Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Uszatka

Wielka podróż Doktora v2,5

Recommended Posts

doctor_whooves_desktop_by_mocha_birdy-d5

 

Witajcie. 

Czas żeby wznowić zabawę, która bardzo się wam spodobała. Nie można przecież zaniedbywać naszych kochanych userów. 

 

W rzeczy samej. Zatem nie ma co marnować czasu i bierzemy się do roboty. Przypomnę szybko o co chodzi w tej zabawie. 

 

Piszę fragment swojej przygody i podaję kilka możliwych kontynuacji. Waszym zadaniem jest wybrać tę opcję, która najbardziej się wam podoba. Podawał będę opcje logiczne, zwyczajne, ale też takie, które większego sensu nie mają. Możecie wybierać co chcecie! 

 

Nie pojawi się gore, ani clop. 

 

No to zaczynamy! 

 

***

 

Dzień prezentował się zwyczajnie. Słońce świeciło, deszcz był w programie dopiero za tydzień, więc Doktor przechadzał się po ulicach Ponyville zastanawiając co będzie dzisiaj robił. Od ostatniej przygody minęło sporo czasu i zaczynał czuć lekkie znudzenie. Może opuści spokojne miejsca Equestrii i uda się na poszukiwanie przygód? Na pewno gdzieś czai się ukryte zło, które będzie trzeba przegnać tam, gdzie jego miejsce. A może nie zło? Może gdzieś utknęła istota z innego świata, która nie potrafi wrócić? 

Pokręcił głową z westchnieniem. Za bardzo przywiązał się do mieszkańców żeby odchodzić na tak długo. Zwłaszcza do jednej z tutejszych klaczy. 

- To jest myśl~ 

Szepnął do siebie i przyspieszył nieco. Miał już plan na ten dzień. Odwiedzi swoją wybrankę, kupi jej coś ładnego...nie, w odwrotnej kolejności, a potem może pójdą gdzieś razem, spędzą miło ten dzień. 

Zatrzymał się przy cukrowym kąciku i wszedł do środka. Zamówił coś słodkiego, a wesoła jak zawsze Pinkie Pie zapakowała pyszności. Zadowolony z siebie ogier wyszedł z cukierni. 

"Dawniej nie zachowywałbym się tak" - zaczął rozmyślać - "Dawniej unikałbym miłości. Nie angażował się aż tak bardzo. Chociaż zapewne uwodzić bym uwodził." 

Uśmiechnął się delikatnie na tę myśl i kupił jeszcze różę. Kwiat lubiany przez wszystkie klacze mimo, że ma kolce, a więc jest niebezpieczny. Gdyby nie był zwykłym kwiatem, a kwiatem kosmitą to na pewno atakowałby wszystkich w okół. 

Potrząsnął głową. Cóż to za rozmyślania? Prawie ominął dom swojej...

 

a) Ditzy

b) Roseluck

c) Fluttershy

d) Rarity 

Edited by Uszatka

Share this post


Link to post
Share on other sites

D-lubie Ditzy ale...troche zaczna się mi przejadać natomiast Rarity dała by powiew świeżości,c odpada ponieważ Fluttershy zwyczajnie nie wytrzma przy dotorze,ciągłe ratowanie kosmosu jest raczej stresujące biedaczka nie ma to nerwów

Edited by elektromaniek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawie ominął dom swojej Ditzy. Uśmiechnął się delikatnie i podszedł do drzwi. Poprawił krawat, spojrzał czy prezenty mają się dobrze, a gdy upewnił się, że w istocie tak jest to zapukał. Czekał niecierpliwie aż szara klacz otworzyła mu drzwi. 

- Doktorek! - ucieszyła się i otworzyła szerzej drzwi. 

- Witaj moja droga. Przyniosłem coś dla ciebie.

Podał jej muffinki o przeróżnych smakach oraz kwiat róży. Ditzy była pod tak wielkim wrażeniem, że jedno z jej oczy powędrowało do tyłu. 

- Dziękuję. 

Podleciała trochę w górę i położyła muffinki na stole, a różę wsadziła do dzbanka. Doktor wszedł do środka i rozejrzał się. Znał skromny domek szarej pegazicy, ale mimo to zawsze rzucał okiem czy może coś się zmieniło. Poza drobnymi szczegółami nie dostrzegł większych zmian. Usiadł na kanapie przy stoliku stojącym w salonie. Ditzy usiadła obok niego i z rozkoszą pochłonęła muffinkę. Z początku oboje siedzieli w milczeniu. 

- Jak ci idzie praca? Ciągle mylisz listy? 

Klacz delikatnie się zarumieniła. 

- Nie mam pojęcia co idzie nie tak. 

Ogier zaśmiał się cicho. 

- Zauważyłem, że w gruncie rzeczy mieszkańcom to nie przeszkadza. Przywykli, a wymiana listami i paczkami stała się codzienną rutyną. 

Ditzy oblizała pyszczek z okruszków. 

- Tak? Nie zwróciłam na to uwagi. Chyba patrzyłam wtedy w inną stronę. 

Whooves zaśmiał się ponownie. Zapowiadał się naprawdę miły dzień, ale nie chciał go spędzić w czterech ścianach. 

- Może chciałabyś ze mną pójść...

 

a) Na spacer

b) Na piknik

c) Odwiedzić Roseluck 

d) Zapolować na Patykowilki

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Może chciałabyś ze mną pójść na piknik? 

Doktor uśmiechnął się zachęcająco w stronę klaczy, a ta ochoczo skinęła głową. 

- Oczywiście. Z wielką przyjemnością~ Ale przydałoby się więcej muffinek. 

Ogier zaśmiał się pod nosem. Muffinki. Ditzy myśli niemal tylko o nich. 

- Kupimy po drodze - zapewnił - Przy okazji także inne smakołyki. 

- A po co inne? 

Klacz przechyliła nieznacznie głowę w bok, a Whooves tylko przewrócił oczami i wstał po czym wziął juki Ditzy i założył je sobie na grzbiet. Załadowali do nich muffinki oraz kocyk po czym wyszli. Po drodze wstąpili jeszcze do Cukrowego Kącika by kupić więcej słodki, a tam...

 

a) Pinkie Pie zrobiła promocję: dwie muffinki w cenie dwóch! 

b) Cała cukiernia była zalana kremem

c) Pinkie Pie odprawiała sobie tylko znane rytuały nad dziwnie wyglądającym jajkiem

d) Były straszne kolejki i nie podobały się one Rarity

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po drodze weszli jeszcze do Cukrowego Kącika by kupić więcej słodkości, a tam Pinkie Pie skakała w okół stolika, na którym spoczywało jajko. Tylko, że nie było to zwyczajne jajko. Doktor od razu do niego podszedł. 

- Co to jest Pinkie Pie? - zapytała Ditzy. 

Różowa klacz przestała skakać i spojrzała na nią. 

- Nie wiem. To jakieś dziwacznie dziwaczne tajemnicze jajko, które skrywa sekretny sekret. 

Pegaz przyjrzała się bliżej jajku. Było ciemno-zielone z nieco jaśniejszymi plamkami. Śmierdziało od niego więc skrzywiła pyszczek i się cofnęła. 

- To jest paskudne... - mruknęła. 

Whooves podszedł bliżej i przyglądał się jajku w zamyśleniu. Przypominało niektóre jajka, które miał okazję oglądać, ale jednak różniło się. Potarł kopytkiem pyszczek. 

- Nie wygląda to dobrze. Z pewnością nie pasuje do waszego wesołego świata. 

Dotknął ostrożnie jajka i...

 

a) Zadrżało 

b) Nic się nie stało 

c) Poparzyło go 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...