Wizio

Brony
  • Content count

    4,955
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wizio

  1. Zapraszam do zapoznania się z tematem dyskusyjnym działu "Oceń poprzedni utwór", a także ze wskazówkami znajdującymi się w powyższym temacie. Regulamin działu -określa zasady zabawy Dobrze więc. Zacznę jako pierwszy wstawiając wam muzykę z intra prawdziwego klasyka, dzięki któremu macie jedną z najpopularniejszych serii gier. Tak chodzi mi o sam początek, czyli Battlefield 1942. Jest to utwór, który słuchałem wielokrotnie, a wywarł na mnie duże wrażenie. Zarówno teraz, jak i w przeszłości. Sądzę, więc, iż opis jest tutaj zbędny.
  2. Z pewnością każdy z was zna jedną z najlepszych książek fantastycznych, opowiadającą o historii Arthema. Tak, chodzi mi o serię "Metro" Dmitry'a Glukhovskiego. Jak pewnie też dużo osób wie, na podstawie tych książek powstały gry. Chciałbym wiedzieć, co sądzicie na ten temat. Ja oczywiście również się wypowiem. Metro 2033 moim zdaniem jako gra jest dobra. Fakt faktem miała kilka swoich błędów, bugów, oraz słabą optymalizację, jednakowoż wszystko to nadrabia genialny klimat, który trzyma nas w napięciu, przez właściwie całą rozgrywkę. Nie ma różnicy, czy przedzieramy się przez tunele metra, bądź zniszczoną Moskwę. Czy walczymy z mutantami, czy też bandytami. Wszystko trzyma nas w szachu. Fabuła w dalszym ciągu nawiązuje do książek, jednakowoż jest pozmieniane sporo rzeczy, oraz znajdzie się kilka dziur fabularnych. Oczywiście można było wybrać, czy chcemy się przekraść przez ową lokację, czy też zrobić rzeź, i wybić każdego wroga, który stanie nam na drodze. Co do Metra Last Light... byłem specyficznie nastawiony, do tej gry, gdyż usłyszałem, iż twórcy mają pozwolenie na pójście dalej, i wymyślanie własnej, i trochę odmiennej fabuły. Oczywiście gra zaskakiwała nas również ładniejszą grafiką, nowymi broniami oraz możliwością wykonywania cichych egzekucji, których brakowało w poprzedniej grze. Gra stała się dokładniejsza, zmieniono w dużym stopniu interfejs oraz brzmienie różnych przedmiotów. Fabuła była trochę pokręcona, ale uszła, a nawet w pewnym momencie mi się spodobała. Fakt faktem nie było za wiele nawiązań do książki, ale grało się przyjemnie, a to chyba jest ważne. Tutaj również mieliśmy wybory, które zmieniają zakończenie owej rozgrywki, przy misji końcowej. Dodam jeszcze, iż moim zdaniem OBOWIĄZKOWE jest granie, z Rosyjskim dubbingiem, gdyż to dodaje tylko większego klimatu, oraz... wczucia się. Dubbing Angielski był strasznie mierny, a mowa różnych osób była... drętwa, nieprzyjemna, i zrobiona na odpierdziel. Rosyjski to podstawa, gdyż nie da się grać w Moskiewskich klimatach, bez języka, który normalnie tam panował.
  3. No cóż... nowy czarny charakter, który pod koniec żałuje za swoje niecne występnie... oprócz jej zmiany, to uważam ją za całkiem ciekawą postać, która również jest warta uwagi, jednakowoż... wy też napiszcie co myślicie o tej postaci. Moim zdaniem ciekawie byłoby zobaczyć z nią coś więcej. Mimo, iż Equestria Girls nie zaskoczyło mnie jakoś, to i tak uważam, iż ta postać to jedno z ciekawszych rzeczy, jakie zostały stworzone.
  4. Oh please... Miałem okazję zagrać kilka rankedów i w większości jest to dramat. Jak nie dobierze Tobie teamu złożonego z 3 gibusów, którzy wszyscy biorą postacie, które się nie przydadzą, to wrogiej drużynie da weteranów TF'a z unsualami i australium setami po 20k killi +. Jest to strasznie niezbalansowany system wyszukiwania gry i bardzo zniechęca on do gry. Szczególnie też z faktem, iż większość społeczeństwa TF'a nawet po kilku tysiącach godzin dalej nie wie jak się w TF'a gra. O pracy zespołowej już nie wspominam. A gdyby tego było mało, to wróciłem sobie do TF'a po jakiś 4 latach i patrze tylko, iż cena kluczy z 2 refów podskoczyła dziesięciokrotnie. I weź tu teraz sprzedaj takiego All-Fathera, którego 5 lat temu kupiło się za 5 kluczy i scatterguna strange, a teraz nawet klucza warty nie jest.
  5. Osobiście trudno było mi uwierzyć, że Liść Dębu może tak dobrze maskować. Wygląda dość niepozornie, ale zasmakować genialnie. Dopiero na własne oczy się przekonałem. A jeśli slysze i niemieckim camo, to zawsze kojarzą mi się kocie wymiociny, które jakoś nie przypadły mi do gustu.
  6. Gdy rasie ludzkiej obiecano zmartwychwstanie oraz życie wieczne, to nie spodziewano się, że będzie to wyglądało jak na filmach, gdzie żywe trupy powstawały z grobu i szwendały się po powierzchni ziemi, aby zaspokoić swój niepohamowany głód. Nikt nie wie skąd się to wzięło oraz dlaczego tak się stało. Wiadomo jednak, iż tak szybko się to nie skończy, gdyż za późno zareagowano na wieść o wracających do życia zmarłych. Ludzie zostali zdominowani i niekiedy zmuszeni do życia w warunkach, które uwłaczały ludzkiej godności. Wszystkie prawa, które przez wiele setek lat były ustanowione przestały istnieć, a poza walką z chodzącą śmiercią oraz głodem... do konfliktu dołączyła także wojna z innym człowiekiem. *** Nieraz miał wrażenie, że życie jest niczym spektakl na jego scenie, która zwana jest Ziemią. Był on głównym bohaterem oraz reżyserem, który starał łączyć się koniec z końcem. Osamotniony mieszkał w bezpiecznej części Teatru Globe, którą zmuszony był wyczyścić z marionetek. Kierowane one były w jednym celu, którym miało być zjedzenie każdej żywej istoty. Jednakże według Gabriela to One właśnie chciały pozbyć się go, aby zając główną rolę w przedstawieniu, którym był on głównym bohaterem. Wszystko traktował niczym sztukę teatralną, co w pewnym stopniu pomagało mu przeżyć na tym świecie. Nie mniej jednak zapasy, które znalazł onegdaj w niewielkim, stworzonym na szybko bufecie tuż przy wyjściu, powoli zaczęły się kończyć. Musiał jednak zaspokajać potrzeby znajdujące się na samym dole piramidy Maslowa, gdyż chcąc lub nie był on człowiekiem. Zapasy starczyły mu na dzień lub dwa, toteż musiał streszczać się ze swoimi dalszymi poczynaniami. Na zdobycie pożywienia było kilka sposobów. Najtrudniejszym było coś samemu wyhodować, lecz w aktualnie panujących warunkach mijało się to właściwie z celem. Jednoosobowa grupa artystyczna nie miała czasu na takie bzdury. Do wyboru było wyjście na zewnątrz w celu próby szabrowania pobliskich budynków, wśród których zapewne umiejscowione byłby jakieś domy, restauracje, fastfood'y, sklepy i inne budowle. Drugim sposobem było dostanie się do odciętej części Teatru Globe, która znajdowała się w piwnicy. Miała tam kryjówkę grupa ocalonych, lecz przez przypadkową śmierć jednej ze znajdujących się tam osób wszyscy zginęli, a to co z nich zostało dalej tam się znajduje. Piwnica jest szczelnie zamknięta i marionetki nie mają szans się z niej wydostać, lecz posiadali oni duże ilości dobrze zakonserwowanego jedzenia. Pytanie teraz brzmi: co zdecyduje sceniczny aktor? *** Miasto niemalże całkowicie wymarło, gdyż ludzie zostali zastąpieni przez szwendające się bez celu żywe trupy, które tylko czekają na możliwość wrzucenia czegoś na ząb. To skutecznie trzymało Arta od bliższego kontaktu z tymi zimnymi draniami. I tak miał już wiele szczęścia, gdy udało mu się uciec z wymierającego budynku korporacji, w której pracował. Na własne oczy widział coś, co wydarzyć się nie powinno... no chyba, że na filmie, który miał kiedyś nagrać.Nie było to jednak na ten czas możliwe, W najbliższym czasie prawdopodobnie także nie było na to najmniejszych szans. To co miało być filmem zostało jego życiem, z którym niestety musiał się zmagać. A było one wyjątkowo upierdliwe. Niedoszły reżyser dość długo szwendał się po mieście i unikał śmierci ze strony monotematycznych istot, które niegdyś były ludźmi takimi samymi jak on. Żywymi i świadomymi. Teraz jednak natrafił na pewny problem, gdyż musiał przedostać się na drugą stronę dość szerokiej ulicy, po której niefortunnie roiło się od nieprzyjemniaczków. Było to jedno z miejsc, w którym miał miejsce masowy karambol i bardzo dużo osób poginęło w najróżniejszy sposób. Do teraz wiele z trupów uwięziona jest w pojazdach lub pod nimi. Budynki były dość gęsto rozłożone, toteż była możliwość manewrowania między nimi oraz możliwość znalezienia bezpieczniejszej drogi okrężnej, która mogłaby pozwolić ominąć przytłaczającą ilość worków zgniłego mięsa. Kto wie? Może nawet znalazłoby się coś ciekawego po drodze. Było jednak ryzyko, gdyż okolica ta była bohaterowi zupełnie nieznana. Nie mógł on stwierdzić, czy będzie to opłacalne, gdyż zachód słońca powoli się już zbliżał, a noc nie zawsze będzie sprzymierzeńcem. Przylepiony do jednego z budynków nagle usłyszał dobiegające zza rogu jęczenie oraz powolne stąpanie. Nadszedł czas decyzji.
  7. Rzut pierwszy - 3 Trudno było dokładnie stwierdzić ile zgniłych person siedziało w piwnicy. Mogły być to zaledwie trzy sztuki, a może nawet trzykrotnie więcej. Trudno było powiedzieć, jeśli nie znało się podziemnego pomieszczenia, bądź ich większej ilości. Osoby kryjące się tam nie miały szczęścia i przypłaciły go "po-życiem" w ciemnej piwnicy. Zapewne nie był to ich największy problem. Trudno powiedzieć, aby miały jakikolwiek problem. Do inteligentnych nigdy stworzenia te nie należały, toteż sprytny człowiek mógł bez przeszkód górować nad nimi. Gabriel jak pomyślał tak też miał zamiar zrobić. Umieszczenie stalowej linki miało być skutecznym zabezpieczeniem, które z pewnością pomogłoby uporać się z niewiadomą liczbą przeciwników. Niefortunnie dla niego drzwi otwierały się w jego stronę, toteż umieszczenie linki przed ich nawet najmniejszym uchyleniem było niemożliwe. Te same w sobie wyglądały dość mocno. Były odrapane, przez co można było twierdzić, iż ktoś lub coś w przeszłości próbowało się tam dostać. Widniał na nich napis "Death Inside" Nie może zabraknąć również niewielkich plam zaschniętej krwi, które kontrastowały z metalowymi drzwiami oraz białym i niechlujnym napisem. Gdyby przyłożyło by się do nich ucho, to można by usłyszeć jakieś dźwięki. Prawdopodobnie szwendanie się bez celu oraz liczne powarkiwanie. Nie było to jednak mocno słyszalne. Można było więc stwierdzić, zaraz przy drzwiach nie było żadnego ze stworów. *** Rzut pierwszy - 3 Art z zamiarem uporania się z niechcianym gościem postawił na frontalny atak, który nie był tak skuteczny, jakby się spodziewał. Wychodząc zauważył trupa, który był zaledwie metr od jego persony. Był on bardzo chudawy, a w brzuchu brakowało zawartości jelit. Nie posiadał jednej ręki, która musiała zostać oderwana, gdyż rany na niej nie wyglądały na cięcie. Gdy go tylko spostrzegł to warknął, aczkolwiek było już trochę późno. Własnoręcznie zrobiona broń uderzyła trupa w okolicach szyi. Uderzenie było na tyle mocne, aby posłać go na pobliskie barierki od schodów, które prowadziły do piwnicy jednego z domów. Przeleciał przez nie i spadł na dół wydając głuchy odgłos upadku. Nie był to jednak koniec, gdyż nie było to w stanie pozbawić życia tego stworzenia, które w tej właśnie chwili powoli wpełzało po schodach, aby spróbować posilić się osobą, która go przed chwilą uderzyła. Tuż za nim był jeszcze kolejny, który musiał być na dole, a którego spadający zombie "poruszył" do życia. Oboje jednak pełzali i w dalszym ciągu byli na schodach. Wspinaczka będzie trochę trwała, gdyż wybrakowanym ex-presoną wdrapanie się na szczyt będzie zapewne jeszcze trochę trwało. Okolica w dalszym ciągu była spokojna i nie zapowiadało się na wizytę kolejnych nieproszonych gości. Nie trzeba było się więc martwić o ewakuację przed hordą głodnych przyjemniaczków przez połowę miasta.
  8. Uczucie wolnego po przepracowaniu 33 godzin w ciągu 3 dni, gdy wstawało się na 4 lub 6 rano jest niezwykle przyjemne.

  9. Cała karta postaci znajduje się w tym pliku. https://docs.google.com/document/d/1TCC9tsc4P7TAClAT2T6Byk1wY5cHevQ4ZojuHIt4sCA/edit
  10. Coś dawno mnie tutaj nie było.

    1. Anoax
    2. Michalski9

      Michalski9

      Tak, aż zacząłem tęsknić :D

  11. Cały czas zmagamy się z błędami, które pojawiły się nagle. Nie jest to od nas zależne, ale już 1,5 godziny się z tym męczymy.
  12. Z powodu nagle znalezionych bugów związanych z kucykami otwarcie serwera odbędzie się 45 minut później o godzinie 18:00 ~ asie. Za utrudnienia przepraszamy.
  13. Kogoś może tak, ale jakoś przedstawione argumenty nie był wysokiej jakości i pisane od niechcenia. Nie chce narzucać komuś mojego zdania, gdyż nie leży to w moim interesie .1. Mod to OpenComputers 2. No cóż... dla zabawy nie będę siedział w kopalni dnia całego, aby zdobyć materiały. Wolę się pobawić normalnie ;3
  14. Inny ;3
  15. Postanowiłem na szybko napisać poradnik, który być może pomoże wyeliminować podstawowe błędy razem z ich przykładami. 1. Kolor kuca Nie powinny być zbyt jaskrawe. Kucyk nie ma wyglądać jak żarówka lub green screen. http://i.imgur.com/7j4Dbmz.png http://i.imgur.com/rUYcrmc.png 2. Grzywa i Ogon/Mane and Tail Najważniejsze jest to, aby nie były jednakowego koloru. Naprawdę nie wygląda to ładnie. Cieniowanie jest ważnym elementem, który diametralnie zmienia wygląd kucyka. http://i.imgur.com/N6lSXqN.png Jeśli jest ona dość długa i taka, która widocznie opada na ciało, to należy to także zrobić. Nie można tego ignorować. http://i.imgur.com/WCP5ObE.png 3. Ubranie Robiąc ubranie naszemu kucykowi także trzeba pamiętać o dopasowaniu kolorów, cieni i w miarę jak najlepsze odwzorowanie oryginału. Nie jest to często łatwe, gdyż aktualne edytory nie pozwalają na umieszczanie niektórych ważnych szczegółów. Warto jednak zawsze zrobić tyle ile można, aby być zadowolonym ze swojego dzieła. Ważne jest także, aby szyja nie wychodziła prosto z ubrania, gdyż nie wygląda to estetycznie. http://i.imgur.com/vFRbRaH.png PS: Zbieżność osób i skinów jest przypadkowa.
  16. Śrebaku, znaleść itp, itd.
  17. OF jest, ale przy starcie launchera, Tam także jest jeszcze inna możliwa do wyboru opcja.
  18. Co Wy wiecie o programowaniu...
  19. Niby tak. Ale czy warto przekonywać kogoś do swoich racji, gdy ktoś myśli inaczej? Nigdy nie miało to większego sensu, gdyż człowiek wolną (podobno) wolę. Tak czy inaczej miło, że wymieniłem się z kimś swoimi... "poglądami" na temat ów serii ;3
  20. Cóż... jak już mówiłem wszystko jest kwestią gustu i raczej się tego nie zmieni. Mnie gra urzekła, lecz jednak nie każdego musi. Ponownie - kwestia gustu.
  21. Grę kupuję, bo w sumie lubię coś takiego i sprawia mi to przyjemność. Na siłę nic nigdy nie zakupuje, bo wiem, iż raczej bym nie grał. A że zawsze na początku dają... promocję, to tym bardziej mnie kusi, aby to zakupić. Przynajmniej wspieram odrobinę twórców, których szanuje mocno. Znaczy niby to nie jest przeklikiwanie dialogów, bo jest to pełnoprawne turowe jRPG, które wciągnęło mnie bardziej, niż myślałem. Głosy postaci, teskty, zachowanie i reakcje... są piękne.