Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Deszczu

Brony
  • Content Count

    22
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

2 Followers

About Deszczu

  • Rank
    Samotnik od święta
  • Birthday June 20

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    51790026

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Polski Biegun Ciepła (tylko z nazwy)
  • Zainteresowania
    Informatyka, muzyka, gry komputerowe, wiersze, muzyka, wycieczki rowerowe... wspomniałem już o muzyce?
  • Ulubiona postać
    Rainbow Dash, Octavia

Recent Profile Visitors

1,785 profile views
  1. Może źle to ująłem, ale generalnie chodziło mi o to, że dziś muzyk ma dużo większą swobodę w tworzeniu. W baroku jak miałeś np. taką fugę w D, to zaczynała się tematem w D i musiała kończyć też w tonacji D (specjalnie nie podaję trybu). Jedna tonacja była, można to nazwać "wiodącą", szczególnie dobrze słychać to w Passacaglii, gdzie motyw w C-moll ciągnie się naprawde długo, zanim przychodzą modulacje tonalne (a kończy się i tak w C).Dziś możesz zacząć kawałek w C-dur, a skończyć w B-moll po drodze idąc przez wszystkie inne możliwe tonacje i nikomu nic do tego . EDIT (tak kończy się pisanie z komórki...): Co do tych znajomych, nie wydawało Ci się dziwne, że ludzie idący na kompozycję na AM twierdzą że komponowanie muzyki jest proste? Dla mnie (i kilku moich kumpli z czasów szkoły, z którymi próbowałem coś tworzyć) z początku była to straszna bariera, której resztek do dziś się nie pozbyłem (np. nie potrafię wykonać dobrego improwizowanego sola w kawałkach jazzowych). Teraz po kilku latach prób i błędów, to co było dla mnie problemem stało się pomocą i to dużą. Ale zaznaczam: po kilku latach, z początku było okropnie ciężko. PS. I tak, gama C-dur (wyłącznie po białych) jest najmniej wdzięczna do zagrania. Osobiście preferuję ais-moll .
  2. Właśnie dlatego kolega Mordoklapow pisze o gitarze, gdyż jest to podstawa podstaw do nauki. Lutnia brzmi prawie tak samo jak gitara, to samo jest z banjo, na wszystkich technika gry jest podobna, dlatego to od gitary warto zacząć (pomijam to że na lutni występują podwójne struny, co jest dodatkowym utrudnieniem dla początkującego grajka). Reszta różni się zaledwie ilością strun i ich strojem. Moim zdaniem najlepiej z tych trzech instrumentów jest kupić gitarkę, i na takowej grać. Sam próbowałem, kupa zabawy, ale odpuściłem sobie bo nie chciało mi się ogarniać chwytów barowych .
  3. Sam spędziłem 9 lat w muzyku na fortepianie, i cieszę się że taki temat powstał. Czasami coś tworzę, wychodzi mi to różnie, naprawdę różnie. Szkoła muzyczna robi totalny mętlik w głowie, jeżeli jest się nastawionym na komponowanie. Owszem, pomaga w wielu kwestiach, ale za dużo rzeczy jest uschematyzowanych, zbyt szablonowych, przez co umysł młodego kompozytora staje się ograniczony do tych schematów. Ciężko jest się przełamać, pomyśleć oryginalnie (przynajmniej tak było w moim przypadku). Większość utworów tworzę na syntezatorze (yo ) w programie Cakewalk Sonar 4. Używam także czasami FL Studio, ale jakoś nie mogę się do niego ostatecznie przekonać. Moim zdaniem jest to program skomplikowany, ale najlepszy jeżeli chodzi o nagrywanie przez klawiaturę MIDI. Co do szybkiego zapisania melodii, najlepsze jest wygwizdanie do dyktafonu (kto by się tam bawił w jakieś nutki ). Często tak robię, bo jeżeli obudzę się o pierwszej w nocy z nagłą weną twórczą, nie będę lecieć przez pół domu do klawiszy po drodze łapiąc pięciolinię i ołówek (niestety nie posiadam słuchu absolutnego, przez co najpierw muszę zagrać coś aby obczaić dźwięki, i dopiero je zapisać). Mark Crusader, jeśli chodzi o Twoją kompozycję, to jak na początek całkiem spoko, ale jak ktoś już tam pisał, zmień program, i troszkę randomowo brzmi ten utwór (brak jakiegokolwiek większego ładu, taka improwizacja [ktoś też już o tym pisał]). I nie bój się eksperymentować. Tworzenie muzyki po białych klawiszach jest OK, ale czarne też do czegoś służą . Weź na przykład pewien utwór z baroku, zwany Passacaglią C-moll Bacha, bez czarnych by nie była taka epicka, jest też (jak większość barokowych kawałków) idealnym przykładem jak obrobić jeden motyw w pełnometrażowy utwór. Wprawdzie utwory barokowe są utrzymywane w jednej tonacji przez co mogą się nudzić, ale to był tylko przykład, dziś tonację także można zmieniać.
  4. "I piję jeszcze setkę, i świat zaczyna tańczyć tylko szkoda że sam jestem..." https://www.youtube.com/watch?v=QAfGWv4Nobo

  5. Właśnie uświadomiłem sobie, że jestem już rok na forum. Ale ten czas leci...

  6. Deszczu

    Wariacje to utwór składający się z tematu i jego muzycznych opracowań (wariacji).
  7. Deszczu

    Powiem tak: osobiście przez test zostałem zaskoczony, gdyż na próbnych jedyną rzeczą (pomijając angielski podstawowy) która poszła mi w stu procentach dobrze, były przyrodnicze, a matematykę całkiem zawaliłem. Z reszty wyszły mi wtedy mniej więcej czwórki, w przeliczeniu na oceny. A tu z głównego takie dżezy:
  8. Coś pięknego:

    1. Talar

      Talar

      Akurat kupiłem tą grę kilka dni temu. Remix mi się nie podoba, ale gra mocne 9/10

  9. Piękna pieśń, bardzo smutna, czuć nostalgią na kilometr. Fajnie brzmiała by wykonana z akompaniamentem orkiestry. Nic więcej rzec się nie da. 8/10 "Endless Legend" - to strategia turowa 4x wydana w zeszłym roku przez studio Amplitude, znane już wcześniej z "Endless Space". Polecam każdemu fanowi gier strategicznych/fantasy, gdyż ekipa się przyłożyła. Muzyka, tak samo jak we wcześniejszym "Endless Space" ma duży udział przy współtworzeniu klimatu, przesłuchajcie Soundtrack, bo warto. A oto Main Theme frakcji Spaczeni Lordowie:
  10. Deszczu

    Jednostka wagi jednego hipstera?
  11. Po ponad sześciomiesięczniej przerwie, postanawiam podzielić się z Wami rozdziałem pierwszym. Odstęp pomiędzy częściami był tak długi, ponieważ niestety nie miałem czasu/chęci aby pisać dalej, lecz postanawiam z całą stanowczością reaktywować pomysł. Sam mam tylko nadzieję, że następna część opowiadania nie pojawi się w roku 2016, i że będzie się ono podobać . Rozdział I
  12. W tę część Wiedźmina nie grałem (gdybym tylko spróbował, to na procesorze mógłbym smażyć jajecznicę ), ale soundtrack jest niezły. Jedyne co mi nie pasuje, to początek głównego motywu grany na jakichś pseudo-dudach.Od 0:44 następuje taka wręcz kunsztowna, spokojna wariacja w/w motywu aż do 1:38, gdzie akcja nabiera tempa, przez co utwór jest ciekawie urozmaicony. Podsumowując: mocne 8/10 Nie tak dawno temu, gdyż 30 dnia maja pamiętnego roku 2015, została wydana samodzielna wersja modyfikacji do gry Battlefield 2, o nazwie Project Reality. W założeniu ma urealistyczniać grę, lecz w mniejszym stopniu za pomocą grafiki, a bardziej przez grę zespołową, lepszą balistykę, itd. itp. (dla ciekawych). Osobiście grałem w nią, i stwierdzam że rzeczywiście, gdy próbuję strzelać do celu LKM-em serią z biodra z odległości 100 metrów, to nie trafiam! Niewiarygodne! A tak na poważnie, to co najbardziej mnie urzekło, to ścieżki dźwiękowe. Oto jedna z nich pt. We Fight Together:
×
×
  • Create New...