Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Search the Community

Showing results for tags 'rpg'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
    • Generacja 5
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Chata Zecory
    • Królestwo Chrysalis
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Kryjówka Stygiana
    • Wymiar anarchi
    • Sekretne Laboratorum Sunset Shimmer
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 64 results

  1. Jakie tajemnice skrywa las Everfree? Dlaczego ruiny zamku znajdujące się nieopodal niego wciąż są uważane za "dom koszmaru"? Czy koszmar może mieć jeden dom? Jedni powiedzą, że tak, drudzy, że to bzdura, gdyż koszmar posiada wiele siedlisk. Jeszcze inni powiedzą, że jest on w każdym z nas i wyzwala się gdy tylko wkroczymy do Everfree... na zbyt długo. Sam las natomiast, co skrywa przed resztą kraju? Czy to prawda, że co sto lat zwiększa swoje rozmiary i rodzi co raz to nowe potwory których nikt jeszcze nie spotkał? A może jednak ktoś je widział, ale... no właśnie. Na szczęście powszechnie panuje opinia, że większość tych rozważań nigdy nie opuściła kart książek i nigdy nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości. Z jednej strony uspokaja to przeciętnego kucyka, a z drugiej nakręca poszukiwaczy przygód i łowców skarbów. W ich przypadku rozważania spisane najczęściej przez anonimowych autorów opuszczają strony ksiąg i przenikają do ich umysłu kusząc co raz bardziej i popychając ku nowemu doświadczeniu. Jak zatem ma się do rzeczywistości poprzednie stwierdzenie, że te sprawy nigdy nie opuściły kart książek? Nijak. I właśnie tak jest z lasem Everfree. Nigdy nie wiesz czego można się po nim spodziewać a nawet jeśli już myślisz, że prawda za moment zostanie odkryta okazuje się, że im bardziej do niej dążysz, tym bardziej się od niej oddalasz. I wtedy następuje zaskoczenie. Szok. A co potem? Niewielu może o tym powiedzieć. Istnieje jednak pewna historia, o grupie badaczy, magów i alchemików którzy postanowili za wszelką cenę zbadać ten niesławny las i poznać jego naturę. Może po to by wiedzieć jak chronić się przed jego wewnątrzną mocą, a może żeby... wykorzystać ją do swoich celów. Tego nie wie nikt. Mówi się, że w jednej z górskich jaskiń, nieco na wschód od lasu i ruin ukryli oni swoją bibliotekę i laboratorium. Choć do tych gór da się dość omijając las Everfree i ruiny, to jednak idąc tą ścieżką nigdy nie znajdziesz właściwej jaskini. Jedynie ci, którzy mają na tyle odwagi i mocy by przedrzeć sie przez las, pokonując własny strach i słabości... jedynie ci znajdą właściwą jaskinię. Cóż, skrytka do której każdy mógłby trafić byłaby porażką. Choć ukryta biblioteka, o ile istnieje, od wieków pozostaje opuszczona nie ulega wątpliwości, że skrywa w sobie niejedną tajemnicę. Twilight Sparkle, Subtle Sense, Deezee i Snowflake właśnie zmierzają w tamte strony by odszukać zapomnianą bibliotekę i poznać jej tajemnice.
  2. Kocia Wiedźma

    Szmery, chichoty, szuranie, odgłos kroków. Rozglądałeś się widząc tylko ciemność. -J-jest tu kto...?- spytałeś nie pewnym głosem. Odpowiedziały ci głośnie chichoty. -Witaj, w Domu Wiedźmy. Witajcie! Postanowiłam zrobić własną grę RPG. Dlaczego? Because science! Sama fabuła będzie kręcić się wokół uwięzienia w Domu Wiedźmy. I tyle powiązań z grą "The Witch's House". Zrobiłam zapisy, ponieważ nie chcę w trakcie gry spamu takowymi. Może trochę wyjaśnię, co będzie się działo? Otóż nie. Nie powiem nic więcej, bo będzie to spoiler. Na razie zadowólcie się małym wprowadzeniem, które umieściłam nad tym cudnym zdjęciem. Imię: (Imię jak imię.) Rasa: (Kuc ziemny, jednorożec, pegaz, wiedźma, żaba... Zaraz, co?) Wiek: (Od źrebaków po urny...) Wygląd: (Na pewno nie awatar użytkownika) Charakter: (Wesoły, mroczny, dyniowy... Jakikolwiek!) Zajęcie: (Kucharz, malarz, a może wędrowny magik?) Historia: (Za górami, za lasami...) Upodobania: (Nienawidze królików! O czekaj! Patrz jaki kochany pajączek!) Wady i zalety: (Jestem okropnie nie miła, ale pieczę pyszne kotlety z dzieci!) Zapraszam! Gdy zbierze się ok. 7 lub 5 zgłoszeń zaczynamy ^^
  3. Unbridle

    WolfQuest, to gra RPG, w której wcielasz się w wilka i wykonujesz różne zadania np. znalezienie partnera, ochrona szczeniaków, zabicie cielaka na ranczu itp. W pierwszych wersjach WQ można było znaleźć partnera, ale nie można było mieć szczeniaków. Możliwość ich posiadania wprowadzono dopiero w WolfQuest Survival of the pack. Gra została stworzona na podstawie wieloletniej obserwacji wilków (ich zachowań, zwyczajów itp.). Gra daje nam możliwość grania na multipayerze i singleplayerze. Na multiplayerze może grać max 5 osób. Ja sama przeszłam grę milion razy i nadal mi się nie znudziła. Screen zrobiony przeze mnie.
  4. Tawerna - jest to początkowy akt prologowy mający na celu (jakby to określić...) Małego tematu organizacyjnego dla określonej drużyny. Tak, aby dodać więcej klimatu i ogólne nabycie małego doświadczenia, aby gracze wiedzieli, jak mają pisać uczestnicząc w sesji. Pomysł na stworzenie tego wątku zawdzięczamy pewnemu użytkownikowi, który dostarczył odpowiednie informacje mi i Hoffmanowi, po czym - zabraliśmy się do realizacji. Myślę, że pomoże to graczom jak i pod względem doświadczenia, jak i pod względem klimatu całej sesji. ,,Lawendowa klacz pewnym krokiem weszła do tawerny. Mimo wczesnej pory budynek był przepełniony. Twilight rozejrzała się w poszukiwaniu znajomych twarzy. Nagle spostrzegła jak ktoś w oddali machając kopytem próbował zwrócić na siebie jej uwagę. Po chwili wzrok wszystkich jednorożców siedzących przy największym stole zwrócił się w jej stronę. To nieco skrępowało Twilight, ale ostatecznie ruszyła w stronę największego stołu przy którym siedziała jej ekipa. Na stole leżały dwie talie kart (najwyraźniej nowi przyjaciele czekali na nią już od dłuższego czasu skoro zdążyli rozegrać kilka partii pokera), kilka talerzy z resztkami zamówionych posiłków oraz wiele kufli, zarówno pustych jak i wypełnionych po brzegi cydrem. Każdy kuc miał przy sobie plecak lub torbę podróżną. Nie dało się ukryć, że wszyscy byli w dobrym humorze.''
  5. Legolas

    "The Book of Unwritten Tales" jest humorystyczną, grą przygodową, opartą na systemie "szukaj i klikaj", wydaną przez "A King Art Games". Gra ma ładną oprawę graficzną. Choć grała w nią moja siostra, już same patrzenie na nią daje frajdę. Największym plusem tej gry jest, jak już opisałam powyżej, jest to to że naprawdę potrafi rozśmieszyć, choć z początku wprowadza nas w klimaty fantasy ( bo w takim też świecie dzieje się akcja). W przygodówce jest dużo nawiązań do m. in. "Star Wars" i "Władcy pierścienii". Dalej już się rozpisywać nie będę, ale powiem tylko że gierka bardzo fajna i polecam. .
  6. Mimo zbliżającego się lata pogoda bardziej przypominała porę jesienną. Deszcz który niemiłosiernie tworzył co raz to większe kałuże i przemieniał podłoże w błoto, wicher targający drzewami no i to przeszywające zimno... Hoffman był zadowolony, że znajdował się wewnątrz krytej i ciepłej areny i nie zazdrościł tym, którzy w tym czasie przebywali na dworze. Jego dobry humor potęgował fakt, że uczestnicy zbliżającego się pojedynku zdążyli dotrzeć na miejsce zanim pogoda się zepsuła. Gdyby teraz przebywali na zewnątrz... ciekawie by nie było, nie wspominając o tym, że pogorszeniu przed potyczką mogłyby ulec ich morale. W tym samym czasie Hoffmanowi przyszły na myśl niekryte areny które na pewno zgromadziły w sobie dużo wody deszczowej. Może jednak warto będzie przemyśleć kwestie mechanizmów zamykających i otwierających dachy każdej areny? W końcu wybiła ta godzina. Hoffman otworzył wrota prowadzące na bogato zdobioną i świetnie oświetloną arenę na którą po chwili weszli Fisk Adored i Zmara. Obaj szli powolnym aczkolwiek zdecydowanym krokiem wymieniając się raz po raz porozumiewawczymi spojrzeniami. Kiedy znaleźli się na swoich miejscach spojrzeli w kierunku podestu na którym znajdował się Hoffman po czym kiwnęli głowami dając znak, że są gotowi. Nadszedł czas. Kolejny pojedynek stoczą ze sobą Fisk Adored oraz Zmara. Fisk Adored jest potomkiem Felixa Adoreda, legendarnego założyciela rodu Adoredów, który przyczynił się nie tylko do ustabilizowania sytuacji w ojczystej prowincji, ale także do zjednoczenia jej z sąsiednimi ziemiami co w ostateczności doprowadziło do powstania jednego, wewnątrzenie spójnego królestwa. Fisk świadom swojego pochodzenia i obowiązków jakie czekały na niego w przyszłości sumiennie pobierał nauki od swojego mistrza, Kong Ping Weia, który uczył go nie tylko magii ale także historii i zdolności taktycznych. Fisk był znakomitym uczniem, jednak wciąż, brakowało mu cierpliwości. Przez to właśnie pewnego razu przekroczył granicę od której powinien trzymać się z daleka... uznając, że jest już gotowy na kolejny etap swojej edukacji postanowił wykorzystac swoją wiedzę do dostania się do pewnego pomieszczenia z sekretnymi zwojami... to był jednak błąd. Przez swoją niecierpliwość i niezdrową pewność siebie Fisk został przemieniony w... kota i odesłany do Equestrii. Teraz Fisk Adored, pod nową postacią musi w Sali Magicznych Pojedynków dowieść swojej wartości jeśli chce kiedykolwiek zostać nastepcą tronu królestwa założonego przez swojego ojca. Przeciwnikiem Fiska Adoreda będzie Zmara - wysoki i szczupły, o kruczoczarnych, długich włosach i fioletowych oczach mężczyzna pochodzący z uniwersum serialu "Doctor Who". Zmara powstał w wyniku zagięcia czasoprzestrzennego, którego tajniki zna jedynie sam Wszechświat. Zmara posiada dwa dary magiczne - Multiversum i Changeling Umiejętności. To pozwala mu na podróżowanie po różnych univarsach i czerpanie z nich całymi garściami - umiejętności, kodeksów, mocy... Zmara posiada ogromny potencjał którego wciaz jeszcze dobrze nie poznał i którego z siebie nie wyzwolił. Jest to osoba wyjątkowo tajemnicza, okryta aurą paradoksów i niezrozumiałych formułek, które jak na ironię, w wyniku bardzo dokładnej analizy i interpretacji być może układają się w całość, jednakże... wątpię czy będzie ona w pełni zrozumiała choćby dla samego badacza. Czy kiedykolwiek dowiemy się wszystkiego o tej osobistości? Czy Zmara kiedyś pojmie pełnię swojego potencjału i posiądzie całą swoją moc? Kto wie... na razie pozostaje nam śledzenie jego poczynań na Arenie. Uczestnicy pojedynku zdecydowali, że sami zadecydują kiedy ten się zakończy. Jak więc widzicie starcie to jest jeszcze bardziej nieprzewidywalne niż można się tego posdziewać. Przypomnę jeszcze tylko o zasadach panujących na Arenie. Zatem, drodzy wojownicy - czas rozpocząć pojedynek! Powodzenia!
  7. W mrocznej sieni Świata Niższego (o którym nie wiadomo dokładnie, jak wygląda ani gdzie się znajduje), przechowywana jest gruba księga, oprawna w ciężkie ołowiane okładki, zwana Liberyntem – takimi słowami wita nas Księga Labiryntu, jedna z najlepszych i najoryginalniejszych gier książkowych ostatnich lat. Księga… nie jest zwyczajną gra paragrafową pełną orków czy innych mutantów czekających na odesłanie nas na łono Abrahama. Wspomniany na wstępie Liberynt (liber – łac. książka) to tajemnicza księga, która ponoć kryje wielki skarb. Śmiałek chcący go zdobyć musi odnaleźć właściwą ścieżkę wśród stron Liberyntu. Nie jest to łatwe – trzeba rozwiązać wiele moralnych i logicznych dylematów oraz uważać, by nie ugrząźć umysłem w martwym punkcie… Brzmi ciekawie? Wygląda jeszcze lepiej. Jak wygląda sama rozgrywka? Spójrzmy na jedną z pierwszych stronic gry. Widzimy nagłówek Maksyma Sokratesa, a pod nim słowa: lepiej znosić krzywdę, niż ją wyrządzać. Przechodzimy na odpowiednią stronę w zależności, czy zgadzamy się z maksymą, czy też nie. Autor prowadzi z nami prawdziwą dyskusję – czasem zgadza się z naszymi wyborami, czasem nie. Wtedy próbuje przykładami przekonać nas do swoich racji. Raz pyta, czy postacie w opowiadanej przez niego historii postępują słusznie, innym razem to my sami stajemy się głównym bohaterem i decydujemy o rozwoju fabuły. Musimy również rozwiązywać niełatwe, zaskakujące pomysłowością logiczne zagadki. Całość rozgrywa się w onirycznym, baśniowym świecie, a specyficzny język, jakim napisano Księgę Labiryntu podkreśla jej niepowtarzalny klimat. Szybko wsiąknąłam w dzieło Carla Frabetti’ego na dobre i naprawdę uwierzyłam, że czytam wierną kopię tajemnej księgi, a mój umysł odwiedza niesamowite miejsca i napotyka dziwne postacie. Księga Labiryntu to doskonała lektura dla ludzi w każdym wieku lubiących niepowtarzalne doznania. I choć można narzekać, że koniec następuje odrobinę zbyt szybko, to w umyśle pozostaje po niej niezatarty ślad. Czytał ktoś? Jeśli nie, to przeczytajcie. Serdecznie polecam fanom RPG, molom książkowym, i każdej innej osobie.
  8. W mrocznej sieni Świata Niższego (o którym nie wiadomo dokładnie, jak wygląda ani gdzie się znajduje), przechowywana jest gruba księga, oprawna w ciężkie ołowiane okładki, zwana Liberyntem – takimi słowami wita nas Księga Labiryntu, jedna z najlepszych i najoryginalniejszych gier książkowych ostatnich lat. Księga… nie jest zwyczajną gra paragrafową pełną orków czy innych mutantów czekających na odesłanie nas na łono Abrahama. Wspomniany na wstępie Liberynt (liber – łac. książka) to tajemnicza księga, która ponoć kryje wielki skarb. Śmiałek chcący go zdobyć musi odnaleźć właściwą ścieżkę wśród stron Liberyntu. Nie jest to łatwe – trzeba rozwiązać wiele moralnych i logicznych dylematów oraz uważać, by nie ugrząźć umysłem w martwym punkcie… Brzmi ciekawie? Wygląda jeszcze lepiej. Jak wygląda sama rozgrywka? Spójrzmy na jedną z pierwszych stronic gry. Widzimy nagłówek Maksyma Sokratesa, a pod nim słowa: lepiej znosić krzywdę, niż ją wyrządzać. Przechodzimy na odpowiednią stronę w zależności, czy zgadzamy się z maksymą, czy też nie. Autor prowadzi z nami prawdziwą dyskusję – czasem zgadza się z naszymi wyborami, czasem nie. Wtedy próbuje przykładami przekonać nas do swoich racji. Raz pyta, czy postacie w opowiadanej przez niego historii postępują słusznie, innym razem to my sami stajemy się głównym bohaterem i decydujemy o rozwoju fabuły. Musimy również rozwiązywać niełatwe, zaskakujące pomysłowością logiczne zagadki. Całość rozgrywa się w onirycznym, baśniowym świecie, a specyficzny język, jakim napisano Księgę Labiryntu podkreśla jej niepowtarzalny klimat. Szybko wsiąknąłam w dzieło Carla Frabetti’ego na dobre i naprawdę uwierzyłam, że czytam wierną kopię tajemnej księgi, a mój umysł odwiedza niesamowite miejsca i napotyka dziwne postacie. Księga Labiryntu to doskonała lektura dla ludzi w każdym wieku lubiących niepowtarzalne doznania. I choć można narzekać, że koniec następuje odrobinę zbyt szybko, to w umyśle pozostaje po niej niezatarty ślad. Czytał ktoś? Jeśli nie, to przeczytajcie. Serdecznie polecam fanom RPG, molom książkowym, i każdej innej osobie.
  9. Tym razem Hoffman wydawał się nieco roztargniony. Może to przez jakieś bliżej nieznane publice sprawy jakie miał na głowie a może raczej przez osobistości które lada moment miały stoczyć pojedynek na arenie. Tak, bardziej prawdopodobna była druga opcja. Hoffman jeszcze raz obejrzał zdjęcia i informacje o Noxie i Lunaticu. - Szykuje się niezła bitwa... - szepnął do siebie po czym udał się w stronę bramy prowadzącej na arenę. Hoffman sprawnym ruchem przekręcił klucz i otworzył wrota umożliwiając wejście na arenę Noxowi i Lunaticowi. Obaj panowie spokojnie udali się na arenę raz po raz wymieniając się gniewnymi spojrzeniami. Bez wątpienia mieli w sobie mnóstwo mocy która tylko czekała aby ją gdzieś (albo raczej na kimś) wyładować. Tym razem przyjdzie nam zobaczyć pojedynek między Noxem a Lunaticiem! O Noxie wiadomo wiele a jednocześnie nie wiadomo nic konkretnego. Ta aura... co najmniej zastanawiając, jednak nie to jest w nim najbardziej intrygujące. Tak na dobrą sprawę nikt nie wie jaką moc posiada. Słyszałem o hipnozie, słyszałem o manipulacjach myślami, a także o wielu innych sztuczkach a także dość egzotycznych, zagadkowych zaklęciach jakimi ten miałby się posługiwać. Nie wiadomo skąd pochodzi ani w jaki sposób odkrył swoją moc, wiemy jedynie tyle, że jest ona niezwykła i wszyscy żywimy nadzieję, że dziś na arenie ujrzymy co ten ogier potrafi. Jego oponentem będzie Lunatic, absolwent Szkoły dla Utalentowanych Jednorożców. Od zawsze marzył o zdobyciu wielkiej wiedzy i umiejętności magicznych... i jak widać jego marzenia ziściły się, w przeciwnym wypadku nie stał by dzisiaj naprzeciw Noxa, na Arenie Magicznych Zmagań. Ten utalentowany ogier bez wątpienia wiele potrafi a wyprawy w jakich uczestniczył przysporzyły mu sporego doświadczenia które na pewno przyda się w tym pojedynku. Czy jego moc światła i iluzji będzie w stanie oprzeć się tajemniczej mocy Noxa? Cóż, jest tylko jeden sposób aby sie przekonać. Przypominam o panujących zasadach i życzę powodzenia. Niech rozpocznie się pojedynek.
  10. "Crystal Garden and Diamond Apple - the legend of Eden" Zapisy - Applejack! - Rozległ się głośny, ale stanowczy głos ogiera. Po chwili ze schodów zeszła pomarańczowa klacz, ze zdziwieniem patrząc na czerwonego, masywnego kuca. Big Macintosh bez słowa podsunął Farmerce jakąś starą książkę pod nos. Jej oczy szybko zaczęły wertować tekst, rozszerzając się z każdą linijką. Usta Applejack lekko zadrżały, a gruba księga z hukiem upadła na podłogę stodoły. - Czyli... czyli to prawda? Jesteś pewien? - spytała cicho, w odpowiedzi słysząc tylko "Yeee-uuup" - Musimy... tak, musimy znaleźć ochotników. Wyruszamy już niedługo, braciszku... - nim jeszcze odwróciła się, wybiegając z pomieszczenia, przeczytała dokładnie tytuł księgi - "Mity wysp znad przepaści" *** - CIIISZA! - Big Macintosh spojrzał z góry na kucyki zebrane w ratuszu Ponyville - Słuchajcie! - Kochani... zebraliśmy was w tym miejscu, ponieważ wiemy na pewno, że Diamentowe Jabłko istnieje. - Powiedziała śmiertelnie poważnie Applejack, przesuwając uważnie wzrokiem po zebranych. Kucyki zaczęły szeptać między sobą, kilka z nich wyszło. - Ekhem, no tak... - odchrząknęła pani Burmistrz. - Proszę nie wychodzić i wysłuchać do końca! - Dziękuję - skinęła w jej stronę Farmerka. - Mam zamiar udowodnić, że Diamentowe Jabłko istnieje naprawdę. Legenda mówi, że znajduje się ono w Kryształowym Sadzie w Edenie. Objawia się tylko podczas pełni przesilenia letniego, a ja mam zamiar je znaleźć. Ale potrzebuję ochotników, którzy odważyliby się wyruszyć ze mną na tą wyprawę. Trasę podróży omówię po całych zapisach - głośno przełknęła ślinę. - Tutaj macie zgłoszenia, oraz taki... regulamin. Proszę wypełnić je, a wtedy rozstrzygnie się, kto wyruszy razem ze mną, na wyprawę swojego życia. Regulamin 1. W zabawie obowiązuje regulamin forum. 2. Kwestie poza grą powinny znajdować się pomiędzy podwójnymi slashami (//). 3. Trzymamy się realiów gry i uniwersum MLP. 4. W postach w rozgrywce nie powinny znajdować się w dużych ilościach emotikony, znaczki, krzaczki oraz więcej niż jeden znak interpunkcyjny, który jest zbędny (np. !!, ??). 5. Kierujemy wyłącznie swoją postacią. 6. Piszemy w 3 os. l. poj. lub 1 os. l. poj., w czasie przeszłym. 7. Tzw. "Czynności trudne", w tym wszelkiego rodzaju ataki, piszemy w formie niedokonanej. Dopiero prowadzący grę opisuje efekt danej akcji, ruchu, "popycha" akcję do przodu. 8. Dłuższe nieobecności proszę zgłaszać na PW. 9. Na każdą turę obowiązuje tylko jeden post. Turą nazywamy okres od jednej z wypowiedzi prowadzącego, do drugiej. 9a. Dialogi, niewnoszące nic do akcji nie są "naliczane" jako post w turze. 9b. Tura będzie trwać około 3 dni. Jeśli w jej czasie gracz nie odpowie, uznane zostać może, że jego postać uciekła, zaginęła, zginęła, ew. podczas jakiegoś spokojnego marszu nic nie robi i idzie dalej. 10. Osoba łamiąca regulamin może zostać wyeliminowana z zabawy. 11. Proszę o to, aby ten jeden post na turę miał, chociaż te trzy - pięć zdań. Możecie napisać, co wasza postać czuje, o czym myśli, a wtedy post będzie o wiele dłuższy. 11a. Przestrzegamy zasad ortografii, proszę pisać czytelnie, tak aby tobie się przyjemnie pisało, a innym przyjemnie czytało (nie chodzi tu o małe, ale o poważne błędy). 12. RPG prowadzę ja, czyli KreeoLe, oraz Moon. 13. Do gry przyjmiemy maksymalnie 10-15 osób. 14. I oczywiście dobrze się bawimy! 15. Zgłoszenia do zabawy przyjmujemy do następnej niedzieli, czyli 21 kwietnia. Jeśli jednak nie masz czasu na wypełnienie karty i potrzebujesz jednego, lub dwóch dni? Proszę bardzo - pisz. Postaramy się zrobić co w naszej mocy. Karta postaci Imię: najlepiej klimatyczne, angielskie Wiek: w ludzkich latach Rasa: pegaz/kuc ziemny/jednorożec/ew. jakiś gryf itd. Płeć: chyba wiadomo o co chodzi? ^^ Wygląd: opisowo lub obrazkiem + cutie mark i krótki opis talentu Historia: + powód udania się na tą wyprawę Charakter: cechy charakteru, jak zachowuje się w danej sytuacji, jakie ma nastawienie i do czego itd. Umiejętności: czy twoja postać ma umiejętność taką, która przyda się w podróży? Do obrony, ataku? A może jest to umiejętność zwykła? Maksymalnie trzy. Wyposażenie: czyli co postać zabiera ze sobą w podróż (proszę nie przesadzać i nie brać piętnastu walizek, tylko jakiś plecak) Chyba wiecie o co chodzi? Applejack i reszta chcą znaleźć Diamentowe Jabłko, problem w tym, że jest ono w Kryształowym Ogrodzie, który znajduje się w... Edenie! Dokładnie! Trasa podróży będzie... nie zdradzę szczegółów, ale będzie na podstawie tej mapy. Jest to pierwsze RPG w dziale Applejack, więc może nie będzie rozegrane tak perfekcyjnie jak gdzie indziej, ale będziemy się starać. Do zabawy zapraszamy także Avatarów lub regentów, którzy chcieliby wcielić się w postaci serialowych przyjaciółek Applejack (ale kartę i tak wypełnić muszą). ^^
  11. Cóż, z Wyprawy do Equestrii, która pierwotnie była zabawą, rozwinął się osobny dział... Zupełnie jak z Salą Magicznych pojedynków. Razem z Hoffmanem obmyśliliśmy wszystkie sprawy organizacyjne, oraz chciałbym serdecznie podziękować Xyzowi za techniczne wykonanie działu:cadancehug: Podsumowując, w tym temacie będą znajdować się wszelkie posty związane z działem przeznaczonym na sesje z naszą Twilight. Na czym to wszystko polega? zapraszam do lektury dalszej zawartości tego posta. ~Regulamin & Informacje odnośnie sesji:~ Sesje są różne, różne są również zapisy. Te gry mają to do siebie, że każda sesja z nich odbywa się w grupie, główną ideą jest zbieranie drużyny do różnego rodzaju przygód z uczestnictwem Twilight Sparkle, wypraw, walk etc. Sesje są podzielone na osobne, tak zwane ''Rozdziały''. W każdym z nich uczestniczy określona liczba postaci, które wcześniej użytkownicy będą zgłaszać w odpowiednich zapisach, a później wybierane będą przez opiekunów działu. Rozdziały to inne miejsca, z którego zaczyna się przygodę. Każdy temat z następnym rozdziałem zakłada Avatar/Regent, a poprzedni, już zakończony, zostanie zamknięty. (I możliwe, że przeniesiony do Archiwum przygód) Każdy zapisujący się użytkownik jest zobowiązany do przestrzegania zasad przygód oraz ogólnego regulaminu forum. Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie tego rodzaju zabaw w naszym dziale, kieruj je bezpośrednio na PW do organizatorów. Wszystkie pomysły i sugestie dotyczące sesji są mile widziane. W odpowiednim temacie będziecie mogli śmiało je publikować, z pewnością zostaną rozpatrzone. Aktualnie (2013. 02. 26.) dział jest w stanie rozwoju i ulepszeń i wiele może się zmienić. Oto kilka słów odnośnie wyżej wymienionych punktów, informacji oraz krótki komentarz od pewnego złotego regenta - Hoffmana. On także jest zaangażowany w projekt pierwszych i rozbudowanych sesji w dziale Twilight. Tak więc, dołożymy wszelkich starań, aby najbliższe rozdziały ruszyły jak najszybciej. Liczę, że użytkownicy zgłaszając swoją postać do udziału w wyprawie wykażą się kreatywnością i będą w stanie odpowiednio ją wypełnić. Wątek póki co zamykam oraz przypinam, spodziewajcie się częstych aktualizacji.
  12. Do sesji ja i Hoffman stworzyliśmy krótki prolog, który ma wprowadzić graczy w całą wyprawę i zapoznać ich z jej realiami. Temat pełni (bądź będzie pełnić) funkcję tematu zbiorczego wszystkich rozdziałów sesji oraz tawerny, abyście się nie pogubili Zatem w wasze ręce wpada prolog: ,,Po dokładnym przestudiowaniu mapy Equestrii, sprawdzeniu dobrych atlasów oraz lekturze kilku interesujących tytułów napisanych przez znanych podróżników i odkrywców Twilight postanowiła zebrać wszystkie informacje jakie znalazła. Przeglądając swoje notatki, dokładnie analizując mapy i relacje podróżników Twilight miała nadzieję potwierdzić swoje przypuszczenia na temat rzadkich przedmiotów o których raz po raz wspominali autorzy książek. Wierzyła, że przynajmniej część z nich nie była efektem wybujałej wyobraźni obieżyświatów. Dla pewności Twilight szukała informacji także w księgach magicznych, które podsunęła jej sama Celestia. Księgi te musiały być wiarygodne. Jakże wielkie było zadowolenie Twilight gdy okazało się, że większość rzeczy opisanych w książkach podróżniczych i relacjach różnych śmiałków miała wiele wspólnego z rzeczywistością. Opowieści podróżników pokrywały się z legendami i informacjami zawartymi w księgach magicznych! Czy to oznacza... Rzadkie artefakty o bliżej nieznanej mocy, zwoje z zapomnianymi zaklęciami, pozostałości po antycznych cywilizacjach i plemionach, rzadkie zioła, nieznane bliżej nauce rośliny i gatunki zwierząt... ogółem masa tajemnic, które tylko czekają na to aby ktoś je zbadał i pokazał światu. Teraz lawendowa klacz nie miała już wątpliwości. Ale czy była w stanie zwiedzić wszystkie zakamarki Equestrii i odkryć wszystkie tajemnice sama? Potrzebowała pomocy, ale wiedziała, że nie może liczyć na swoje przyjaciółki gdyż te miały masę innych obowiązków a poza tym niekoniecznie były zainteresowane szukaniem magicznych artefaktów i narażaniem się na niebezpieczeństwa związane z podróżą w nieznane. Potrzebna jej była znacznie liczniejsza ekipa, tak samo rządna przygód i wiedzy jak ona. Ale jak ją znaleźć? Dwa dni później... Twilight postanowiła napisać ogłoszenie i przybić je na tablice ogłoszeń przy sporych rozmiarów tawernie w której zbierali się nie tylko mieszkańcy Ponyville ale też i bardowie, kupcy, myśliwi i podróżnicy. Liczyła że to będzie dobry sposób na pozyskanie drużyny z której pomocą osiągnie swój cel. Trzydzieści sześć dni później... Wstał nowy dzień. Poranne słońce obudziło Twilight Sparkle. Spojrzała na zegarek a następnie na kalendarz. Dziś był ten dzień. Dziś miała udać się na spotkanie w tawernie. Udało jej się znaleźć aż piętnaścioro śmiałków. Tak liczna grupa była ucieleśnieniem jej najśmielszych oczekiwań względem ogłoszenia które ponad miesiąc temu znalazło się na tablicy ogłoszeń, niedaleko często odwiedzanej tawerny. Twilight była bardzo podekscytowana tym spotkaniem. Widziała już kilka razy owych śmiałków, ale była bardzo ciekawa jacy oni są, chciała ich lepiej poznać. Po porannej toalecie sprawdziła jeszcze raz swój ekwipunek - prowiant, dziennik, mapy i przewodniki, notatki a także inne rzeczy. Po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, podekscytowana wyprawą ruszyła w stronę tawerny. Już wkrótce miała rozpocząć się jej pierwsza, wielka przygoda...'' Spis rozdziałów i link do tawerny - work in progress
  13. Witajcie w kolejnej, nowej i dość obszernej (przynajmniej w mojej opinii) zabawie, która wygląda bardziej jak mała sesja, w dziale Twilight Sparkle! Niedawno w mej głowie pojawiła się koncepcja stworzenia właśnie takiej zabawy, przez pewien okres czasu idea została dokładnie przemyślana i dopracowana, więc zająłem się większością spraw organizacyjnych i technicznych związanych z zabawą (do zrobienia wprawdzie trochę było), a teraz powstał już temat. Na czym zabawa polega? Zasady, wymogi, inne sprawy? Wszystko zawarte jest dalszej treści tego posta. Zapraszam serdecznie. Wyprawa po Equestrii Powyżej znajduje się obrazek ozdobny, jakby co. Jak będą pretensje co do niego, uduszę Na chwilę obecną sprawa wygląda tak: ''Twilight Sparkle podczas przeżywania kolejnych chwil w towarzystwie swego wiernego pomocnika w bibliotece, wykonując rutynowe czynności, w pewnym momencie przypomniała jej się stara, zakurzona mapa calutkiej Equestrii, prawdopodobnie leżąca, dawno nie ruszana, na jednej z licznych półek w bibliotece. Postanowiła poszukać jej w chwili, gdy zakończy dzisiejsze wywiązywanie się ze swych obowiązków, kiedy będzie miała nieco wolnego czasu. Tak więc, po zakończeniu swojej pracy na dzień dzisiejszy, zaczęła przeszukiwać poszczególne regały, półki, z zamiarem znalezienia mapy Equestrii. Po co? Dlaczego miałaby poświęcić swój wolny czas, którego zresztą posiada niewiele, na przeglądaniu starej mapy, którą do kiedyś tam uznawała za bezużyteczną? Nie wiadomo. Poszukała to tu, to tam, aż w końcu znalazła. Dmuchnęła na kawałek papieru, a z tego natychmiast zleciał kurz. Obszary zaznaczone na mapie nie były już pokryte siedliskiem roztoczy, szerzej znanym jako kurz, przez co były dużo lepiej widoczne. Przeglądając ją nie wiedziała jeszcze, że za moment do głowy wpadnie jej świetny pomysł. Po chwili doszła do wniosku, iż w celu poszerzenia swojej wiedzy o magii i innych rzeczach powiązanych z tego rodzaju praktykami, mogłaby wybrać się w długą wyprawę po całej Equestrii. Celem takowej wyprawy byłoby właśnie poszerzenie swojej wiedzy, a także znalezienie magicznych artefaktów, ksiąg. [align=center]...: óźniej::... Twilight doszła do wniosku, iż jej przyjaciółki nie będą w stanie jej pomóc. Niektóra przecież nie ma czasu, chęci, albo po prostu nie interesują ich rzeczy takie jak książki lub zaklęcia. Jej postanowienie było następujące; zostawi Spike'a w bibliotece, aby zajął się nią pod jej nieobecność, a ona sama wyruszy w podróż, ewentualnie znajdzie pomocników, którzy jej pomogą. Właśnie, pomocników, którzy pomogą jej w dość długiej i trudnej wyprawie, którzy są tak samo chętni do odnalezienia artefaktów, starych ksiąg, czegoś, co jest zarazem interesujące, jak i pomoże w ulepszaniu swych umiejętności magicznych.''[/align] W związku z powyższym tekstem, celem tej zabawy jest to, abyście stworzyli swoją własną postać (Tak wiem, kolejny raz robię coś na wzór sesji RPG, ale cóż poradzić, przecież to nie tylko na tym się opiera, ale i tak nikt tego nie doceni) która będzie w stanie podróżować razem z nią w celu szukania tylko i wyłącznie artefaktów, ksiąg, bądź poznawania niezwykle utalentowanych magów, którzy przybyli do jakiegoś miasta znajdującego się w Equestrii. Będziecie tworzyć postać na podstawie dość krótkiego i prostego wzoru, który zamieściłem poniżej. Wzór: Nie musi to być specjalnie długie, liczy się przede wszystkim jakość. Mini - Regulamin: (aby każdy na wszelki wypadek znał swoje prawa, zakazy etc.) (standardowo) Obowiązuje tutaj Regulamin forum Całkowity zakaz Offtopu i Spamu. Temat póki co służy do zapisów postaci, wszelkie pytania dotyczące zabawy wysyłać mi na PW. Można zgłosić tylko i wyłącznie jedną postać. Zabronione jest tworzenie postaci ''dla jaj'', czyli takiej, której karta łamie powyższe punkty regulaminu. Jeżeli wypełniasz kartę postaci, przestrzegaj zasad ortografii i pisz składnie. I to już wszystkie potrzebne Wam informacje. Pisałem to cały dzień, więc zachęcam do wypełniania kart, każda z nich będzie bowiem przeze mnie i Twilight komentowana, to znaczy, co na przykład w karcie postaci macie zmienić, poprawić, będziemy także rozważać przyjęcie Was do tej (że tak to nazwę) mini - sesji. Pozdrawiam.
  14. Witajcie w sekcji Epic, która różni się całkowicie od Casual i poprzedniej wersji pojedynków. Dlaczego? Doczytajcie ten post do końca. Niektórzy byli spragnieni pojedynków w stylu podobnym do naszych forumowych sesji RPG. Dzięki pomysłowi Poulsena sekcja z takimi pojedynkami właśnie powstała. O co chodzi? 1. Poza tym, że pojedynkować się będą postacie stworzone przez użytkowników, jak w zapisach do sesji RPG tworzymy karty postaci. Jednak będą one nieco inne, wzór bardziej będzie dostosowany do magicznego pojedynku, niż do sesji. 2. Jak ma wyglądać karta postaci? Poniżej przedstawiam typowy wzór, co na takowej karcie mamy napisać. Tak to mniej więcej ma wyglądać. Pamiętajcie, że jeżeli chcecie wygrać ten pojedynek, to porządnie wypełnijcie tą kartę. Historia postaci nie musi być aż tak długa, większą uwagę przykładajcie do magicznych umiejętności, bo w pojedynkach przyda się to bardziej, niż długa historia. 3. Zakazy i zasady są praktycznie takie same jak w sekcji Casual, różnią się nieco zasady kończenia pojedynków: A) Limit postów przypadających na jednego uczestnika wynosi tu 20 postów. Po tym jak każdy z uczestników osiągnie ten limit pojedynek zostanie zakończony, a wynik założonej wtenczas ankiety zdecyduje o zwycięzcy. B) Limit czasowy wynosi tu trzy tygodnie. Przez trzy tygodnie postacie pojedynkują się i wymieniają postami, a po tym czasie pojedynek zostaje zakończony i o zwycięzcy decyduje wynik założonej ankiety. Znów, jeśli Avatar/ Regent z jakiegoś powodu nie zdołają zakończyć pojedynku o czasie uczestników prosi się o nie pisanie nowych postów po terminie (analogicznie jak w sekcji Casual). C) Umowa między uczestnikami walki. Poprzez PW uczestnicy informują Avatara/ Regenta o warunkach jakie ustalili, bądź też o zakończeniu pojedynku, dzięki czemu zostanie założona ankieta której wynik wyłoni zwycięzcę. Jeżeli przez dwa tygodnie pojedynek będzie stał w miejscu, wówczas organizator kontaktuje się z jego uczestnikami, celem dowiedzenia się, czy starcie będzie kontynuowane. W przypadku braku odpowiedzi, lub też powtórzenia się sytuacji, organizator kończy pojedynek. Może to nastąpić w dwojaki sposób: założenie ankiety i przeprowadzenie głosowania Jeżeli w pojedynku pojawiło się przynajmniej po 10 odpowiedzi od każdego z uczestników. ogłoszenie walkoweru, zwycięża ten, czyj post był w temacie ostatni Jeżeli w pojedynku pojawiło się poniżej dziesięciu odpowiedzi od każdego z uczestników. 4. W przypadku braku głosów, lub też remisu, ankieta zostaje jednorazowo przedłużona. Jeżeli w dalszym ciągu publiczność nie wybierze swego zwycięzcy, wówczas starcie kończy się remisem. 5. Komentarze innych użytkowników - w tym przypadku nie są one za bardzo wskazane. Psułyby tylko klimat mini sesji RPG, więc niech użytkownicy nie wypowiadają się na temat zaklęć lub postaci. O wszystkim zadecyduje końcowa ankieta. A pojedynek jak zwykle rozpoczyna Avatar lub Regent. 6. Postać, która zwycięży w pojedynku zostanie zapisana na specjalnej tablicy, tak samo jak nick jej autora. Tablica powstanie niedługo jak i temat z zapisami, bo dodatkowe sekcje dopiero się rozkręcają. 7. W sekcji Epic tym bardziej naciskamy na jakość postów, ortografię, gramatykę, oraz na poziom graczy. W dziale sesji RPG/PBF macie doskonały wzór na postacie (możecie się inspirować, aby wymyślić coś dobrego) oczywiście nie chodzi o kopiuj - wklej historię, ale macie skąd brać inspiracje. 8. Postać będzie posiadała pewną umiejętność (którą wybieracie wy) z którą będzie zaczynać od swojego pierwszego pojedynku. Z każdą wygraną (tak, jedna postać będzie mogła stoczyć kilka walk) będzie nabywać doświadczenie i ją ulepszać, zwiększając swą szansę na zwycięstwo w kolejnym magicznym boju. Pozdrawiam, Tric, Avatar Twilight Sparkle Ostatnia aktualizacja regulaminu - 13.04.13.
×
×
  • Create New...