Skocz do zawartości

Foley

Brony
  • Zawartość

    4152
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    13

Wszystko napisane przez Foley

  1. Foley

    Airsoft

    Cytując z Frontowca: Lepsza gadająca osoba w teamie, niż taka, która w kieszeniach ma poupychane na wpół naładowane hi-capy. Bo wtedy jest: "Dobra, podkradamy się wzdłuż tego wału!", a tu nagle *grzechot, grzechot*. I cały plan idzie w pizdu!
  2. Foley

    Airsoft

    To zależy w jakim CQB jest te 420 FPS. Jeśli są normalni, rozgarnięci ludzie, to wcale nie uważam, żeby to było chore. Pamiętam jak pojechaliśmy kiedyś z ekipą do Otwocka do psychiatryka, to tam mieli limit 400 i problemów nie było. A co do KZSa: Jak nie jesteś zbyt wielki, to rozmiar 1 A jak nie, to trzeba nieco więcej zapłacić (rozmiar 2) A co do wyglądu... Widuję masę ludzi w wz.93 i z M'kami, a przecież polskie wojsko ich nie używa i co? Nikt się do tego jeszcze jakoś nie przyczepił. Poza tym, ja biegam z M'ką lub M249 w ruskim camo i jest dobrze. PS: A temat nie jest wcale taki ProRuski, o hamburgerach też piszemy... głównie żarty.
  3. Foley

    Airsoft

    Porąbało ich i to konkretnie. Co prawda na europę raczej się nie wybiorę, ale może uda mi się zachęcić ludzi, żeby poszli do zielonych ludzików. Zatem słuchajcie ludziska, KZS to naprawdę fajna sprawa, daje +20 do niewidzialności... i +50 do bycia airsoftową wersją Assassina!
  4. Foley

    Airsoft

    Maratończykiem nie jestem, ale na kondycję nie narzekam. Chociaż może to bardziej kwestia "woli walki" niż samej kondycji. Co do tych dwóch eMek: Z jednej strony mój serwisant twierdzi, że z KWA nadaje się tylko szkielet GB i zębatki, a reszta to do kosza, ale jego nawet Systema PTW nie zadowala, więc wiesz... Nie sugerowałbym się tym zbyt mocno. Natomiast kumpel z teamu zrobił sobie replikę właśnie na podstawie KWA i sprawuje mu się to naprawdę dobrze. Fakt, może być problem z niestandardowymi częściami, ale u niego póki co problemów z tym nie ma, bo wszystko działa i jakoś się nie zanosi, żeby coś się zmieniło. Normalnie radziłbym KWA, ale skoro to używka, to wszystko zależy, co też ona oferuje. Bo kupić firmowe padło nie ma sensu, ale zadbaną repliczkę już jak najbardziej. PS: Jak widzę obecne ceny M249 Mk.2, to cieszę się, że kupiłem to wcześniej... Chyba, że to tylko "świąteczna promocja drożej o 30%" .
  5. Foley

    Airsoft

    @Eter Są góry, nie ma gór - dla mnie bez różnicy A co do tego dodatku na RIS... Myślałem, że granica ludzkiej głupoty została już osiągnięta, a tu proszę...
  6. Foley

    Airsoft

    Też tak uważam, aczkolwiek bez przesady. Myślę, że jest to w pełni zrozumiałe, że mając do wyboru dwie imprezy, które oferują podobny "poziom", tylko jedna będzie kosztowała 50zł, a druga 100zł, to jednak większość osób zdecyduje się na tę tańszą . Jest też druga kwestia - wybierając się na coś "pierwszy raz" nieco ryzykujemy, a jak wiadomo lepiej zaryzykować 50zł niż 100. Chyba nie muszę przypominać Amberhorsta...
  7. Foley

    Airsoft

    No cóż, mój niesmak do cen wynika z faktu iż jestem zakochany w poligonie w Woli Wodyńskiej. Teren bajeczny, całkiem spory i moim zdaniem bardzo dobrze przygotowany do rozgrywek ASG, do tego pojazdy. Ceny? Aż śmiesznie niskie. Zarówno "Karbala" (za którą wciąż tęsknię), jak i kilka edycji "Bitwy..." było prawdziwymi imprezami "od airsoftowców dla airsoftowców". Setki razy zastanawiałem się, co według niektórych powoduje takie koszty imprez. Szacunkowo ta "Operacja Europa" ma budżet 6-7 tysięcy, jak na szybko oszacowałem licząc ilość wejściówek i ich cenę. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to są wręcz ogromne pieniądze na organizację, biorąc pod uwagę, że teren już się posiada. Przecież wiele imprez lokalnych na podobną skalę (liczbę osób) liczy swoje budżety w dziesiątkach lub setkach złotych i jakoś gracze świetnie się bawią...
  8. Foley

    Airsoft

    To już jak wolisz, ja odkąd się osobiście zapoznałem z holenderką, to uznałem, że jest bardzo wygodna - wiadomo, kwestia gustu. W takim razie z chinoli radziłbym: - coś taniego, bo materiał i tak ten sam, nie ważne czy cena 100zł, czy 200zł (chociaż od kiedy dolar jest drogi, to ciężko o coś taniego w ASG), - coś z cummerbundem. Co do mieszania kolorów, raczej nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, bo przecież olive pasuje do wszystkiego (kamuflaże leśne, pustynne, czarne uniformy, białe kombinezony...), więc po co kombinować. Konfiguracja ładownic to rzecz, którą sam wymyślisz na podstawie "doświadczenia bojowego" - zobaczysz co, gdzie jest wygodne, a co nie, co dodać, co odjąć, co przestawić itp. Od siebie powiem, że dobrze by było się zaopatrzyć w przynajmniej jednego/dwa fastmagi, bo chińskie są tanie jak barszcz, a przy tym zapewniają szybsze przeładowanie niż materiałowe. Przykładowe na 5,56 Przykładowe na 7,62 (aczkolwiek magazynki do M'ki też wchodzą, sprawdzałem na tych, co brat ma )
  9. Foley

    Airsoft

    Jeśli nie zależy Ci koniecznie na czymś z rodziny plate carrierów, to: Opcja numer 1 lub jeśli chcesz dopłacić dwie dychy, żeby mieć w normalnej oliwce: Opcja numer 2 Natomiast jeśli ma to być coś w stylu PC, to albo chińczyk, albo szykuj spoooro kasy na kontrakta.
  10. Foley

    Airsoft

    Tak dla ścisłości, to pomysł na zmianę camo był mój, ale bez pomocy Etera bym go zwyczajnie nie dorwał . Gdyby nie fakt, że mam masę magazynków M4/M16, parę replik w tym standardzie i cały szpej robiony pod nie, to już bym sobie dawno kupił jakieś taktyczne AKSU. Bo dobry kałach, to taktyczny kałach.
  11. Foley

    Airsoft

    Serio...? Na terenie 20h...? No jakoś tego nie widzę A KLMK odpada ze względu na białe (przepraszam, srebrne) plamy. Gdzie to ma maskować? Co najwyżej przychodzi mi do głowy lekko zaśnieżony las, ale takowy występuje może miesiąc-dwa w roku .
  12. Foley

    Airsoft

    No faktycznie, teren całkiem ładny na zdjęciach. Ale że 70-90 osób? Przecież im, więcej tym lepiej. A jak się na małym terenie zamknie sporo osób, to niemal przez cały czas idzie wymiana ognia, da się określić linię frontu i ogólnie jest fun. A ta Operacja Europa to jest już na ich stronie i powiem tak... Jak zobaczyłem ceny... Ujmę to w ten sposób. Chyba zaczynam się powtarzać, ale Eter... camo sprawdza się rewelacyjnie. Bo raczej nie często zdarza się leżeć sobie ot tak przy drodze między jakimiś małymi krzaczkami, nawet nie starając się maskować za bardzo i dwie wracające na respa osoby dostrzegają cię dopiero będąc na twojej wysokości (metr, nie więcej) i to pewnie tylko dlatego, że się poruszyłem. Fajnie to musiało z boku wyglądać - ktoś idzie sobie spokojnie i nagle odskakuje z przestrachem. Kaptur w tym maskałacie to naprawdę przydatna sprawa.
  13. Foley

    Airsoft

    Dobrze poznaję? Sam się zastanawiałem nad nim swego czasu, bo wizualnie mi się podoba, ale jednak wydaje się zbyt jasny jak na moje tereny, więc sobie odpuściłem. Poza tym, z tego, co pamiętam, to Rosja też używa multicuma (nigdy nie znudzi mi się przekręcanie pisowni tego kamo).
  14. Foley

    Airsoft

    Hehe, popieram, to faktycznie często działa Chociaż u mnie sprawdza się też opcja "odłożyć i poczekać aż samo się naprawi" - brzmi debilnie, ale parę usterek tak się pozbyłem, że aż zaczęliśmy się zastanawiać czy moje repliki nie mają modułu samo naprawczego. Niestety, nie mają . A to czasem nie jest to miejsce, co Eter jakiś czas temu wrzucał?
  15. Foley

    Airsoft

    Wczoraj późnym wieczorem wziąłem się za grzebanie w replice i powiem Wam... Chyba dawno tego nie robiłem, bo już zdążyłem zapomnieć jak wkurzający potrafi być wypadający anti-reversal . Ale nie o tym mowa. Możliwe, że przez późną porę coś schrzaniłem, ale spotkał mnie naprawdę ciekawy fenomen: - bateria nie podłączona, naciskam spust, odbija normalnie i na semi, i na auto - bateria podłączona, ustawiam semi, naciskam spust, nie odbija - bateria podłączona, przełączam na auto, naciskam spust, odbija normalnie Oczywiście mogłem coś spierniczyć ze sprężynką spustu, ale wtedy by nie odbijał w każdej sytuacji, a nie tylko na semi... Będę musiał to dziś rozkręcić jeszcze raz, ale tym razem o normalnej porze, a nie po nocy.
  16. Foley

    Airsoft

    Póki co zastanawiałem się nad DDR Green i Olive Drab, ale ciężko mi idzie z wyborem... Ewentualnie jakiś lekki, ale ciemny brąz. Meh, facet i dobieranie kolorów
  17. Foley

    Airsoft

    A z Fosco można wiedzieć, jakich kolorów używałeś? I jakąś fotkę jeszcze do tego bym prosił. Bo wiem, że czasami się zdarza, że ten kolor, co ma być w teorii nie pokrywa się z tym, który wychodzi naprawdę.
  18. Foley

    Airsoft

    No właśnie o Montanach Gold też słyszałem takie zdania, dlatego zaciekawiło mnie czy seria Black sprawuje się lepiej. No i mają dwa duże plusy w postaci kolorków i śmiesznie niskiej ceny. Innymi alternatywami, nad którymi myślałem były właśnie FOSCO albo pójście na całość i kupienie drogich NFM.
  19. Foley

    Airsoft

    Serio? W takim razie zapraszam w moje tereny . Tutaj królują właśnie takie kamuflaże, a wszystko z rodziny multi jest jak "hej, ta jasna plama to właśnie ja, zastrzel mnie!". Aczkolwiek, zgodzę się, że meduza rządzi . Gdyby tylko cena była nieco niższa... A co do Daytona, to prawda, że robi wrażenie. Tylko na mnie większe wrażenie robi cena . Tak z innej beczki, prezentuję Wam zdjęcie pod tytułem "Czy ta bateria jest naładowana? Hm, może lepiej wycelować w bezpieczną stronę... A nie, przecież ostatnio rozbierałem komorę, to niemożliwe, żeby jakaś kulka tam została". Nie, to nie jest bezpośrednie trafienie w ścianę - to jest ślad już po rykoszecie... Szlag... Wcześniej, w całej mojej "karierze" zdarzyło mi się tylko postrzelić szafę dwoma kulkami. No bo kto by pomyślał, że po tym, jak pożyczyłem strzelbę, to zostały w niej dwie kulki w komorze...? Ale spokojnie, tak naprawdę to dbam o BHP airsoftu. No i na koniec, spytam się Was, czy ktoś może używał do replik farb Montana Black? Bo że M249 już przy kupowaniu było przesądzone, że będzie malowane, ale jakoś do tej pory się jeszcze za to nie zabrałem, więc... może w końcu by się przydało . Dlatego zastanawiam się nad farbkami. I nie, nie będę malował w taki wzór...
  20. Foley

    Airsoft

    A to już najlepiej pytać organizatora. Z magami... cóż, odpowiem po raz kolejny - zależy od Ciebie. Dla jednego wystarczą 3-4 magazynki, inny potrzebuje dwudziestu. Równie też bywa z sytuacją, bo można na jednym magu wybić pięć osób, a można zużyć trzy na sam ogień zaporowy. Osobiście myślę, że 5 midów jest ilością wystarczającą, ale im więcej tym lepiej. Jak sam biegałem z Mką i 10 magazynkami (5 po 85 kulek, 4 po 100 i jeden 30) to nie narzekałem na braki w amunicji. Ale znam i takich, którzy radzą sobie spokojnie mając 5 magów po 60 kulek. Może lepiej nie wspominać o tych, którym pięć hicapów nie wystarcza nawet na rundę.
  21. Foley

    Airsoft

    Dodam jeszcze, że dobrym rozwiązaniem jest podział ekwipunku na część obozową i do walki. Tak jak Eter zauważył, z plecakiem się zajedziesz, więc najlepiej plecak zostawić w obozie, a ze sobą wziąć albo jakiś mały, lekki, albo upakować się w kamizelkę. W teamie to najlepiej się robi, że 2-3 plecaki na sześcioosobową grupę i naprawdę można mieć dzięki temu masę potrzebnych rzeczy, a jednocześnie się nie zmęczyć niepotrzebnie. Taktyki airsoftowej to wojskowi cię nie nauczą... Prędzej odwrotnie. A co do kamizelki: coś typu plate carrier czy mesh vest spokojnie można tak obudować, że zmieści się wszystko, co najpotrzebniejsze i nawet nie będzie przeszkadzało. Chyba że ktoś potrzebuje mieć przy sobie dwa czołgi i szesnaście drumów, wtedy nie da rady. Albo mniejszy wydatek - do starej kamizelki dokupić pas, tam przełożyć parę rzeczy i już będzie lepiej. Jak wciąż mało, to istnieją jeszcze panele udowe...
  22. Foley

    Airsoft

    Jeden spakuje się w 15 litrowy plecak, inny będzie potrzebował 80 litrowego, tak więc nie da się jednoznacznie określić - zależy przede wszystkim od tego, ile tam będziesz pakował. Polecam pomyśleć, zgromadzić to i owo i zastanowić się, ile miejsca będzie potrzebne. A co do spania pod gołym niebem, to zastanów się czy namiot naprawdę jest konieczny (nie żebym definitywnie go odradzał). Bo podobnie jak z plecakiem, to tak i tutaj - jednemu wystarczy pałatka na wypadek deszczu, dla innego namiot to podstawa podstaw. Generalnie najważniejsza jest jakaś izolacja od ziemi, czyli np. karimata, a na wypadek deszczu coś nad głowę. Reszta to kwestia osobistych preferencji. PS: No ładnie, ze mną na dwie Bitwy w Woli to żaden nie chciał się wybrać...
  23. 1. Jakie nerwy? Cóż, może Ty nie, ale jestem pewien, że są ludzie, którzy potrafią się nimi denerwować. Przykładu daleko nie szukałem: Dzięki Pillster! 2. Skoro widać, że ktoś pisał coś dla shistormu, to po co w ogóle brać w tym udział? Najlepsze wyjście, to nie oceniać, tylko olać. EDIT: @Świeży rekrut, bez takich, bo się zarumienię. Cahan ma rację, temat jest dla wszystkich, więc jak ktoś chce, to może wyrażać swoje zdanie, bez względu na to kim jest.
  24. Jak to ocenić pytasz? Po pierwsze, radzę w ogóle tego nie czytać. Jeśli jednak tak już się stało, polecam powiedzieć sobie pod nosem "troll albo kretyn" i pójść sobie dalej do swoich zajęć. Oszczędzasz czas i nerwy.
  25. Już dużo wcześniej, przy okazji któregoś "fanfika" z kategorii jakościowej "do dupy" wyrażałem swoje zdanie na ten temat, ale może pora powiedzieć dosadniej. A zatem, czemu właśnie te najgorsze cieszą się taką popularnością? Cóż, pewnie dlatego, że... ludzie są kretynami i sprawia im frajdę, że mogą się wywyższać i napisać "to jest do dupy", "wypala mi oczy", "omg, co za chłam", "dać to do fanfikowych malin" i tak dalej, i tak dalej. Przecież to tak fajnie się z kogoś ponabijać czy mu naubliżać, a co najważniejsze - łatwo. Konstruktywny komentarz średniej jakości tekstu wymaga jakichś tam umiejętności, wgryzienia się w opowiadanie, no i przede wszystkim wiedzy na dany temat. Tymczasem do skomentowania czegoś najniższej kategorii nie potrzeba żadnych umiejętności, nie trzeba poświęcać czasu czy zbytnio się zastanawiać. Gdyby jeszcze ktoś wysilił się na konstruktywną krytykę i rady, żeby pomóc nieumiejącemu - spoko. Ale właśnie, gdyby... Przecież łatwiej jest napisać "haha, umarłem, takie to było słabe". Zastanawiająca jest też inna kwestia... Komentarz w stylu "świetny tekst, naprawdę warto przeczytać" mało kogo zmotywuje do sięgnięcia po dane opowiadanie. Natomiast przepełnione emotkami "tragedia, wypala oczy, masa błędów, niech nikt o zdrowych zmysłach tego nie rusza" ściąga do tematu całą masę osób, które ochoczo od razu zabierają się do czytania i "komentowania"... W zasadzie gdy widzę coś takiego (a jak wiadomo takie "perełki" co jakiś czas się pojawiają, zawsze z takim samym skutkiem), to moja reakcja jest niemal zawsze taka sama, ironiczny uśmieszek i jedno, jedyne słowo: żałosne... I nie, wcale nie określam tym słowem fanfika, tylko kolejne komentarze, które pod nim się pojawiają. Bo nie mam zamiaru nawet marnować czasu i zwyczajnie takiego "opowiadania" nie przeczytam. Wolę sięgnąć po jakiegoś dobrego, zapomnianego oneshota i będzie to sto razy pożyteczniejsze. Tak więc, podsumowując... Żałosne.
×
×
  • Utwórz nowe...