Skocz do zawartości

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Xinef

Brony
  • Zawartość

    177
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

45 Dobra

6 obserwujących

O Xinef

  • Ranga
    Samuraj w służbie Fluttershy i Derpy
  • Urodziny 05/16/1989

Kontakt

  • Strona www
    http://www.youtube.com/user/Tennouseijin
  • Skype
    tennousei-jin_xinef

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Gdańsk-Kowale
  • Zainteresowania
    Tworzenie światów, w tym programowanie gier, grafika 2D/3D, kultura Japonii i wschodnie sztuki walki, anime (nie oglądam dużo, ale mam swoje ulubione tytuły, np. Slayers), gry fabularne, fantastyka...
  • Ulubiona postać
    Pierwsze miejsce eq aequo Fluttershy i Derpy.
    Drugie miejsce Luna, chociaż Cookie jest w niej platonicznie zakochany i się równocześnie jej boi, więc pewnie jego lista wyglądałaby nieco inaczej.

    Z mniej znanych kucyków wyróżniłbym Ginger Snap, która wystąpiła w "Just for Sidekicks" jako skaut prowadzący działalność charytatywną.

    A poza tym wszystkich pozostałych też lubię i również umieszczam na podium na trzecim miejscu.
  1. === WYNIKI KONKURSU === W konkursie udział wzięło 14 osób. Kilka osób wysłało więcej niż jedno zgłoszenie (co było dopuszczalne), zatem otrzymaliśmy ~20 zgłoszeń. Zdecydowaliśmy nagrody (w pełnej wysokości 100 zł) przyznać kilku osobom, gdyż każdy pomysł który trafi do ostatecznej wersji logo wypadałoby nagrodzić. Nagrody zdobywają: Aiko - drzewko bonsai będzie stanowić główny element logo, nad kształtem i szczegółowością jeszcze popracujemy. Dobrusia Kot - zgłoszenie pełne ciekawych pomysłów - krój pisma przypominający hiraganę, shuriken jako "o", Flutterkowo-ninjaśne "S"... na pewno wykorzystamy część z nich. DayanDey - piękne połączenie motyla z shurikenem, pomysł można połączyć z powyższymi. ========= Wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział! Zwycięskie pomysły przedstawiamy poniżej.
  2. Z konwentem Shinobi nie mamy nic wspólnego... poza zainteresowaniami i lokalizacją A Shynobi chyba brzmi lepiej niż Flutterninja, albo Ninjashy, albo Shynoichi...
  3. Może po postu wypiszę parę pomysłów jakie mam w planach na najbliższe lata: Luna Lander - gra inspirowana flashowymi grami typu "launcher", głównie tym http://www.kongregate.com/games/BarbarianGames/into-space-2 Battle Royale 2.0 - sequel dodający wreszcie sieciowy multiplayer, więcej postaci itp. Poza tym pierwsza gra miała mało intuicyjny interfejs (np. wybieranie pomiędzy single player a local-multiplayer w opcjach skonfundowało wielu graczy)... więc należałoby to poprawić. Jakaś karcianka kolekcjonerska... na razie brak pomysłu na nazwę. - wymyśliłem zasady gry, trzeba by to przetestować w praktyce. W zasadzie nadawałoby się i na grę IRL, jak i na komputerową, ale komputerową łatwiej będzie aktualizować i balansować Ninja Pillow Fight/Snowball Fight - taktyczna gra turowa... inspirowana bitwą na poduszki z odcinka Look before you sleep. Yup, X-Com na poduszki! Duży nacisk na zwiad/ukrywanie się i walkę drużynową. Jedna postać może być świetnym zwiadowcą/sabotażystą, inna świetnym szturmowcem, jeszcze inna świetnym supportem. Współdziałając uzyskają dużo lepszy efekt niż w pojedynkę.... wniosek? Friendship is Magic! Pomysł łatwo też przerobić na bitwę na śnieżki, więc Snowball Fight zaplanowany jako sequel. Gra raczej planowana jako komercyjna z kucykami ninja, ale może ktoś zmoduje na Mane6... ale jak coś to nie my, żeby Hasbro się nie czepiało, że robimy komercyjną grę z kanonicznymi postaciami. Island of Solitude - miną pewnie lata zanim się za to zabiorę, ale pomysł to połączenie strategii/symulacji ekonomicznej, z zarządzaniem kucami (psychologia), elementami przygodowymi/RPG, a może i tower defence... ogólnie dowodzisz osadą założoną przez grupę wysłaną w celu eksploracji tajemniczej wyspy. Eksploracja wyspy może zająć lata, więc... musicie się zabudować, bronić przed atakami różnych rzeczy/istot/żywiołów, kawałek po kawałku odkrywać tajemnicę wyspy... a wszystko z perspektywy pierwszoosobowej jako przywódca, który musi wchodzić w interakcje z podwładnymi, aby lepiej zrozumieć ich potrzeby, silne i słabe strony, etc. Nie masz podanych na tacy parametrów. Od tego czy potrafisz dobrze pokierować innych będzie zależało czy nie zechcą ... zmienić przywódcy na nowego Tyle z moich pomysłów... pominąłem minigierki, bo to będą głównie klony arcade'ów typu Space Invaders, Pong, czy cokolwiek innego co nadaje się do zrobienia prostego tutoriala. Z pomysłów jakie rzucili inni ludkowie w studiu, to były np. mody do gier, czy np. SQLek zabrał się za jakiegoś ... action rpg z robotami? Ciężko mi określić co, ale coś tam sobie zaczął robić i chce to podpiąć pod studio Więc na razie pomysłów jest dużo...
  4. Osobiście lubię strategie, erpegi, symulacje ekonomiczne... zwłaszcza turowe. Inspiruję się chociażby takimi grami jak X-Com, Cywilizacja, czy Heroes of Might and Magic. Ale pierwsze gry będą podchodziły bardziej pod arcade A i lubię zabawy fizyką... pisywałem własne silniki fizyczne i jak idzie zauważyć w chociażby Battle Royale, fajne rzeczy można uzyskać jak się użyje realistyczną grawitację i fizykę newtonowską w grze typu death match / bullet hell Więc staram się wciskać realistyczną fizykę gdzie się da. Nawet jakbym robił grę inspirowaną X-Comem, to używałaby silnika fizyki do wyliczenia trajektorii pocisków itp.
  5. Jakie gry stworzyliśmy do tej pory? W 2014 zdarzyło nam się opublikować grę Battle Royale: Forward to the Past. Poza tym w fandomie mogą mnie niektórzy kojarzyć z warsztatów/prelekcji odnośnie tworzenia gier które prezentowaliśmy na Balticonie, Fluttermeecie i MECu. Nic ponad to nie publikowaliśmy, bo... studia, praca, doktorat, granty naukowe... ciężko znaleźć czas na tworzenie gier, za to sytuacja finansowa się poprawia, a co za tym idzie mogę zacząć komiszionować grafikę, muzykę, stronę internetową, czy chociażby logo. Innymi słowy doszedłem do wniosku, że nie ma co czekać z zakładaniem studio aż będę miał na to dużo wolnego czasu, bo się nigdy nie doczekam (no ok, na emeryturze)... więc robię to teraz. Założenia studia są proste: - Nasze cele: Tworzyć fajne gry, zgodne z Flutterkowymi ideami. Uczyć innych tworzenia gier. Stąd w planach mamy wiele warsztatów, prelekcji itp. Zarówno na ponymeetach, jak i w formie wideo, jak znajdę czas coś nagrać - Głównym decydentem jest Flutter. Wszystkie pozostałe osoby w studiu pełnią funkcje doradcze, ale ostateczne decyzje podejmuje Flutti. - Na razie nie działamy jako oficjalnie zarejestrowana firma, bo zanim zaczniemy robić gry komercyjne minie trochę czasu, a wcześniej nie ma powodów się rejestrować. Jeśli jednak kiedyś zdecydujemy się rejestrować, będzie to raczej firma jednoosobowa, a pozostali członkowie studia będą rozliczani indywidualnie na zasadzie zleceń/komiszów. Co robimy w tej chwili? - Stronę internetową, żeby jakoś "zaistnieć" i mieć gdzie odsyłać ludzi którzy chcą się dowiedzieć o co kaman. - Spisujemy pomysły na gry... coś na zasadzie GDD (Game Design Document), ale w formie wiki. - Prototypy. Trzeba w końcu sprawdzić które z tych pomysłów są faktycznie grywalne. Co mamy w planach na najbliższą przyszłość? - Malutkie gierki. Błędem jest zaczynanie od dużych projektów, bo jak ludzie nie mają doświadczenia w tworzeniu gier, ani w pracy grupowej, czy chociażby w publikowaniu gier, późniejszym ich wspieraniu itp. to później duży projekt ciągnie się latami, nigdy nie zostaje ukończony, a popełnia się w nim pełno nawet podstawowych błędów. Dlatego nie ogłaszamy się na zasadzie "robimy taką a taką grę", jak to czyniło wiele innych studiów (Mane6 z Fighting is Magic, grupa od Legends of Equestria, czy The Overmare Studios twórcy Fallout Equestria), bo jak widać są to grupy których gra jest lepiej znana niż oni sami. U nas... mamy w planach WIELE gier, ale zaczniemy od tych najprostszych i najmniejszych. - Kursy programowania, ogólnie tworzenia gier itp. Technologie: - Aktualnie Unity, bo w tym się pracuje w miarę szybko i powinno dać się nauczyć ludzi bez większych problemów. Poza tym licencja wygodna dla studiów z niskim budżetem jak nasze - Osobiście preferuję jednak Scala+libGDX, czyli niskopoziomową zabawę z OpenGL, w połączeniu z nowoczesnymi językami wysokiego poziomu i korzystanie ze świetnej maszyny wirtualnej Java, bez babrania się z przestarzałym językiem który do gier się słabo nadaje... choć biblioteki są dobre. No, ale tutaj najchętniej napisałbym własny silnik do gier, a to zajmie duuużo czasu... dlatego odkładam to na później. A i na koniec istotna kwestia: - Zaczynamy od projektów niekomercyjnych, gier "fanowskich" czyli z postaciami, lokacjami itp. kanonicznymi. Później przejdziemy do projektów komercyjnych, z samymi OC, oryginalnymi lokacjami itp. (hint: kucyki ninja!). Gry nadal będą open source, dostępne dla graczy za darmo, ale już fundusze będą zbierane np. przez crowd funding, czy będzie możliwość np. zapłacić nam, aby nasz OCek wylądował w grze. Ogólnie model biznesowy będzie bazować na komercyjnym open source znanym z business2business, tylko odpowiednio dostosowany do realiów gamedev. No dobra, to czemu konkurs na logo? Bo to wszystko co tutaj napisałem, byłoby na naszej stronie internetowej. Ale chciałbym, aby na tej stronie jak najszybciej pojawiło się jakieś fajne logo, żeby już ludzie zaczęli nas jakoś rozpoznawać/identyfikować Dlatego w tej chwili skupiamy się na zrobieniu stronki (już jakieś osoby do tego mamy zwerbowane).
  6. Można np. przeznaczyć nagrodę na cele charytatywne. Wówczas technicznie nagrody nie otrzymujesz, a się nie zmarnuje :3
  7. --- KONKURS NA LOGO --- Klacze i ogiery, piszę do Was w imieniu Fluttershy, która ostatnimi czasy założyła własne studio zajmujące się tworzeniem gier. Studio Shynobi. Otóż pragniemy ogłosić konkurs na logo dla naszego studia. Do wygrania 100 zł Termin: 4 września Oceniamy pomysł, nie wykonanie. Możecie nadsyłać odręczne szkice, a wybrany pomysł już po konkursie można będzie dopracować, zwektoryzować etc. Wymagania: dyskretne nawiązanie do Fluttershy, nawiązanie do klimatów japońskich, najlepiej tradycyjnych/historycznych (ninja, samuraje, sztuki walki, bonsai, wedle uznania), opcjonalnie pomysł może również nawiązywać w jakiś sposób do gier komputerowych, informatyki etc. Na ewentualność, gdyby Hasbro zażądało usunięcia ze stron internetowych studio wszelkich treści naruszających ich własności intelektualne, wymagamy również, aby logo było możliwie odporne na taką ewentualność. Stąd prośba o dyskretne nawiązanie do Flutter, a nie np. wrzucenie wektora z Jej uroczą mordką albo cutie markiem Logo to przede wszystkim obrazek. Nazwa studia (Shynobi) może być albo zawarta jako fragment obrazka, albo po prostu umieszczona obok obrazka jakąś ciekawą czcionką. Ta druga opcja nawet jest lepsza, bo pozwala w zależności od sytuacji umieścić sam obrazek, sam tekst, albo obydwa. Zgłoszenia możecie wysyłać tutaj przez prywatną wiadomość, na facebooku, ewentualnie na adres mailowy [email protected] . Ewentualne pytania (również dotyczące samego studio) możecie zadawać tu w temacie. Tutaj przykład o jakie mniej więcej klimaty chodzi: https://dl.dropboxusercontent.com/u/7692130/gamedev/ShynobiLogo.jpg #chińskiebajki
  8. Wszystkiego najlepszego :)

    1. Xinef

      Xinef

      Hejo i dzięki :)

      Przepraszam, że się nie odzywam i nie wchodzę na forum ale jakby co siedzę cicho i patrzę czasem co się dzieje bez odzywania się, więc jednak tu jestem :)

    2. Xinef

      Xinef

      A i jeszcze masz pozdrowienia od Flutterki :)

      Dzisiaj też świętuje rocznicę odkąd u mnie mieszka.

    3. Triste Cordis

      Triste Cordis

      Dzięki i wzajemnie :)

  9. Taka już natura Discorda, że raczej nie ma co liczyć na to, że się ustatkuje. Co prawda teoretycznie możliwe jest, że cały czas będzie się zmieniał - na lepsze. W końcu dążenie do doskonałości to proces który może trwać całą wieczność, a i tak zawsze się znajdzie coś co nadal można zmienić na lepsze. Ale w praktyce wiadomo jak jest, czasem się trafi i krok w tył i trzeba być na to przygotowanym. Na szczęście Fluttershy jest dobrze przygotowana, bo przyjaźni ma wystarczająco duże zapasy na każdą ewentualność. Może niejasno się wyraziłem - egoizm jest zły i dlatego też większość działań Discorda przynosiła złe skutki, ale chodziło mi o podkreślenie faktu, że zło samo w sobie nie było celem Discorda i nie jest też elementem jego chaotycznej natury, więc może przestać czynić zło nie przestając być uosobieniem chaosu. Taka już jest Celestia - spokojnie mógłbym wymienić kilkadziesiąt sytuacji, kiedy wiedziała o czymś co bohaterki mogłyby uznać za istotną i pomocną w rozwiązaniu problemu informację, ale księżniczka wolała ową informację zachować dla siebie. Przypuszczalnie czyniła to, aby kucyki nauczyły się owej rzeczy 'na własnej skórze', bo to skuteczniejsza metoda uczenia się przyjaźni niż usłyszenie suchej informacji... pewnie sama Celestia gdy była młodsza przeżyła nie jedną lekcję przyjaźni na własnej skórze i teraz stosuje tą metodę nauczania wobec Twilight i jej przyjaciółek... ale fakt, że jest to dość ciężka forma nauki. Może i w tym przypadku jeden z istotnych powodów dla których potrzebowała uwolnienia Discorda, to było właśnie stworzenie kolejnej okazji dla bohaterek do nauczenia się ważnej rzeczy na temat przyjaźni? Może właśnie to, że nawet wrogo nastawionego antagonistę można "pokonać" czyniąc z niego przyjaciela, i wcale nie za pomocą magii elementów harmonii, ale z użyciem szczerej przyjaźni nie wspomaganej magicznie... może właśnie to odegra istotną rolę w przyszłych wydarzeniach? Może kolejne zagrożenie czyhające nad Equestrią można pokonać tylko z użyciem szczerej przyjaźni? Fakt, że z Sombrą i z Krysią się naszym bohaterkom nie bardzo udało, ale może właśnie dlatego ta lekcja z Discordem była tak bardzo potrzebna? W sumie to ciekawe zagadnienie, czy Sombrę i Krysię również dałoby się przekabacić w bardziej sprzyjających okolicznościach... Bardzo przepraszam, mój błąd... jakoś tak się zapatrzyłem w turkusowe oczy pewnego żółtego pegaza, że zupełnie Cię nie zauważyłem... mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe? Następnym razem postaram się lepiej pamiętać. Nie wiem czy Discord był pokrzywdzony przez los, czy przez siebie samego, czy jeszcze kto inny jest tu winny, ale nie mam w zwyczaju szukać winnych, bo nie to jest tu najistotniejsze. Na pewno jednak Discord był w nie najlepszej sytuacji, kiedy nie miał przyjaciół. Wiele osób będących w takiej sytuacji stara się sprawiać wrażenie, że wszystko jest w porządku, że są w stanie być szczęśliwi po prostu zaspokajając swoje zachcianki, ale prawda jest taka, że bez przyjaźni nie był w stanie zaznać prawdziwego szczęścia. Z zewnątrz mógł się wydawać radosny, kiedy siał chaos i spustoszenie, ale wewnątrz na pewno doskwierała mu pustka. Nie jestem jednak pewien czy jego działania miały na celu zwrócenie na siebie uwagi - bardziej przypuszczałbym, że po prostu nie wiedział, że może kiedyś mieć prawdziwych przyjaciół i dlatego nigdy o to nie zabiegał. Chociaż oczywiście można też dopuścić inne możliwości, zresztą takie rzeczy mogą się nawet dziać podświadomie - mógł nie wiedzieć, że to czego mu brakuje w życiu to przyjaźń, ale jednak podświadomość mogła wpływać na jego działania pod tym kątem. Ciężko mi powiedzieć, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że mogła by być i taka możliwość. Ale zgodzę się, że rozwiązaniem problemu jest przyjaźń i dlatego też ją Discordowi oferuję. Tylko prosiłbym, żeby mi nie zdemolował mieszkania... za bardzo ^_^ I tak już mam bałagan xD
  10. Chaos ma to do siebie, że się zmienia. Dlatego jak najbardziej możliwe jest, że coś w Discordzie się zmieniło. Należy jednak rozdzielić pewne rzeczy - po pierwsze jest duża różnica pomiędzy chaosem a złem. Po drugie przyjaźń z Fluttershy nie musi od razu przekładać się na zmianę charakteru Discorda. Z tego co widziałem, Discord nigdy nie był kompletnie zły - rzeczy których dokonywał nie miały na celu powodowania krzywdy, sprawiania bólu czy wręcz zabijania. Po takim Sombrze dużo prędzej bym się spodziewał, że posunie się świadomie do złych czynów, ponieważ był w pełni świadomy, że to co czyni (np. niewolnictwo) czyni krzywdę kucykom. W przypadku Discorda raczej odnoszę wrażenie, że po prostu nie zwracał uwagi na to, czy to co robi przynosi negatywne czy pozytywne skutki. Discord był (i być może nadal jest) egoistą pod tym względem, że to co robił miało jedynie jemu przynieść radość. Niemniej skutki jak widzieliśmy były różne - czasem pozytywne, na przykład czekoladowy deszcz się co poniektórym podobał Czasem negatywne. Taka jest też natura chaosu - czasami ma złe skutki, czasami dobre. Discord nie był ukierunkowany na te złe skutki, ale ponieważ nie liczył się z kucykami, ingerując zarówno w ich dobytek jak i w ich umysły, to akurat tak wyszło, że więcej było tych negatywnych skutków. Ale nie było to celem Discorda, po prostu skutkiem ubocznym jego zabaw chaosem. Jeśli więc coś się w Discordzie zmieniło, to nie jego chaotyczna natura - to się raczej zmienić nie może (i nie powinno), bo jest on uosobieniem chaosu, o czym świadczy i jego imię i budowa ciała. Zmienić się może to, że zacznie uwzględniać to, czy jego akcje mogą przynieść negatywne skutki dla kucyków i w efekcie spróbuje dokonywać więcej pożytecznego, pozytywnego chaosu. Jeśli można mówić o nawróceniu Discorda, to byłoby to nawrócenie z neutralnego chaosu na dobry chaos. Ja osobiście jednak nie nazywam tego nawróceniem, gdyż Discord po prostu zaczyna się uczyć przyjaźni, której wcześniej nie doznał, więc doświadczenie to bardziej ma charakter wzrastania i nabywania nowych doświadczeń, niż "przemiany dokonującej się w miejscu", że tak powiem. Co do drugiej zaś kwestii - nie mogę wykluczyć takiej sytuacji, że Discord faktycznie zaprzyjaźnił się z Fluttershy, ale ciągle jest w nienajlepszych relacjach z innymi kucykami. Od zaprzyjaźnienia się z Fluttershy, która okazała mu swoją dobroć, do faktycznego działania dla dobra wszystkich kucyków może być długa droga. Jeszcze nieraz może się zdarzyć, że Discord zrobi coś złego i dopiero jak Fluttershy mu zwróci uwagę, to to naprawi. Zresztą przyjaźń nigdy nie jest prosta i nawet na linii Fluttershy - Discord może być jeszcze wiele spięć. Trzeba pamiętać, że Discord się dopiero uczy, więc może nie wiedzieć jak, jako przyjaciel, powinien się zachowywać. Poza tym nawet najlepszym osobom zdarzają się różne pokusy, więc nie zdziwiłoby mnie, jeśli Discordowi jeszcze przyjdą różne pomysły do głowy, jak się odegrać na Celestii albo jak spłatać jakiegoś przykrego figla któremuś z kucyków które mu zaszły za skórę. Raczej wątpię, żeby szybko wybaczył to, że przez tyle lat był przez kucyki skuty w kamieniu. Ale nawet jeśli dojdzie do kolejnych katastrofalnych wybryków Discorda, to wcale nie znaczy, że nie dochodzi w nim przemian na lepsze. To może jedynie świadczyć o tym, że te przemiany nie są łatwe. Dlatego, chociaż nie wykluczam możliwości, że Discord jedynie udaje, iż zaprzyjaźnił się z Fluttershy, to jednak dużo bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że jakieś przemiany na lepsze w nim zachodzą. Ale na pewno nie są to przemiany na rzecz mniejszej chaotyczności. Skoro Celestia potrzebuje Discorda by pomagał kucykom, to nie ulega wątpliwości, że potrzebuje ona właśnie jego zdolności posługiwania się chaosem i to właśnie chaos będzie w pełni swoich mocy potrzebny w walce z zagrożeniami do których dojdzie w przyszłości. Czy nastąpi to w czwartym sezonie, czy jeszcze później... czy może na przykład w fanfikcji - to już ma mniejsze znaczenie. Ważniejsze jest to, w jaki sposób do tego dojdzie i z jakim skutkiem Pozdrowienia dla Fluttershy, Discorda i Angela ^_^ Mam nadzieję, że dobrze sobie radzicie. Czy Discord dalej mieszka z Fluttershy?
  11. Nie ma mnie ledwo parę dni, a tu już CMC są na powrót klaczami? I jeszcze w dodatku nie miałem okazji zaproponować imienia dla Babs? Ja tu wracam z wyjazdu-z-ograniczonym-dostępem-do-internetu z głową pełną pomysłów, a tymczasem zabawa już się skończyła? No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko... podzielić się moimi pomysłami mimo wszystko xD
  12. Maskę pegazkę zakłada się, żeby wyglądać jak pegaz... ewentualnie, jak ktoś w okolicy ma tendencje do niezdrowego odżywiania i w efekcie emituje różne niebezpieczne gazy. Gdyby chodziło tylko o wygląd, to raczej powinno się używać papierowych toreb, jak ta którą Derpy miała na głowie na Noc Koszmarów. Przynajmniej można na zewnętrznej stronie narysować flamastrem jak chciałoby się wyglądać.
  13. Nie mówię o byciu Bronymi. Tak jak Brony nie musi być kucykiem, żeby być "za starym na kucyki" tak samo kuc nie musi być Bronym, żeby być za starym na Bronych.... chyba. Ale co mi tam, dołączę do tej całej dywersji... uwaga, zdjęcia zdaje mi się z okolic lat 1998 i 2001, sądząc po numerkach klas. Wzięte z nk.pl, więc zakładam, że wizerunki są publiczne i nie muszę pytać wszystkich osób obecnych na zdjęciu o zgodę na upublicznienie xD Ja po lewej, środkowy rząd, sweterek z trzemia pionowymi paskami w różnych kolorach. Ja po prawej na dole, w zielono-brązowej kamizelce.
  14. Czy w takim razie Celestia z Luną... i może jeszcze Babcia Smith, nie są zbyt stare na Bronych?
  15. Chciałem zaproponować Scooter, ale skoro podobne pomysły już padły, to może coś bardziej odmiennego... Stunterlee Połączenie "stunt" czyli słówka oznaczającego na przykład tricki wykonywane na BMX albo niebezpieczne akcje wykonywane przez kaskaderów w filmach... z końcówką "lee" która ma podkreślić odwagę i męskość naszej bohaterki naszego dzielnego źrebaka! Czy kojarzy Wam się to z Brucem Lee, czy z Lee z Naruto, czy z jeszcze inną postacią... to już pozostawiam do Waszej interpretacji ^_^
×