Jump to content

Rosja vs MLP


Magus
 Share

Recommended Posts

Już od pewnego czasu uważałem, że Rosja to stan umysłu, ale z każdą chwila coraz bardziej się przekonuje, że wciąż potrafią mnie zaskoczyć. Tamtejsze władze jak widać znalazły sobie kolejnego wroga. Wszystko więc według nich najwyraźniej wskazuje, że oglądamy lub oglądaliśmy kreskówkę dla pełnoletnich widzów xd

 

https://www.o2.pl/informacje/putin-przed-marcowymi-wyborami-zdefiniowal-wewnetrznego-wroga-rosji-6970605289650752a?fbclid=IwAR31wdySb4ytWSC3z0iztqnS05RjYFYAvtYudPUHxRfHK_6B8xrgfQJgR14

 

 

Edited by Magus
Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, ze jednak głównie chodzi u nich o walkę z tęczą. Ostatnio coś było, że były najazdy na bary dla homoseksualistów i banowaniu gier typu Dragon Age za treści homoseksualne. Może zaczynają popadać w paranoje i wszędzie widzą już tylko lgbt. Cholera wie jak wiele czasu minie nim zaczną walić czymś w prawdziwe tęcze

Link to comment
Share on other sites

Dnia 7.12.2023 o 14:48, szaronko napisał:

Bądźmy szczerzy. Pewnie chodzi tu głównie o pierwszy odcinek ze Starlight Glimmer. Jest dla nich niewygodny politycznie zważywszy do jakiego ustroju dążą xd 

Cenzura zbiera swoje żniwa

Nie tylko, o ile wiem LGBT... Choć ja bym powiedział bardziej o ludziach "trans". Czyli ludziach z zaburzeniami w genomie, charakteryzującymi się występowaniem "trisomi" chromosomów płci. Czyli XXY(zamiast XX), oraz XYX(zamiast XY). W rosji podawanie się za kogoś, kim biologicznie się nie jest, uznali za zabronione. A mlp w ostatnim sezonie chyba, propaguje LGBT. Para lesbijska BON-LYRA i ciotki kurczaka.

https://www.medonet.pl/seks/choroby-intymne,dodatkowy-chromosom-x,artykul,1678389.html

Zaburzenia o których mówię i co one powodują.

Według mnie to jest powód decyzji rosjan, a nie odcinek o ich dawnym ustroju.

 

  

Dnia 7.12.2023 o 14:50, Magus napisał:

prawdziwe tęcze

Wątpię by to zrobili, choć faktycznie LGBT zaanektowało sobie symbol jako własny. Ale to nie jest pełna tęcza.

Edited by Vulture
Link to comment
Share on other sites

Dnia 7.12.2023 o 14:50, Magus napisał:

Wydaje mi się, ze jednak głównie chodzi u nich o walkę z tęczą. Ostatnio coś było, że były najazdy na bary dla homoseksualistów i banowaniu gier typu Dragon Age za treści homoseksualne. Może zaczynają popadać w paranoje i wszędzie widzą już tylko lgbt. Cholera wie jak wiele czasu minie nim zaczną walić czymś w prawdziwe tęcze


Uhhhh... sam artykuł o tym mówi? Że to szukanie problemu z kwestiami LGBT? O tych najazdach na bary itp. tak samo? Jakby, czytajcie co wysyłacie. Ale też nie są to ot, "paranoje". Jest to typowa faszolska taktyka, my vs oni, Ur-Fascism Umberto Eco punkt 7 - "Obsession with a plot", chcą nas zaatakować z każdej strony, chcą nas zniszczyć, podprogowe przekazy, mniejszości które jednocześnie, punkt ósmy, są żałosne i słabe, oraz silne i kryjące się wszędzie, gotowe do ataku w każdym momencie.

W tym kontekście jakaś kreskóweczka dla małolatów nie jest tutaj jakimś giga problemem. To jest, tak, to jest dla nas śmieszne, rosjanie pultający się o durne koniki. Ale problem polega na tym, że to jebana kreskówka dla małolatów i chuj z nią, pierwsza sprawa. Druga sprawa - ban na kuce idzie w parze z jednoznacznym wskazaniem wroga i wezwaniem do ataku. I tu już cierpieć będą faktyczne osoby.

 

 

18 godzin temu, Vulture napisał:

Nie tylko, o ile wiem LGBT... Choć ja bym powiedział bardziej o ludziach "trans". Czyli ludziach z zaburzeniami w genomie, charakteryzującymi się występowaniem "trisomi" chromosomów płci. Czyli XXY(zamiast XX), oraz XYX(zamiast XY). W rosji podawanie się za kogoś, kim biologicznie się nie jest, uznali za zabronione. A mlp w ostatnim sezonie chyba, propaguje LGBT. Para lesbijska BON-LYRA i ciotki kurczaka.

https://www.medonet.pl/seks/choroby-intymne,dodatkowy-chromosom-x,artykul,1678389.html

Zaburzenia o których mówię i co one powodują.

Według mnie to jest powód decyzji rosjan, a nie odcinek o ich dawnym ustroju.

 

  

Wątpię by to zrobili, choć faktycznie LGBT zaanektowało sobie symbol jako własny. Ale to nie jest pełna tęcza.


Uhhhh... aneksja jest zagarnięciem części jakiegoś państwa bez zgody tego państwa. Tęcza nie należy do żadnego narodu. O aneksji tutaj mowy nie ma. Ludzie mają prawo wybierać sobie różne symbole. A Magus posługuje się tutaj żartobliwym wyolbrzymieniem które ma pokazać głupotę decyzji rządu rosyjskiego. Nie że zaczną jakby... całkiem serio w tęcze strzelać.

No i well... jakby to... według daty na profilu masz już lat 33, może wchodzi tu jakaś różnica w pojmowaniu pewnych rzeczy. Ale powiem ci tak, jeśli nie rozumiesz czegoś, to prosiłabym byś albo się doedukował, albo po prostu nie pisał głupot.

To o czym mówisz to nie jest transpłciowość. Podajesz przykład jakiejś mutacji w chromosomach który powoduje, że organizm osoby rozwija się w taki lub inny sposób. W niezwykle prostych słowach - nie jest to transpłciowość. Dodatkowo, w tym artykule w żadnym fragmencie nie pojawia się termin "trans".

 

To jest, to dosyć skomplikowane, a ja też nie wiem czy rozmawiam z osobą która ma otwartą głowę czy nie, ale wytłumaczę w bardzo basicowych terminach. Gdy mamy do czynienia z mutacją w genach, chromosomach itp. to mówimy albo o po prostu jakiejś wadzie, mutacji która jest, negatywna/neutralna/pozytywna, albo o interpłciowości. To drugie tyczy się osób których ciało, chromosomy, gonady itp. nie są jednoznacznie takie albo takie. Podałeś link tyczący się chromosomów XXY, więc od razu masz link który tłumaczy intersex na podstawie właśnie chromosomów XXY:
https://ihra.org.au/15185/media-release-today-sunday-30th-is-fifth-day-of-intersex/

To co opisałeś NIE JEST transpłciowością per se. To jest, osoba która urodziła się z np. chromosomami XXY może być trans, ale też można być po prostu trans bez mutacji chromosomów, albo intersex bez bycia trans.

W giga prostych słowach, transpłciowość jest wtedy, gdy osoba nie identyfikuje się z płcią nadaną przy urodzeniu. Możemy mieć np. osobę która przy urodzeniu miała wpisaną płeć męską, ale identyfikuje się jako kobieta. Możemy mieć osobę która urodziła się jako osoba żeńska, ale identyfikuje się jako osoba męska. Są osoby co nie do końca identyfikują się z jednym albo drugim. Robią to z różnych powodów. Większość tych osób próbuje jak najlepiej oddawać płeć z którą się czują, poprzez ubiór, zachowanie, idą na blokery hormonów. Na te decyzje wpływ ma szereg kwestii, gdzie najczęściej jest nią to, że taka osoba po prostu się taka urodziła, że na jakimś etapie rozwoju mózgu ciało poszło w jedną, mózg w drugą stronę. I nie oczekuję że to od razu zrozumiesz, ale oczekuję że tym osobom okażesz chociaż szacunek oraz chęć poznania tych osób i spojrzenia na nich jak na ludzi.

Mówisz o "podawaniu się za kogoś kim biologicznie się nie jest". Jako osoba transpłciowa chciałabym na pewno zwrócić uwagę na to, że taki dobór słów jest bardzo bolesny. Płeć można definiować na wiele sposobów, płeć gonadalną, płeć chromosomalną, płeć zewnętrzną, płeć metaboliczną. Płeć zewnętrzną definiuje się przez obecność np. penisa. Czy mężczyzna który stracił przyrodzenie w wypadku nagle staje się "nikim" tylko dlatego, że stracił swoje narządy rozrodcze? No nie. Czy kobieta której ciało zaczyna produkować więcej testosteronu niż powinno staje się nagle facetem i idzie w kierunku bycia chłopem? No nie.

Płeć można też definiować przez pojęcie "płci mózgu" i "płci psychicznej". I tutaj właśnie u osób transpłciowych, w tym mnie, jest zgrzyt. A eksperci od tych kwestii mówią jasno - priorytet ma mózg, nie ciało. Dostosowuje się prezencję, ciało itp. do mózgu, nie na odwrót. Mam za sobą wiele lat udawania, mam za sobą wiele lat przemyśleń, mam wiele lat myślenia "Może z czasem mi to przejdzie". W końcu doszłam do momentu gdy nie myślałam, tylko zadecydowałam. I nie uważam bym się tutaj za kogoś podawała. I nie uważam by to co mi wpisano przy urodzeniu miało definiować całe moje życie.

Jeśli chodzi o "propagowanie LGBT"... no well, teoretycznie "tak"? W praktyce słowo "propagować" ma dość negatywny wydźwięk w tym kontekście. 😛 Ale tak, pokazywali pary jednopłciowe, i też pewnie i za to im się oberwało. Mam tylko nadzieję że panuje między nami zgoda, że przyjebywanie się do par jednopłciowych nie jest ok, i rząd Rosji jest w tej sytuacji po tej złej stronie. :p

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 16.12.2023 o 06:54, Socks Chaser napisał:

W giga prostych słowach, transpłciowość jest wtedy, gdy osoba nie identyfikuje się z płcią nadaną przy urodzeniu.

Ale to NIC nie znaczy. Nie wiem czy rozumiesz, ale IDENTYFIKOWANIE się, jako np policjant, gdy nim nie jesteś, nie sprawi że nim jesteś i masz np jego uprawnienia. TO ZNACZY będziesz, ale tylko w swojej Głowie. Inni nie muszą akceptować tego "faktu", bo nie jest on faktem fizycznym. natomiast jeśli zaburzenia w pojmowaniu swojej płci, jest wynikła z błędnego "ułożenia" - nie wiem jak to ująć - chromosomów, to trans płciowość jest realna, a nie tylko PSYCHICZNA w twojej głowie.

Chodzi mi tez o to, że przy dzisiejszym rozwoju np AI - sztucznej inteligencji - gdzie one są na poziomie naszych kilkulatków, samo identyfikowanie się mogło by sprawić, że AI trzeba by było nazwać człowiekiem, gdyby kiedyś stwierdziła, że nim jest, bo tworzy logiczne zdania jak my. No nie, człowiekiem takie coś nigdy nie będzie. Nie samo postrzeganie siebie się liczy.

ja wiem, że to grząski temat.

 

  

Dnia 16.12.2023 o 06:54, Socks Chaser napisał:

a ja też nie wiem czy rozmawiam z osobą która ma otwartą głowę czy nie,

Jak to zdefiniujesz? jak zdefiniujesz otwartość? Bo płaskoziemcy np jako otwarty umysł, pojmują akceptowanie możliwości, że ziemia jest płaska, ale to tylko idioci.

Edited by Vulture
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Vulture napisał:

Ale to NIC nie znaczy. Nie wiem czy rozumiesz, ale IDENTYFIKOWANIE się, jako np policjant, gdy nim nie jesteś, nie sprawi że nim jesteś i masz np jego uprawnienia. TO ZNACZY będziesz, ale tylko w swojej Głowie. Inni nie muszą akceptować tego "faktu", bo nie jest on faktem fizycznym. natomiast jeśli zaburzenia w pojmowaniu swojej płci, jest wynikła z błędnego "ułożenia" - nie wiem jak to ująć - chromosomów, to trans płciowość jest realna, a nie tylko PSYCHICZNA w twojej głowie.

 

Oh, ja rozumiem w pełni, nie wiem za to czy ty rozumiesz o czym w ogóle mówisz. 😛

 

Mówisz o zaburzeniach w pojmowaniu swojej płci. Ale ja ci powiem, płeć męska nie jest moją płcią, moją płcią jest płeć żeńska i się w niej zajebiście odnajduję. 😛 Chyba że ci chodzi o dysforię? Well, ludzie biorą leki na depresję, problemy z tarczycą itp. a ja biorę leki na dysforię. Tyle. Wiele mądrych głów, ekspertów itp. uznało że jest to coś ok dla osób jak ja.

Jeśli chcesz mi mówić o identyfikowaniu się jako policjant, to well... by być policjantem to musisz mieć konkretne uprawnienia. Jeśli powiem że jestem policjantem to nie będę policjantką. No a jeśli ktoś powie że jest babą? No to mi powiedz co tu definiuje babę. Baba która przeszła mastektomię? Dalej jest babą mimo braku piersi. Jak facet straci siura w wypadku to nagle nie staje się "bezpłciowy", nie? Są przypadki kiedy ciało kobiety czy mężczyzny rozwija się w przeciwnym kierunku, ale to nie sprawia że nagle mamy problem z tym, że "identyfikuje się jak facet, chociaż produkuje sam estrogen", nie? Są kultury gdzie kobiecość definiuje się zupełnie inaczej niż u nas, i jakoś gdy przyjedzie do Polski typiara z takiej kultury to dalej jest babą, nie? 😛 Kobieta która zapuści brodę bo np. się zaniedbała dalej jest kobietą, bo np. identyfikuje się jako kobieta, czuje jak kobieta, chce uczestniczyć w społeczeństwie jako kobieta.

 

I nie wiem po co rozróżnienie na coś "realnego" i coś "psychicznego", co jest tylko w głowie. Transpłciowość nie jest zaburzeniem psychicznym, taki jest konsensus naukowy. No chyba że nie obchodzi cię nauka i dyskutowanie o nauce, wtedy w następnym poście napisz tylko "Mam gdzieś naukę", zrozumiem. xD Brzmi to tak jakbyś zwyczajnie dzielił te rzeczy na fakty fizyczne czyli np. jest cycek lub siur więc baba/chop, oraz na niewidoczne dla oka dyrdymały które można zignorować. Rozpoznanie płci nie tylko ze względu na chromosomy czy narządy, ale też ze względu na identyfikację czy płeć psychiczną jest czymś realnym - faktycznie istnieje, faktycznie jest uznawane. Jest to faktycznie uznawane przez naukę kryterium.

 

Z jakiegoś dziwnego powodu uznajesz "fakty fizyczne" za bardziej legit od faktów "psychicznych", a z tego każda osoba która pracuje naukowo by się zaczęła śmiać albo jebnęłaby facepalma. No nie, jak mówiłam wyżej, fakty niewidoczne dla gołego oka mają wpływ na wiele rzeczy, i są tak samo, a nierzadko nawet bardziej, zasadne i informacyjne niż "fakty fizyczne". A z takiego stanowiska jak twoje to możemy łatwo przejść do stanowisk w stylu "A jaką ty niby masz depresję, przecież widzę że się nie tniesz", "Weź, głupoty ci napisali na tych wynikach z krwi, zdrowo wyglądasz" i podobnych.

 

A jeśli chodzi o akceptację mojej transpłciowości... nikogo nie pytam jakie ma zdanie na ulicy. Dopóki nie rzuca się mi krzywych spojrzeń i nie pierdoli za plecami i okazuje się szacunek to jest ok. Ale też nie wiem co tutaj nie akceptować i czemu. Bo "To jest w głowie a nie fizyczne"? Bitch, mam cyce oraz babską gębę, masz swój fizyczny dowód do akceptacji. Podjęłam swoją decyzję, że zamiast czekać aż mnie dysforia wykończy to przejdę proces tranzycji. 😛 I uważam że powinno to być tak akceptowane jak to, że baba czy chłop obok mnie w tramwaju uznają się za babę czy chłopa, bo każdy ma prawo decydować o swoim życiu. A też i do tranzycji nikt nie zmusza, chcesz to rób, nie chcesz to nie, a ja jestem giga przeciwko truciu dupy ludziom za ich świadome wybory które nikomu nie szkodzą.

 

Co mam na myśli to to, że o rolach płciowych, o kobiecości, o męskości, o stereotypach, socjologii itp. można długo gadać, i to złożone tematy tykające nie tylko "realnych rzeczy", ale też tych niewidocznych dla gołego oka. 😛 By być policjantem musisz spełnić konkretne warunki. By być kobietą czy mężczyzną czy kim innym... well... to już jest bardziej płynne. :D Nie wiem jaki jest lepszy wyznacznik bycia babą niż to, że się nią czuję, wyglądam, uczestniczę w społeczeństwie jako takowa, a moje ciało jest napierdolone estrogenem. xD

 

12 godzin temu, Vulture napisał:

Chodzi mi tez o to, że przy dzisiejszym rozwoju np AI - sztucznej inteligencji - gdzie one są na poziomie naszych kilkulatków, samo identyfikowanie się mogło by sprawić, że AI trzeba by było nazwać człowiekiem, gdyby kiedyś stwierdziła, że nim jest, bo tworzy logiczne zdania jak my. No nie, człowiekiem takie coś nigdy nie będzie. Nie samo postrzeganie siebie się liczy.

ja wiem, że to grząski temat.



Eeee... jakby, jeśli mówisz o AI to wchodzimy na bardzo złożone, filozoficzne tematy. I nie chcę by to zabrzmiało jakoś giga źle, ale... raczej nie są to tematy w których chciałabym obracać się z tobą, biorąc pod uwagę to, że w temacie transpłciowości zwyczajnie gadasz bzdety.

Ale tak, czy AI by chciała, mogła się identyfikować jako człowiek? No to tutaj musisz odpowiedzieć czym jest bycie człowiekiem. AI nie ma świadomości, a też ważnym pytaniem jest to, czym świadomość jest, i czy np. umysł syntetyczny, ale jednak działający, myślący, uczestniczący w świecie umysł, jest zdolny do wytworzenia samoświadomości takiej, jak umysł organiczny. AI na tym poziomie jaki jest teraz NIE JEST w stanie świadomie odbierać świata na poziomie jak my, i nie mówimy tutaj o tym, że AI ma świadomość i ogarnięcie na poziomie dziecka, mówimy o tym, że AI nie jest zdolne do funkcjonowania jak człowiek, myślenia jak człowiek, interpretacji jak człowiek. Jest po prostu sztucznym tworem który interpretuje masy informacji jakimi się go nakarmi i będzie je powtarzał i wybierał te najbardziej pasujące do jakiegoś klucza. 😛 AI nie jest w stanie się identyfikować czy być.

Ale gdyby AI miało taki poziom, poziom w którym jest w stanie się uczyć, funkcjonować, identyfikować jako członek jakiejś grupy, społeczności, interesu, płci, zawodu, i być, to wiesz co... ludzkość by musiała przedefiniować mocno to, czym dla niej jest "identyfikowanie się", "inteligencja", "świadomość", "dusza" itp. 😛 Gdyż nie są to koncepty jednoznaczne, niezmienne, przydzielane tylko jednemu gatunkowi. Z czasem zmienia się ich postrzeganie, zmienia się ich widzenie i rozumienie. Kiedyś uznawano zwierzęta za nieświadome automaty. Dziś mamy dowody naukowe które pokazują, że zwierzęta są samoświadomymi bytami które potrafią czuć strach, smutek, szczęście.

Pomijając problemy etyczne i moralne wynikające z tego, że tworzymy taki byt, to jeśli AI dojdzie do momentu gdy stanie się faktycznym umysłem, zdolnym do samoświadomego decydowania o tym kim chce być, kim się czuje, kogo kocha, kogo lubi, jakie ma poglądy itp. to nie widzę powodu by taki byt czuł się częścią ludzkości - jako byt stworzony przez ludzi, żyjący wśród ludzi, nieodróżnialny od ludzi, żyjący jak ludzie. I jakby, teoretycznie tak, możesz się przywalić "Ale ciebie zrobiono w fabryce, jakim ty człowiekiem jesteś skoro jesteś złożonym komputerem?". Ale na co dzień, jaki to problem robi? Czy to wzbudza jakieś wątpliwości co do tego jak takie AI by żyło? Czy by to sprawiało problemy w codziennych interakcjach? Nie? To why bother? Na tym etapie byłoby to po prostu szukanie problemu na siłę.

 

I można to fajnie też przenieść na osoby transpłciowe. Sure, osoba X urodziła się, miała wpisane męskie dane. Z różnych powodów uznała że to nie to, ot, np. coś zazgrzytało, dysforia wbiła, poczucie bycia nie w tym ciele co się powinno. Ta osoba przeszła proces korekty płci, jest na hormonach, dąży do, lub już zmieniła, dane w dowodzie, imię. Identyfikuje się, a co za tym idzie też pewnie zachowuje się jak osoba żeńska. 😛 I takie... why bother? Na ulicy pewnie takich osób minąłeś od groma i nawet się nie zorientowałeś. Co ci da wnikanie w jakieś "fakty fizyczne"? Biologia to nie tylko fizyka. Biologia nie definiuje całego twojego życia. Na twoje życie, i innych życie, wpływa coś więcej niż to czy masz siura czy co innego, lol, np. filozofia, sztuka, polityka, socjologia, tradycja.

So, jak widzisz, nie jest to temat tak prosty jak to opisujesz.


 

12 godzin temu, Vulture napisał:

Jak to zdefiniujesz? jak zdefiniujesz otwartość? Bo płaskoziemcy np jako otwarty umysł, pojmują akceptowanie możliwości, że ziemia jest płaska, ale to tylko idioci.



Well, otwartość nie oznacza przyjmowania bullshitu, dyskryminacji, obraz czy ataków. Otwartość, czyli mimo braku zrozumienia dla danej kwestii, to jesteś w stanie, masz chęci, by wysłuchać i się uczyć. 😛 Ale nie widzę powodu by nazywać "otwartością" chłonięcie fejków robionych przez płaskoziemców. To, że ziemia nie jest płaska jest faktem naukowym. Jeśli ktoś uważa że ziemia nie jest płaska to sorry bardzo, ale to aż się prosi o kilka linków do jakichś naukowych materiałów i debunków.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Wracając do tematu. Podobno w ostatni weekend mieli w Rosji spotkanie tamtejszych broniaczy, przemalowali nawet grzywę Rainbow na barwy flagi państwowej zapewne chcąc w ten sposób uniknąć pogromu za szerzenie według tamtejszego rządu lgbt, ale nie udało im się do końca. Służby miały szybko spacyfikować i zakończyć całe spotkanie. Dla ciekawych całej sytuacji zostawiam link do artykułu xd.

 

https://wiadomosci.wp.pl/my-little-pony-nowym-wrogiem-putina-policja-rozpedzila-konwent-w-rosji-6997372686043840a

Edited by Magus
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...