Darth Imperius

Brony
  • Content Count

    120
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

5 Followers

About Darth Imperius

  • Rank
    Obey or Perish
  • Birthday January 22

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier

Recent Profile Visitors

1,073 profile views
  1. Poison ukłonił się Topaz gdy pułkownik Grim przedstawił ich sobie. Po czym ukłonił się dowódcy. Krwawy Mag nie ma miaru się odzywać przybył tylko asystować Grimowi gdy ten będzie go potrzebował. Po chwili przybyła fala gońców, z wieściami z różnych części miasta. Poison Spectra nie miał ochoty ich słuchać i tak mu nie będą przydatne tylko Grimowi, a wystarczy że on je wysłucha i wyda rozkaz na ich podstawie. Brak zainteresowania maga do informacji można wytłumaczyć zainteresowaniem pewnej nowej twarzy, klaczy której wcześniej nie widział i która nagle jest jego ochroniarzem wojskowego mimo tego iż on, czyli Grim nie za bardzo przepada za czarodziejami. Ogier wciąż pamiętam jak pułkownik przeszły go wzrokiem z dość pogardliwym wyrazem twarzy, ale nie ma czasu na ''miłe,, wspomnienia. Kim ta dama jest? Chociaż jej spotkanie z Grimem to czysty zbieg okoliczności to i tak chciał poznać ją. Po chwili odezwał się Grim który przedstawiał bardzo przyjemny plan, SPALENIE ŻYWCEM naszych wrogów. - Panie pułkowniku czy mogę zasugerować użycie moich zdolności magicznych do pomocy w wypalaniu - powiedział z dużym uśmiechem
  2. Spojrzał na kobietę swoimi przekrwionymi oczami, ze stoickim wyrazem twarzy. Myślał że mistrz powita go osobiście ale najwyraźniej się mylił. Kobieta bardzo mu się spodobała a w szczególności jej śmiertelna powaga. Siła jest tym co podziwia najbardziej w każdym wydaniu, wydawało się mu ,że to nie jest zwykła służka tylko jakiś pomniejszy sith lub właśnie dostąpił zaszczytu stania przed jednym z lordów podlegających pod jego mistrza. Ale chyba to drugie odpada bo czemu lorda ma się kłaniać uczniowi może uczniowi dartha ale wciąż uczniowi... To nie miało teraz znaczenia bo faktycznie czuł zmęczenie i głód. Sama podróż go nie zmęczyła ale zmiana klimatu już trochę mu zaczęła doskwierać. Ukłonił się w geście szacunku. - tak, więc prowadź i zjesz ze mną ponieważ będę miał wiele pytani ,a na nie najlepiej odpowiada się podczas wspólnego posiłku - odpowiedział nie zmieniając wyrazu twarzy ale łagodnym głosem.
  3. - Świetnie, zobaczymy jak to potoczy się dalej - powiedział zadowoleniem Poison - a teraz na górę, trzeba znowu kilku pozabijać. Rozglądną się po korytarzu, ledwo oświetlony, prowadzący tak głęboko że nie widać nawet końca. Tak więc spacerem udał się w prawo mając nadzieje ,że dobrze idzie. Po chwili usłyszał tupot i szelest zbroi. Obejrzał się i zobaczył lekko zbrojnego kuca biegnący w tą samą stronę co sam szedł. - zatrzymaj się żołnierzu, gdzie biegniesz - powiedział mag - do na górę do pułkownika Grima... - odparł, przyjrzał się Poisonowi poczym dodał - ...magu - tak więc prowadzi, pójdę z tobą przyda się wam każda pomoc - odpwiedział - dobrze za mną - powiedział zadowolony kuc Tak więc Poison udał się do pułkownika Girma z pomocą.
  4. Mag wysłuchiwał się w każde słowo ,które padło na spotkaniu. Po pierwsze wypowiedzi Maskeda, nie wiedział czemu wygłosił takie przemówienie ale gdy skończył Poison myślał ,że wyskoczy z krzesła i eksploduję. Później wypowiedzi Grima: jak na prostaka przystało prosty język ale za to konkretnie i na temat. Za to nie podobało mu się ilość uczuć, było ich za dużo można było czytać z niego jak z czystej księgi może to trzyma ludzi przy nim. Za to plan wydobycia informacji z więźnia ,a później ścięcie mu głowy bardzo się spodobał. Sam by chciał się zająć więźniem ponieważ potrafi być bardzo przekonujący a do tego więzienia z pewnością się nie wykrwawi ,a skoro już o tym wypominamy, Spectre prawie wyrzucono ze straży miejskiej za jego brutalne traktowanie więźniów wszyscy za to zawsze tępili ale on wspomina te czy bardzo dobrze.( Więźniowie z pewnością nie za bardzo) Co do planu: był dobry ale dość trudny zwarzając na to jakimi siłami dysponujemy ale Grim pownien utrzymać morale żołnierzy i to może być nasz klucz do zwycięstwa. I ta Sandstrom wydaję się obiecujacym strategiem. Zachowanie Maskeda pod koniec obrad nie spodobało się magowi za bardzo. Niesubordynacja wobec Shadow w tym momęcie jest głupotom w ogóle nie widzi korzyści jakie może dać jej zaufanie. Jego upur, arogancja jest nawet słów nie umiem znaleść. Co się z nim probiło kiedyś był bardziej inteligętny do tego dostrzegał drugie dno(korzyść dla siebie), może to Poison nie dostrzega tego drugiego dna i to odczucie jakie mu towarzyszy to coś innego… Myślenie nad tym zabrało by zbyt dużo czasu i Poison Spectra dokłądnie wiedział o tym ,a miał wiele pytani do Shadow miedzy innymi czemu nie przydzieliła mu żednego zadania. Gdy Shadow ogłosiła koniec posiedzenia i wydała ostatnie rozkazy podbiegł do niej i zapytał. - Panno Shadow czy mogę zabrać sekundę, ponieważ nie rozumiem czemu mi nie wyznaczyłaś żadnego zadania, no chyba że masz dla mnie jakieś inne specjalne zadania lub mam pomóc komuś już wynaczonym zadaniem? – powiedział lekko zdenerowowany
  5. Darth Imperius

    Byłem w euforii nigdy takiego czegoś nie widziałem ,a myślałem że ujrzenie samego świata magii było czymś wyjątkowym ,a tu taka niespodzianka.... Wreszcie to ja udowodnię swoją siłę. Przestane być zwierzyną ,a stanę się równy łowcy i sam na niego zapoluję... ach.... cudowne uczucie. Po tej wewnętrznej euforii ruszyłem za Paulem, chwytając za miecz, wiedząc że czeka mnie coś niesamowitego.
  6. Poison wciąż czuł przeszywające zimno, jednak utrzymywał równowagę. - ty - powiedział do najmłodziej wyglądającego kuca i najmniej zmęczonego - pomóż mi ledwo stoję i wątpię że będę się mógł gdzieś pójść. Gdy kuc pomógł mu utrzymać równowagę, podniósł wysoko głowę i powiedział: - wycofamy się do pozycji Shadow nic tu po nas, wszyscy i tak myśleli że zginiemy więc powitają nas jak bohaterów... a teraz szybko do środka
  7. Darth Imperius

    - Nie chciałem pana obrazić i tak dalej ale wie pan trochę lat uciekam przed bandą fanatyków i trochę odzwyczaiłem się obdarzać kogokolwiek zaufaniem - mówił lekko zdenerwowany( jego zdenerwowanie płynęło z czystej ciekawości do zmiany w głosie Paula)
  8. Poison był rozwścieczony, nie mógł uwierzyć jakim cudem ich tylu przeżyło, ŻE W OGÓLE PRZEŻYLI. Ich upór i wierność tej cholernej książnice jest tak wielki ,że mają dalej siłę walczyć. W tedy ogier stanął na początku korytarza oczami czerwonymi, błyszczącymi jak rubin i krzyknął: CZY WY NIE MOŻECIE PO PROSTU ZDECHNĄĆ HMMMMMMMMMM - patrzył na odział królowej z twarzą pełną pogardy - wy nie widzicie ,że robię z wami co chcę.... nie widzicie ,że wasz dowódca pcha was w łapska samej śmierci.... DLA JAKIEŚ KRÓLOWEJ... ,która i tak NIE ŻYJE... tak bando idiotów ona nie żyje, nie dało jej się odczarować od waszego plugastwa... W każdej przerwie jaką robił Mag Krwi wymawiał pod nosem zaklęcie a dokładnie zaklęcie z magi lodu miał zamiar po prostu zamrozić, żołnierzy których tak ładnie ubabrał w krwi....
  9. szukam mistrza gry do poprowadzenia sesji w świecie SW

  10. Darth Imperius

    Spojrzałem na szlachcica z nie smakiem, nie byłem pewien czy mu ufać ale i tak nie miałem nic do stracenia ,a może faktycznie może mi się to opłacić. A nie ma nic wspanialszego niż zgłębić tajniki magi. Zgodzę się na jego warunki. - zgadzam się pomogę ci - powiedział podchodząc do starszego jegomościa - ale wiedz dalej ci nie ufam... Tylko ciekawi mnie jeszcze jedno czemu o nim mistrz nie wspominał
  11. - Krwawy festiwal - odpowiedział Mag krwi Po chwili jego oczy stały się szkarłatne jakby świeża krew do nich napłynęła, a także jego CM rozbłysł jasnym czerwonym światłem. Nagle krew z ciał wrogów i także z ciał jego sprzymierzenieców zaczęła gwałtownie wypływać wypełniając obszar pod nogami changelingów i przed nimi ,a to wszystko podczas gdy się przegrupowywali. Gdy krew skupiła się już na obszarze Spectra zaczął recytować dalszą część zaklęcia ,która przygotuje krew do zmiany ostre jak brzytwa kolce ,które naszpikują changelingi. - A teraz zostało czekać aż się ruszą albo nie i tak już długo nie pożyją - powiedział pod nosem mag
  12. Darth Imperius

    Aleksjej wysłuchawszy rozkazów postanowił pierw zapoznać się z resztą rekrutów, jako dobrze wyszkolony żołnierz wiedział ,że współpraca jest bardzo ważna. Tak więc gdy już miał zwrócić się do swych "kolegów" jeden z nich pospiesznie wyszedł tak więc olał go i zwrócił się do reszty. - Witam was panowie nazywam się Aleksjej Stiukow, miło was poznać - powiedział po czym dokończył z uśmiechem - liczę na owocną współprace - i podał każdemu po koleji rękę
  13. - Poczekamy w głównym korytarzu, kiedy ich trochę wejdzie rzucę kulą ognia w sam ich środek powinno to wywołać panikę. W tym czasie pan ze swoim odziałem schowany poczeka na reakcje jak faktycznie będzie to panika to zakatujesz ,a jak się ogarną wycofamy się do następnego pomieszczenia ,które prowadzi do głównej sali gdzie się znowu z chowamy i poczekamy. Ja przygotuje kolejne zaklęcie i zrobimy znowu to samo aż dojdziemy do głównej sali gdzie będziemy się bić już otwarcie bo nie mamy za bardzo innego wyboru - powiedział krwawy mag - ja będę was wspierał magicznie jak tylko mogę
  14. Przuć ciało! Metal jest doskonały!

    1. Show previous comments  3 more
    2. Jaenr Linnre

      Jaenr Linnre

      ciało jest podatne na choroby, zakażenia, jest równie podatne na czynniki atmosferyczne, starzeje się (metal może po prostu wymienić starą cześć, czego ciało uczynić nie moze), ciało jest podatniejsza na zranienie i może wdać się infekcja...

    3. Garin

      Garin

      Metalu nie zmusisz do samodzielnego myślenia.

    4. Jaenr Linnre