Jump to content

Królewskie Antyprzygody [Seria][NZ]


Recommended Posts

Odcinek numer 59. Nieco ponad tysiąc słów. Odcinek Slice of Life, prawdopodobnie początek seryjki utrzymanych w takim tonie, luźno powiązanych ze sobą epizodów. 

Wraz z tym epizodem, Królewskie Antyprzygody przebiły granicę 40.000 słów.

Do zobaczenia jutro:)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Czterdzisci odcinków przeczytane i stwierdziłem, że pora na komentarz (bo ciężko będzie skomentować wszystko na raz).

Jednak na początku mocno dowalę: Rozumie motywację i cel Kredke w takim codziennym pisaniu chociaż jednego rozdziału. Jednak mnie jako czytelnika fanfików interesuje mnie jedynie ostateczny efekt. No i dla mnie efekt jest połowiczny...

Pierwsze dziewięć odcinków to takie pasty(no może poza szóstym), których długość i tematyka sprawia, że lepiej, by pasowały jako spamerskie posty gdzieś na fejsbuku niż oddzielne opowiadania w docsie. No, ale od "Powrotu" robi się bardzo dobrze. Jest już pewna ciągłość fabularna o Królewskich Siostrach, która bardzo mi odpowiadała mimo (a może dzięki temu), że poszczególne odcinki balansują na skrajnych emocjach. Później następuje kilka średnich odcinków-śmieszków o Chrysalis. Następnie dobra seria o życiowych problemach Princess Cadence i jej pantofla. Po czym następuje Wielki i Potężny Powrót Królewskich Sióstr, perfekcyjnie rozdziały do których reszta odcinków nawet nie ma startu. Po nich godne wspomnienia jeszcze są "Biblioteka" oraz "Miasto musi przetrwać", bardzo dobre rozdziały pomiędzy, którymi umieszczono parę przyjemnych sucharów o Królewskiej Gwardii.

I tak nastąpiło "Łóżko" i rozdział 40. Czworokąt z Księżniczek niby brzmi dobrze, ale jakoś odcinek słabo mi wszedł, ale to pewnie przez nawiązanie do "Trylogii", której nie lubię.

W ogólnym rozrachunku należy wspomnieć o bardzo dobrym światotworzeniu. Co prawda każdy odcinek może sobie funkcjonować jako osobny "alternatywny świat kuców", to w pewien sposób tworzą obraz żyjącej Equestrii, pełnej kuców mających własne pragnienia i problemy. No i wiele z nich oparta jest na niebanalnym pomyśle, który wystarczyłby na dłuższą historię

Na koniec muszę przyznać jedno: Królewskie Antyprzygoty to idealny fanfik do czytania na telefonie. Może warto Kredke zrobić jakąś spamerską stronkę na fejsie, żeby ludzie obnażający się przed cukierdenkiem mogli czytać odcinki?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...