Emes Napisano Październik 13, 2012 Share Napisano Październik 13, 2012 Nadszedł czas na kontynuację "Ceny prawdy" - fanfika napisanego przeze mnie ponad pół roku temu. Oto link do tematu na forum:http://mlppolska.pl/Watek-Cena-prawdy-Violence-Sad--1773 Co do "Długów" - oto kopiujwklejka z FGE: "Fanfik nie jest, tak jak poprzednik, kryminałem. Akcja dzieje się około osiem miesięcy po wydarzeniach z "Ceny prawdy" (heh, dopiero teraz zauważyłem, że okres między publikacjami tych fanfików jest niemal taki sam...). Fabuła opiera się na konsekwencjach tego, co się stało ponad pół roku wcześniej. Akcja będzie o wiele bardziej wielowątkowa, a sama powieść jest znacznie dłuższa. Może niektórych to zniechęci, a dla innych to jest dobra wiadomość. Informuję także, że fanfik jest kompatybilny do drugiego sezonu. Trzeci prawdopodobnie zniszczy mi wszystko, ale mniejsza z tym. Zresztą, wystarczy słów - zapraszam do lektury. Rozdział I PS Aha, chciałbym mocno podziękować moim prereaderom - Deveelowi, Turakowi i Kredkemu - za przekazane uwagi i za poprawione błędy. Dziękuję również Kalomowi (UWAGA - profil na DA zawiera klopy) za tytułowy obrazek." Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Październik 25, 2012 Autor Share Napisano Październik 25, 2012 Le bump. Rozdział II Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Listopad 9, 2012 Autor Share Napisano Listopad 9, 2012 Rozdział 3, jeśli kogoś to interesuje. Rozdział III Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Luty 26, 2013 Autor Share Napisano Luty 26, 2013 Yeah, nołbady kiers najwyraźniej. Rozdział IV Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Night Shadow Napisano Luty 26, 2013 Share Napisano Luty 26, 2013 Bardzo dziękuję za kontynuację jak tylko skończę pierwszą część (zostało mi już niedużo) to zabiorę się za czytanie tego.Mam nadzieje,że będzie na poziomie pierwszej części, w co nie wątpię.A na razie mogę ci tylko gratulować. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Sierpień 9, 2013 Autor Share Napisano Sierpień 9, 2013 W sumie zapomniałem tu wrzucić aktualizację. Nie, żeby kogokolwiek to obchodziło.Rozdział V Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Niklas Napisano Sierpień 9, 2013 Share Napisano Sierpień 9, 2013 Kredke taki niby spec, a cię nie ochrzanił za brak kropek w dialogach Chociażby tutaj: – Musimy zdecydowanie częściej tak wychodzić – rzekła Rarity – To korzystne nie tylko dla urody, ale i dla ducha! Bo to tak, jakbyś zdania nie zakończył kropką, a kolejne pisał już dużą literą I to pojawia się cały czas, więc mam nadzieję, że kiedyś zechce ci się to poprawić. I ja bym się zainteresował fikiem, ale jakoś mi umknął przez ten cały czas Więc jak się tu znowu pojawisz, możesz być... zaskoczony, że kogoś to interesuje Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymonL Napisano Sierpień 9, 2013 Share Napisano Sierpień 9, 2013 (edytowany) Na razie przeczytałem "Cenę prawdy" i 1 rozdział "Długów" i mogę ci tylko powiedzieć żebyś dawał następne. Napisane w tym stylu który lubię, więc czytanie to sama przyjemność. Aż dziwne że przez 10 miesięcy od założenia, wpadły tylko 3 obce posty, jeżeli liczyć też mój Edytowano Sierpień 9, 2013 przez SzymonL Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Niklas Napisano Sierpień 9, 2013 Share Napisano Sierpień 9, 2013 Ta, cały czas jedynym błędem są te nieszczęsne kropki w dialogach, poza tym jest naprawdę zacnie. Dodatkowo ten rysunek w rozdziale 4 - naprawdę zacna robota. Przyznam, że zastanawiałem się, jak masz zamiar pociągnąć historię Spektruma, jeśli w ogóle, i czy będzie to warte uwagi. A jednak ci się udało. I brawo za to. Historia jest intrygująca, a postać tego ogiera dość mocno tajemnicza. Bardzo mocno stara się nic o sobie nie powiedzieć i ciekawe aż, dlaczego. Pewno wyjdzie to w praniu. No i co w końcu z elementamii? Bo na chwilę obecną Harmonia straciła dwa swoje ogniwa. Jeden można będzie odzyskać, ale drugi... nie bardzo, z wiadomych powodów... Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Sierpień 10, 2013 Autor Share Napisano Sierpień 10, 2013 Dialogi pisałem, posługując się swoją intuicją, wyćwiczoną na czytanie "prawdziwych" książek. Będę musiał dokładnie sprawdzić, jak to jest. Ale poprawianie tego wszystkiego będzie mordęgą... Co do elementu Fluttershy, była mowa o tym w rozmowie Twilight z Celestią. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Niklas Napisano Sierpień 11, 2013 Share Napisano Sierpień 11, 2013 No to cię nieco intuicja zawiodła http://www.piszmy.pl/zasady-pisania-dialogow-o-dialogach/Chapter.html - to najlepsze podsumowanie zasad pisowni dialogów. Możesz sobie poczytać i porównać z książkami ;p Also, może i będzie, więc póki co się skup na tym lepszym zapisie w przyszłych rozdziałach... BO BĘDĄ, TAK?! ANI MI SIĘ WAŻ MÓWIĆ, ŻE NIE! Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Luty 5, 2014 Autor Share Napisano Luty 5, 2014 (edytowany) Cieszcie się, macie wcześniej niż FGE.Rozdział VI Edytowano Luty 6, 2014 przez Emes Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
BuryZenek Napisano Luty 5, 2014 Share Napisano Luty 5, 2014 Obawiam się, że link nie działa jak powinien. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Luty 6, 2014 Autor Share Napisano Luty 6, 2014 Poprawione. Interfejs tego forum ma daleko do intuicyjności... Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Emes Napisano Październik 21, 2014 Autor Share Napisano Październik 21, 2014 Coś tam coś tamRozdział VII Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dolar84 Napisano Lipiec 26, 2015 Share Napisano Lipiec 26, 2015 Przeczytane Beware the spoilers! Do kontynuacji przygód dalmatyńczyka i jego wesołej kompanii podchodziłem chętnie - "Cena Prawdy" pozwoliła na sporą dawkę optymizmu. Z przyjemnością stwierdzam, iż był to optymizm uzasadniony. Co prawda tym razem dostaliśmy coś zupełnie innego, ale w żadnym wypadku nie przekreśla to wysokiej jakości tekstu. Cóż więc nas spotka? Oto w Equestrii zaczyna się dziać bliżej niesprecyzowane "coś". A wiadomo, że gdy sytuacja zaczyna być niepokojąca i na dodatek nie ma kompletu Elementów do dyspozycji, to do jej rozwiązania/ich odnalezienia potrzebni będą staromodni specjaliści. No i wlaśnie tutaj wkracza na scenę dalmatyńczyk i jego pomagierzy. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do nieco bardziej szczegółowego omówienia poszczególnych cech fanfika: 1. Fabuła - całkiem, całkiem. Co prawda po tych siedmiu rozdziałach nie wiemy jeszcze za wiele, jednak ogólny obraz wydarzeń zaczyna się (chyba) powoli zarysowywać. Świetnym pomysłem był podział akcji na kilka perspektyw - raz wędrujemy z uszczuplonym składem Mane 6, innym razem śledzimy poczynania Karata i Maze'a, by po chwili przenieść się do uroczej antagonistki (ciekawe czy jedynej czy tylko pierwszej...). Te przeskoki są na tyle płynne i naturalne, że nie mamy wrażenia jakby tekst był urwany w połowie i nie niszczy to przyjemności płynącej z lektury. 2. Opisy i dialogi - kolejny mocny punkt. Opisy czyta się przyjemnie - widać lekkie pióro. Obserwujemy świat i wydarzenia, a podczas tego ani przez chwile nie towarzyszy nam nuda i znużenie. Jeżeli chodzi o dialogi to również nie da się powiedzieć o nich niczego złego - są naturalne i niewymuszone. Czasami bardzo poważne, czasami wkradają się elementy humoru - a wszystko w całkowicie odpowiedniej proporcji. 3. Bohaterowie - wisienka na torcie. Postacie kanoniczne po raz kolejny przedstawiono świetnie, a OCki są prawdziwymi perełkami. A choć drugi plan prezentuje się mocno to jednak dalmatyńczyk pod tym względem przebija wszystkich. Jego tajemniczość jest głównym atutem - można do woli snuć teorie spiskowe. Jednak raz po raz autor decyduje się nam ujawnić nieco z jego charakteru. Póki co wychodzi na to, iż Spektrum jest zimnym draniem - i robi to dobrze! 4. Forma - prawie się nie ma do czego przyczepić - wydaje mi się, że w początkowych rozdziałach zauważyłem jedno czy dwa zdania o zachwianym szyku, ale nie było to nic poważnego. W sumie raziło mnie jedynie pisanie "kanterlockie" i już nawet (wyjątkowo) nie mam tu na myśli samej odmiany a to nieszczęsne "k" na początku - tym bardziej, iż w nazwie cały czas widzimy "Canterlot". Opowiadanie jest dobre i ciekawe. Może nie wybitne, ale na pewno stanowi przyjemną lekturę. Teraz tylko należy mieć nadzieję, iż autor ruszy cztery litery i przedstawi nam dalsze przygody grupy Dalmatyńczk et consortes. 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ziolo565 Napisano Luty 25, 2016 Share Napisano Luty 25, 2016 (edytowany) Prosiłbym autora o spięcie tych rozdziałów w jeden post jeżeli można. Edytowano Luty 25, 2016 przez ziolo565 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Obsede Napisano 2 godziny temu Share Napisano 2 godziny temu (edytowany) Poniższy komentarz, nie będzie jedynym, mam nadzieję, jaki napiszę do tego fanfika, kontynuacji interesującej „Ceny prawdy”. Mam taką fiksację na instytucjach w Equestrii, której zapewne nie podzielali autorzy serialu, a i na ogół autorzy fanfików. Jest to zrozumiałe. Nie każdy jest nienormalny. Jednak ostatnimi czasy napisałem komentarz do fanfika „Szyfr”, gdzie wskazałem, jak nielogicznie została tam przedstawiona policja Equestrii, EBI i ich relacje z księżniczkami. „Cena prawdy” była bardzo sensowna pod tym względem. Sprawę kryminalną prowadził tam z polecenia księżniczki kucyk, który się na tym znał, chociaż nie był z policji, której zresztą w Ponyville nie było. Ponadto sprawa dotyczyła jednego z elementów harmonii, więc zaangażowanie na najwyższym szczeblu było uzasadnione. Dlatego z nadzieją sięgnąłem po kontynuację „Ceny prawdy”, czyli „Długi”. Nie będę teraz wnikał w fabułę, dość powiedzieć, że mam wrażenie, że rozdział pierwszy potrzebuje trochę za dużo czasu, aby skierować na właściwe tory. Nie zwróciłem wtedy uwagi na jedną rzecz, na dwa akapity jeszcze z pierwszego fanfika: Cytat Cóż, służba nie drużba, a już zwłaszcza służba u boku władczyni całej Equestrii. Mimo wszystko przywódca straży przybocznej Jej Wysokości księżniczki Celestii był kontent ze swej pracy. Zapewniała mu ona estymę oraz poczucie władzy, a oba Spektrum bardzo sobie cenił. Oprócz tego, wzbudzał także coś w rodzaju postrachu, co sprawiało mu pewną satysfakcję. Nie był to jednak stereotypowy „twardziel”, który spojrzeniem zamienia w kamień, a kiedy przechodzi przez miasto, kucyki uciekają do domów i zamykają okiennice. W istocie był wykształconym i inteligentnym kucykiem, z którego wszechstronne umiejętności, opanowanie, realizm oraz lojalność wobec Equestrii czyniły doskonałego kandydata na kogoś od „brudnej roboty”. „Przywódca straży przybocznej” – był to tytuł dość ogólnikowy i mało mówiący o roli Spektruma. Najprościej rzecz ujmując, na Spektrumie spoczywała odpowiedzialność za szeroko pojęte bezpieczeństwo miłościwie im panującej Celestii. Był krok przed nią, przygotowując teren pod jej przybycie, organizując ochronę i na bieżąco kontrolując sytuację – co jakiś czas wypełniał także jakieś „specjalne” zadanie, które wyznaczyła mu księżniczka. Celestia była bardzo niechętna pomysłowi rozszerzenia obrony swojej osoby. Uważała to za nonsens – ona kochała poddanych, a poddani kochali ją, więc nie czuła się w żaden sposób zagrożona z ich strony, tym bardziej, że przez tysiąc lat panowania nigdy nie doszło do jakichś poważnych incydentów. Poza tym, istniała już przecież straż królewska pod przywództwem Shining Amora, która była odpowiedzialna za ochronę całego Canterlotu, więc pośrednio również i Królewskich Sióstr. Cały kanterlocki dwór i wszyscy doradcy jednak wciąż nalegali – a zirytowana Celestia w końcu uległa, z zaznaczeniem, że sama wybierze osobę odpowiedzialną za jej ochronę. I umyślnie wybrała właśnie Spektruma – po pierwsze, z przekory, gdyż to na niego najbardziej kręcono nosem ze względu na jego brak „specjalnych” umiejętności – Spektrum nie miał ani rogu, ani skrzydeł. Był zwykłym, ziemskim kucykiem i dlatego uważano, że nie jest w pełni kompetentny do tej roli. Zacznijmy od daty publikacji obu fanfików. „Cena prawdy” została opublikowana na MLPPolska 3 czerwca 2012 r. To jest dwa miesiące po tym, jak ukazały się ostatnie dwa odcinki drugiego sezonu MLP:FiM. Sądzę, że autor oglądał go w oryginale, bo używa nazwy „Kącik kostki cukru” zamiast „Cukrowego kącika”. Czy słyszeliście, żeby ktoś tłumaczył zwrot, jakiego często używa Apple jack „Sugarcube” na „kosteczko cukru”? Brzmi idiotycznie, prawda? Ale akurat nazwa cukierni, gdzie pracuje Pinkie Pie się przyjęła w fandomie. A zatem musiał wiedzieć o Chrysalis. Odnotujmy to, przyda się to nam później. W kontynuacji fanfika „Cena prawdy” pod tytułem „Długi” wracamy do tego wątku „straży przybocznej” i „straży królewskiej”. Cytat Shining Armor skrzywił się: – Gdybym to ja wiedział, co robi i co planuje Spektrum i jego banda... Roboty za wiele nie mają, robią nie wiadomo co i po co. Naprawdę, nie wiem, czym oni sobie zasługują na takie wstawiennictwo księżniczki... Twilight wiedziała o ogólnej niechęci Shining Armora do Spektruma z listów, które czasem zdarzało jej się wymieniać z bratem. Konflikt zaczynał się już przy samym podłożu – zawiązała się swoista rywalizacja między strażą królewską, która, najogólniej rzecz ujmując, była odpowiedzialna za ochronę Canterlotu, oraz przyboczną strażą księżniczki Celestii, która formalnie zajmowała się ochroną samej osoby władczyni Equestrii, ale w rzeczywistości z czasem zaczęła pełnić różne zadania, od interwencji w trudnych konfliktach i zatarciach w całym kraju po wywiad i kontrwywiad. Obie te formacje różniły się dość znacznie – straż królewska istniała od wielu lat i była mocno sformalizowana, posiadała jasną hierarchię i zadania, natomiast straż przyboczna została stworzona w zasadzie niedawno przez Spektruma i znana była ze swobodnego podejścia do sposobu pełnienia swych funkcji, rekrutacji członków, a pewnym stopniu też zdawania raportów swych działań, co było odbiciem niechęci jej przywódcy do biurokracji – tolerował ją tylko wtedy, kiedy widział korzyści, które przynosi. Wydaje się do przewidzenia, że członkowie obu służb darzyli się swego rodzaju niechęcią, widząc w sobie pewną konkurencję i rywalizując między sobą. Strażnicy królewscy pogardzali gwardzistami Celestii, nazywając ich niezorganizowanymi, niepoważnymi i chaotycznymi, ci drudzy z kolei naśmiewali się ze sztywności, pompatyczności i tradycjonalizmu “białasków” – to określenie wywodziło się z dawnego kryterium przyjmowania do straży królewskiej, która stawiało warunek posiadania czystej, białej sierści, by potencjalny członek mógł godnie spełniać funkcję reprezentacyjną. To wymaganie zostało już jakiś czas wcześniej złagodzone, ale potoczna, nieco pogardliwa nazwa pozostała. Zastanawiam się, jakim państwem jest Equestria? Spektrum jest zdecydowanie z „innej bajki”. Zastanawiające jest przykładowo, że pierwszą przyczyną śmierci Flutter shy jest dla niego morderstwo. Kto żyjący w pół utopijnym świecie bierze jako pierwszą przyczynę morderstwo? Ktoś dla kogo morderstwa są codziennością, a przynajmniej są czymś, co się powtarzało i to nieraz, a wiele razy. Spektrum nawet nie sprawdził wszystkich okoliczności tylko od razu zaczął skłaniać się do tej konkluzji. Celestia, skoro potrzebuje tajnej straży, to lepiej by by do niej pasowała nazwa „tajna straż”, a nie przyboczna”, bo akurat jej członków chyba dość często nie ma u jej boku. Nie wiem, po co autor „lazł” w „straż przyboczną”. Z pewnością brzmi ona lepiej niż „tajniacy”, lepiej dla Spektruma. Ostatecznie słowo „tajniak”, „tajny” ma różne konotacje. A Spektrum ma skłonności by się pysznić swoją niezależnością od innych, swoją potęgą. Cytat Poza tym, istniała już przecież straż królewska pod przywództwem Shining Amora, która była odpowiedzialna za ochronę całego Canterlotu, więc pośrednio również i Królewskich Sióstr. Po co ci potrzebna straż w pałacu, skoro twierdzisz, że nie potrzebujesz jej na zewnątrz? I w pierwszy i w drugim sezonie straż odwozi księżniczkę do Ponyville. Przecież straż królewska nazywa się strażą królewską z tego właśnie powodu, że jest przy władczyni, a nie broni pałacu, czy miasta, gdyż w pierwszym przypadku nazywałaby się strażą pałacową, a w drugim garnizonem. Niepokojący jest fragment o tym, że Straż królewska i przyboczna rywalizują ze sobą. To raczej zła informacja w przypadku ochrony kogokolwiek. Jeszcze gorzej, że Shining Armour nie wie, co robi „Straż przyboczna”. To Spektrum nie utrzymuje z nim kontaktów? Czy to jest profesjonalne zachowanie w jego mniemaniu? I Celestia na to pozwala? Zastanawia mnie, bardzo mnie zastanawia, czy doszło już do ataku Chrysalis na Canter lot. Byłoby to coś, co uzasadniałoby powołanie „straży przybocznej”, a nawet tajemniczość jej działań przed strażą królewską. Ostatecznie Shining Armour mógł stracić zaufanie, dlatego został „zesłany” na odległą placówkę o nazwie Kryształowe Imperium. Tylko, dlaczego autor o tym nie napisał w „Cenie prawdy”? Przynajmniej nie kojarzę, żeby ten problem poruszał, a ponowne przeglądanie tekstu nic nie wniosło do sprawy. Moim, jednak zdaniem, atak nastąpił. Oznaczałoby to, że „straż przyboczna” powstała później, bo inaczej Spektrum by się skompromitował. Equestria jako państwo w serialu nie prezentuje się najlepiej. Właściwie to parodia, która trzyma się na bohaterskich wyczynach Mane Six. Dodawanie kolejnych, rzekomo kompetentnych instytucji, które mają być zapewnić mu trwanie i są one traktowane na „serio”, tylko te instytucje kompromituje. Spektrum kompromitowałby się zapewne raz na sezon. Oczywiście, gdyby Twilight i jej przyjaciółki przestałyby być głównymi bohaterkami. Kiedy czytam o rywalizacji straży królewskiej i straży przybocznej, których obie nazwy są w tym fanfiku pozbawione sensu, dostrzegam podobieństwa z serialem „17 mgnień wiosny”, gdzie w państwie wodzowskim, służby bezpieczeństwa w ramach jednej instytucji znanej pod skrótem SD: Gestapo i Wywiad SS, nieustannie podkładają sobie świnie. W polskiej kinematografii rywalizację podobnych służb pokazywał serial „Stawka większa niż życie”, czego najlepszym przykładem był odcinek „W imieniu Rzeczypospolitej”. Ktoś pamięta, jak się ta rywalizacja skończyła? Ten komentarz, nie jest krytyką czynienia fanfików opartych na bajkach dla dzieci bardziej dorosłymi. Większość fanfików piszą jednak ludzie starsi niż docelowe audytorium. Oni, nawet gdyby chcieli nie mogą postrzegać świata jak dzieci i nie będą pisać kolejnych scenariuszy, które można od razu zaadoptować i przenieść na ekran. Ale czytając i analizując pewne fragmenty obu fanfików, mam wrażenie, że Spektrum jest kucykiem, która nie zawahałby się zawłaszczyć dla siebie jak najwięcej władzy, po prostu dlatego, żeby ją mieć. A to go czyni podobnym do Cosy Glow i generalnie każdego czarnego charakteru w tym serialu. Bliskość księżniczki mu to ułatwia. Jedyną barierą dla powiększenia tejże jest jej nieśmiertelność i jego ograniczony czas życia. Co ciekawe, tylko Spektrum jest taki „dorosły” taki „pozbawiony złudzeń”, wszyscy przy nim zachowują się jakby wczoraj wyszli z kreskówki dla dzieci, są tacy niewinni, tacy… bezmyślni. Podejrzewam, że Spektrum jest jakimś „samowsadziem”, tak nie wyrasta z tego świata, a tak go przerasta. Sądzę, że w fanfiku nie powinno być aż takiej przepaści. A teraz odpowiedzmy sobie na jedno, bardzo ważne pytanie... czy „Długi” są dobrym fanfikiem? Nie wiem, nie czytałem. Edytowano 2 godziny temu przez Obsede Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Recommended Posts
Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się