Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Napisano

- Na przyszłość lepiej dobieraj słowa - odparła srogo Flame i zniknęła w swoim pokoju.

Zostałaś sama na korytarzu i słyszałaś już tylko odgłosy burzy. Ulewa i pioruny wciąż dawały o sobie znać...

Napisano

- Psh... chciec pomóc to nie... no nic niech trwa sama sobie radzi... - mruknełam. " Widac to jak sie zachowywała przed "przeskokiem" jej zostało... szkoda..." - pomyślałam i szedlam powoli do swojego pokoju...

Napisano
Po krótkiej chwili znów byłaś u siebie. Burza wciąż dawała o sobie znać, tak samo jak samotność w której byłaś. Pusty pokój nie był tym co lubiłaś. Brakowało tu choćby Dark...
Napisano
Już miałaś otworzyć okno, gdy zdałaś sobie sprawę, że mogłabyś go nie zamknąć. Pegazy postarały się o pokaz sił natury. Sen, raczej nie przyjdzie, wyspałaś się w dzień. Masz masę wolnego czasu...
Napisano

Racja.. nie zamknęłam by go... cóż... popatrzałam chwile przez okno... i zastanawiałam się co potem... "psocenie... zostawię sobie na późniejsza godzinę..." - pomyślałam. - Chyba siąde przed kompa... może morning jest na pg? - spytałam sąmą siebie.

Napisano
Zasiadając do komputera tylko się zasmuciłaś. Brak połączenia internetowego. Ten dzień chciał się wrogo dla Ciebie skończyć. Zrezygnowana spojrzałaś za okno i w tym samym czasie bardzo blisko uderzył piorun. Jego światło było oślepiające, a grzmot ogłuszający. Trwało to tylko ułamek sekundy, a elektryczność w domu padła.
Napisano

Przez ten ułamek sekundy nic nie widziałam i słyszałam... Po chwili doszłam do siebie... - Zajebiście... - wymruczałam, i co teraz? Będą pewnie łazić... - dodałam.

Napisano
Do Twoich uszu docierała jedynie ulewa. Wciąż byłaś tam gdzie stałaś. Nie miałaś pewności, czy domownicy się kręcą. W pokoju tylko co chwila się jasno robiło przez burzę. Lekkie grzmoty tworzyły swoistą symfonię razem z deszczem...
Napisano
Ktoś musiał wcześniej korzystać z Twojego laptopa, bo bateria jednak była na wyczerpaniu. Nie zabawisz przy nim długo, a czas bez prądu będzie wydawał się długim okresem...
Napisano
Długo nie bawiłaś się przy laptopie. Padł szybciej niż się mogłaś spodziewać. Mimo to minęło blisko półgodziny. Za oknem deszcz osłabł, a po piorunach nie było już śladu. Spać wciąż Ci się nie chciało...
Napisano

- Phi... - mruknełam i odłożyłam laptopa na bok... położyłam się na łóżku... - co by tu porobić.... - dodałam i myślałam przez ten caly czas...

Napisano
Twoje oczy zaczęły przyzwyczajać się do mroku. Zaczęłaś dostrzegać kontury mebli i innych rzeczy w pokoju. Patrząc na okno widziałaś wciąż nie ustępujący deszcz. Krople wody szaleńczo uderzały o taflę szkła i po niej spływały w dół... Wciąż musiała być wczesna pora, czułaś to...
Napisano

- Na Celestie... jak nudno... chyba zacznę się bawić... - wymruczałam i wgramoliłam się pod kołdrę. - Żeby nie było że teraz ktoś wejdzie... ugh... co to byłby za wstyd... albo zakłopotanie..

Napisano
Nie słyszałaś żadnych kroków poza swoim pokojem. Tylko ciche stukanie deszczu o taflę szkła. Miałaś wolne kopytko na to co chcesz zrobić. A przynajmniej tak się zapowiadało.
Napisano

- Cóź... dobra... nikt nie idzie... - mruknełam pod nosem, jedno kopytko powędrowało ku dołowi. Zaczelam pocierać... w góre i w dół... było mi tego potrzeba... bo po chwili... czułam już duża przyjemność z tego co robiłam... Zaczełam to robic szybciej... i szybciej... czułam że miałam już dawno mokre kopytko... pewnie tez mi ciekło.. co mnie zmuszało do szybszego poruszania... dyszałam cieżko... było baaardzo przyjemnie...

Napisano
Powoli zaczęłaś się zatracać w tym co robisz. Twoje zmysły zaczęły być uśpione w amoku przyjemności. Deszcz jakby coraz ciszej uderzał o parapet i szybę. Byłaś jednak zbyt zajęta sobą, by zwracać uwagę na to co się może dziać na około. Nagły bardzo jasny błysk i silny grzmot wybudziły Cię z transu. Zupełnie jakby Moon Cię obserwowała...
Napisano

Co ... co jest? - wymruczałam... nadal trzymając tam gdzie trzymałam... - Moon... c-czy to ty? - dodałam... i rozglądnełam sie po pokoju... nikogo nie było... Miejsce domagało się więcej... i więcej... nie mogłam odmówić...

Napisano
Nic więcej podobnego się nie stało. Śladu po Moon również nie było. Teraz chyba raczej nic Ci nie będzie przeszkadzać. Po za drobnym poruszeniem... Ten huk musiał obudzić Hated'a...
Napisano

- Teraz to muszę uważać... mały pewnie nie śpi... - wymruczałam i zaczełam dalej pocierać teraz juz jakby wsadzając kopytko albo chciałam wsadzic kopytko do środka... kopytko było już dawno mokre... sama byłam spocona... i podniecona... - ahh... tak... jeszcze mocniej... - wymruczałam se pod nosem.

Napisano

Na Twoje jęki ktoś jakby zatrzymał się przy Twoim pokoju. Chwile stał i nasłuchiwał. Na taki bodziec powstrzymałaś się na chwilę.

- Wszystko w porządku? - powiedział cichym stonowanym głosem Frost.

Napisano

- Szlag... - mruknełam wzięłam wytarłam szybko o pościel kopytko z soków i wyciągnęłam... - Tak Tato. - odpowiedziałam głośno trzymając kopytka na kołdrze, na wypadek jak by wszedł jednak...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...