tak z sosem czosnkowym, by nieco zagłuszyć woń męskiego dezodorantu.

    4. Decaded

      Decaded

      Kebab jest zbyt śmiałym posunięciem, by wspominać o nim publicznie

  14. Dzisiaj coś na szybko, krótki, bo około osiem stron, tekst, który wypada zadedykować wszystkim którzy zajmują się korektą naszych opowiadań. Korektorzy, to oni są bohaterami tego małego ficzura, biedacy którzy użerają się po nocach z milionem przecinków, z błędami ortograficznymi, złą formą zdania, błędnymi odmianami, literówkami i o zgrozo... stawiają czoła autokorekcie naszych edytorów tekstu. Oto Ci, którym nie straszne są "ó, ch, rz, ż", myśliniki, półpauzy, pauzy i dywizy (czymkolwiek one są). Wirtuozi wyrazów bliskoznacznych, którzy do śniadania przeglądają sobie synonimy codziennie używanych słów. Herosi staropolszczyzny, przymiotników, przypadków i czego tam jeszcze. Dobra, dość wychwalania! Zapraszam do czytania! Wspomnienia Korektora, czyli czemu jadę na oddział zamknięty
  15. @HoffmanI właśnie dla takich rozbudowanych recenzji aż chce się pisać teksty Trzecia część już trafiła do korekty i pre-readingu. Ekipa z Bronies Corner 2.0 ustaliła wstępną datę premiery ostatniej części. Nie powiem kiedy, zainteresowani powinni obserwować ich kanał i temat na forum, będzie większe zaskoczenie! Wspomnę tylko iż wszystkie 3 części mają w sumie 202 strony w dokumencie google, co sprawia, że jest to mój najdłuższy fik, wyprzedzając Save Me. Zachęcam do zapoznania się z tekstem i pozostawienia swojej opinii.
×
×
  • Create New...