Socks Chaser

Brony
  • Zawartość

    920
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

181 Wzorowa

O Socks Chaser

  • Ranga
    Klacz w skarpetkach
  • Urodziny 15.07.1992

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miejsce zamieszkania
    Ponyville
  • Zainteresowania
    Siedzenie, spanie, leżenie, granie na konsoli, wkrótce pewnie pisanie ficów. Lubię też narzekać.
  • Coś o sobie
    Socks Chaser - wielbicielka skarpetek, pseudo hipsterka, leń, optymistyczna, zrzędliwa klacz której mottem jest "Jak zrobię to będzie". Ale wiecie... potrafię być miła i przyjacielska, tylko łatwo oceniam innych. Co jeszcze... jestem posiadaczką licencji na czepialstwo i cierpię na nadmiar wolnego czasu który spędzam na... hmmmm... czepianiu się gwałtów i zbytnią brutalność w ficach. Taaaa...

    Mój typ osobowości to połączenie ESFP i INFP. Potrafię być wkurzająca i irytująca, ale przy tym mam bardzo dobre serduszko. <3
  • Ulubiona postać
    Colgate, CloudChaser, Derpy... wszystkie kucyki są moimi większymi lub mniejszymi przyjaciółmi. ^^

Ostatnio na profilu byli

9753 wyświetleń profilu
  1. Dopiero teraz zauważyłam, że Lyokoheros dostał bana. Szkoda. Dział prowadził, miał zapał, chęci... Tylko ta religia...

     

    Niestety, w morzu plusów znalazł się spory minus. Jak u wielu osób tutaj. Szkoda.

     

     

    Anyway. Idąc śladem mojego idola, Janusza Palikota, postanowiłam dać jakiś przepis.

     

    Tak więc macie przepis na... Tumturumtumtum... Pizzę dla biedaków.

     

    By zrobić pizzę dla biedaków musisz kupić spód do pizzy. Później smarujesz go keczupem i kładziesz na niego ser w plastrach. Na to dodajesz szynkę lub kiełbasę pociętą na małe, cienkie kawałki. Pieczesz 15-20 minut.

     

    Pizza dla biedaków jest dobra dla studentów, można też ją zrobić jeśli koniecznie chce się zjeść pizzę. Jakąkolwiek.

     

    Pamiętajcie, jak pójdziecie do zawodówki na kucharza to tylko taką pizzę będziecie potrafili zrobić...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [5 więcej]
    2. Hoffman

      Hoffman

      Żadna niskobudżetowa potrawa nie da Wam tyle satysfakcji, czy czystego smaku co słynna, jedyna w swoim rodzaju, studencka kanapka z chlebem :]

    3. Triste Cordis

      Triste Cordis

      @Socks Chaser Widzałem ten przepis w "Chłopakach do wzięcia". Facet mówi: "gotować potrafię..." (w tym czasie robi "pomidorówkę") xD

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @Triste Cordis

       

      Bueee... Rzygnę. ;_; Córka koleżanki raz się uparła by jeść Amino pomidorową ze śmietaną. Myślałam, że gorszego pomysłu nie będzie. ;_;

  2.  

     

     

    W kontekście dyskusji z działu Sunset Shimmer - Religia nie daje monopolu na dyskryminację, i nikt nie ma obowiązku szanowania tego, że ty kogoś dyskryminujesz, tylko dlatego, że robisz to ze względów religijnych.

     

    + Szanujmy poprawność polityczną. :P 

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [2 więcej]
    2. Mordoklapow

      Mordoklapow

      Jest to pojęcie dość mocno nadużywane i naginane pod własną retorykę - nic dziwnego, bowiem nie istnieją dobrze określone granice jej stosowalności.
      Czy jeżeli powiem, że "homoseksualizm to choroba", to czy jest to niepoprawne politycznie? Czy jeżeli powiem, że "uważam, że homoseksualizm to choroba" to czy już mniej? A co z "Współczesna nauka twierdzi, że homoseksualizm to choroba" lub "moje badania wskazują że homoseksualizm to choroba"?

      Te dwa ostatnie to nieprawda, ale kto wie jak będzie wyglądała nauka za 20 lat? Ignorantem jest ten, kto twierdzi, że umie wyznaczyć drogę którą poprowadzą nas badania, dyskusje i teorie nauki.

       

      Przejdźmy jednak do meritum. Czy uważasz że da się sformułować tezę o tym że homoseksualizm to choroba tak, by była poprawna politycznie? Czy może wychodzimy z założenia, że nie będzie ona chorobą już nigdy, przenigdy, chociażby sam Bóg załamawszy ręce nad naszym społeczeństwem, zszedł z niebios i używając Traditional Royal Canterlot Voice obwieścił: "Homoseksualizm to JEST choroba,  Wy patałachy jedne!" ?

       

      A co na przykład ze stwierdzeniem, że "Homoseksualizm to obrzydliwość" ? Nie mam już możliwości wyrażenia mojego poglądu religijnego? Bo nie? Bo ktoś może poczuć się urażony? To co, mam w milczeniu patrzeć jak ktoś inny robi sobie (z mojego punktu widzenia) krzywdę, bo a nuż mogę go obrazić? Może zakażmy twierdzić że palenie szkodzi, bo to obraza dla palaczy! Albo zabrońmy mówić że jest promieniowanie jest szkodliwe dla zdrowia, bo to obraza rentgenologów. Zabrońmy mówić, że aspołeczność może doprowadzić do chorób psychicznych, bo to obraza introwertyków i socjofobików.

      Wiem że trochę chochoł (z wyjątkiem ostatniego, uważam że jest trafne), ale po prostu trochę absurdalnym wydaje mi się być twierdzenie, że troska może zostać wzięta za obrazę. Tzn. rzeczywiście, słowa brzmią ostro, ale idźmy przykładem Lyokoherosa - bardzo próbował dać nam do zrozumienia, ze jego intencja była bardzo daleka od obrażania homoseksualistów.

       

      Generalnie o ile jestem miłośnikiem kultury wypowiedzi, to uważam że jej brak powinien spotkać się raczej z ostracyzmem społecznym niż sankcjami prawnymi. Innym problemem jest też fakt, że społeczeństwo zazwyczaj ma w dupie to czy wypowiedź jest kulturalna, jeżeli tylko popiera jego poglądy. To też było widać w sprawie Lyokoherosa.

       

      Z drugiej strony poprawność polityczna też może być wykorzystywana do zaklinania rzeczywistości. Np. stwierdzenie "murzyni są głupsi" byłoby jawnym pogwałceniem poprawności politycznej. Podczas gdy badania wskazują, że mają oni zauważalnie niższe IQ od białych (Generalnie poprawność polityczna badań to też spory problem, polecam przeczytać o eksperymencie Sokala).
      Za najbardziej hilaryczny aspekt tego problemu, uważam fakt, że murzyni mają dodatkowe punkty gdy aplikują do niektórych uniwersytetów - np. w Princeton.

      Albo kojarzę też w Polsce akcję ze stypendiami tylko dla kobiet (na jakimś ścisło naukowym wydziale).

      Czy nie jest to rasizm/seksizm?

       

      Z tego pytania przejdę gładko do kolejnego aspektu: Poprawność polityczna jest to miecz jednosieczny (że pozwolę tak sobie sparafrazować). Bardzo lubi ciachać w jedną stronę, podczas gdy ludzie konserwatywni praktycznie rzecz biorąc nigdy go nie używają. Przecież to nie tak, że można kogoś obrazić, dajmy na to, nazywając Boga wyimaginowanym przyjacielem lub utożsamiając duchowieństwo z pedofilią, co nie?

       

      Jak trendy się nie zmienią, niedługo katolicy będą społecznie w głębokim gównie.

       

      Podsumowując, jestem nie o tyle przeciwnikiem poprawności politycznej, co raczej tego jak współczesne społeczeństwo robi z niej broń do walki z tymi o innych poglądach, bez zagłębiania się w ich argumentację i logikę.

    3. Mordoklapow

      Mordoklapow

      Nie chcę się kłócić, i jednak jak poznaję kogoś to zawsze robię szybkie rozeznanie w paru kwestiach np. Homoseksualizmu. To wszystko dlatego, by jakoś zapobiec kłótniom.

       

      Osobiście z przyjaciółmi wolę dobrze się nie zgadzać, niż dobrze zgadzać. Według mnie w znajomym który myśli to samo co ty, jest coś nudnego, mało rozwijającego. Proponuję nauczyć się czerpać przyjemność z krzyżowania mieczy argumentów z innymi. To chyba kwestia podejścia, zostawienia za sobą emocji, kompleksów i samooceny, i rzucenia się w dyskusję bez tego balastu. Serio, jako ćwiczenie polecam spróbować bronić tez i poglądów z którymi się nie zgadzasz. Wtedy człowiek walczy o bardziej prawdę, a mniej o udowodnienie że jego poglądy są lepsze, a co za tym idzie, on jest mądrzejszy.

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      I to jest właśnie problem - brak ściśle wyznaczonych granic.

       

      Czy da się sformułować tezę tak, by była poprawna politycznie... Zależy. Jeśli wychodzimy z założenia, że poprawność polityczna to "kultura dyskusji", to wystarczy że osoba formułująca tezę przedstawi ją w jak najbardziej... "Delikatny" sposób, bez obrażania itp. Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że poprawność polityczna zabrania gadania głupot to... Takiej tezy która mówi "homoseksualizm to choroba", a przy tym jest "poprawna politycznie" się raczej sformułować.

       

      Myślę, że raczej powinniśmy się trzymać tego, że homoseksualizm to coś normalnego. Badania pokazują, że homoseksualizm nie jest chorobą, to jest fakt, a jeśli ktoś mówi że jest inaczej, to z automatu nie ma racji. Chyba tak to wygląda, to podejście moje.

       

      Jeśli chodzi o kwestię religijną... Myślę, że jeśli chodzi o religię to człowiek nie powinien się nią kierować w ocenie, podejmowaniu ważnych decyzji. Po prostu... Trudno mi to sobie wyobrazić, że gdy człowiek chce podjąć decyzję, poddać coś ocenie, to zagląda do Biblii. Myślę, że najlepszą moralnością jest moralność która pochodzi od nas. Ja nie jestem osobą mocno związaną z religią, ale jeśli chodzi o chęć pomocy, współczucie, poczucie sprawiedliwości, to potrafi ono być o wiele większe niż u wielu katolików.

       

      Ale odchodzę od tematu. Jeśli chodzi o palenie, promieniowanie, aspołeczność... Jeśli ktoś powie "Palenie szkodzi", a palacz ma o to pretensje i powołuje się na poprawność polityczną, to palacz jest takim trochę... Idiotą. Homoseksualizm jest rzeczą normalną, nie jest chorobą, i to jest fakt. Faktem jest jednak to, że promieniowanie może szkodzić, palenie powoduje raka, aspołeczność może prowadzić do chorób psychicznych. Jeśli ktoś uważa, że mówienie tego jest pogwałceniem poprawności politycznej, to on tę poprawność polityczną nadużywa.

       

      Lyokoheros, jak dla mnie, bez względu na to czy widzi w swoim postępowaniu dobro, pomoc, postępuje źle. Tutaj można też dyskutować o prawie do wyrażania wiary, ale świat idzie do przodu, i im dalej do przodu idzie, tym bardziej religia się myli, ludzie religijni robią źle. Do osób religijnych nic nie mam, znam osoby wierzące, i myślę, że religia nie stoi na drodze dla akceptacji. Te osoby wierzące, które znam, one mimo iż chodzą do kościoła, to popierają małżeństwa, adopcje. Można być człowiekiem religijnym, a przy tym akceptującym inność. O Lyokoherosie powiem w skrócie - religia nie daje monopolu na obrażanie. I tak, on uważał, że to co robi jest słuszne, ale nie zmienia to faktu, że jego działania są dyskryminujące.

       

       

      Co do murzynów... Tutaj zależy. Ja mam trochę dystansu do tych badań. Jeśli jednak poziom IQ jest u nich niższy, to myślę, że ma to swoje powody w różnych problemach które murzyni napotykali na przestrzeni lat. Apartheid, rasizm w USA, niewolnictwo, kolonie. To wszystko przełożyło się na dzisiejszą sytuację - trudności z dostępem do edukacji, bieda, choroby, gwałty.

       

      Tak więc nie uważam, że murzyni nie mają mniejszego IQ. Do badań co prawda mam trochę dystansu, ale jednak sytuacja murzynów na świecie jest taka, że trudno nie spodziewać się skutków. Jeśli jednak ktoś chciałby mi swoje zdanie przedstawić, to wolałabym by powiedział to w sposób... Milszy. Nie "Murzyni są głupsi", ale "Badania mówią, że murzyni mają mniejsze IQ", i niech przedstawi argumenty. W takim wypadku potrafiłabym zaakceptować takie zdanie.

       

      Co do dodatkowych punktów na uniwersytetach itp. - fakt, tutaj już przesada. Niektórzy ludzie źle rozumieją "poprawność polityczną", i w ten sposób jej nadużywają.

       

       

      Cóż... Wczoraj chciałam napisać status o tym, że człowiek jest z natury istotą stronniczą. ;3 Jak mnie nazywają "lesbą" to źle, ale jak ja nazwę księży "pedofilami" to jest dobrze. Moralność Kalego.

       

      Staram się jednak tak nie podchodzić. Ja samej wiary w Boga nie obrażam. Dla mnie to normalne, że człowiek chce wierzyć. Gorzej jeśli taka osoba dyskryminuje, obraża, nawet jeśli uważa to za moralny obowiązek, to dla mnie, osoby "poszkodowanej", to i tak obraza, atak.

       

      A najśmieśniejsze jest dla mnie to, że to ci ludzie mówiący o "terrorze poprawności politycznej" najczęściej, nieświadomie, z niej korzystają. Bo jeśli geja obrazić, i on ma coś przeciwko, to źle, terror poprawności politycznej, ludzie mogą swoje zdanie wyrażać. Ale gdy ktoś powie coś na kościół, czy słusznie czy niesłusznie, to wtedy ludzie zachowują się jakby to była wielka zbrodnia.

       

      W praktyce ci co najbardziej poprawności politycznej nie lubią, najczęściej z niej korzystają.

       

      *******

       

      Cóż... Lubię dyskutować, ale jednak różnie z tym jest. Wolę gdy ja i przyjaciel mamy taki sam pogląd, ale z minimalną różnicą, o której możemy podyskutować.

       

      Myślę jednak, że nie skorzystam. Szczerze... To nie dla mnie. Nie jestem stworzona do zostawienia swoich racji za sobą, powalczenia o coś, w co nie wierzę. Wiem, że to może jakoś rozwijać, pozwolić mi na spojrzenie na różne kwestie z innej strony, ale nawet gdybym chciała, to bym nie mogła. Serio, ktoś potrafiłby wyobrazić sobie mnie, broniącą np. Gwałtów w ficach? ;3

  3. Poratujecie?

     

    Szukam zestawu figurek. Zestaw składał się z kilku figurek niemieckich żołnierzy. Jeden z nich siedział na kolanach, krył twarz w dłoniach. Skala figurek to około... 1:32, gdzieś koło tego - do 1:72.

     

    Kiedyś zestaw ten był na MojeHobby, teraz nie mogę go znaleźć. Kojarzy może ktoś ten zestaw? Bardzo mi się spodobał, myślę, że można z tego stworzyć bardzo ciekawą scenkę, ale jak mówiłam, nie mogę go znaleźć. Myślę, że skończył się towar i zestaw przeszedł na listę niedostępnych, ale jest ona dość... Obszerna.

     

    Ktoś coś?

  4. "Kwestia Lyokoherosa"

     

    Przyznam - chciałam zgłosić. Zareagować, powiedzieć co myślę. Zrezygnowałam, mimo iż spotkałam się nawet z zachętą.

     

    Akcja = reakcja. Gdy jeszcze w 2016 napisałam negatywnego posta pod fikiem SPIDI'ego to posypały się plusy, na starym kompie mam nawet screeny z rozmów na SB gdzie padały pozytywne teksty pod moim adresem. Za to gdy zaczęłam mieć coś do innych osób, tych bardziej "lubianych" - spotykałam się z wrogością. Może mocno powiedziane, ale... Zamiast plusów były minusy, zamiast pozytywnych opinii - negatywne.

     

    To mnie wkurza. Ludzie tutaj są stronniczy. Przyczepisz się do SPIDI'ego, Lyokoherosa - super, fajnie, ale przygadała. Przyczepisz się do Cahan, Dolara - źle, niedobrze, robienie problemów.

     

    Serio, nie chciałam znowu robić czegoś pod publiczkę, dostawać plusów od ludzi, którzy w innej sytuacji zasypaliby mnie minusami...

     

    Poza tym... Doszłam do wniosku, że nie warto. Znana dla mnie była tylko sprawa ficów. Zresztą tag "h" i "h!" był tylko opcjonalny. Po co gościowi utrudniać życie...

     

    Ale też... Na tym forum znana byłam z mojej wrogości do gwałtów w ficach. 

     

    I czy nie jestem podobna do Lyokoherosa? Moja nienawiść do gwałtów w ficach, religijność i homofobia Lyokoherosa... To są sprawy moralne. To są rzeczy, które zależą od indywidualnej moralności. To są rzeczy do których mamy prawo, nawet jeśli jest w nich 0 racji.

     

    Pewna osoba powiedziała mi, że to dwie różne rzeczy. Sama nie wiem...

     

    Homoseksualizm jest normalny. Badania to pokazują. Zdanie Lyokoherosa jest z automatu błędne.

     

    A ja? Ja mogę mieć choć trochę racji. Może to nie jest tylko kwestia moralności? Może serio zaprowadzają one pewną... Znieczulicę, spłycają tekst?

     

    Wierzę tej osobie. Ale wciąż jest iskierka niepewności...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [17 więcej]
    2. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @Zegarmistrz

       

      Po prostu... Myślę, że najlepiej ten temat zamknąć. Tak będzie najlepiej.

    3. Zegarmistrz

      Zegarmistrz

      No chwila, przecież nie możesz oczekiwać że dla twojej wygody ktoś będzie kłamał.

      Rozmowy prywatne się odbyły, z nich wyciągnął wnioski. Ok. Ale przecież nigdzie nie rzucił treścią tych rozmów, zatem o co się denerwować? Przecież nie mówi - tak, rozmawiałem, o tym tym i tamtym. Ja też zapytany czy z tobą rozmawiałem rzucam - tak, na PW. Zapytany o czym odpowiadam że to sprawa między mną a tobą i temat się kończy. Gdybym powiedział że nie gadaliśmy, to wyszedł bym na kłamcę.

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Nie, nie oczekuję,  że dla mojej wygody ludzie będą kłamać. Oczekuję, że nie będą poruszać lub wskazywać na kwestie, tematy prywatne.

       

      Jeśli ktoś cię zapyta "Czy rozmawiałeś z X?" to jak odpowiesz "Tak", nie wdajesz się w szczegóły - spoko. Dolar za to, jak dla mnie, zbliżył się do tematów prywatnych, czyli rozmów na GG, z których wyciągnął wniosek, że tworzę teorie spiskowe. Wolę by na takie tematy nie schodzić, ktoś przeczyta i potem szybko wyrobi sobie zdanie o mnie. To jest psychologia tłumu - Dolar jest osobą na tym forum lubianą, mającą długi staż, doświadczenie jako osoba opiekująca się działem ficów. Według mnie wiele osób może pójść za jego zdaniem, które nie zawsze może być dobre, poprawne. To nie jest tak, że osoba mająca poparcie itp. Ma milczeć na każdy temat. Po prostu są tematy które wypada, i których nie wypada poruszać.

       

      Przyznaję się, przesadziłam z reakcją. Jestem jednak na tym punkcie przeczulona, mam powody, stąd taka reakcja. Dlatego chciałabym już ten temat zakończyć. Drugi raz proszę o jego zakończenie...

  5. Obrazek autorstwa Foxmi. Miłość jest piękna, nie ważne kogo połączy. ;3 Ludzie nie zawsze ją rozumieją, ale kucyki z pewnością mają inne zdanie, i akceptują miłość, nie ważne jaką, w 100%.
  6.  

     

    Religia - Szkodzi tobie i osobom z twojego otoczenia ;3

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [7 więcej]
    2. Lemi

      Lemi

      Też bym chciał to jakoś skomentować ale wolę jednak cicho się przypatrywać, oczekiwać rozwoju wydarzeń i miejscami chichotać xD
      Na pewne rzeczy nie ma siły.

    3. Zegarmistrz

      Zegarmistrz

      A jest sens takich wypowiedzi? Znaczy się, jeśli chcesz pokazać zarówno religijny fanatyzm jak i skoncentrowaną homofobię to zamiast ciętych ripost nie lepiej zwyczajnie pokazać posty Lyoko? Szybsze i wydajniejsze, gwarantuję.

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @Zegarmistrz

       

      Szybsze może i tak, ale jednak statusy są po to, by coś od siebie napisać...

  7.  

    Foley, dostajesz u mnie szacun, mimo żeś, jak dla mnie, homofob trochę. :P

     

     

     

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [4 więcej]
    2. WhiteHood

      WhiteHood

      Homofobia może być słowem, użytym w pewnych sytuacjach w sposób obraźliwy, nie twierdzę, że takowa zaistniała. Jednak to trochę tak jak ja bym napisał " ABC, dostajesz u mnie szacun, mimo żeś, jak dla mnie, gej trochę."

    3. WhiteHood

      WhiteHood

      Nie twierdzę, że te słowa są obraźliwe, jednak sposób ich użycia może być różny.

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @WhiteHood Aj, ok.

       

      Ja to staram się ludzi szanować, ale ze względu na mój wybuchowy charakter trudno mi to idzie... Ale tylko jak mi powód dadzą, słowo! :P No i jeszcze cholernie pamiętliwa jestem (Foley, wciąż pamiętam twojego posta pod moim postem, ty wredny homofobie ty! :C Do dzisiaj mnie serduszko boli).

       

      No i też dosyć... "Luźno" się do ludzi odnoszę. Znaczy, to nie jest tak, że do starej babci będę gadać dresiarskim slangiem, ale zdarza się że gdzieś zażartuję i potem problemy mam przez to. :PAlbo z żartami przesadzę...

       

      Ogólnie to raczej każde słowo może zostać tak użyte. W swoich wypowiedziach staram się akcentować ton - jeśli wypowiedź ma być żartobliwa to styl wypowiedzi jest bardziej luźny itp. Ale jednak różnie z tym jest.

  8. Czasami czuję się jak Palikot - były plany, pomysły, zapał, chęci, a po klęsce zostało tylko pisanie postów na blogu...

     

    Chyba wydam książkę kucharską...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @Michalski9

       

      Coś. ;3 Ale ważne że "Coś", a nie "Nic". Myślałam o tym by zacząć fiki pisać, jeden już nawet napisałam, jest po pre-readingu, tylko muszę błędy, treść poprawić. Tu, na forum, nie chciałam ficów umieszczać, miałam na oku inną stronę, sporym plusem dla mnie było to, że tam jest zakaz umieszczania gore, gwałtów w ficach. Niestety, z moich obserwacji wynika, że granica między sceną, która przejdzie a scenąsceną, która nie przejdzie, jest bardzo cienka, zbyt cienka. W jednym ficu był "pełnoprawny" gwałt, więc być może na tę zasadę od jakiegoś czasu leją... Whatever. Mało mnie to teraz obchodzi, pewnie i tak opublikuję na forum.

       

      Więc... Zobaczę. Może opublikuję tutaj, może bloga założę... Tak czy siak, chciało mi się zmieniać forum, a teraz zostało mi pisanie statusów i, wkrótce, ficów. :P

       

       

      A to o książce to nawiązanie do Palikota który jakiś czas temu wydał książkę kucharską "Kuchnia Palikota". ;3 Ja to bym w swojej książce co najwyżej napisała jak chipsy otworzyć albo obrać ziemniaki. :P

    3. Michalski9

      Michalski9

      @Socks Chaser, dokładnie! To najważniejsze, że "Coś"! :D . Dobrze, że wykazujesz inicjatywę :).

      Dlaczego miałabyś nie chcieć umieszczać na froum? Ąż tak przeszkadza Ci, że Twe dzieło będzie blisko "tych rzeczy"? Co to za strona?
      Blog! O to jest fajny pomysł :). Popieram!
      Zmieniać forum? Dlaczego?

       

      Nie wiem nic o książkach Palikota, ale no wiesz.... niektróre paczki chipsów trza sposobem podejść, bo są stracznie dobrze zabezpieczone (może się boją, że w sklepach mogą być tacy ludzie jak moja skromna osoba? XD). Przydały by się ludziom rady jak poradzić sobie z taką paczką, bo tak to można tylko sobie biedy narobić rozsypująć chipsy, albo, oby nie, coś gorszego...

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Na forum nie podoba mi się "poziom" krytyki. Dużo by gadać. Nie podoba mi się jak ludzie traktują "nieznanych", tym samym wychwalając "znanych", jakie ludzie mają podejście do pisania, co ludzie piszą... Wiele rzeczy mi się nie podoba. Do tego chciałam trochę się na forum udzielać, no a ja jednak mam w wielu sprawach inne zdanie niż większość. Szczerze... Jak Palikot. Plany, chęci, zapał, a na końcu klęska i pozostaje jojczenie gdzieś w kącie. ;3

       

      Odnoszę wrażenie, że gdy zaczęłam naskakiwać na osobę nielubianą, to jest SPIDI'ego, to mi przyklaskiwano, nawet jak poziom moich wypowiedzi był niski. Za to gdy ja wypowiadałam się o ujemnej reputacji itp. To spotkałam się z falą jadu. Próbuję tego nie roztrząsać, było minęło, ale jednak boli...

       

      A czy przeszkadza... Poniekąd tak. Mój fic to nie jest jakieś gore, grimdark. Nawet mój drugi fic, crossover z Metro, nie wyjdzie poza granice violence i dark, mimo pewnych makabrycznych pomysłów które zaimplementuję. Ale nawet w zwykłym dziale są fiki które mi z pewnych powodów nie podchodzą. Nie wiem, jakoś tak mam. Ta druga strona... Myślałam że inaczej to troszkę wygląda. Jakiejś urazy nie mam, mimo iż sama w pewnych kwestiach... Zrypałam, ale jednak... Z dwojga złego chyba wolałabym forum. Choć sama nie wiem. Mniejsze zło.

       

      Strona... Wolę nie mówić. ;3 Pewnie każdy zna kto w fandomie siedzi.

       

      Blog... Zobaczę. Szczerze to marzy mi się posiadanie strony gdzie będę miała zakładkę "fanfiki", obok niej "współpraca". Marzy mi się PayPal i kasa którą dostaję z Patreona czy Patronite. Marzy mi się takie... Poważne podejście do własnej twórczości. Konsekwentne. Ale za dużo pomysłów. Za mało chęci. Za mało zapału. Za dużo lenistwa. Zbyt wiele gier do przejścia na konsoli. Za dużo bałaganu w życiu. Może kiedyś.

       

      Zmieniać forum... Dostrzegałam problemy. W podejściu ludzi, działaniu forum. Chciałam coś zmienić, ale różnie bywało. Coś zmieniłam nawet, ale czy na lepsze... Nie wiem. Ludzie tutaj, na forum, są jednomyślni. Ja nie lubię iść za tłumem, nie jestem do tego stworzona.

       

      Ale najlepsze jest to, że i tak to forum lubię. Poznałam fajne osoby, przyjaciół, przegadałam setki stron... Mimo wielu negatywnych wrażeń, wspomnień, chce mi się tutaj wracać. I to tak szczerze, bez przymusu, przyzwyczajenia. Wracam bo chcę wracać. Choć momentami z pewną goryczą.

       

       

      Wow... Jak tak puszczam wodze to fajnie piszę. ;3 Jak prawdziwa artystka.

       

      @Triste Cordis, ty mi super pytania do wywiadu załatw, to nasz wywiad będzie najlepszy na forum! :P

       

      I nim zapytasz - za rok. Znając mnie fica opublikuję za rok, dwa... ;3

  9. "Może uzmysłowi wam to fakt że zaczynało nas w zawoduwie 23, po tygodniu odeszło 2 bo ich zniszczyliśmy, a po miesiącu jeden się powiesił ( trochę mi szkoda Mateusza, fajny kumpel był )"

     

    w2elAuK.jpg

     

    My tu rządzimy.

     

    Lepiej uważaj, bo ciebie też zniszczymy.

     

    PS: @Triste Cordis,od Grzesia się odczep, Grzesiu to Bóg tego forum jest, mam Sebę wysłać, ok, Seba do ciebie jedzie, kumasz?

     

     

    (Ten status jest żartobliwy, nie bijcie D:)

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [3 więcej]
    2. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @Triste Cordis

       

      Niestety, jak coś piszę żartobliwie to od razu ludzie do mnie mają pretensje, więc specjalnie zaznaczam, że to żarty są. ;_;

       

      @Kruczek

       

      Kielon w gure za tyh dobryh chlopakow co siedzom za niewinnosc!

    3. Hoffman

      Hoffman

      @Socks Chaser, to jest najbardziej prawilny status jaki do tej pory widziałem na tym forum! Szacunek dla Ciebie, że podjęłaś ku%@# walkę!

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Ku#!&, teraz się kapnęłam że status brzmi jakbym groziła autorowi cytatu!

       

      @GhostRiderCaptain, jest spoko ziom, szacun jest, ja tutaj takie żarciki, widzimy się na ustawce jutro.

       

      Tak przy okazji - sprzedam kierownicę od BMW i sześciopak VIP z Biedronki. Chętny ktoś? Tylko wymagam by zainteresowany słuchał Firmy, inaczej będzie w&#@%dol.

  10. Około 70-80 ukończonych misji, 55% gry, setki wystrzelanych magazynków, dziesiątki skradzionych samochodów...

     

    W GTA IV gra się fajnie, ale jeśli chodzi o głównego bohatera... To chyba pierwsza gra w której nie czułam do protagonisty sympatii, tylko niechęć. Nawet nie chodzi o to, że zabija, kradnie, bo wiem że bohaterowie GTA nie należą do postaci świętych, i zdawałam sobie z tego sprawę przy zakupie. Niko miał dobry początek, ale po 15-20 misji kompletnie olano dalszą kreację postaci, przez co dalsze decyzje bohatera czynią z niego wielkiego hipokrytę.

     

    Szczerze mówiąc... Wiedziałam. Po kreacji Trevora w GTA V wiedziałam, że Rockstar nie umie tworzyć postaci które mają jakąkolwiek głębię. Dałam Rockstar szansę. Zawiodła mnie fabuła, ale polubiłam strzelanie i system zniszczeń samochodów. Można powiedzieć, że było spoko... Takie 7, może 7,5/10.

     

    Nie mogę się doczekać aż zagram w Spec Ops: The Line...

     

    #UnpopularOpinion

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Czy ja wiem... Na moim laptopie nie pójdzie bo mam Linuxa, a emulować mi się nie chce, no i nie wiem skąd miałabym wytrzasnąć tę grę. :P

       

      Ogólnie to Niko Bellic miał dobre początki - wojna, poszukiwanie nowego, lepszego startu, pomoc dla kuzyna. Sytuacja zmusiła go do trudnych decyzji (spoiler dotyczący fabuły)

       



      Gdy zabił dowódcę zbirów atakujących Romana powiedział nawet, że obiecał sobie że już nikogo nie zabije. Wierzył w to, że pomagając Vladowi uda mu się załatwić sprawę na spokojnie. Gdy Vlad kazał zmusić właściciela jednego ze sklepów do płacenia "za ochronę", wręczył Niko kij baseballowy, zaznaczając by w razie odmowy rozwalił wszystko. Niko za to rozbił jedynie szybę w sklepie, minimalizując szkody. Po morderstwie Vlada, Niko nawet powiedział że to koniec, że od tego momentu zero zabijania. 

       

      I to było ok. Postać która nie jest dobra, zmuszona do trudnych decyzji. Ale mniej więcej po misji 15-20, ewentualnie połowie misji dla Mikhaiła, ta kreacja postaci zaczęła się sypać - pracuje dla mafii, handlarzy narkotyków, bez słowa wykonuje wyroki śmierci nie mając problemu z np. Wejściem do budynku szpitala i urządzeniem tam strzelaniny z policją.

       

      I ja rozumiem, to GTA, o to chodzi, strzelaniny, gangole, zabijanie, pościgi z policją. Ale twórcy wykreowali postać w dany sposób, a potem tę kreację olali, bez widocznego powodu, w jednej chwili zmieniając bohatera z człowieka który próbuje rozwiązać problem głową nim sięgnie po broń, w zabójcę do wynajęcia dla którego liczą się jedynie pieniądze.

       

      Myślę, że można było to zrobić inaczej, lepiej. Ale Niko miał dobre początki. Trevor za to był postacią beznadziejną od samego początku. Co nie zmienia faktu, że Niko też super nie był.

    3. LeqTune

      LeqTune

      Trudno docenić Trevora - kwintesencję fanservice'u gry - jako dobrze napisaną postać, porównując go do moralnych rozterek Nico Bellica. Nie powinno się przynajmniej w tej kategorii uznawać go za dno fabularne GTA V ze względu na inny cel. Trevor w grze był kreowany na psychola (pewnie też pod młodszych graczy, których kręci patologia), w którym kryje się momentami chociaż minimum człowieczeństwa, jednak to w żaden sposób nie usprawiedliwia reszty jego czynów.

       

      Nie rozumiem też wywodów na temat żałości wątku fabularnego "piątki". Może i gra nie dotyka bardziej osobistych dylematów, które były ukazywane w "czwórce", ale jako osobny tytuł jest bardzo dobrą satyrą na nasz świat, do tego aż do bólu prawdziwą. Sam wątek nie nudzi i co chwilę serwuje ciekawe wydarzenia.

    4. Socks Chaser

      Socks Chaser

      @LeqTune

       

      Czy ja wiem... Ogólnie to do mnie po prostu niezbyt przemawia właśnie taka satyra, żarty. Jeszcze ok jeśli jest ona podana z boku, nie jest częścią fabuły czy zadań. Tak było w GTA IV. W GTA V za to zrobiono inacEj, i przynajmniej mnie to męczy. Ogólnie w grach często szukam powagi, dlatego też nie kręci mnie GTA, za to bardzo polubiłam Watch Dogs.

  11.  

    Eeee... Serio?

     

    Ok, rozumiem, fic może i gówniany, ale minusować gościa bo nam się fic nie podobał? Poważnie? Myślałam że minusy są po to by karać negatywne zachowanie itp. a nie by "karać" za napisanie fica który się nam nie spodobał...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [7 więcej]
    2. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Aha. Wielkie mi odkrycie. Sama otwarcie powiedziałam, że fica nie czytałam i mało mnie obchodzi co takiego w nim jest. Nie bronię opowiadania, z fragmentów które widziałam wnioskuję że to nie mój typ humoru. Szczerze mówiąc to treść tego fica obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Być może do innego fica podeszłabym inaczej, ale mówimy o tym konkretnie ficu, o nazwie "Piekielna Trójca".

       

      Nie bronię opowiadania, treść mnie mało obchodzi, jestem na 99% pewna, że są tam rzeczy które mnie nie urażają. Jedyne co robię to mówię, że minusowanie autora bo napisał fica X nie jest czymś odpowiednim, i wyrównałam mu reputację.

       

      Serio chce ci się teraz kłócić o to, że postanowiłam dać komuś plusa z jakiegoś powodu? Mi się nie chce. Powiedziałam dlaczego postąpiłam tak a nie inaczej, nie mam nic do dodania, i nie mam zamiaru dalej tego ciągnąć.

       

      Żegnam.

    3. Ziemowit

      Ziemowit

      Minusy są po to, by wyrażać opinie co się podoba, a co nie, więc narzekanie na to akurat jest pozbawione sensu. 

    4. Dolar84

      Dolar84

      Zasłużył na każdego z tych minusów. I to nawet nie jakością fanfika a promowaniem szkodliwych i nieakceptowalnych dla każdego normalnego człowieka zachowań.

  12. c4ab8c23ada9865257850a4580699a2d.big.jpg

     

    Z moich obserwacji wynika, że taktyka dla prawicy polega na zerg rush - zasypywaniu przeciwnika armią słabych jednostek, które mają zdominować wroga za pomocą przewagi liczebnej.

     

    Z jednej strony ma to odbicie w rzeczywistości, no bo hej, pamięta ktoś tego mini Korwina co w dzień dziecka podarł flagę UE? Pewnie że nie... Tak czy siak, siłą przebicia nie grzeszył.

     

    Z drugiej strony... Z tych 4,76% które w wyborach zdobyła partia KORWiN/Wolność/KUCE, zwał jak zwał, to zbyt dobrego zerg rush się nie zrobi...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [3 więcej]
    2. Talar

      Talar

      "Taktyka", jaką obierał (bo teraz to cicho o nim jest) Mikke by zdobyć elektorat idealnie przedstawia to, jak wolny rynek jest zjebany i ogłupia ludzi.

    3. WilczeK

      WilczeK

      Dobra, ja się wycofuje z dyskusji, bo już czuje co się tu będzie działo. 

      Pozdrawiam

    4. WhiteHood

      WhiteHood

      Cytuj

      "Taktyka", jaką obierał (bo teraz to cicho o nim jest) Mikke by zdobyć elektorat idealnie przedstawia to, jak wolny rynek jest zjebany i ogłupia ludzi.

      Aha.

  13. Profesjonalnie ograłam trzecią część The Walking Dead od Telltale... Na Youtube.

     

    Cóż mogę powiedzieć... Fajny był ten ziomek co miał zerowy wkład w akcję gry, i mógł zginąć w każdym "odcinku", i jak się dobrze grało to mógł przeżyć całą grę.

     

    Ktoś pamięta jak miał na imię? Ktokolwiek?

     

    Whatever, gra fajna... Chyba...

     

    Hej! A pamiętacie tego ziomka co miał włosy zaczesane w kucyk?

     

    No właśnie... Jak miał na imię...? Pamięta ktoś? Ktokolwiek?

    1. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Ogólnie to tak jakby twórcy rozpoczęli z masą nowych pomysłów, chęci, ale w połowie nagle im się odechciało, i ciągnęli fabułę byle tylko dobić do tych 5 "odcinków". :P

    2. Lemi

      Lemi

      Psujesz sobie potencjalną zabawę "grając" w ten sposób :P
      Też tak w sumie robiłem z niektórymi produkcjami Telltale, ale ćśśśś!

    3. Socks Chaser

      Socks Chaser

      Czy psuję... Zabawa się skończyła po pierwszej grze z serii. ;3

       

      Ogólnie to gry Telltale to dla mnie takie... Wiem jak się skończy - wybory będą miały zero wpływu na cokolwiek, postać którą uratujesz zginie w kolejnym "odcinku" i w ogóle. Nie zmienia to jednak faktu, że na każdy nowy odcinek czekałam, ciekawa co będzie dalej. :P

       

      Raczej nigdy nie kupię TWD, więc też strata z poznania fabuły na Youtube jest jakby mniejsza. ;p