MagiMemNon

Brony
  • Content count

    287
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

138 Great and Powerful Reputation

6 Followers

About MagiMemNon

  • Rank
    Wielki Equestriański Inkwizytor
  • Birthday 02/26/1999

Kontakt

  • Discord ID
    Broniak_0#0683

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Zamość
  • Zainteresowania
    Historia, militaria, fanfiki
  • Ulubiona postać
    Luna
    Twilight Sparkle
    Starlight Glimmer
    Fluttershy
    Pinkie Pie

    Oraz bardzo wysokie miejsce zajmuje moja ocka Hedvig Kaldvind.

Recent Profile Visitors

647 profile views
  1. Ostatnio postanowiłem nieco poeksperymentować, Nie wiem co z tego wyszło, połączenie Tima Burtona i Edwarda Goreya.
  2. Sugar Cube Cukrowa Wiedźma.
  3. Strasznie wolno mi to idzie. Postaram się odrobinę szybciej publikować.
  4. Mercus z odsłoniętym Piętnem Śmierci i Mary w swojej prawdziwej postaci. Mercus i Mary Bezelaus dwójka niezwykłych bohaterów, ich historia zaczęła się dwadzieścia lat temu, kiedy to wraz z rodziną spędzali wakacje w letniej rezydencji na obrzeżach stolicy. Mercus jako pierworodny syn, od najmłodszych lat był przygotowywany do przejęcia roli głowy rodu Bezelaus. Młody ogier całymi dniami przesiadywał w olbrzymiej bibliotece, czytając zakurzone księgi gromadzone latami przez rodzinę. Jednakże nic nie uszczęśliwiało go bardziej niż spędzanie czasu na zabawie z bratem Septonem oraz ukochaną siostrzyczką Mary. Miło we troje spędzali czas na niekończących się zabawach, doprowadzając służbę na skraj wyczerpania nerwowego. Jakże piękny jest świat widziany oczami wyobraźni dziecka. Dla trójki rodzeństwa nie ma rzeczy niemożliwych, rozkoszne małe lenie. Lecz los nie jest sprawiedliwy nieprawdaż? Nawet w takiej spokojnej okolicy znajdą się zawistnicy, którzy za życiowe niepowodzenie są w stanie oskarżyć innych. Niczym ostatni tchórze pod osłoną nocy zaprószyli ogień chcąc puścić z dymem całą posiadłość. Niczego nie spodziewające się rodzeństwo, smacznie spało, pozostawione na pastwę niszczycielskiego żywiołu, powolnie trawiącego drewnianą konstrukcję. Kiedy młody Mercus zdał sobie sprawę z grożącego wszystkim niebezpieczeństwa, było już za późno. Szkarłatne płomienie w zastraszającym tempie pochłaniały kolejne pomieszczenia domostwa. Za późno by ratować rodziców południowy korytarz stanął w płomieniach. Mersus podając wełnianą chustę młodszemu bratu Septonowi, nakazał jak najszybciej opuścić budynek, sam ruszył na pomoc Mary. Od jej pokoju dzieliła go niebezpieczna przeprawa przez niewielki korytarz spowity dymem, i płomieniami. Jeszcze kilka kroków dzieli go od celu. Z wielką siłą pchnął drzwi prowadzące do pokoju siostry, ujrzał tam leżącą na podłodze, nieprzytomną Mary. Nie myśląc dłużej, unikając niszczycielskich płomieni oraz kłębów siwego dymu, na własnym grzbiecie wyniósł małą siostrzyczkę na zewnątrz. Czekał tam na niego młodszy brat Septon. Zmęczony Mercus delikatnie położył Mary na ziemi. Siostrzyczka z całych sił ściskając ulubioną przytulankę-jednorożca, w ramionach brata wyzionęła ducha. Nic nie mógł zrobić… nieprawda! jest jeden sposób, Mercus czytał o tym w jednej księdze z działu ksiąg zakazanych, Nekromancja okrutna, plugawa gałąź magii. Zbyt młody, zbyt głupi, aby pojąć niebezpieczeństwa płynące z jej użytkowania. Młody ogier powoli oraz dokładnie nakreślił na ziemi krąg, głośno i wyraźnie wypowiadając zapamiętaną formułę. Wyrwał niewinną duszyczkę Mary z okrutnych szponów Boga Śmierci, w zamian oddając prawe oko. Mercus był strasznie naiwny, jeśli myślał że to wystarczy by zaspokoić samą Śmierć, która postanowiła nieco z niego zakpić, umieszczając duszyczkę siostrzyczki w jej ulubionej przytulance, a w pustym oczodole Mercusa Piętno Śmierci, tworząc niewidzialną nić łączącą ich dusze. Nic nie jest w stanie rozerwać tego połączenia, wedle życzenia Mary wróciła z zaświatów, lecz Mercus płaci za to wysoką cenę, aby utrzymać duszę siostrzyczki na tym świecie musi z każdym dniem stawiać czoła ogarniającemu go szaleństwu. Piętno Śmierci, które ukrył pod grzywą, sprawia że wraz z każdym dniem Mercus dziecinnieje, zachowując wiecznie młody wygląd. Według najwybitniejszych królewskich medyków, ogierowi pozostały tylko dwa lata aby pożegnać się z tym światem. Oczywiście w każdej chwili może przerwać nadchodzący koniec, wystarczy tylko, że da Mary odejść, zaprzestanie wewnętrznej walki. Nigdy tego nie zrobi, nie da odejść ukochanej młodszej siostrzyczce, tym samym podpisując wyrok śmierci. Mercus wydaje się być beztroskim i zawsze uśmiechniętym ogierem, którym rzadko zachowuje się poważnie. Ma słabość do wszelkiego rodzaju ciast oraz słodyczy. Uwielbia droczyć się z siostrą Mary. Niektórzy przedstawiciele klas wyższych mają go za zwykłego, niegroźnego szaleńca. Przez księżniczkę Lusiane został nazwany błaznem. Jednak to wszystko tylko pozory, wewnątrz Mercus jest genialnym strategiem, manipulatorem oraz utalentowanym czarodziejem, specjalizującym się w dziedzinie magii runicznej. Stoi na czele elitarnej organizacji zajmującej się wszelkiego rodzaju problemami natury magicznej o nazwie Biała Róża. Piastuje urząd szefa wywiadu Królestwa Lusitarii, oraz posiada tytuł Lorda Protektora. Jest jednym z najlepszych szermierzy Królestwa. Zadurzony w klaczy imieniem Lotta Guerrieri. Mary kapłani Solarchatu powiadają że każdy kucyk posiada duszę, lecz niewiele jest osób na tym świecie mogących na własne oczy zobaczyć jej blask. Dusza Mary lśni niczym płomienie tysiąca świec, nie jest to jednak naturalny blask, jest to blask kogoś kto został siłą wyrwany ze szponów Śmierci. Posiada ona potężną moc w niewłaściwych kopytkach mogącą wyrządzić straszliwe szkody. Potworna niszczycielska siła uwięziona w pluszowym ciele, tylko czeka aby znaleźć wyjście. Jednakże dzięki staraniom Mercusa nie może dojść do szkody. Mary pod wpływem ogromnej mocy, przy pomocy Piętna śmierci może opuścić swoje “pluszowe więzienie” przybierając swoją fizyczną postać. Nie jest to jednak długotrwałe. Czasem się zastanawiam kto tak naprawdę kogo chroni. Prawdą jest że dni które Mercus spędził wraz z Mary dodają mu sił, sił do dalszej walki. Tylko dzięki jej wsparciu nie popadł w szaleństwo. Dzięki tej niewielkiej uwielbiającej urocze rzeczy, czasem nieznośnej, wiecznie uśmiechniętej istotce ma jeszcze chęci oraz siły by żyć, Brat oraz siostra najlepsi partnerzy podczas okrutnej podróży przez życie, pierwsza linia obrony przed nadchodzącą katastrofą. Razem zdolni do wielkich czynów.
  5. Księżniczka Lusiana De Lusitari główna bohaterka prowadzonego przeze mnie komiksu. Jest trzynastoletnią księżniczką niewielkiego państewka o nazwie Lusitaria graniczącego z Królestwem Camargonii oraz Księstwem Chevalii. Córka króla Altèra II, po którego śmierci objęła tron. Jest niezwykle samolubna, Lusiana jest egoistyczną oraz niezwykle upartą klaczką. Wydaje się być niedojrzała jak na swój wiek, często zachowuje się jak rozpieszczone dziecko. Uwielbia śpiewać, urządzać przyjęcia, grać w przeróżne gry i zabawy jak łapanie motylków czy chowanego, jej ulubionym kolorem jest żółty. Przepada za ciastem truskawkowo-czekoladowym i wręcz nie cierpi jabłek. Księżniczka ma kilka codziennych rytuałów takich jak, szczotkowanie swoich pięknych długich loków koniecznie dwa razy dziennie, za każdym razem po jedną minutę, popołudniowe herbatki oraz wysłuchanie opowieści na dobranoc bez której nie zmruży oka. Lusiana nie rozumie potrzeb swoich poddanych, woli spędzać czas na zabawie. Jednym z jej lęków jest strach przed burzą, burzowe dni lub noce zazwyczaj spędza w łóżku, podczas gdy jeden ze sług nieustannie czuwa przy niej ściskając jej kopytko.
  6. W dawnych czasach, gdy pamięć o wygnaniu Luny była jeszcze świeża. Na kontynencie Alibernachi sąsiedzie Equestrii istniało królestwo Lusitarii władane przez Lusianę De Lusitari nastoletnią księżniczkę, która za nic miała swoich poddanych. Władała królestwem za pomocą twardego kopyta aż do czasu.... To dopiero początek będę się starał publikować.
  7. To chyba pozostawie bez komentarza...
  8. To bardzo ogólne pytanie, nie do końca. Czy jesteś szalony?
  9. Oczywiście, że tak. Czy jesteś wampirem?
  10. Nie. Masz klaustrofobię.
  11. Nie. Lubisz ogórki?
  12. Jeśli dobrze zrozumiałem to Akouu zaczyna pojedynek, dobrze niechaj rozpocznie się przedstawienie, będę czekał na swoją kolej.
  13. Widzę że, naprzeciw mnie stają wielcy przeciwnicy, coś czuję, że polegnę w tej walce, ale opowiadanie będzie gotowe do końca miesiąca. A już się bałem, że nie zdążę.
  14. A tutaj mam trochę starszy arcik Cesarza Gallusa von Griffonstone, Ma to coś wspólnego z moim opowiadaniem na Samhainowy konkurs, choć pisarz ze mnie nie najlepszy.
  15. Dawno nic już tutaj nie wrzucałem, powyższe prace nie były zbyt dobre, nie jestem z nich zadowolony. Ale mam nauczkę na przyszłość. Prezentuję wam dziś, moją ockę Hedvig Kaldvind.