Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Emes

Długi [NZ][Adventure][Violence]

Recommended Posts

Nadszedł czas na kontynuację "Ceny prawdy" - fanfika napisanego przeze mnie ponad pół roku temu. Oto link do tematu na forum:

http://mlppolska.pl/Watek-Cena-prawdy-Violence-Sad--1773

Co do "Długów" - oto kopiujwklejka z FGE:

"Fanfik nie jest, tak jak poprzednik, kryminałem. Akcja dzieje się około osiem miesięcy po wydarzeniach z "Ceny prawdy" (heh, dopiero teraz zauważyłem, że okres między publikacjami tych fanfików jest niemal taki sam...).

Fabuła opiera się na konsekwencjach tego, co się stało ponad pół roku wcześniej. Akcja będzie o wiele bardziej wielowątkowa, a sama powieść jest znacznie dłuższa. Może niektórych to zniechęci, a dla innych to jest dobra wiadomość.

Informuję także, że fanfik jest kompatybilny do drugiego sezonu. Trzeci prawdopodobnie zniszczy mi wszystko, ale mniejsza z tym.

Zresztą, wystarczy słów - zapraszam do lektury.
 

Rozdział I


PS Aha, chciałbym mocno podziękować moim prereaderom - Deveelowi, Turakowi i Kredkemu - za przekazane uwagi i za poprawione błędy. Dziękuję również Kalomowi (UWAGA - profil na DA zawiera klopy) za tytułowy obrazek."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję za kontynuację :fluttershy4: jak tylko skończę pierwszą część (zostało mi już niedużo) to zabiorę się za czytanie tego.Mam nadzieje,że będzie na poziomie pierwszej części, w co nie wątpię.A na razie mogę ci tylko gratulować.:rd7:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kredke taki niby spec, a cię nie ochrzanił za brak kropek w dialogach :rainderp:
Chociażby tutaj:
 

– Musimy zdecydowanie częściej tak wychodzić – rzekła Rarity – To korzystne nie tylko dla urody, ale i dla ducha!

 

 

Bo to tak, jakbyś zdania nie zakończył kropką, a kolejne pisał już dużą literą :P

I to pojawia się cały czas, więc mam nadzieję, że kiedyś zechce ci się to poprawić.

 

I ja bym się zainteresował fikiem, ale jakoś mi umknął przez ten cały czas :P Więc jak się tu znowu pojawisz, możesz być... zaskoczony, że kogoś to interesuje :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie przeczytałem "Cenę prawdy"  i 1 rozdział "Długów" i mogę ci tylko powiedzieć żebyś dawał następne. Napisane w tym stylu który lubię, więc czytanie to sama przyjemność. Aż dziwne że przez 10 miesięcy od założenia, wpadły tylko 3 obce posty, jeżeli liczyć też mój :P

Edited by SzymonL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta, cały czas jedynym błędem są te nieszczęsne kropki w dialogach, poza tym jest naprawdę zacnie. Dodatkowo ten rysunek w rozdziale 4 - naprawdę zacna robota. 

 

Przyznam, że zastanawiałem się, jak masz zamiar pociągnąć historię Spektruma, jeśli w ogóle, i czy będzie to warte uwagi. A jednak ci się udało. I brawo za to. Historia jest intrygująca, a postać tego ogiera dość mocno tajemnicza. Bardzo mocno stara się nic o sobie nie powiedzieć i ciekawe aż, dlaczego. Pewno wyjdzie to w praniu.

 

No i co w końcu z elementamii? Bo na chwilę obecną Harmonia straciła dwa swoje ogniwa. Jeden można będzie odzyskać, ale drugi... nie bardzo, z wiadomych powodów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dialogi pisałem, posługując się swoją intuicją, wyćwiczoną na czytanie "prawdziwych" książek. Będę musiał dokładnie sprawdzić, jak to jest. Ale poprawianie tego wszystkiego będzie mordęgą...

Co do elementu Fluttershy, była mowa o tym w rozmowie Twilight z Celestią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to cię nieco intuicja zawiodła :P

 

http://www.piszmy.pl/zasady-pisania-dialogow-o-dialogach/Chapter.html - to najlepsze podsumowanie zasad pisowni dialogów. Możesz sobie poczytać i porównać z książkami ;p

Also, może i będzie, więc póki co się skup na tym lepszym zapisie w przyszłych rozdziałach... BO BĘDĄ, TAK?! ANI MI SIĘ WAŻ MÓWIĆ, ŻE NIE! :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane

 

Beware the spoilers!

 

Do kontynuacji przygód dalmatyńczyka i jego wesołej kompanii podchodziłem chętnie - "Cena Prawdy" pozwoliła na sporą dawkę optymizmu. Z przyjemnością stwierdzam, iż był to optymizm uzasadniony. Co prawda tym razem dostaliśmy coś zupełnie innego, ale w żadnym wypadku nie przekreśla to wysokiej jakości tekstu.

 

Cóż więc nas spotka? Oto w Equestrii zaczyna się dziać bliżej niesprecyzowane "coś". A wiadomo, że gdy sytuacja zaczyna być niepokojąca i na dodatek nie ma kompletu Elementów do dyspozycji, to do jej rozwiązania/ich odnalezienia potrzebni będą staromodni specjaliści. No i wlaśnie tutaj wkracza na scenę dalmatyńczyk i jego pomagierzy. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do nieco bardziej szczegółowego omówienia poszczególnych cech fanfika:

 

1. Fabuła - całkiem, całkiem. Co prawda po tych siedmiu rozdziałach nie wiemy jeszcze za wiele, jednak ogólny obraz wydarzeń zaczyna się (chyba) powoli zarysowywać. Świetnym pomysłem był podział akcji na kilka perspektyw - raz wędrujemy z uszczuplonym składem Mane 6, innym razem śledzimy poczynania Karata i Maze'a, by po chwili przenieść się do uroczej antagonistki (ciekawe czy jedynej czy tylko pierwszej...). Te przeskoki są na tyle płynne i naturalne, że nie mamy wrażenia jakby tekst był urwany w połowie i nie niszczy to przyjemności płynącej z lektury.

 

2. Opisy i dialogi - kolejny mocny punkt. Opisy czyta się przyjemnie - widać lekkie pióro. Obserwujemy świat i wydarzenia, a podczas tego ani przez chwile nie towarzyszy nam nuda i znużenie. Jeżeli chodzi o dialogi to również nie da się powiedzieć o nich niczego złego - są naturalne i niewymuszone. Czasami bardzo poważne, czasami wkradają się elementy humoru - a wszystko w całkowicie odpowiedniej proporcji.

 

3. Bohaterowie - wisienka na torcie. Postacie kanoniczne po raz kolejny przedstawiono świetnie, a OCki są prawdziwymi perełkami. A choć drugi plan prezentuje się mocno to jednak dalmatyńczyk pod tym względem przebija wszystkich. Jego tajemniczość jest głównym atutem - można do woli snuć teorie spiskowe. Jednak raz po raz autor decyduje się nam ujawnić nieco z jego charakteru. Póki co wychodzi na to, iż Spektrum jest zimnym draniem - i robi to dobrze!

 

4. Forma - prawie się nie ma do czego przyczepić - wydaje mi się, że w początkowych rozdziałach zauważyłem jedno czy dwa zdania o zachwianym szyku, ale nie było to nic poważnego. W sumie raziło mnie jedynie pisanie "kanterlockie" i już nawet (wyjątkowo) nie mam tu na myśli samej odmiany a to nieszczęsne "k" na początku - tym bardziej, iż w nazwie cały czas widzimy "Canterlot".

 

Opowiadanie jest dobre i ciekawe. Może nie wybitne, ale na pewno stanowi przyjemną lekturę. Teraz tylko należy mieć nadzieję, iż autor ruszy cztery litery i przedstawi nam dalsze przygody grupy Dalmatyńczk et consortes.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...