Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Maklak2

Sesje Roleplaying is magic w Warszawie.

Recommended Posts

> Załatwiłem na sesje kolejnego ziemniaka

To mam bardzo proste wytłumaczenie fabularne: Wioska dała nam eskortę, która przy okazji ma obserwować nasze poczynania.

> Jeśli sesja to spotkajmy się tak o 9:00 aby rozpocząć.

Czyli przyjść jutro o 9 rano do Paradoxu, tak? Czy może gdzieś indziej o innej porze? Jak na razie tylko Chemik się wypowiedział i chciałbym jakieś potwierdzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie pragniesz milczenia z mojej strony, Maklaku:

Wiecie... ja nie na tę sesję. Czekam na KP pozostałych na mą własną, zresztą - znacie chyba moją sytuację czasową? Na 11 mam 1,5h lekcję.

Przyjdę raczej (o ile) dopiero na zwykły meet.

>

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Jeśli nie pragniesz milczenia z mojej strony, Maklaku:

Nie rozumiem czemu miałbym chcieć Twojego milczenia. To jest wątek na omawianie sesji w Warszawie.

I tak mówiłeś, że rezygnujesz z sesji u Rain Rocka, bo pierwsza była za nudna. Jeśli grasz dalej i przyjdziesz później, to no cóż, grasz pegazem. Mógł miej jakieś swoje sprawy i po załatwieni ich znaleźć resztę z nas, szukając nas z powietrza.

Postaci na Twoją sesję nie zrobiłem. Robiłem inne rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie. Nie mam do Ciebie żalu. :fluttershy4: W tej chwili podobno z 9 osób pragnie brać udział w owej sesji, więc... taaa... zresztą, co poczeka, to nie ucieknie, nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to znowu poszedłem do Paradoxu i sesji nie było. Dotarłem na 10:15 i dopiero otwierali. Już nawet nie jestem zły, tylko rozczarowany i zmęczony. Zobaczymy co będzie dzisiaj o 14 na patelni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To się ***** wracaj bo my tam czekamy

Poszedłem do Paradoxu o 14:10 i was nie znalazłem. Później pojechałem na patelnię o 14:25 i też nikogo nie było. Teraz to już niespecjalnie mam ochotę na cokolwiek. No i Arpegius też dzisiaj nie przyszedł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Wybacz trochę tam czekaliśmy jakieś dwie i pół godziny miałem czelność się zdenerwować.

To trochę trwa zanim odświeżę forum, zjem, ubiorę się i dojadę. Cóż, ważne że w końcu się spotkaliśmy w KFC na MDM. (Nie tym koło Smyka, gdzie chodziliśmy zwykle!) Jak już mówiłem, na przyszłość chcę znać miejsce i czas z wyprzedzeniem jednego dnia. Wtedy nie będę się za wami uganiał po centrum, ciągle się z wami mijając.

Po tym jak przyszedłem sesja trwała krótko i nie udało się nawet połączyć rożnych grup graczy. Dla grupy, w której byłem ja wydarzenia wyglądały mniej więcej tak:

GM: Idziecie do Ponyville. Słyszycie strzały i koło waszego Pegaza przelatuje kula.

Ja: Aha, to wracamy do domu.

GM: Bardzo dobrze. Koniec sesji. 7 Expów.

(To był żart.)

BTW, tutaj jest demo Underrail, gry podobnej do Fallouta: http://www.underrail.com/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=44&Itemid=30

BTW2, tu jest komiks o graniu kucykami w RPG. http://friendshipisdragons.thecomicseries.com/comics/

Po RPGu graliśmy w Munchkina i znowu wygrałem. Kiedy wyszliśmy z KFC o 22, część ludzi poszła oglądać odcinek, ale ja spasowałem i obejrzałem w domu. Podobało mi się jak Fluttershy głaskała Spika włosami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadal daje ci jedno rozwinięci skilli


Maklak wybacz ale nie zasłużyłeś na tak słabego mistrza gry jak jestem dość słaby w ręcz wyszedłem z umiejętności początkujące ale nie do końca jestem tylko połową kopyta w bardziej zaawansowanego opowiadania historii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, miałem kiedyś lepszego MG, ale wolę grać u Ciebie niż wcale nie grać.

Zresztą, jeden koleś uciekł z krypty, jeden był najemnikiem atakującym wioskę, a reszta z nas poszła tam handlować. Zebranie do kupy ekipy, która jest w 3 różnych miejscach i ma różne cele to wcale nie jest prosta sprawa, więc wcale się nie dziwię, że nie udało nam się to przez te trzy godziny. Tym bardziej że towarzystwo było rozproszone, nie mogło się skupić na grze i ciągle przerywało ją rozmowami nie na temat.

Jeśli chodzi o Twoją część, to mam zastrzeżenia tylko do nieciągłości (np. izolacjoniści stali się bandytami) i ogólny brak informacji i wyjaśnień, co dało mi uczucie zawieszenia w próżni. Na przykład nadal nie wiem czy moja postać zabrała sobie maszynę do szycia albo w jaki sposób został umagiczniony naszyjnik Shiny Shard (postać Chemika).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maklak2 "Shiny Shard"* jeśli już..:derp2:

A co do sesji to nie mam zastrzeżeń....no może za wyjątkiem(trochę wolnego tempa gry(chodzi o wydarzenia..jakie mnie i Maklaka spotykają))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy są jakieś plany odnośnie sesji u Rain Rocka lub Plothorsa? W najbliższą sobotę pewnie nic z tego, bo sporo ludzi wyjeżdza na zjazd. No i Plothorse ma bana z tego co mówił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdo podobnie spróbuję poprowadzić coś jutro i proponuje się spotkać 13-14 na patelni chociaż w takim przedziale czasowym można się mnie mniej więcej spodziewać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postaram się przyjść, ale mogę się znowu spóźnić.

EDIT: Skoro przychodzi tylko kilka osób i część może się spóźnić, to nie róbcie spotkania na patelni, ale lepiej od razu tam gdzie mamy grać. Jeśli spotkanie ma być jednak na patelni, to niech przynajmniej godzina będzie jasno określona. Nie chce mi się stać godzinę na mrozie i innym pewnie też nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sesja była udana. Przyszedłem trochę po 14 i jeszcze nikogo nie było. Nasze miejsce zajmowali jacyś raperzy z gimnazjum, więc profilaktycznie podkablowałem ich obsłudze za palenie, ale nic to nie dało.

O 15 przyszedł Rain Rock z kolegą i zaczęliśmy luźne rozmowy i przygotowanie do sesji. Grupa zajmująca naszą miejscówkę wkrótce sobie poszła i siedzieliśmy sobie, między innymi myśląc co by tu zrobić ze swoimi postaciami, żeby się spotkały i zebrały do kupy. Oprócz tego bawiliśmy się Dwarf Fortress.

Po kliku godzinach przyszedł Olav i zaczęliśmy zabawę. Przy okazji Rain Rock narysował mapę, po czym zaakceptował sporo moich pomysłów. Między innymi postacie moja i Chemika są od teraz częścią miasteczka, zamiast mieszkać w chatkach na odludziu.

Pegaz kolegi Rain Rocka latał sobie po mapie i coś tam znalazł, po czym poszedł spać.

Pegaz Olava odprowadził jakąś ranną klacz do domu, po wstępnym ograbieniu jej, po czym wychlał jej gorzałę i poszedł spać. Kiedy rano wyrzuciła go ze swojego domku, poszedł do baru z ghulem, przepłacił za więcej gorzały, upił się i obrabowany znowu obudził u niej w domu. Jak tak dalej pójdzie to będzie miał reputację nieudacznika i trudno będzie uzasadnić jego obecność w drużynie.

Moja postać, wraz z postacią Chemika, wróciła do osady w której mieszkamy po retconie. Poinformowaliśmy strażników i władze o ataku na Ponyville (a dokładniej, że kiedy tam podeszliśmy, to do nas strzelali, więc uciekliśmy, ale coś się tam paliło, a poza tym według naszych poprzednich zwiadów te wieśniaki z Ponyville i tak nie miały broni palnej, więc prawie na pewno był tam jakiś atak.) Udało mi się przekonać władze do wysłania wyprawy zwiadowczo-militarno-pomocowo-łupieżczej następnego dnia rano. Nie wiem co na to postać Chemika.

Dostałem kolejne 5 expów, więc wykupuję sobie za 10 expów 1 punkt Heart. Po prostu odgrywam tego więcej niż ma moja postać i czuję się przez to trochę zobowiązany podnieść tą cechę. Mechanicznie nie jest to wybór optymalny (Mind byłby lepszy), ale zapycha mi nieco dziurę w Fortitude i dodaje większy modyfikator za Toast of the town.

Pomyślcie trochę o tym jak można by zebrać nasze postacie do kupy. Podział na kilka osobnych grup ma swoje miejsce w RPGach, ale bardzo spowalnia akcję i mniej się wtedy udaje zrobić, więc to powinien być wyjątek od reguły a nie norma. Ja dotąd postacie Moja i Chemika wynajmowały Pegazy jako ochroniarzy, ale to tak głupio mieć nowego ochroniarza co sesję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dzisiejszej sesji "Misja stabilizacyjna" w składzie 14 kuców, w tym 4 żołnierzy, 1 pegaza zwiadowcy / kuriera, mojego kuca jako przywódcy i reszty looterów, w tym połowy z wózkami, wyruszyła do Ponyville. Po drodze spotkaliśmy jakiegoś bandziora, ale nic nie wiedział, to kazałem mu zjeżdżać.

Pegaz Olafa został wykopany z wioski gdzie odprowadził swoją nową znajomą, po czym poleciał do Ponyville, dwa razy dostał łomot od bandziorów, stracił resztę swoich rzeczy i został niewolnikiem jakiejś zebry.

Drugi pegaz zabił węża, poleciał do największej osady w okolicy (tam gdzie mieszka moja postać i Chemika), opchnął węża i kilka gwoździ za zupę, pohandlował jeszcze trochę i odleciał.

Jutro prawdopodobne będzie kolejna sesja, więc jeśli ktoś z osób które grały lub chcą grać jest chętny, to zapraszamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...