Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'event'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Librum Secretum
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Armia Króla Sombry
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Akademia Wonderbolts
    • Studio Muzyczne Vinyl i Octavii
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
    • Organizacja
    • Zapisy graczy
    • Sesje
    • Luźna gra ról
    • Kucykowe RPG
  • Twórczość fanów
    • Opowiadania wszystkich bronies
    • Original/Own Characters - czyli postaci użytkowników
    • Prace graficzne
    • Filmy, muzyka, parodie....
    • Inne...
    • Archiwum Dzieł
  • Wymiar Discorda
    • Brony Gaming
    • Nasze zainteresowania
    • Off-topic
    • Humor
    • Książki
    • Filmy i seriale
    • Muzyka
  • Inne
    • Forumowe Archiwa
    • Kosz

Kalendarze

  • Zagraniczne
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • Ogólnopolskie

Znaleziono 23 wyników

  1. Event forumowy dobiegł już końca, więc czas na podsumowanie i podziękowanie. Może zacznę od tego, że pomysł powstał na spontanie jako dziecko moje i Zegara, któremu bardzo dziękuję za współorganizację. Był on inspirowany grami - konkretnie Bloodborne i Town of Salem. Podczas pisania tych długich postów słuchałam soundtracku z tej pierwszej (jest cudowny, więc polecam) Wiedźmy zostały wybrane przez losowanie, a były nimi: Celestia - śmierć (Szonszczyk), Lyra - głód (Triste Cordis), Spitfire - zaraza (Sosna) i Fluttershy - wojna (Anoax). Każdy wybór miał znaczenie i determinował inne zakończenie. Jednak nawet wygrana nie miała być tym dobrym i szczęśliwym. Historia powstawała w trakcie, a obecnie nadawałaby się na materiał do całkiem długiego fanfika. Zwłaszcza, że nie wszystko trafiło do gry. Nie bez przyczyny, ale o tym na koniec. Chciałam wykreować grę, w której gracze poczują konsekwencje swoich decyzji. W której stosy nie będą czymś zabawnym, tylko faktycznymi decyzjami, które dadzą jakiegoś moralniaka. I sądzę, że mi się to udało. Jestem zadowolona z całości. Z członków ekipy, którzy wcieli się w NPCów, w graczy, którzy wzięli udział w zabawie. Mniej z tego, że wielu graczy zamiast wysnuwać własne podejrzenia, to podpinało się pod lincze. I to czasami było widać aż zanadto. Uważam również, że wskazówki średnio wypaliły - na początku jeszcze staraliście się je zdobyć, ale z czasem już mniej. Również niekoniecznie potrafiliście z nich zrobić dobry użytek. Bo nawet jeśli wydawały się pozornie bezwartościowe, to takie nie były. Często starałam się wam pomóc, kiedy się fiksowaliście na jakieś rzeczy i brnęliście w ślepy zaułek. Swoją drogą - różni NPCe mieli inne informacje odnośnie rogów. I informacje o różnych czarnoksiężnikach. W ogóle wiele wątków wykreowali sami opiekunowie postaci. Wiele z nich było nieplanowanych i ryzykownych. Moim zadaniem było też moderowanie tego na bieżąco i dopisywanie do nich fabuły oraz wyjaśnień. To było cholernie ryzykowane, ale teraz uważam, że jednak zajebiste. Czemu? Bo przez to historia zaskakiwała również mnie, a wszystko prowadziło do powstawania coraz ciekawszych rzeczy. Event miał na celu parę rzeczy: aktywizację forum, pokazanie ludziom, że sesje i fanfiki są fajne, a w działach można znaleźć wiele interesujących tematów. Nie wiem, czy ten cel został spełniony. Odpowiedzcie sobie sami. I co najważniejsze! Zamknęłam Wzgórze Ognia nie bez powodu. Niedługo w Dziale Opowiadań pojawi się temat konkursowy na sequel do fabuły eventu. Tam będziecie mogli dopisać ciąg dalszy tej historii. No i przy okazji porobić coś fajnego, a także wygrać nagrody. PS. Awardy za event będą, kiedy będą. Ale je przydzielimy. PS2. Podzielcie się swoimi ocenami eventu.
  2. Na forum ruszył pierwszy, od czterech lat, event. Obecnie jesteśmy w jego połowie. Był reklamowany na całym forum jak i poza nim. Nie powiem, że nie ma zainteresowania nim, bo jest, ale zauważyłam inną rzecz. Głównie biorą udział userzy, których na forum widać nieco mniej (nie licząc ekipy), chociaż z eventem zaczęli się udzielać i więcej, co bardzo mnie cieszy i tak trzymać. Zastanawia mnie natomiast co z resztą użytkowników? Oczywiście event nie jest obowiązkowy, to zabawa, a ja nie chcę nikogo zmuszać, ale... Jaki jest powód, że nie bierzecie udziału w przygotowanym wydarzeniu? Nie jest to ostatni event, więc krytyka, mówienie co się podoba, a co nie, jest wskazane. Będzie można na przyszłość poprawić te rzeczy, które mogły być dla Was niewygodne. Co do opcji numer cztery... mam nadzieję, że nikt tego nie zaznaczy, bo event został specjalnie zrobiony tak, że można do niego dołączyć w każdej chwili. Zachęcam do tego, bo przydadzą się naszym obecnym graczom kopytka do pomocy. I nie tylko do pomocy, ale i do towarzystwa, bez znaczenia czy w połowie czy pod koniec. W końcu to zabawa dla nas wszystkich.
  3. Zatrzymaj się na moment wędrowcze i wstąp do niewielkiego, drewnianego domku, z którego rozchodzi się przyjemna muzyka i zapach korzennych ciasteczek. Tawerna "Posępny Wędrowiec" może i nie zachęca nazwą, ale te zapachy. Zachęcony nie tylko ciasteczkami, ale i bijącym od budynku ciepłem wchodzisz do środka. Drzwi skrzypią, dzwoni zawieszony nad nimi dzwoneczek. Miejsca jest niewiele, ale i nie ma tu tłumów. Pięć średniej wielkości stołów rodzinnych i trzy mniejsze, idealne dla dwóch osób. Na każdym stole stoi staromodny świecznik z trzema świecami, każda umieszczona wyżej od poprzedniej. Wodzisz wzrokiem za źródłem muzyki. Okazuje się nim gramofon, stojący na stoliku tuż obok regału pełnego książek i zwojów. Zerkasz na drugą stronę tawerny. Tam, w kominku, trzeszczą przyjemnie łamiące się gałązki. Obok niego czeka na twoją kurtkę bądź płaszcz wieszak. Nad kominkiem wisi mapa Equestrii. - Witaj wędrowcze. Masz ochotę na herbatę i korzenne pierniczki? Czy może wolisz coś mocniejszego? Głos należy do niewielkiego, mizernego wręcz szarego jednorożca, który ma na sobie ubranie przypominające losowy kawałek materiału. W dodatku podarty. Stoi przed barem. Musiał czytać książkę przed twym przybyciem, bo na nosie ma dziwaczne okularki z malutkimi szkiełkami, a przed nim leży otwarta księga. Gruba i stara, na co wskazują pożółkłe stronice. Za nim widzisz kręte schody tuż obok drzwi do części kuchennej. Na barze stoi niewielki globus, a obok niego kompas. Zostaniesz na chwilę? Skosztujesz pysznych ciasteczek i zamienisz kilka słów z tym niepozornym kucykiem?
  4. Deszcz z początku lekko siąpił i wydawało się, że na tym poprzestanie, lecz z minuty na minutę robiło się coraz gorzej. Drobny deszcz w zawrotnym tempie przerodził się w nieznającą litości ulewę. Szukając schronienia, trafiasz na drewniany, jednopiętrowy i na oko dość stary budynek z wyglądu przypominający te, jakie znajdują się w dawnej wiosce Starlight. Kątem oka dostrzegasz szyld wiszący obok drewnianych okutych żelazem drzwi. Przedstawia on gwiazdę wiszącą nad drogą lub coś w tym stylu. Jednak nie masz czasu się nad tym zastanawiać. Coraz bardziej szalejąca burza i przenikliwie zimny wiatr zmuszają Cię do wejścia. Przekraczając próg, trafiasz do dużej, jasno oświetlonej sali. Z lewej, jak i z prawej strony ustawione są drewniane, identyczne stoliki z krótkimi ławkami. Na środku pomieszczenia znajduje się kominek, a nieco dalej bar i wejście na zaplecze. Na prawo od baru dostrzegasz wygodne drewniane schody prowadzące na piętro. W pomieszczeniu panuje wesoła atmosfera. Kucyki siedzą przy stolikach, popijając cydr i zajadając się świeżo upieczonymi muffinkami. Zmierzając w stronę baru, słyszysz jak rozprawiają o budynku, który pojawił się równie nagle co burza. Przy barze wita Cię młoda, zgrabna i ładna klacz o jasnej białej sierści, błękitnych oczach i hebanowo-czarnej grzywie. Twoją uwagę zwraca również zapach wielu przygotowywanych na zapleczu dań. Obok klaczy stoi Starlight Glimmer i w skupieniu przygląda się czemu, coś znajduje się nad barem. Choć nie daje po sobie nic poznać, to odnosisz wrażenie, że jest czymś zmartwiona. Kierujesz wzrok w stronę, w którą patrzy i dostrzegasz, że nad barem wisi duża, magiczna, czerwona gwiazda i coś, co wydaje się znajome... biała flaga z czarnym znakiem równości. Zasady eventu:
  5. Gdzieś w zakurzonych odmętach Akademii Wonderbolts znajduje się stary budynek, będący tawerną. Legenda głosi, że ów przybytek był niegdyś centrum rozrywki oraz głównym miejscem spotkań nowych rekrutów, starych wyjadaczy, oraz liderów grupy Wonderbolts. Z czasem, gdy Akademia się rozrastała, budynek stał się zbyt ciasny i z wiekiem popadł w zapomnienie, choć tu i ówdzie pojawiały się plotki, że w tym budynku panuje tajemnicza siła, która to z jednej strony przyciąga do budynku lekkoduchów, z drugiej każe o sobie zapomnieć zaraz po minięciu budynku. Krąży pogłoska, jakoby ktokolwiek wszedł do tego budynku, nigdy już nie był taki sam, jak przed przybyciem do tawerny. Spitfire jako kapitan Wonderbolts postanowiła sprawdzić krążące po akademii wieści o tajemniczym budynku. W starej szufladzie znalazła klucz, który nie pasował do żadnych drzwi, poza jednymi. Przekrzywiony szyld zwisający z budynku głosił nazwę przybytku. "Pod skrzydłami Shadowbolts" Przeczytała na głos Spitfire, po czym przeszedł ją dreszcz. Otworzywszy drzwi do tawerny rozejrzała się wokół i stwierdziła, że poza grubą warstwą kurzu i kilkoma pająkami nie ma tutaj niczego strasznego, po czym wyszła z budynku i stwierdzając uprzednio, że plotki odnośnie tajemniczej siły każącej zapomnieć o budynku okazały się fałszywe, poleciała po Soarina, by poprosić go o pomoc w lekkim posprzątaniu tawerny i rozsianiu wieści, że ten przybytek znów przyjmuje gości. Spitfire nie wiedziała jednak, jak bardzo się myli. Przed wstąpieniem do Tawerny zapoznaj się z regułami rządzącymi światem
  6. Po całym dniu wykonywania swoich zajęć, roztargniony zawędrowałeś w pobliże sceny. Nie mogąc zebrać myśli, dajesz się ponieść magii tego miejsca. Zaczynasz wyobrażać sobie wszystkie niezwykłości, jakie do tej pory zaserwowała swojej publiczności Sztukmistrzyni i jej asystenci. Wchodzisz na skąpaną w mroku estradę i kłaniasz się nisko. Już niemalże słyszysz gromkie oklaski, lecz nagle przypominasz sobie, że jesteś tu kompletnie sam. Występujących nie ma już na scenie, zapewne odpoczywają po wyczerpującym spektaklu, podobnie jak publiczność. Z pustych ławek bije jedynie przeszywające zimno i pustka. Nagle przed Twoim nosem pojawia się iskierka. Niczym zahipnotyzowany wodzisz wzrokiem za jej iskrzącymi piruetami. Tańczące światełko odbija się kilka razy od porozstawianych na scenie skrzyń i niespodziewanie nurkuje między grube zagięcia kurtyny. Zaintrygowany, nieświadomie poruszając nogami, ruszasz za nią. W chwili, gdy zanurzasz się w kaskadzie tkanin, świat wokoło znika. Po jakimś czasie do rzeczywistości sprowadza cię dziwny zapach. Twoim oczom ukazuje się parująca filiżanka z jakimś zielonym naparem. Przez twoje uszy przelewa się tajemniczy śmiech, który znika momentalnie, ustępując miejsca cichym rozmowom. Podnosisz filiżankę i zaintrygowany upijasz łyk gorzkiego napoju o kwiatowym aromacie. Rozkoszując się ciepłem zalewającym wnętrzności, twój wzrok napotyka złoty napis, połyskujący nieśmiało w nikłym blasku świecy. „Kawiarnia Osobliwości Madame Lulamoon” Twój głos odbija się echem po pomieszczeniu, które momentalnie spowija gęsta mgła. Na środku lady pojawia się kryształowa kula, zza której spoglądają na ciebie przeszywające, fiołkowe oczy. Tajemnicza postać podnosi się z pełnym wyższości uśmiechem, a całą salę zalewa kolorowe światło. Natłok dziwnych obrazów wypełnia twoją głowę. Kawiarnia w rzeczywistości była ogromnym namiotem, podtrzymywanym przez drewniany szkielet, z którego zwisały gdzieniegdzie różnego rodzaju korale, tiule, woalki, związane chusteczki i skóry węży. Udeptaną ziemię pokrywały warstwy haftowanych dywanów. Przy stolikach zamiast krzeseł, piętrzyły się drewniane skrzynki obrzucone poduszkami, a każdą ławę oprócz lśniącego obrusu zdobił unikalny serwis do herbaty. Wśród gości panowała przedziwna moda. Głowy niektórych pań otulone były kolorowymi szalami, inne zaś nosiły po kilka kapeluszy na raz. Panowie, co jakiś czas poprawiali swoje drapowane marynarki, prosząc o dolewkę herbaty najbliższego czajniczka na psich nogach. Jakby tego było mało, jedna ze skrzyń otwierała się czasami, zabawiając zgromadzonych jakąś prostą magiczną sztuczką. Oszołomiony ponownie wbijasz wzrok w tajemniczy napar, w momencie, gdy miejsce obok ciebie zajmuje dziwny osobnik z pokaźnymi porożami. Twoją głowa aż paruje od nadmiaru kotłujących się pytań. - Jeśli masz pytania, dobrze trafiłeś wędrowcze. Wielka i Potężna Madame Lulamoon może pomóc ci znaleźć odpowiedzi… - wyrywa cię z zamyślenia pewny siebie głos klaczy, polerującej kryształową kulę. Przed wyruszeniem w drogę, należy zapoznać się z zasadami poszukiwań.
  7. Przez wilgotne, lekko różowawe drzwi słychać było wrzaski oraz biesiadę. Za dnia cicho, choć niedobitki się pojawiały, ale w ciągu nocy, teraz, wielu mieszkańców przychodziło w gościnne progi „Smutnego Arlekina”, aby pogrążyć swoje smutki i zmartwienia w przepysznym cydrze sprowadzonego z farmy Apple oraz specjalnych wypiekach od Pinkie Pie. Ta prowadziła lokal 24 na dobę, z niewielką pomocą w postaci kelnerki, próbując nie myśleć o złych rzeczach jakie mogą się stać, po usłyszeniu wieści od Zecory oraz powrotu plugastwa jakie opętało kiedyś Rarity. Chciałaby nie myśleć o tym strasznym miejscu jakim jest Wzgórze Ognia: * * * Wnętrze tawerny było wszechstronne. Wchodząc przed główne drzwi na wprost dostrzegło się bar, za którym lekko frasobliwa stała i poprawiała gotowe wypieki Pinkie Pie. Przed barem były usytuowane 3 kolumny drewnianych, zrobionych z lipy ław, a każda mogła spokojnie małą grupkę sześcioosobową pomieścić. Gdzieniegdzie były także ustawione okrągłe, bukowe stoliki dla mniejszej brygady uczestników. Na końcu baru, po prawej stronie były drzwi na zaplecze, pewnie do piekarni, gdzie były robione wypieki, według sekretnej receptury gospodyni. Za barem był wejście na 1 piętro, ale te podobno nigdy nie było dostępne dla gości. Patrząc na ściany już lekko poszarzałe, na których prawie można było dostrzec kolorową tapetę z babeczkami, były powieszone obrazy, a na jednym Pinkie, która wraz ze swoimi przyjaciółkami są na pikniku z okazji 110 rocznicy ich pierwszego spotkania. Na suficie wisiał dodatkowo żyrandol, lekko już zdrętwiały, i wypełniony błękitnymi oraz blado-żółtymi świecami. Bywalcy powiadają, że te nigdy nie przestają się święcić. Przy jednej ze ścian stał stolik, na którym pozostawiono gry planszowe oraz kartki z ogłoszeniami. Każdy miał prawo umilić sobie wieczór, nie tylko trunkiem i jadłem, ale też dobrze się zabawić przy dobrej grze, choć Pinkie surowo zabrania hazardu grając w klasyczne karty. Ilekroć ktoś przechodził przez próg, Pinkie, nie ważne jak dobrego lub złego humoru nie miała, zawsze mówiła do nowo przybyłego kucyka: Witaj w Smutnym Arlekinie. Baw się najlepiej jak tylko możesz, w razie kłopotów lub czegoś na ząb, zwróć się do mnie.
  8. Przyjaźń... dziwna rzecz. Mawiają, że przyjaciele nie powinni mieć przed sobą sekretów, ale czy to do końca prawda? Czy naprawdę musimy mówić sobie o absolutnie wszystkim? Zapomnijmy na chwilę o tym, jaka jest przyjaźń w serialu (wyidealizowana), a skupmy się na rzeczywistości. Czy waszym zdaniem przyjaciele mogą mieć przed sobą sekrety? Moim zdaniem tak, pod warunkiem, że nie dotyczy to przyjaciela lub bliskiej jej/mu osoby. Przyjaźń "w realu" jest nieco inna niż w serialu. Może się skończyć, a dawny przyjaciel wyjawić wszelkie powierzone mu tajemnice. Właśnie dlatego uważam, że przyjaciele pewne rzeczy mogą mieć tylko dla siebie. Uwaga! Za udział w dyskusji możecie dostać podpowiedzi od Cahan
  9. Noc już nadeszła moi mili, Gniew i strach się w sercach sili. Koszmar powstał, wyszedł z mroku, Nie każdy dotrzyma mu kroku. Podzielił się na cztery części, Czasu zostało już tak mało, Niech polowaniu się poszczęści, Zło w ukryciu się zaśmiało. Jedną jest ta, która się nigdy nie zmienia. Krwawe lice zdobi, bój się jej imienia. Druga powoli patrzy wam w oczy, Chudy pochód po gołych polach kroczy. Trzecia jest podobna do drugiej siostry, Już nie wstaniesz, gdy przyjdzie kaszel ostry. Czwarta u władzy każde życie trzyma. Nie zawaha się, jej się nie powstrzyma. *** Mimo lęku i grozy nie warto się bać. Miesiąc jeszcze mamy, o swoich trzeba dbać. Co siódmy dzień tutaj zbierzemy się razem. Wskażemy zło, nie ujdą winy płazem. *** Noc już nadeszła moi mili, Czas krwawych łowów oznajmili. Koszmar powstał, wyszedł z mroku, Nie każdy dotrzyma mu kroku. Utwór stworzył @The Silver Cheese z moją małą pomocą. Panie i panowie! Pragnę Wam przedstawić zapowiedź pierwszego od... nie wiem kiedy eventu ogólnoforumowego! Przygotowaliśmy dla Was zabawę angażującą większość działów (w wielu z nich znajdą się w nich eventowe tematy, tzw. Tawerny). A co to za zabawa? Polowanie na czarownice, w które wcielą się nasi ukochani opiekunowie (tylko ci, których można spotkać w Tawernach), a tak dokładniej to kucyki, w które się wcielą. Będziecie szukać prawdy, palić na stosach oraz klimacić, ponieważ całość ma się utrzymywać w stylu storytellingu, w którym wcielacie się w randomowe kuce z Ponyville - OCki. Aby wygrać musicie odnaleźć 4 wiedźmy i je spalić. Nie jest to jednak takie proste - macie tylko cztery szansy, więc wszystkie muszą być trafione. Zabawa wystartuje 9 października i zakończy się 7 listopada. W każdą sobotę zbieracie się tutaj, na Wzgórzu ognia i głosujecie kto zostanie spalony. Osoba, która zdobędzie najwięcej głosów stanie się podpałką. Głosy podliczane są w niedzielę i można je wysyłać do 19:30 tego dnia. O 20:00 stos zapłonie. Nie dowiecie się, czy spaliliście wiedźmę aż do 7 listopada. Będzie to związane z fabułą, która zostanie ujawniona dopiero 9 października. Skąd macie wiedzieć kogo spalić? Otóż, w Tawernach możecie rozmawiać z kucykami, a także między sobą i wymieniać się wnioskami oraz podejrzeniami. Ale możecie też zdobyć wskazówki ode mnie (tutaj) lub od Zegarmistrza w jego dziale. Wskazówki mają swoją cenę i nie są jawne, dostajecie je na PW. Możliwości zdobycia wskazówek są następujące: 1. Porządne posty w 5 dyskusjach na forum w działach objętych eventem. 2. 3 komentarze pod fanfikami typu oneshot w Dziale Opowiadań. "Fajne, pisz dalej" nie będą brane pod uwagę. 3. Komentarz pod wielorozdziałowcem w Dziale Opowiadań. Mowa o rozbudowanych i porządnych komciach. 4. Wrzucenie starannej pracy do działu rysunkowego. 5. Napisanie opowiadania i jego publikacja w odpowiednim dziale. 6. Udział w tym konkursie literackim: https://mlppolska.pl/topic/17904-gusła-czary-oraz-mary-niechaj-odbędą-się-dziady-czyli-konkurs-na-utwór-hellowenowy-w-słowańskim-klimacie/ 7. Zadanie pięciu pytań w zapytajkach x 3 (3 różne postaci, dla każdej 5 pytań). Porządne pytania. "Lubisz masło?" się nie liczy. Nowe możliwości pojawią się z czasem. Wiedźmy mają swoje umiejętności specjalne: Pierwsza wiedźma - pozbawia jednego wybranego gracza głosu podczas linczu. Działa w każdym tygodniu. Druga - z graczy, którzy ją linczują może wybrać jednego i go zabić. Ale nie musi. Trzecia - jej umiejętność działa raz w tygodniu, fałszuje jedną ze wskazówek dla jednego gracza Czwarta - na początku każdego tygodnia wybiera gracza, który nie dostanie wskazówki, nawet jeśli na nią zasłużył. Taki gracz otrzyma odpowiedni komunikat od Zecory. Najaktywniejsi gracze otrzymają forumowe awardy. Trolli będę upominać. Jeśli nie posłuchają upomnień, to zostaną wywaleni z eventu. Wiedźmy są osłabione podczas pełni 24 października, kiedy przypada dodatkowa noc polowania - bez linczu, po prostu wtedy wychodzą dodatkowe wskazówki i dzieją się rzeczy - magia, etc. Wzgórze Ognia również służy do dyskusji i jest możliwość interakcji z Zecorą. Zecora i Luna (Zegarmistrz) nie są wiedźmami. Ważne! Nie musisz umieć w RPG by w to grać. Chodzi raczej o luźne klimacenie i nie wyskakiwanie z bazooką, predatorem czy papieżem z kapelusza. Wasze rozkminy mogą wyglądać nawet jak same dialogi bądź jak "Sądzę, że wiedźmą może być Księżniczka Abstynencja, ponieważ nie pasuje mi coś w jej zachowaniu.".
  10. Gdzieś w Ponyville, na skraju miasta w pobliżu niezbyt często uczęszczanej drogi znajdowała się Tawerna pod Pękniętą Lirą. Tak naprawdę była to cukiernia prowadzona przez Bon Bon oraz jej przyjaciółkę Lyrę, ale na czas zbliżającej się Nocy Koszmarów właścicielki uznały, że zmiana wystroju wnętrza to dobry sposób na przyciągnięcie klienta. W oknach zawisły stare pożółkłe firanki, w kątach i pod sufitem przyczepiono sztuczne pajęczyny, zaś Lyra wcieliła się w rolę barda odgrywającego smętne utwory. Asortyment także uległ "przemianie". W słoiku stojącym na ladzie znajdowały się duże landrynki w kształcie przekrwionych gałek ocznych. Gdzieś obok leżały żelkowe języki, wielki kilogramowy mózg, a także tajemnicze mikstury w szklanych buteleczkach. Dzięki odpowiedniemu "brudnemu" stylowi właścicielek, klienci mieli wrażenie, że przenieśli się do mrocznych czasów pełnych niebezpiecznej magii oraz zakazanych rytuałów. Nikt nie zdawał sobie jednak sprawy, z tego że już wkrótce w Ponyville rozpocznie się prawdziwy koszmar... Zasady forumowego eventu:
  11. Usłyszałeś dziwne pogłoski, lecz to tylko strzępki informacji... Są one bezwartościowe, jak ci, którzy powtarzają je na okrągło. Jednak ostatnia wiadomość była dosyć intrygująca. Mówiła ona bowiem o tajemniczej knajpie, gdzie można dowiedzieć się czegoś więcej. Ryzykując prawdopodobnie swoje życie, postanawiasz zbadać tę sprawę. Od kilku dni wałęsasz się po obcym Ci mieście, chcąc znaleźć cel swojej podróży, ukryty najpewniej gdzieś w najciemniejszym kącie tego obleśnego miasta. Ciężki deszcz bił o dachy domostw, tworząc ogromne kałuże na utwardzanej drodze- jednej z nielicznych w tym mieście, jednak Ty nie zwracasz nawet na to uwagi. Liczy się tylko cel — powtarzasz sobie w myślach, stąpając w coraz to głębsze kałuże. Nagle spostrzegasz jadący w Twoją stronę powóz z sianem. Kuc ciągnący powóz nie widzi Cię przez ogromny kapelusz na jego głowie. W ostatniej chwili uciekasz w bok, aby nie została z Ciebie czerwona plama. Gdy już odwracasz się, by przekląć niedzielnego kierowcę, po drugiej stronie ulicy spostrzegasz coś, po co przybyłeś taki kawał drogi. Tawerna pod Mroczną Gwiazdą- tak głosił napis na wiszącej tabliczce wykonanej ze starego, zardzewiałego metalu. W głębi swojej duszy uśmiechnąłeś się szeroko i ruszyłeś w stronę ukrytej tawerny. Kiedy znalazłeś w końcu u celu, pozostało jedynie zapukać do drzwi i rozwiać wszelkie wątpliwości. Czy dostanę to, czego pragnę czy wrócę z pustymi kopytami? Zapytałeś się sam siebie w myślach. Wziąłeś głęboki oddech i stuknąłeś kilka razy kopytem o ciemne, wyniszczone drewno. Przez pewien czas słychać było tylko dudnienie deszczu o szyby. Czego?! — warknął szorstki głos, po czym otworzyła się niewielka dziurka, w której było szmaragdowe oko. Skierowało swoje spojrzenie na ciebie i oczekiwało na Twoją odpowiedź. Gdy już chciałeś coś powiedzieć, okienko zostało zamknięte. Czekałeś przez pewien czas, lecz nic się nie działo... Kipiałeś ze złości i gdy już chciałeś odejść, do głowy przyszła Ci kolejna opcja. Dobrze, że wziąłem ze sobą kilka drobniaków. Ponownie podszedłeś do wyniszczonych przez czas wrót i zapukałeś trzykrotnie. Gdy tylko pojawiło się szmaragdowe oko, pokazałeś sakiewkę pełną kamieni szlachetnych. Po chwili znalazłeś się wewnątrz legendarnej tawerny pod Mroczną Gwiazdą. Wnętrze było bogato udekorowane - meble aż lśniły nowością, co nieco cię zaskoczyło. Kryształowy żyrandol ozdobiony diamentami, ametystami i szmaragdami rzucał na pomieszczenie delikatne, niebiesko-fioletowe refleksy światła. Na krzesłach z jasnego drewna siedziały rozmaite kucyki, wszystkich ras i płci, sącząc napoje alkoholowe i zachowując kulturę osobistą, która była niemalże nienaganna. W odległym kącie była grupka śmiałków, próbująca szczęścia w kartach, obstawiając wszystko, co mają -- złoto, klejnoty, a nawet drogocenną, sztuczną szczękę... Czego tu nie przehandlują... — pomyślałeś gorzko i ruszyłeś w stronę baru. Szklane półki wypełnione były przeróżnymi butelkami, od zwykłej, źródłowej wody po najlepszy cydr. A tak przynajmniej głosiła etykietka. Usiadłeś powoli na fioletowej poduszce, prosząc o jakiś napój, byle tani i dobry. Postanawiasz oszczędzać, ponieważ nie jesteś pewien, ile tu wydasz... Twoją uwagę odwróciły jakieś krzyki z drugiego końca lokalu. Dwa ziemskie kucyki kłóciły się, najpewniej o wygraną w kartach, rozrzuconych teraz na jasnej posadzce. Jeden wyzywał drugiego od kanciarzy i łgarzy, drugi natomiast upierał się, że wygrał uczciwie. Po kilku minutach wyzwisk oraz wrzasków przybyła ochrona i wyrzuciła awanturników z baru. Przez chwilę przyglądałeś się pustemu już stolikowi. Co Cię do nas sprowadza, nieznajomy? — zapytał barman, sprawiając, że twoje serce podskoczyło do gardła ze strachu. Przed rozpoczęciem łowów, idź najpierw na Wzgórze Ognia, aby wysłuchać przepowiednię Zecory.
  12. autor oryginału: Enma-Darei https://mlppolska.pl/topic/17875-samhain-2018-wzgórze-ognia/ Przechodząc z mroźnego i mrocznego dworu przez drewniane, ozdabiane miedzią drzwi ukazało się wnętrze tawerny. Mróz szybko zmienił się w przyjemne ciepło, bijące ze środka. Ogień w kominku trzaskał, starając się zagłuszyć skrzypienie drzwi, gdy nasz gość wchodził do środka. Pomimo ogrzanego pomieszczenia, na skórze mogły pojawić się dreszcze. Tutaj nie przebieramy w ozdobach - kości i szkielety kuców, rozwieszone w widocznych miejscach wyglądały na dość autentyczne. Jeśli zbyt długo w nie się patrzyło...zdawały się poruszać. Ale cóż to - nie wszystkie wyglądają na kości należące do kucyka! Bardziej na... czy to naprawdę mogą być stworzenia, których już z nami nie ma? Nie były to jedyne "starocie", bowiem wiele innych dekoracji przypominały artefakty. Stoliki jak i siedzenia były wykonane ze starego, ale solidnego drewna. Ręcznie wyhaftowane poduszki ratowały co delikatniejsze zadki. Każdy stół był odgrodzony niewielką zasłonką w klimatyczne wzorki. Z boku, niedaleko siedzeń znajdowała się szafka, na której oprócz sztucznych pajęczyn znajdowały się książki oraz przeróżne gry planszowe. Po całym pomieszczenia magicznie unosiły się w powietrzu świeczki z dyń, dając nikłe, lecz wystarczające światło. Po całej tawernie hasała miotła, zbierając zbędne ozdoby z podłogi. Na górze, po skrzypiących schodach, znajdowało się parę pokoi, gdzie można było się przespać na wygodnym łóżku. O ile się uda zasnąć... Witamy w Antycznym Zwoju, podróżniku! Póki jeszcze tu jesteś - powiedz co można zrobić, byś został dłużej.
  13. Stoisz przed masywnymi drzwiami do starej budowli, która to pewnie widziała niejedną wiosnę i zastanawiasz się jak ta chata się jeszcze nie zawaliła. Nie martw się, w środku jest jeszcze gorzej, ciemno, zimno i co rusz po podłodze przebiegnie jakiś bliżej niezidentyfikowany owad. Nie ma co się bać urzędujących tu nieciekawych postaci skąpanych w cieniu, wychodzących tylko po kolejny kufel piwa, ponieważ najstraszniejszą postacią tu... jest sama księżniczka Celestia. Jej podobizny wiszą na każdej ścianie tego obszernego pomieszczenia i patrzą złowrogo na każdego kucyka mającego śmiałość usiąść na jakimkolwiek z krzeseł. Legenda głosi iż nasza droga władczyni siedziała na tej ławie w obstawie pary strażników ostatniej jesieni i odpowiadała na bardzo nietypowe pytania. Tym bardziej wszyscy są wystraszeni, ponieważ za niedługo mija rok od czasu tego wydarzenia... Szczegóły eventu:
  14. W małym miasteczku tuż przy ryneczku znajdziecie pewną tawernę, najbardziej popularną w tych ziemiach ale również na swój sposób tajemniczą... Przed samym wejściem na grubych dębowych drzwiach możemy zobaczyć srebrzystą nazwę tawerny a tuż pod nią wcielony w drzwi duży złoty ząb. Po wejściu do pięknej świecącej od chropowatych pozłacanych ścian które nadają całemu miejscu złoty kolor sali rzuca się w oczy duży bar po lewej stronie który obsługiwany jest przez starszego, brodatego, przypominającego wyglądem krasnoluda kucyka ziemskiego z którego twarzy nigdy nie znika powaga. Drugą rzeczą bez której to miejsce nie byłoby sobą jest żywa muzyka która znajduje się na scenie na końcu sali na przeciw wejścia a składa się z czterech grajków i jednej młodziutkiej tancerki. Czas na wisienkę na torcie a mianowicie na wielki ogrodzony otwór na samym środku sali z którego tylko na specjalne okazje wysuwany jest gigantyczny złoty ząb. Wielkością przekracza nawet ochroniarza który jest wielkiej wagi z krótką czarną grzywką oraz wąsem. Pilnuje on zawsze porządku w tawernie lecz gdy złoty ząb jest wysuwany on nie spuszcza go z oczu. Ząb ten jest nieznanego pochodzenia ale jest powodem do dumy właścicielce tawerny... Minuette. Chodząca zawsze z uśmiechem na twarzy i cechująca się otwarciem do klientów, lecz niektórzy wiedzą że jest to tylko udawanie miłej lub ukrywanie czegoś. Pracownicy tawerny raczej nie mają najlepszych kontaktów z Minuette i wyglądają jakby się jej bali. Właścicielka stoi często przy samotnym stole z boku sali pisząc jakieś nieznane listy popijając do tego cydr. Co ciekawe koło tegoż stolika znajdują się zabarykadowane taśmą drzwi z wywieszoną kartką z napisem SUROWY ZAKAZ WSTĘPU. Zazwyczaj sama Minuette stoi przy tych drzwiach z surowym spojrzeniem, lecz gdy ktoś przechodzi obok pojawia się na jej twarzy sztuczny uśmiech. Nikt poza pracownikami nie wie co znajduje się za tymi drzwiami, był kiedyś taki młody cwaniak co założył się z kolegami że wejdzie tam w nocy gdy wszyscy usną... po tejże nocy słuch o nim zaginął. Krążą również plotki przekazywane przez miejscowych pijaków że ściany tawerny zostały zrobione z złotych zębów upitych klientów którym podczas snu wyrywano je. Dzisiaj, co nie było planowane został wysunięty złoty ząb na środku sali. Nikt nie wie z jakiego powodu ale widok patrzącego się na nich ochroniarza i właścicielki odbiera im chęć zapytania o to. W tym też dniu barykada z tajemniczych drzwi zniknęła, została tylko kartka z wielkim napisem, może to oznaczać że ktoś ma tam zamiar jeszcze wchodzić... tylko po co? Wychodząc z tawerny Minuette spojrzała na barmana przy wyjściu beztroskim wzrokiem i powiedziała stanowczo "Miej oko na drzwi, ja niedługo wrócę". Barman bez słowa kiwną głową i z niespokojnym wzrokiem patrzył jak właścicielka opuszcza lokal.
  15. Schody o kamiennych stopniach prowadziły w ciemność. Cienie zdawały się poruszać w rytm kroków przybyszów. Lecz tylko przez chwilę, bowiem pochodnie na ścianach, rozświetlone nagłym błyskiem, odkryły parę ciężkich metalowych drzwi. Dwie kołatki, po jednej na skrzydło, zdobione były nietoperzami. Nie widząc innego sposobu, trzeba było ich użyć. *Puk, puk, puk* załomotało niczym serce dzwonu. Z ponurym skrzypieniem jedne z ramion bramy zostało otworzone przez stojącego za nimi minotaura. Ruchem dłoni wskazał ci wnętrze, z którego dała się słyszeć delikatna muzyka. Korytarz nie był zbyt długi, zakończony granatową kotarą. Kiedy tylko ta została odsłonięta, ukazało się główne pomieszczenie. Prostokątną piwnice na pół przedzielał dywan, ciągnący się od kotary aż po szynkwas, za którym stał kucoperz przecierający kufle ściereczką. Po lewej stronie sali znajdowały się stoły przyozdobione małymi magicznymi światłami, które dawały światło tylko w obrębie danego stołu, przez co każdy mógł sobie samemu ustalić jak bardzo chciał mieć jasno. Po prawej z kolei, cała masa kotar, skrywająca poduchy dla tych, którzy wolą posłuchać muzyki miast siedzieć przy stołach. Muzyka dochodziła zza parawanu, rozstawionego we wnęce koło baru. Światło było ustawione tam tak, że tylko cienie zespołu, złożonego z 2 kucy i gryfa, były widoczne. Z drugiej strony baru zamiast wnęki był korytarz, ciągnący się aż do pomieszczeń prywatnych. Tam można było się przespać za drobną opłatą, lub też zaprosić kogoś na bardziej intymną rozmowę. Pomieszczenie główne ozdobione było całą masą granatowych wstęg, magicznie odpornych na ogień, wśród nich skrywała się istna armia nietoperzy, zdolna wyrzucić każdego natręta, na polecenie barmana, z obiektu. O ile Minotaur przy drzwiach takowych od razu nie odstraszy. Zatem witaj wędrowcze - w czym możemy ci pomóc? Opis eventu - czyli z czym to się je i o co tu biega.
  16. Poczta elektroniczna to prawdopodobnie najpopularniejszy rodzaj poczty na świecie. Jest poręczna, szybko można dostarczyć wiadomość, prosta w obsłudze. Ciężko znaleźć osobę, które nie posiadałaby e-maila. Z drugiej strony mamy pocztę tradycyjną - pocztę, która już powoli odchodzi w zapomnienie, a i listy papierowe wysyła się czasami tylko po to, by po prostu wysłać list tradycyjny. Wolicie pocztę tradycyjną, czy elektroniczną? Czy w dzisiejszych czasach jest sens w wysyłaniu listów papierowych? Zapraszam do dyskusji!
  17. CZYM JEST DZIEWIĘCIORNIK? Jest quizem. Dziewięciopytaniowym. Dziewięciornik od zwykłego quizu różni się paroma szczegółami. Wszystkie zadawane pytania będą z zakresu poczty. Pytań bęczie dziewięć, zadawanych dzień po dniu. Jeśli na jedno pytanie nie dostanę żadnej odpowiedzi - nie szkodzi. Na pytania możecie odpowiadać do 18 października, czyli końca eventu. Jeśli system nagród zostanie przywrócony, osoby z największą ilością odpowiedzi dostaną awardy. Pierwsze pytanie to... JAKI JEST NAJSŁYNNIEJSZY ŁAŃCUSZEK ŚWIATA?
  18. Witajcie wszyscy! Jako, że w maju (a dokładnie 26) odbywa się Dzień Matki, ja, Emily i Derpy postanowiłyśmy zorganizować zapytajkę Dinky! Event potrwa do 30 maja, więc śpieszcie się. W pośrednika wcieli się Emily Vans! Dlaczego nie ma zapytaj Sparkler? Bo aktualnie znajduje się ona na W dziale "Zapytaj" była zapytajka Dinky, jednak jest ona niaktywna od dwóch lat i otrzymaliśmy zgodę od założycielki tamtejszej zapytajki.
  19. Hej wszystkim! Niestety na forum wróciłam dopiero po Pyrkonie, więc całe plany ponymeetu poznałam jakieś 5min temu Pytanie do Was, czy udało Wam się spotkać? A takie pytanie ogólne, kto był i jak się podobało?!
  20. Podsumowanie “Nie rzucim ziemi…” Nastał już czas by ostatecznie podsumować Fandomowy Event Niepodległościowy. Cóż powiedzieć mogę, jestem naprawdę zaskoczony ilością prac, zarówno artów jak i opowiadań. Mówiąc szczerze, bałem się z początku że inicjatywa ta nie spotka się z wielkim odzewem. Szczęśliwie jednak szybko wyprowadziliście mnie z błędu, a wasze prace przywróciły mi nadzieję w narodzie. Chciałbym najpierw zaznaczyć że post podsumowujący będzie w dwóch częściach, jeden co do artów, a drugi co do opowiadań. Powód jest prosty, waćpan Dolar84 odpowiedzialny za sprawdzanie fanfików ma znacznie więcej rzeczy do sprawdzenia (w końcu to opowiadania!) i dlatego wyniki Konkursu Literackiego przyjdą z lekkim opóźnieniem. Cóż mi więc pozostaje, chyba trzeba byłoby pokazać teraz wszystkie te prace. Miałem naprawdę wielki problem z ich ocenianiem, dlatego postanowiłem ostatecznie że nie będę wybierał dzieł najlepszych, im dłużej się głowiłem nad ich wartością artystyczną, tym większego dostawałem zawrotu głowy. Dobra, dosyć mitrężenia! Oto przed wami prace na “Nie rzucim ziemi…” Fandomowy Event Niepodległościowy! “Polski Żołnierz” - autorstwa zryu Źródło : *Click!* “Polska Walcząca” - autorstwa Alice4444DM Źródło : *Click!* “Hussar Pony” - autorstwa DatPony Źródło : *Click!* “Polsko Pamiętamy” - autorstwa Zapptera Źródło : *brak, bo autor to leń. Ale daje link do jego devianta* “Pony Hussar” - autorstwa zryu Źródło : *Click!* “The White Eagle” (legenda o trzech braciach) - autorstwa Likaon1995 Źródło : *Click!* “Nareszcie” - autorstwa iguana14 Źródło : *Click!* “Polska wyrwana z niewoli” - autorstwa AssertiveShyPony (ASP) Źródło : *brak, zamiast tego link do devianta* “Szkic Polski” - autorstwa kosiara120 Źródło : *brak* “Pamięć o Poległych” - autorstwa AssertiveShyBrony Źródło : *brak, zamiast tego link do devianta* “Synom Ziemi Łowickiej” - autorstwa Catkotek Źródło : *Click!* "Polski my naród,polski lud - 11 listopada" - autorstwa ChiBi MaLinka Źródło : “Brak, zamiast tego link do devianta.” Tak nawiasem mówiąc, wszystkie prace o nazwie "Hussar Pony" są błędnie zatytułowane. Albowiem "Hussar" to nie husar, tylko huzar (co stanowi wielką różnicę!). W języku angielskim husar to "Winged-Hussar". Nie poprawiałem tytułów prac, ale byłoby miło gdyby pamiętano o tym na przyszłość. Chciałbym również gorąco podziękować innym osobom, w tym : Kredke - za opublikowanie ogłoszenia o evencie na FGE kosiarze120 - za stworzenie kilku bannerów o evencie KreeoLe - za stworzenie bannera o evencie Administracji MLPPolska - za możliwość stworzenia tego eventu na tym forum. Dolarowi84 - za przejęcie na swe barki odpowiedzialności za kwestię fanfikową. Oraz wszystkim którzy zaangażowali się w projekt, ale ich prace miały niestety delikatnie zbyt niski poziom i nie zostały tu opublikowane. Słowami zakończenia, chciałbym jeszcze raz podziękować absolutnie wszystkim którzy zaangażowali się w ten projekt. Naprawdę, aż me serce zcisnęło wzruszenie gdy patrzyłem ile pracy i to jakiego kalibru udało wam się stworzyć. To doskonale rokuje na przyszłość i nie widzę najmniejszych przeciwskazań by w następnym roku uczynić coś podobnego, kolejną edycję Fandomowego Eventu Niepodległościowego. Pozdrawiam - Verlax
  21. Witam serdecznie w kolejnej edycji specjalnej Konkursu Literackiego. Tym razem nosi podtytuł "Niepodległościowa" i jest częścią większego eventu "Nie rzucim ziemi... Fandomowy Event Niepodległościowy", który możecie znaleźć tutaj. Jako, że zbliża się 11 listopada jeden z naszych użytkowników, dokładniej Verlax, wpadł na pomysł, by stosownym eventem uczcić jedno z najważniejszych, o ile nie najważniejsze polskie święto. Jako, że jest to temat świetnie nadający się do pisania opowiadań, uruchomiliśmy kolejną edycję specjalną Waszego ulubionego Konkursu. Przejdźmy do standardowych szczegółów: 1. Limit słów - tym razem nie powinniście się ograniczać, więc maksymalny limit słów to 11 000, zaś dolny nie istnieje. Jeżeli macie pomysł na świetne opowiadanie zajmujące trzy strony, to również chętnie je przyjmiemy. 2. Tagi i Temat - Tagi są dowolne zarówno w rodzaju jak i liczbie (naturalnie z wyjątkiem gore i clop). Temat jest widoczny w samym tytule. Niepodległość i wszystko co się z nią wiąże. Może być to opowiadanie wojenne, ale może być również opis obchodów samego święta. Liczę na Waszą wyobraźnię, która już nie raz zdołała mnie solidnie zaskoczyć. 3. Opowiadanie musi być w klimacie MLP. 4. Limit oddawania prac: 23:59:59 11.11.2013 5. Każdy uczestnik może zamieścić tylko jedno opowiadanie. 6. Po zamieszczeniu pracy nie można dokonywać w niej żadnych poprawek. Dla uniknięcia takich sytuacji, każda z nich jest kopiowana na moją prywatną listę i jest to jedyna wersja jaka będzie poddawana ocenie. 7. Przed przystąpieniem do pisania proszę zapoznać się z Regulaminem. 8. Dla uściślenia - prace, które przekroczą limit słów, nie będą prawidłowo otagowane, lub zostaną poddane korekcie przez osoby trzecie ulegają natychmiastowej i nieodwołalnej dyskwalifikacji. Jeżeli w opowiadaniu znajdą się elementy propagujące rasizm, to taki tekst również podlega dyskwalifikacji, a autora spotkają surowe konsekwencje. Mam nadzieję, że znajdzie się wielu chętnych do spróbowania swych sił w tej edycji. Liczę na dużą frekwencję i mam nadzieję, że kolejny raz zaskoczycie wszystkich poziomem swoich tekstów. Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom.
  22. Wstęp Pozwolę sobie zacząć od dość dużej dygresjii. Lubię 4 lipca. Jest ciepło, słońce miło grzeje a tymczasem zagraniczny fandom przeżywa ożywienie. Bo ni stąd ni zowąd jawią się nam tony artów, dziesiątki opowiadań, a na Equestria Daily powiewa jakże patriotycznie amerykańska flaga. Bowiem 4 lipca to Dzień Niepodległości, a jest ono celebrowane z jakże wielkim zaangażowaniem i pasją. Powoli zbliża się dla nas dość magiczna data, a mianowicie 11 listopada. Nie wydaje mi się, bym był zmuszony wyjaśniać niezwykłość tego konkretnego dnia. Rocznica odzyskania z powrotem naszej Ojczyzny jest zawsze warta naszej pamięci. Przynajmniej mi, będąc brony’m, zawsze brakowało takiej niby małej rzeczy. Mało typowo poniaczowych artów, jednak zawierających typowo narodowe elementy. Zawsze na przykład mi się wydawało, że motyw husarski aż się prosi o masowe ponyfikowanie, rysowanie, tworzenie opowiadań, jednak z pewnym zdumieniem zastałem fakt, że jednak aż taki popularny to jednak nie jest ( mam problem z doliczeniem chociaż pięciu artów z polskimi husarzami w roli głównej ). Do czego więc ostatecznie zmierzam? Co powiecie na to, żeby uczcić zbliżajace się święto Niepodległości typową dla brony fanowską działalnością, ale jednocześnie ku chwale naszej Rzeczpospolity? Mam tu na myśli arty, opowiadania, komiksy, muzykę, animacje czy cokolwiek wymyślicie. Nie powiem, to jest ambitny pomysł. Ale w końcu, dlaczego nie? W końcu Polacy nie gęsi i swoje święto Niepodległości mają. Nasz fandom już teraz cieszy się sławą jednego z najbardziej aktywnych w świecie, dlaczegoż byśmy nie próbowali tejże reputacji jeszcze nie poprawić? Z wymienionych powyżej powodów, chciałbym Was serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w “Nie rzucim ziemi...”, Fandomowym Evencie Niepodległościowym. Założenia Event polegać ma na zwykłym tworzeniu fanfiction, pony-artów, czy jakiejkolwiek innej aktywności jaką tylko sobie wymyślicie. To co ma wiązać wszystkie prace to jeden z dwóch motywów : “Patriotyzmu” lub/i “Polskości”. Przez “Patriotyzm” definiujemy postawę szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Patriotyzm ma jednak bardzo dużą liczbę odmian, od wielkiego i jakże gloryfikowanego “narodowego” do sielskiego i równie pięknego “lokalnego”. Chcecie np. napisać opowiadanie [slice of Life] o tym jak ważna jest rodzina i dom ojczysty? Tak, to podchodzi pod tą kategorię. Druga kategoria “Polskość”, jest już trochę szersza. Pod tą kategorię podchodzą wszystkie prace które posiadają typowe dla naszego kraju elementy, jednak można to interpretować różnie. Można namalować interpretację Celestii jako królowej Polski ( a.k.a Queen Poland ), ale można np. stworzyć pony-arty z Wiedźminem, czy też napisać opowiadanie będące reinterpretacją bitwy pod Wiedniem ( Odsiecz Canterlocka? ). Generalnie jednak, nie próbujcie się ograniczać, tym bardziej, że jestem chyba ostatnią osobą która by próbowała zdobyć nagrodę za kreatywność. Organizacja, Fanfiction i Zasady Czas trwania “Nie rzucim ziemi...” jest szacowany na od dzisiaj, do 11 Listopada. Macie więc cały miesiąc by móc wesprzeć tą inicjatywę jakże pięknymi pracami Waszego autorstwa. Wasze prace możecie publikować właśnie w tym wątku, wysyłając mi na PW, bądź jeśli nie jesteście zarejestrowani na MLPPolska, na tenże oto e-mail : [email protected] Przyznaję jednak, że bardzo ułatwilibyście pracę gdyby wszystkie dzieła były publikowane na samym forum. Kwestia wygląda trochę inaczej jednak z opowiadaniami. Po uprzedniej dyskusji z waćpanem Dolarem84, zdecydowaliśmy, że opowiadania do tego eventu, będą publikowane w zakresie Konkursu Literackiego ( Edycji Specjalnej ). Link do Edycji Specjalnej Konkursu Literackiego Z tego też powodu, to Dolar84 ustala wszystkie zasady w tej kwestii oraz wszelkie opowiadania należy wysyłać jemu, nie mi. Co do pozostałych form aktywności, zasady naprawdę nie są jakoś specjalnie skomplikowane. Prace muszą się trzymać tematu ( jednego z nich, albo obydwu ), nie mogą zawierać elementów ciężkiego gore bądź clopu, oraz nie mogą zawierać elementów szowinistycznych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany zasad w wypadku pojawienia się problemu. Nagrody Sława, chwała i pijacka obława! Ehem. A tak poważnie. W wypadku fanfików za zajęcie odpowiednich miejsc możecie dostać piękne odznaczenia. W wypadku innych form aktywności ( głównie artów ), nagród konkretnych przewidzianych nie ma, liczę delikatnie, że administracja zechce nagrodzić aktywnych poprzez odznaczenia. Jestem również pewien, że w wypadku zebranie dużej ilości dzieł będzie można zarówno opowiadania jak i arty opublikować na For Glorious Equestria oraz ( dum dum dum ) Equestria Daily ( tutaj nie gwarantuję, ale zrobię co w mej mocy ). Podsumowanie Mam głęboką nadzieję, że cała ta inicjatywa się powiedzie, oraz że lista prac nie zawiedzie swoją długością. Liczę, że “Nie rzucim ziemi...” będzie wspaniałą okazją dla naszej społeczności, oraz generalnie, że cała ta akcja przyniesie Wam wiele radości. W wypadku jakichkolwiek pytań, jestem cały czas dostępny. Jeśli mają Państwo jakieś uwagi, bądź pomysły na jeszcze większe ulepszenie tej akcji, proszę podać je śmiało. Tymi słowami podsumowania, żegnam was i życzę powodzenia. - Verlax
  23. Zgodnie z najlepszymi regułami niezdecydowania wytrawnych polityków, tudzież innej hołoty, która przed podjęciem naprawdę ważnych i wiekopomnych decyzji (jak przemalowanie ścian gabinetów na inny kolor), wprowadzam szeroko zakrojone badania opinii publicznej na temat nowego wydarzenia w dziale Opowiadań. Pomysł został mi sprzedany przez Foley'a, a że okazał sie wiele sensowny, to po uzyskaniu stosownego pozwolenia od osoby pierwszej wprowadzającej podobną zabawę (ukłony i podziękowania dla Trica/Alexsuza) zachęcam do dyskusji na temat wydarzenia o nazwie "Wśród szczęku piór". Jak to ma wyglądać? Teoretycznie sprawa jest prosta - w każdej walce startują dwie osoby (logiczne, czyż nie?). Dostają temat i założenia ogólne, limit słów (będą większe, niż w Konkursie Literackim) i co najważniejsze - czas. I tu tkwi haczyk, ponieważ na początku planujemy wprowadzić pojedynki wyjątkowo krótkie i zajadłe - 48 do 72 godzin czasu na napisanie rzeczonego opowiadania. Dobór konkurentów można przeprowadzić dwojako. Jeżeli zgłoszę się dwie osoby chętne do zmierzenia się ze sobą, to z całą pewnością nie będziemy stać im na zawadzie. Ci którzy zgłoszą się sami, zostaną sparowani przez złowrogą komisję. Naturalnie postaramy się tak dobierać adwersarzy, żeby walki były interesujące i wyrównane. Jednak chociaż pomysł wydaje się wielce interesujący, chcielibyśmy najpierw dowiedzieć się, co myślą o nim potencjalni uczestnicy. No i czy w ogóle trafią się jacyś chętni do... sprawdzenia swych sił w pojedynkach na pióra, kałamarze, ołówki tudzież klawiatury. Stąd temat i ankieta. Dyskutujcie, pytajcie i komentujcie. W zależności od zainteresowania dyskusją przewiduję istnienie tego tematu przez tydzień-dwa. EDIT: "Wśród Szczęku Piór" ruszyło. Przed Wami lista aktualnych uczestników: - Polusen - Alexsuz (Pojedynek 1) - Alder - Cahan - Koschei O'Clock - Generalek (Pojedynek 1) - Araszel - Myhell - S443556 - Moe Warmen -Qebor - Kretyński Sześcian Zapisy są cały czas otwarte. Jeżeli chcecie zmierzyć się z kimś wybranym proszę o zaznaczenie tego w poście (i wcześniejsze omówienie z przeciwnikiem).