Lyokoheros

Brony
  • Zawartość

    244
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

95 Wyśmienita

5 obserwujących

O Lyokoheros

  • Ranga
    Forumowy Apologeta
  • Urodziny 20.01.1996

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Luboń
  • Zainteresowania
    Kod Lyoko, MLP, gry, szeroko pojęta fantastyka, pisarstwo
  • Ulubiona postać
    Sunset Shimmer

Kontakt

  • Strona www
    kodlyokopowrotxany.bnx.pl
  • Skype
    tomaszyk.lubon

Ostatnio na profilu byli

1141 wyświetleń profilu
  1. Ciekawe, od teraz nie ukrywanie swojej wiary to wciskanie jej ludziom na siłę. Ponadto nie robię nic wbrew naukom Kościoła. No i niestety Siper, ale to ty zakłamujesz rzeczywistość. Choć w jednym się zgadzam - dalsza dyskusja na ten temat jest bezcelowa. Cóż gdy pisałeś o zgodzie wyraziłeś się na tyle nieprezycyjnie, że wolałem dopytać. Co do licytowania... właściwie to dwie rzeczy policzyłeś jako jedną... no i gdybym faktycznie chciał się licytować to i więcej przykładów znalazł. Tym o co mi chodzi, jest to, że nie tylko to co ja pisałem może być dla kogoś obraźliwe, ale również to co wy pisaliście. Nadal nie wiem w jaki sposób mówi to o tym, że zasady konkretnej galerii nie mogą być bardziej restrykcyjne. A co do dwóch odpowiedzi... wydaje mi się to jednak formą zbyt niepełną, bo stopień zdecydowania użytkowników może być różny...
  2. Nacjonalizm czy katolicyzm - nieważne radykalny czy nie - nie ma nic wspólnego z faszyzmem. Katolicyzm stanowi wręcz dla niego swego rodzaju zaporę. Zresztą dla wielu reżimów katolicyzm był wrogiem publicznym numer jeden. Inne powstały tam gdzie go nie było. No i związki homoseksualne nie są powiązane z serialem, bo w serialu takich nie było. Były tylko związki heteroseksualne.
  3. Cóż pewnie czekają do końca by dopracować swoje opowiadania. O kilku osobach już wiem, że planują swoje nadesłać, a i parę osób dopytywało się tu o szczegóły, więc pewnie też planują coś wysłać. Mocno cieszy mnie też Twoja praca, to w sumie fajnie, że będę mógł sobie ją już teraz przeczytać(choć niestety mam wrażenie, że specjalnie poprawki nie robiłeś, albo mało się do niej przyłożyłeś - bo zostało nieco takich miejscami dość dziwnych błędów). No i podbicie tematu nowym postem też nigdy nie zaszkodzi;) (właściwie miałem wysłać tą wiadomość dawno i dopiero teraz się zorientowałem, że tego posta nie wysłałem)
  4. Mam dziwne wrażenie, że był tu post MyHella, ale jakby zniknął... cóż najwyżej się do niego nie odniosę, bo zbyt słabo pamiętam co w nim było. Do przypadku tego księdza też trudno mi się odnieść, bo zwyczajnie nie znam sytuacji. Może na żadne homoseksualne czy gorszące treści miał szczęście się nie natknąć, nie wiem... Pozwolę sobie jednak zacząć od końca, a mianowicie spraw nie związanych stricte z działem a dyskusją, dlatego też w spoilerze, by osoby chcące tylko "głównej części" nie musiały się przez to przebijać: Teraz w kwestii tych istotnych spraw: Zasadniczo nie wiem czy niektórzy sataniści nie potraktowali nazwania ich religię "świętą" za obrazę... choć to w sumie tylu spekulacje oparte na tym, że to słowo ma - przynajmniej w tym wypadku użycia - silnie katolicki kontekst, a satanizm jest jego kompletnym przeciwieństwem. Mniejsza jednak o to (i o "dolaryzm"(chyba nie obrazisz się na takie krótsze określenie na "Kult Dolara", nie?)). Tym co jest istotnym jest to, żę takie założenie może wydawać się sprawiedliwe i szlachetne, ale... w rzeczywistości niezależnie od tego jaka strona ma rację uznawanie dwóch (lub więcej) kompletnie niespójnych ze sobą stanowisk za równoważne - a więc w praktyce i za równoprawdziwe jest błedem logicznym. Jeżeli zdanie "A" jest prawdziwe, to zdanie "~A"(nie A) nie może być równocześnie prawdziwe. O ile jestem - no powiedzmy, bo nadal uważam to za głupie, irracjonalne i wręcz dyskryminujące dla osób religijnych - wstanie zrozumieć rozdzielność funkcji to jednak to, że jakiś użytkownik nie mógłby sobie założyć tematu takiego jak - użyjmy przykładu, który podał Mordoklapow - "Czy Sunset byłaby chrześcijanką" to nie rozumiem co niby miałoby w tym być złego. Byłaby to już definitywnie pełna dyskryminacja religii. Ustalenie działó jako "strefy wolnej od religii" jest tak naprawdę okropną dyskryminacją i w praktyce narzucaniem ateizmu. Po za tym miejscem na dyskusje o konkretnej postaci jest raczej jej dział, a nie "Ogólne dyskusje na temat kucyków" Cóż nie za bardzo rozumiem, dlaczego arty sugestywne nie mogę być zakazane w galerii. Fakt, nie jest to coś zakazane regulaminem ogólnym, ale nie wiedzę też w nim żadnego punktu, który wskazywałby na to, że regulamin działu nie może być bardziej restrykcyjny... Niemniej jednak ok, będę tylko gore i clopy usuwał. Przy czym jak już będą naprawdę obrzydliwe, to nie będę czekał na odebranie zgłoszenia, tylko usuwał od razu. Co do ankiet... nawet jeśli nie byłyby one wiążące, zawsze można (i o to myślę że i ustami Sunset) prosić użytkowników galerii by uszanowali ich wynik(czyli np jeżeli ankieta mówi, że danego typy grafik większość nie chce to raczej ich nie wrzucać). I wiem, że forum nie było, nie jest i nie będzie demokracją. Jak sam pewnie wiesz ustrój ten uważam za chory. No i jest skrajnie niepraktyczny w wypadku forów czy stron internetowych. Niemniej jednak jeśli dział ma być przede wszystkim dla użytkowników to logicznym wydaje mi się zapytanie ich o zdanie i uszanowanie ich woli poprzez wybranie opcji, które - zgodnie w wyrażonymi opiniami zadowoli możliwie najwięcej osób. Co do ankiet... starałem się nakreślić możliwie pełne spektrum opcji między jednym stanowiskiem a drugim, nierówność opcji na tak czy nie nie była moją intencją(zresztą nawet nie przeliczyłem ich ilości... po za tym to nie zawsze tak proste, no bo czy np "wolałbym nie, ale nie będzie mi to przeszkadzać" zaliczyć jeszcze na opcję nie, czy już jako neutralną - ani tak ani nie? W każdym razie teraz spróbuję policzyć) W każdym razie uwzględniając, że oznaczenie dotyczyłoby wszystkich(w sensie bez podziału na lekką i mocniejszą sugestywność) i na pewno oznaczane to proponuję taką formę ankiet: Tak wiem, nie będą wiążące, ale cóż szkodzi by użytkownicy mogli wypowiedzieć się jakich prac chcą w galerii a jakich nie? Jeśli nadal ktoś widzi tu nierównowagę to proszę o konkretne sugestię jak opcje w ankietach zmodyfikować. Na razie jeszcze nie zacznę ankiet, poczekam na ewentualne uwagi do formy, ale jak ich nie otrzymam do końca przyszłego tygodnia to uznam, że nie ma zastrzeżeń w takiej jak proponowana forma zrobię. Tylko... skoro nie ma miejsce na ideologię to czy jest miejsce na takie grafiki, stricte do parady równości się odnoszące? Jak ta: To żeby uniknąć nie porozumień... Zgoda ta dotyczy tylko formy uproszczonej ([Ship: [postać shippowana z Sunset]]) czy też tej rozbudowanej? Rozbudowajen czyli [ship(hetero!/homo!): <imie postaci z którą shippowana jest Sunset>, <ewentualnie nazwy innych shipów, które się pojawiają np Fluttercord, Sparity>] Przy czym w nawiasie byłyby albo obydwa napisy(hetero, homo), uporządkowane w miarę możliwości według tego których shipów jest więcej. Jeśli jest tylko jeden rodzaj to tylko jeden z napisów się pojawi. Wykrzyknik jest umieszczany przy tym rodzaju shipów do którego należy ten z Sunset. Po prawdzie mogłyby funkcjonować obydwa... w końcu prosty jest uciętą wersją tego rozbudowanego. Wbrew temu co się może wydawać niektórym myślenie katolików i muzułmanów jest diametralnie różne. Tak więc takie zestawienie może być równie obraźliwe co nazywanie homoseksualizmu chorobą. Zasadniczo mówisz, że nazywając homoseksualizm chorobą obrażam homoseksualistów, ale w nie mniejszym stopnie mnie obraża przedstawianie mojej ulubionej postaci jako lesbijki, którą wedle kanonu nie jest, czy też nazywanie moich źródeł "propagandowymi". Tak więc jeżeli ja wtedy obrażałem, to i Ty teraz obrażasz. Inaczej byłaby to jawna stronniczość i nierówne traktowanie. Co się zaś tyczy tej prośby Poprosić zawsze mogę, część cały czas w fandomie jest, część właśnie m. in. przez tą powszechną akceptacje dla homoseksualizmu nie chce mieć z nim nic wspólnego. Generalnie do tych osób, którym nie w smak są homoshipy zaliczają się m. in. @Fayer Storm 26, @Midday Shine, @Marquise Fancypants di Coroni, @slawomiro no i parę osób, które znam z facebooka i nie wiem pod jaką nazwą są tu zarejestrowane jeśli są. Bardzo możliwe, że również @Foley, choć to akurat tylko przypuszczenie No i forum o kucykach, a nie o homoseksualizmie, więc czemu aż tyle go tu jest w artach? Czemu w ogóle jest? To nie miejsce na takie tamaty/taką tematykę. Naprawdę argument, że "to forum o kucykach" to miecz obosieczny.
  5. Ach, czemu wszyscy nie mogą wrzucać po prostu takich obrazków jak @Cassidy - bardzo fajne prace, tylko przydałby się autor. W dwóch pierwszych jeszcze widać w rogu jakiś podpis, ale na ostatnim już nie. Myślę, że przynajmniej część trafi do galerii wyróżnionych prac (dałbym emotkę z Sunset, ale nie ma ) A ta grafika @Niklas... w obecnej sytuacji ciężko mi stwierdzić, czy było to prześmiewczo czy na serio - za słabo Cię znam by być pewnym - ale niezależnie od tego... tak podoba mi się... nawet bardzo. Prawdę powiedziawszy na tyle, że dzięki niej założyłem konto na Derpibooru. No tylko do Celestii w roli Maryji jestem sceptyczny, ciut przesada... ale jeszcze akceptowalna. No i w sumie - choć moim zdaniem w Equestrii niestety Boga nie znają (ale by wszyscy praktycznie katolicką wiarę przyjęli, jakby poznali) - to uważam, że Sunset mogłaby całkiem pasować na zakonnice. Szczególnie, że i tak uważam, że nigdy nie weźmie ślubu No dzięki... Hej, to nie chodzi o to, że nikt by Cię nie chciał, ba pewnie wielu by chciało... ale moim zdaniem ty jesteś/będziesz alikornem. A u alikornów przez swoją długowieczność jak zaobserwowałem generalnie wykształcił się jakby naturalny celibat - w sumie zrozumiałe, skoro o setki lat przeżyłyby swojego męża - poza paroma wyjątkami(Cadance... i może Twilight...) Dobra rozumiem, przecież się nie obrażam. Aha i jutro(a właściwie dziś po południu) zajmę się dalszym uzupełnianiem galerii wyróżnionych.
  6. Polemika z zarzutami: A teraz przejdę do takiego bardziej podsumowania swojego stanowiska i paru proponowanych rozwiązań. Generalnie - uważam, że praktycznie wszystkie zarzuty wobec mnie są nieuczciwe i przesadzone, niekiedy dochodziło to jawnych przekłamań(twierdzenie, jakobym wcale nie zakazywał sugestywnych grafik, czy też, że usuwałem jakieś tylko dlatego, że są homoseksualne). Nie odniosłem się może do wszystkiego, ale cóż i tak zrobiło się tego naprawdę dużo. Niemniej jednak mimo to są punkty w których jestem wstanie się zgodzić. Faktycznie w paru miejscach popełniłem błędy, nie tyle może do samej natury tego co robiłem, ale co do formy niekiedy już tak. Przez co i moje intencje mogły zostać źle odczytane. Fakt krytykowałem homoseksualny aspekt usuniętych grafik. Niepotrzebnie, bo zostało do odebrane jako POWÓD ich usunięcia, którym NIE BYŁO. Powodem tym była ich sugestywność. Zgodzę się, że faktycznie mogłem też poglądy Sunset przedstawiać inaczej jak napisał Triste Cordis Choć mam obawy, że i tak by niektórzy się czepiali. Aczkolwiek nie wiem czego ktoś mógł się czepiać chociażby w "Przecież Twilight jest moją przyjaciółką... my byśmy nigdy się nie... a już tym bardziej z Adagio! W dodatku po bitwie zespołów ja jej nawet nie widziałam!" - nie wiem do czego możnaby się przyczepić. Kanonicznie Twilight i Sunset są po prostu przyjaciółkami. Z Adagio się nie lubiła i nie było jej po bitwie zespołów - wszystko to jest po prostu tym co było w serialu. To mogłaby teoretycznie powiedzieć nawet będąc lesbijką(a jedynie nie mając z żadną z nich romantycznych relacji). Choć fakt, że później wypowiedziała się w bardziej absolutnym tonie o idei takiego związku. Co faktycznie może i nie było potrzebne. I choć uważam, że nigdy nie włożyłem w usta Sunset czegoś, czego by nie powiedziała, to mogę postarać się nie umieszczać w jej ustach tego co nie było bezpośrednio podane w serialu. Kwestia ogłoszenia... cóż było ono przy okazji i w kontekście odbywającego się Embermeeta(o którym pisałem w powodu prelekcji o Sunset), z powodu na swój łądunek ideologiczny schowane w spoilerze... umieszczenie tego gdzie indziej jednakże straciłoby nieco sens. I pewnie nikt (lub prawie nikt) by tego nie przeczytał(więc mijałoby się to z celem). Plus nie wiadomo mi o tym, by opiekun mógł pisać kolorem kucyka(i faktycznie jako ten kucyk) poza swoim działem. Po prawdzie myślałem - choć akurat po czasie - o nawet ostrzejszej formie z udziałem ludzkiej Sunset(któej używam rzadko bo jest mniej miła no i w zasadzie nie ma żadnego kanonicznego charakteru). Określanie wartości według których będę wyróżniać katolickimi też było w sumie niepotrzebne, szczególnie, że zostało to odebrane jako przypisywanie ich na wyłączność katolicyzmowi. Nie taka była moja intencja - chciałem odwołać się do możliwie najbliższemu serialowi systemu etycznego, chciałem rozstrzygać to zgodnie z jego duchem i wartościami. Które moim zdaniem są katolickie, a w moich ustach określenie czegoś mianem "katolickiego" jest naprawdę dużym komplementem. A na pewno nie przypisywaniem czegoś tylko katolicyzmowi. Ale wbrew mojej intencji tak to zostało zrozumiane... Choć pewnie czego bym nie napisał, jakiego systemu etycznego bym nie wybrał znalazłby się taki co by miał powody do narzekania. I tu rozbijamy się o pewien kolejny problem. Mówicie o prowadzeniu działu "dla wszystkich" o tym by był "wilk syty i owca cała". Problem w tym, że obecność treści homoseksualnych to wyklucza. Takie treści niektórym - nie tylko mi - będą przeszkadzać. Podobnie jak sama obecność treści sugestywnych. Takie są obrazą dla postaci którą uwielbiam i mogę się założyć, że wielu fanów Sunset widziałby to podobnie. Brak takich treści - zarówno homoseksualnych(ewentualnie w ogóle shippingowych) jak i sugestywnych - hipotetycznie rozwiązałaby ten problem. Nie byłoby tego co przeszkadza części, a czy tym, którym takie grafiki stałaby się krzywda? Chyba nie. A na pewno nie większa niż ta, która stałaby się osobom, którym one przeszkadzają. Wiem jednak, że moglibyście powiedzieć "nie większą, ale taką samą, więc czemu to pod tych, którym to przeszkadza mają być ustanawiane reguły?". I prawdą jest, że ciężko byłoby tu ustalić wedle której grupy należy postąpić. Niemniej jednak myślę, że mam pewne rozwiązanie, które pozwoli by wilk był syty i owca cała. Mówicie, że dział jest dla użytkowników, prawda? Czy więc nie byłoby dobrze zapytać ich jakich treści sobie życzą a jakich nie? Wyobrażam to sobie w postaci dwóch ankiet, jedna w kwestii homo-shippingowej i druga do grafik sugestywnych. Ankiedy w założeniu wyglądałyby tak(rzecz jasna jestem otwarty na sugestie w kwestii jej formy): A później podjąłbym decyzję zgodną z większością głosów? Względnie taką która zgodnie z głosami by najwięcej osób w miarę zadowoliła(np opcja A nie ma najwięcej głosów, ale nie ma ich mało, a po najwięcej głosów mają akurat opcję będące krokiem w jedną lub drugą stroną od opcji A - wtedy wybranaby została opcja A. No i niektóre opcje choć wyrażają nieco odmienne stanowiska są niesprzeczne np "Wolałbym nie, ale oznaczone nie będą mi przeszkadzać" i "Jasne, ale tylko jeśli byłyby oznaczone(wszystkie)") Na razie zaś raczej nie usuwałbym żadnych - chyba, że byłoby mocno sugestywne. Ewentualnie bym na razie po prostu dodawał oznaczenia - tu już jestem gotowy się dostosować. Generalnie myślę, że byłoby to najlepsze rozwiązanie - pozwolić zadecydować użytkownikom co chcą, a czego nie. No i kwestia tego nieszczęsnego tagu w opowiadaniach. Nie usunąłem go od razu na żądanie, bo trwała tu cały czas dyskusja na ten temat. Teraz jednak już to zrobiłem(wraz z dotyczącym tego punktem regulaminu). Pozwoliłem sobie też dodać tag [NG], ale przeciwko niemu chyba nikt nic niema. Wciąż jednak uważam, że informacja o shippingach byłaby potencjalnie przydatna. A przynajmniej o shippingach dotyczących osoby, która teoretycznie najbardziej interesuje użytkowników spisu - Sunset. Wtedy miało by to postać [Ship: [postać, z którą Sunset jest shippowana]] np opowiadanie konkursowe Flashighta miałoby [Ship: Flash Sentry]. Przeciwko takim informacjom chyba nikt nic nie ma prawda? Mam nadzieję, że takie postawienie sprawy was zadowala i przepraszam, że zajęło to tak długo - ale naprawę musiałem parę rzeczy przemyśleć. Aha i powtórzę raz jeszcze - jeśli kogolwiek cokolwiek w moim (lub "Sunset") zachowaniu lub słowach obraziło, poczuł się poniżony, lekceważony lub cokolwiek podobnego to za to z całego serca przepraszam, bo nic takiego NIGDY NIE BYŁO, ANI NIE BĘDZIE MOIM ZAMIAREM. (W stanie pełnej świadomości własnych czynów, czyli jak mnie naprawdę mocno nie poniesie, ale to by w piśmie poniosło mnie na tyle bym celowo kogoś obrażał raczej mi się nie zdarza.)
  7. Małe ogłoszenie, które myślę, że jestem winny wszystkim odwiedzającym dział. Ostatnia awantura w dziale, sprawiła, że cóż... zacząłem tracić swoje resztki wiary w tutejszą ekipę. Poczułem się szykanowany i przyparty do muru... nie jestem już nawet pewien czy nadal chcę mieć z tym forum cokolwiek wspólnego... ale z drugiej strony ten dział wciąż jest dla mnie czymś cennym, wciąż mam jeszcze wiele planów z nim związanych, których nie zrealizowałem i których nie chciałbym porzucać... Sam nie wiem co robić i jaką decyzję podjąć... muszę nieco ochłonąć... dlatego na dzień lub dwa znikną z forum i to wszystko przemyśleć. Czuję się zmuszany do wybierania między porzuceniem czegoś co nie tylko jest dla mnie cenne, ale co jest pięknym narzędziem by zrobić coś dobrego dla innych, a byciem zmuszanym do działania wbrew sobie i w zasadzie wszystkiemu w co wierzę. To trudna decyzja i do ekipy mam tylko jedną prośbę - nie podejmujcie tej decyzji za mnie, dajcie mi odrobinę czasu do namysłu. Odwiedzających dział proszę zaś o cierpliwość i przeprosić, że nie przeprowadziłem jeszcze do końca aktualizacji galerii. I obiecuję, że o ile pozostanę opiekunem działu postaram się to wam wynagrodzić - obu stronom (zarówno tym zgadzającym się z ekipą jak i tym się nie zgadzającym) w miarę możliwości. Chciałbym też podziękować @Mordoklapowowi (mam nadzieję, że dobrze odmieniam twój nick) za jego ostatni post w temacie z uwagami do mnie, nawet jeśli spora część była krytyką mojego zachowania. To wszystko... wiem, że mogłem dać to raczej w swoim statusie, ale skoro tak bezpośrednio dotyczy to przyszłości działu, to uznałem jednak za stosowne umieścić to tu. Gdy sprawa już się wyjaśni pewnie po prostu usunę ten post.
  8. Nie mam problemów. Nie ze sobą w każdym razie. A przynajmniej nie w tym sensie, który mi dość bezczelnie imputujesz. Zresztą część innych uwag też jest tu w pewnych momentach nieco bezczelna. Ale przerzucając się złośliwościami, uszczypliwościami czy choćby zamaskowanymi obelgami - nawet jeśli byłyby słuszne - do niczego dobrego nie prowadzą. Jak bardzo słusznie zauważył Mordoklapow. Dlatego najlepiej będzie zrobić to, co miało największy wpływ na życie Sunset - czyli sobie to nawzajem wybaczyć. Ponadto negatywna moralna ocena homoseksualizmu nie ma nic wspólnego z homofobią. Argumenty, które teraz próbujecie stosować to w rzeczywistości czysta manipulacja i propaganda. Zanim się oburzycie na to określenie doczytajcie mojego posta do uzasadnienia tego. Szczególnie zastanawiające jest to, że z jednej strony tak karcicie za dbanie o zwyczajną przyzwoitość, o to że człowiek jest po prostu konsekwentny i żyje zgodnie z tym co wierzy, bo rzekomo "religia taka straszna i tylko spiny powoduje"... a z drugiej strony nie tylko nie macie nic przeciwko ale wręcz bronicie wrzucania w świat kucyków homoseksualizmu - który dla wielu ludzi jest czymś moralnie złym i nieakceptowalnym, a już na pewno jest czymś mocno kontrowersyjnym i potencjalnie mogącym wzbudzać spiny niemniej niż mieszanie religii do kucyków - którego tam wedle kanonu żadną miarą NIE MA. Za to katolicyzm - którego wartościami serial jest na dobrą sprawę silnie przesiąknięty - jawi się tu jako pogląd wręcz zbrodniczy. Wybaczcie, ale to naprawdę trudno mi określić inaczej niż jako propaganda i ideologiczna cenzura. Ponadto dbanie o wysoki poziom moralny i czystość pojawiających się w galerii prac jest raczej naturalnym obowiązkiem opiekuna działu. Czystość czyli wolność od wszelkich seksualnych/erotycznych podtekstów i skojarzeń jakie mogą dane obrazki wywoływać. Takie kryterium powinno być dla nas szczególnie ważne, biorąc pod uwagę jakiej kreskówki to forum. Owszem większość użytkowników jest tu dorosłych lub przynajmniej (późno)nastoletnich, ale powinniśmy jednak zachować pewną stosowność grafik do tego z czego one pochodzą. Tak zwana zasada decorum, której generalnie jestem gorącym zwolennikiem. O grafikach przedstawiających po prostu pary homoseksualne wypowiadałem się negatywnie to prawda. Także ogólnie o homoseksualizmie i aktach homoseksualnych. Nie przeczę. Czasem nawet "ustami Sunset". Ale myślałem, że mamy wolność słowa. Wiele tu piszecie o "narzucaniu" poglądów przeze mnie. Tymczasem mam wrażenie, że to raczej wy próbujecie pewien konkretny dyskurs ideologiczny narzucić. Mocno liberalny i prohomoseksualny. Wolność słowa oznacza także to, że można coś krytykować, a robienie z jakichś grup świętych krów i karanie za jakiekolwiek negatywne opinie na temat danych postaw... cóż nie ma wiele wspólnego z wolnością słowa. Wyrażanie swojego zdania to nie jest "robienie kampanii antyhomo". Natomiast zakaz negatywnego wypowiadania się o homoseksualnych parach... szczególnie, że bardzo często odnosiłem się po prostu (lub przynajmniej przede wszystkim) do ich bezpodstawności. A ewentualnie potem ich moralnej oceny... Cóż moim zdaniem to jest naruszanie wolności słowa. No i skoro pary homoseksualne budzą sprzeciw to pokazuje, że to jednak jest coś kontrowersyjnego. A wiem, że nie tylko mój, ale po prostu inni znając linie światopoglądową forum (nie nie można powiedzieć, że takiej nie ma - ta sytuacja wyraźnie to pokazuje) woleli siedzieć cicho. Cóż ja nigdy nie byłem takim co lubi siedzieć cicho gdy robią coś co w moich oczach jest profanacją uwielbianego przeze mnie serialu. Dla mnie jest to coś obraźliwego. I naprawdę nie potrafię zrozumieć czemu w mniejszym stopniu ma prawo być to dla mnie obraźliwe niż dla was wypowiadanie się negatywnie o samym zjawisku homoseksualizmu. Nie mogę się też zgodzić by moje podejście było samo w sobie kontrowersyjne, a już tym bardziej niezgodne z nauką. Nie widziałem jeszcze żadnego rzetelnego uzasadnienia, że homoseksualizm jest dobry czy naturalny. A że jest zaburzeniem - już jak najbardziej. Decyzja WHO o wykreśleniu go z listy chorób psychicznych była moim zdaniem wyraźnie decyzją polityczną, nie mającą nic wspólnego z nauką. Nie mogę się również zgodzić, jakoby moje wypowiedzi były "homofobiczne". Negatywna moralna ocena jakiegoś czynu nie jest czymś co można nazwać "fobią" Mam pełną świadomość, że dział jest dla użytkowników. I będąc użytkownikiem na pewno nie chciałbym w żadnym dziale widzieć homoseksualnych artów, ani takich mocno sugestywnych. Zresztą otrzymywałem też od użytkowników uwagi, że niektóre grafiki wrzucane do galerii przez chociażby BiPa czy MyHella nie powinny się tam nigdy znaleźć. To ciągłe wrzucanie grafik przedstawiających Sunset jako homoseksualistkę nie tylko mi przeszkadza, docierały też do mnie takie głosy od użytkowników. No a shipy - przeciwko samym shipom - w formie czysto romantycznej, a nie erotycznej - w zasadzie nic nie mam o ile mają oparcie w kanonie... cóż w wypadku Sunset właściwie takich nie ma. Więc może i ogólne zabronienie nie byłoby tak złym pomysłem... ale to byłoby jednak mimo wszystko wylewanie dziecka z kąpielą moim zdaniem. Co się zaś tyczy samych grafik... Natomiast w kwestii dyskusji w temacie o grafikach Co się tyczy uwag o ewangelizacji i herezji Co się tyczy mówienia jako Sunset... Dość absurdalne jest też twierdzenie jakoby między prowadzeniem działu Sunset a byciem katolikiem występowała jakakolwiek sprzeczność A jakby wierzący chrześcijanin czepił się tego, że "łączę religię i kucyki" Co się tyczy oznaczenia homoshipów Aha i jeszcze coś... mówicie o łamaniu przeze mnie regulaminu... proszę wskażcie mi które punkty złamałem. Bo właśnie starałem się to trzymać tak bardzo jak to możliwe. Nie robiąc oczywiście niczego wbrew sobie. A milczenie wobec homoseksualnych par byłoby robieniem czegoś wbrew sobie... Gdybym miał pełną swodobę do decydowania to... W każdym razie późno się zrobiło, czas już na mnie... szkoda, że przez tą awanturę nie zdążyłem dziś uzupełnić ani trochę galerii wyróżnionych prac. (i nie wiem czemu cały tekst zaczął się wyświetlać jakby był linkiem... a może tylko u mnie jest ten problem?)
  9. @Mordoklapow ale ty wiesz, że zasadniczo galerie nie są stricte tematami do dyskusji? Jeśli chodzi o system etyczny to nie mam w tej kwestii żadnych wątpliwości - tradycyjna moralność katolicka. No i cóż to przecież tradycja forum, że opiekunowie działu wypowiadają się też w imieniu i "jako" dana postać. I nie mam wątpliwości, że Sunset gdyby tylko istniała nie chciała by widzieć takich obrazków ze sobą. I nie chodzi mi tylko o te najgorsze, które usunąłem(w bardzo już wyraźnym podtekstem seksualnym - czyli coś co zdecydowanie nigdy nie powinno się w tej galerii znaleźć, podobnie jak nadmierne roznegliżowanie, które widoczne jest w ostatniej pracy BiPa). Także w zasadzie wszystkich tych, które przedstawiają ja jako lesbijkę czy w których jest wyzywająco odziana. Zresztą nigdy nie napisałbym jako ona czegoś, czego moim zdaniem by nie powiedziała. Co się zaś tyczy twoich propozycji... A te które zostały... Ale temat galerii naprawdę nie jest dorbym miejscem na tą dyskusję. Ewentualnie możnaby założyć do tego oddzielny. Albo ewentualnie zająć się tym w temacie wniosków uwag i sugestii. Jeśli więc ktoś chce dyskutować nad zasadnością przyjętych kryteriów, czy też jakąkolwiek częścią ich uzasadnienia - proszę bardzo, ale nie tutaj. Można do tego założyć nowy temat. Ale elementy dalszej dyskusji tutaj będę kasował - bo to nie jest stosowny do niej temat.
  10. Co... co to w ogóle jest? To to... jak mogłeś w ogóle coś takiego... Spokojnie Sunset, spokojnie... @Myhell Sunset ma rację - przesadziłeś.zasadniczo obydwaj najchętniej usunęlibyśmy wszystkie te obrazki, jednakże część faktycznie mieści się w regulaminie galerii. Już BiP niektórymi pracami był mocno na granicy tego na co jeszcze pozwala regulamin galerii... Ale niektóre z Twoich prac już definitywnie zarysowane w pierwszym poście granice przekroczyły. Jest wyraźnie napisane, że wrzucane tu grafiki nie powinny być zbyt sugestywne - i to już nawet niezależnie jakie pary by przedstawiały. Już część grafik BiPa, a nawet jedna od Nightbringera można było za takie uznać, ale stwierdziłem, że jednak trzymają pewien poziom przyzwoitości. Natomiast część Twoich grafik już stanowczo jej granice przekroczyła. Chodzi przede wszystkim o 3, 4 i ostatnią. Zwłaszcza ostatnią. Dlatego te zostaną usunięte. Ale tak właściwie to prosiłbym też o usuniecie pozostałych. Tak czy inaczej - na pocieszenie dla naszej kochanej Sunset to tamtych niekiedy wręcz sprośnych obrazach - mam kilka rzeczy od siebie: Na początek gif, którego autorem jest MBgUy2536 No i obrazek, który opracował mi mój przyjaciel Rufus - na przypinkę, bluzkę i kubek(ich zdjęcie prześle jak będę miał już całą kolekcję): Sam zrobiłem też polską jednej przypinki zrobionej przez Midnight-St4r: No i czas już najwyższy na zapowiadane ulepszenie galerii. Otóż - za radą @Marquise Fancypants di Coroni - zdecydowałem się na wprowadzenie specjalnej galerii wyróżnionych prac w pierwszym poście. Będzie ona podzielona na kategorie(Sunset jako jednorożec, jako alikorn, jako człowiek, powrót do Equestrii, gify, komiksy, przypinki inne w razie potrzeby), do których będą wybierane najlepsze z umieszczanych tu prac. Prace piękne pod względem zarówno artystycznym jak i moralnym(to drugie może nadgonić braki w tym pierwszym, na odwrót - raczej nie za bardzo, więc żadne sugestywne prace nie mają szans się tam znaleźć). Użytkownicy nadsyłający najlepsze z prac będą wyróżnieni na specjalnej liście zasłużonych dla galerii. Ponadto do galerii dodawane będą tylko te prace, które mają podanego autora, więc tym bardziej przypominam o ich podawaniu.
  11. Ja też nigdy nie uznawałem komiksów za kanon(ba, nawet regulamin działu o tym mówi). I faktycznie masa szczegółów nie pasuje, jednak ogólna fabuła się właśnie zgadza(ogólna fabuła, czyli to, że odkryła lustro i przez nie uciekła, to czy miała wtedy książkę itd to są już właśnie szczegóły). "She decided abandon her studies and pursue her own path" Ja tutaj takiej implikacji absolutnie nie słyszę. Mam wrażenie, że ignorujesz kontekst.Ok, może z tym, że bez wiedzy Celestii to się zagalopowałem, ale jednak Celestia wyraźnie mówi o tym, że widziała jak z Sunset zaczęły się problemy oraz o tym, że próbowała jej pomóc, co ta odrzuciła i poszła swoją drogą. Co jednak w kontekście wydarzeń dość jasno sugeruje, że chodziło o ucieczkę do innego świata. A nie wysłanie tam czy pozostanie. Co się tyczy dziennika to Sunset mogła go najzwyczajniej w świecie nie oddać przed swoją ucieczką. Wskazuje to co najwyżej, że odejście Sunset było nagłe. Aczkolwiek Celestia mówiła też o tym, że miała nadzieję, że Sunset wróci i wybierze jej opiekę(co kolejny raz sugeruje, że nie wysyłała jej do świata ludzi), więc mogła nie odbierać jej dziennika by dać szansę powrotu. Choć fakt faktem, że fabułą komiksu jest mocno dziurawa. Aczkolwiek nie ze wszystkimi zastrzeżeniami jestem wstanie się zgodzić. 1. Arogancja - może i w filmie nie jest aż tak irracjonalnie arogancka jak w komiksie, to jednak było w niej widać pewną arogancję w stosunku do innych uczniów(chociażby scena gdy Twilight poznała ludzką Fluttershy). Zresztą Celestia mówiła o tym, że stała się zimna i nieuczciwa. 2. Głupota... w którym miejscu Sunset wykazuje się nią w komiksie? Po za tym, że się bezsensownie wścieka na Celestię nie widzę specjalnie nic w jej zachowaniu co możnaby uznać za głupie(choć w sumie jest to troche poza tematem, bo ten dotyczy ludzkiej Sunset). 3. Udaje, słowo klucz. Właśnie Sunset jednocześnie narzucała komu się dało swoją wolę, a przed władzami zgrywała niewiniątko. Zdecydowanie w filmie uważała, że wszystko jej się należy, ale nie tyle oczekiwała, że jej to po prostu dadzą, co sama to sobie zdobywała. Możliwe, że zmieniła podejście własnie po tym jak samo żądanie nic nie dało. 4. Nie wiemy w jakim momencie przeszła przez Lustro. Mogło to być tuż przed jego zamknięciem. Po za tym - skoro zrobiła to wbrew woli Celestii to miała powód by nie wracać zbyt szybko - po drugiej stronie mogła zostać schwytana. Wiedziała też, że po takim zachowaniu Celestia raczej by nie uwierzyła, że zmieniła się tak szybko. A nawet po dłuższym czasie nei miała pewności czy oszuka starszą i znacznie bardziej doświadczoną życiowo Celestie. Po za tym Celestia była potężnym alikornem, więc Sunset wiedziała, że w razie czego byłaby wstanie ja powstrzymać. Musiała więc szukać innego sposobu. W filmie nadarzyła się okazja - Element Magii. Oczywiście pozostaje pytaniem jak się dowiedziała, ale może co jakiś czas wymykała się do Equestrii by wypadać sytuację i zorientować, czy jest dobry moment na przystąpienie do działania. (No a strażnicy leżeli bo pewnie wcześniej go pilnowali, a Sunset ich - zapewne magią - znokautowała) Nie, nie jest lekkomyślna(za taką to mógłbym prędzej uznać Starlight, czy ewentualnie Twilight). Jest odważna i śmiała oraz bezpośrednia fakt. Nie ucieka przed zagrożeniem... Ale nie zrozumiałeś niestety do czego się odnosiłem. Nie chodziło mi o to czemu nie wróciła do Equestrii przed swoją przemianą (jako taką odpowiedź daje tu nawet film - zamarzyła jej się własna armia z istot z tego świata, chciała przenieść Element Magii do niego, a wcześniej jeszcze go nie miała... więc nie byłą gotowa by rozpocząć "inwazja". W końcu bez jakiegoś specjalnego atutu nie miała szans z Celestią). Chodziło mi o to dlaczego nie wróciła po tym jak już się nawróciła. (A tak w ogóle czucie skruchy nie oznacza niewybaczenia sobie tego co się zrobiło, a uznania, że to co się zrobiło było złe i żałowania tego - czyli Sunset jak najbardziej czuła skruchę.) Czy można powiedzieć, że Sunset pogodziła się ze swoją przeszłością? Trochę tak, ale to nie znaczy, że uznała, że na pewno wszyscy jej wybaczyli. Oczywiście wie, że Twilight i jej nowe przyjaciółki jej wybaczyły, Liceum Canterlot też, ale... widziała, że większości nie przyszło to łatwo. Twilight też tak od razu jej nie ufała(pamiętasz jej reakcję jak Sunset podałą jej dłoń? Była niepewna), więc Sunset mogła podejrzewać, że Celestia niekoniecznie przyjmie ją z otwartymi kopytami(choć oczywiście znając Celestię zapewne tak by było). W dodatku nie powiedziałbym, że Sunset nie czuła żadnych oporów przed poproszeniem Celestii o przysługę. Gdyby nie był to jedyny sposób na skontaktowanie się z Twilight pewnie nigdy by ponownie nie zajrzała do książki. W dodatku było widać w niej sporą niepewność gdy to pisała. A przekazanie książki Twilight można na wiele sposobów zrozumieć, na wiele mogła je też odczytać Sunset. Najprawdopodobniej jednak było to niejako oddanie Sunset pod opiekę Twilight. Czy można to traktować jako większe zaufanie Sunset? Wątpliwe, tymbardziej wątpliwe by Sunset tak to odczytała. Faktycznie Twoja interpretacja bardziej trzyma się kupy niż komiks w swych szczegółach, ale jednak Twoja wizja wymaga dość skomplikowanych rozwiązań i wielu niepewnych założeń(jak to z rodzicami - niedogadywanie się z nimi może mieć setki innych powodów niż to, że nie są to prawdziwi rodzice. Ba jest nawet możliwe, by ktoś adoptowany dogadywał się z rodzicami lepiej niż ktoś, kto ma rodziców biologicznych, więc nie tamta wypowiedź raczej sugeruje, że Sunset którą znamy jest rodowitą Equestrianką), co do których nie bardzo są przesłanki w kanonie. Ogólna fabuła komiksu - Sunset uciekła przez Lustro gdy Celestia nie dała jej tego czego chciała - jest jednak bardziej przekonująca. No i jest prostszym wyjaśnieniem. Fakt, Celestia mogła o tym nie wiedzieć. Przynajmniej do końcówki pierwszego filmu. Nie mówienie Twilight o tym sugeruje, że tego nie wiedziała... tylko właśnie skoro nie wiedziałaby tego przed wizytą Twilight to kłóci się to z wiedzą Celestii o tym, że Sunset jest z ludzkiego świata. A przynajmniej z dojściem do tego przez wpadniecie na kucykową Sunset. Przez te wszystkie lata pewnie by wpadła. A co do Starlight... na pewno robiła to krócej niż 30 lat(a co najmniej tyle czasu miała Celestia by wpaść na tamtą Sunset), pewnie góra 20. Ale stawiałbym raczej na 10-15. Po za tym ograniczała się do małego i raczej odizolowanego obszaru, w dodatku owo nadużywanie nie było widowiskowe i samo to czarowanie było na dobrą sprawę robione dość skrycie. Po za tym jeśli w jakimś takim miejscu druga Sunset nadużywała magii... to czemu Znaczkowa Mapa jeszcze nie wezwała do tego miejsca? Ale... to, że będę musiał zapoznać się z Twoim spojrzeniem wcale mnie nie smuci. Powiem więcej uważam je nawet za ciekawą historię alternatywną, ale po prostu widzę tu zbyt wiele rozbieżności z kanonem by uznać to za przekonujące wyjaśnienie. Tak czy inaczej jednak w temacie tym nie chodzi o przeszłość znanej nam Sunset, ale o to jaka jest ta druga, ta której jeszcze nie widzieliśmy. Napisałem o ludzkiej bliźniaczce, bo cóż... nie spodziewałem się, że ktoś wyskoczy z czymś takim, że to znana nam Sunset jest z ludzkiego świata.
  12. gra

    Nie używają okularów... bo ten no... mają w nich dziury jak w swoich nogach! Znaczy miały, bo teraz to wszystko przez nie na tęczowo widzą i nie mogą korzystać z sygnalizacji świetlnej. Więc tak czy siak są dla nich nieprzydatne.
  13. @Mordoklapow bardzo wątpliwe. O ile początkową część idzie jakoś obronić (nikt nie zauważył momentu przejścia przez Lustro i nie domyślił się, że przeszłą przez Lustro, wzięto ją po prostu za zagubioną sierotkę, więc Celestia się nie zaopiekowała - dość naciągane, ale wciąż możliwe) to już dalszą część wiedzę Celestii o pochodzeniu Sunset i celowym wysłaniu do świata ludzi już nie bardzo. Choć Celestia nie powiedziała tego wprost nie padły z jej ust słowa "nie wysłałam Sunset do świata ludzi, ona sama tam uciekła", to jednak sposób w jaki o tym opowiadała jasno wskazuje, że Sunset po prostu uciekła do tego świata, wbrew woli Celestii i z początku bez jej wiedzy(mówi o tym też jeden z komiksów - co prawda to tylko półkanon, ale póki wszystko zgadza się z serialem, to pozostaje w miarę wiarygodnym źródłem). Choć nie da się wykluczyć, że Celestia była dla Sunset jak matka, to jednak wiemy, że Sunset już wcześniej ją olała. No i jest jeszcze jeden słaby punkt... przez te wszystkie lata... Sunset po przejściu przez lustro jest dorosła, od momentu jej ucieczki minęło w Equestrii 12 lat, a więc przez co najmniej 30 lat Celestia nie trafiła nawet na ślad kucykowej Sunset? Wydaje mi się to bardzo wątpliwe. Szczególnie jeśli nadużywała magii. Natomiast istnieje nieco inne wytłumaczenie tego dlaczego nie miała problemu z zostaniem. Tak naprawdę mogła mieć... problem z powrotem. Mogła się bać jak po tym wszystkim spojrzy Celestii w oczy. Jak ona to przyjmie... zwyczajnie się bała. A pewnie dzięki rozmową z Twilight przez dziennik i obserwacji poczynioną między swoimi wizytami odkryła dylatację czasu i wie, że w jej ojczystym świecie może już nikt bliski jej nie pamięta... no i jednak mimo wszystko przez te lata przywykła do tego świata. No i - to znów półkanon, ale świetnie pasujący do kanonu - ze świątecznego komiksu Rainbow Rocks dowiadujemy się, że nigdy nie była blisko z rodziną. Sugeruje to, że miała jakichś rodziców, nie była sierotą... ale jednak nie byli to najlepsi rodzice. Znacznie więcej sensu ma to co mówi @Król Etirenus choć w większości to rzeczy dość oczywiste. Najprawdopodobniej ludzka Sunset nie wie nic o swojej Equestriańskiej bliźniaczce. Może mieszkać w zupełnie innym ludzkim mieście(i z raczej 100% prawdopodobieństwem możemy założyć, że tak jest. W końcu to cały równoległy świat, więc na pewno nie ogranicza się do jednego miasta). Bez wątpienia też ma (lub przynajmniej miała) własną rodzinę (praktycznie na pewno są nie ludzcy odpowiednicy rodziny Sunset - jak dotąd widzieliśmy relacja pokrewieństwa miedzy duszami bliźniaczymi się pokrywały). Choć jednak może mieszkać w tym samym mieście (właściwie to Liceum Canterlot znajdowało się jakby na przedmieściach, możliwe też że była to inna miejscowość, ale wciąż część aglomeracji miejskiej), a nie spotkaliśmy jej bo np uczyła się w domu, była w innym wieku niż pozostałe bohaterki(jak widzieliśmy relacja wieku między duszami bliźniaczymi niekoniecznie się przenosi, a postacie niekoniecznie rodzą się w odpowiadających sobie punktach czasu). Aczkolwiek faktycznie może nie wiedzieć o magii. I najprawdopodobniej nie wie, chociaż... pomyślmy chwilę, czy przed Rainbow Rocks i Igrzyskami Przyjaźni nie mówilibyśmy tego samego o ludzkiej Twilight? A jednak okazało się, że badała magię już na długi czas zanim dowiedziały się o tym bohaterki - fakt nie uznawała tego za magię, ale za "dziwną energię"... więc czemu nie miałoby tak być i z Sunset? Oczywiście Sunset to nie Twilight, a księżniczka Twilight to nie Sci-Twi... ale jednak pewne cechy Twilight są wyraźnie obecne u obu - należy do nich pragnienie zdobywania wiedzy i ciekawość świata oraz inteligencja (tak wiem co niektórzy powiedzą - że z obecnością praktycznej inteligencji u Twilight można polemizować... jednak jeśli idzie o zagadnienia teoretyczne czy badawcze to jak najbardziej się nią wykazuje) - te same cechy posiada też Sunset, a więc dość logicznym jest, że może posiadać je i jej ludzka odpowiedniczka. I to mogło ją doprowadzić do tego by tą magię odkryć. Szczególnie, że aktywność magii zdaje się z filmu na film rosnąć. Oczywiście powtórka z motywem, że zbiera magię, potem ją pochłania i jej od tego odbija byłby nudny, ale gdyby poprowadzić ten wątek tym razem nieco inaczej mogłoby być ciekawie.
  14. Embermeet już się skończył, prelekcja o Sunset wypadała dość wcześnie(już o 11.00 będąc pierwszym po oficjalnym otwarciu punktem programu) i nie każdy kto chciał mógł jej wysłuchać, ale na szczęście dla wszystkich nieobecnych @Accurate Accu Memory nagrywał ten panel(tak od drugiego slajdu prezentacji dopiero - zapomniałem na niego poczekać i nagranie nie obejmuje slajdu tytułowego oraz podsumowania informacji z kanonu, zaczyna się od podsumowania tych z półkanonu(książki, komiksy itp)) dzięki czemu możecie go obejrzeć tu Zaś samą prezentację możecie zobaczyć tu.
  15. No ej... to nieładnie się wyśmiewać z tego, że ktoś nie ogarnia tak dziwacznej rzeczy jak angielska fonetyka. Nawet jak chce zniewolić wszystkie kucyki w Equestrii. No i Nitmermoon masz jakieś zainteresowania poza zemstą, niewoleniem kucyków, zabijaniem każdego kto Ci wejdzie w drogę i innymi tego typu nudnymi bzdetami?