Skocz do zawartości

(Silver Shield) Mamo...


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 107
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Ten zachwiał się, zaczął krążyć w przypadkowych kierunkach, jak kompletnie pijany, w końcu podszedł przypadkowo do krawędzi i spadł.

Nagle coś ciężkiego uderzyło o ziemię, to Twilight, a raczej ona zamieniona w posąg, zastygła w bezruchu, na jej twarzy malował się strach i zmartwienie, miała jedno kopyto podniesione dotykające piersi. Kamień w którym była zaklęta Twilight upadł na bok, nie mogąc utrzymać równowagi.

Napisano

Tajemnicze wejście okazało się przerośniętą norą lisa, który skrył się chcąc odpocząć. Widząc jak jakiś kuc pcha się do jego kryjówki podziemnymi tunelami, uciekł przerażony, dalej na Silver Shielda czekały tylko korzenie i kamienie.

Napisano

W lesie było względnie cicho, całą harmonię psuły krzyki bazyliszka z dna kanionu, obwieszczające zemstę. Słońce już prawię zachodziło, a na niebie widniał już księżyc, prawie w pełni.

Napisano

Zamartwianie się bardzo zmęczyło Silver Shielda. Zasnął w miejscu, w którym szukał ratunku. We śnie widział swój rodzinny kraj, rodzinę. Jednak po chwili usłyszał we śnie głos Luny. Była zmartwiona.

-Ciociu, pomóż mi. Nie wiem co robić- Mówił we śnie.

Napisano

- Shadow, zabierz ją stamtąd natychmiast! Jeżeli dotknie ją światło księżyca w pełni, ona pozostanie kamieniem. Canterlot! Do Canterlot!

Po czym Silver Shield obudził się. Księżyc był prawie w pełni, to dało dodatkowy czas na przetransportowanie Twilight.

Napisano

Podniósł ją za pomocą magii, po czym zaczął biec w kierunku odwrotnym. Biegł przez kilka godzin, lecz zabrakło mu sił. postawił ją pod drzewem, tak by światło księżyca jej nie dosięgło. sam podszedł do strumienia, by się napić. Niechcący potykając się o kamień, wpadając w strumień ochlapał kamienny posąg.

Usłyszał jej głos. Woda ze strumienia okazała się magiczna.

-Tutaj musi być cel naszej wyprawy.

Napisano

Słowa były jednak niezrozumiałe, wszystkie rozpływały się wśród innych tworząc niezrozumiałą rzekę słów, oprócz jednego słowa "shy".

Do miasta było już niedaleko zaledwie 3 kilometry. Jednak przez gęsty busz nie dało się dostrzec świateł latarni.

Napisano

Po niecałej godzinie lotu, Silver Shield wraz z Twilight dolecieli, tam czekała już na nich księżniczka Luna.

- Wysłałam już wiadomości z prośbą o pomoc, teraz odpocznij. - powiedziała Luna, przejmując Twilight magią - Co was naszło by wchodzić do lasu w nocy? - spytała wnerwiona.

Napisano

Luna westchnęła.

- No nic, idź się prześpij. Jutro czeka cię spory wysiłek. - powiedziała wskazując przejście - Ja postaram się z nią jakoś skontaktować.

Napisano

Księżyc był jeszcze wysoko, pałacowy zegar wybijał dopiero godzinę 1 w nocy. Jego miarowe, ciężkie tykanie starało się uspokoić spiętego Silver Shielda.

Po pałacu przemieszczały się cienie drzew, liści, chmur, tworząc niebywałe kształty. Prawie jak w teatrzyku cieni, który opowiada przeróżne przygody anonimowych bohaterów, jeden z cieni przybrał postać kucyka, jednak zamiast szybko zniknąć utrzymał się dłużej, sprawiając wrażenie kogoś obserwującego ogiera. Jednak po chwili zniknął, jak wszystkie inne. Czy to przed nim, czy po nim.

Napisano

Nadszedł ranek. Silver ciężko zwlókł się z łoża. Sen lekko go uspokoił, lecz nadal miał lekkie wyrzuty sumienia.

Na szafce nocnej znalazł kartkę. Jej treść brzmiała:

"Silver Shield, Twilight czuję się dobrze, i z pewnością będziesz zadowolony, że dzięki zadaniu, jaki wykonała, została również księżniczką. Koronacja, i ślub z księciem Bluebloodem już za tydzień. W szafie masz ubranie galowe na uroczystość.

Twoje kochające..."

Shield był w szoku. Twi Alicornem? Cieżko to sobię wyobrazić. Ślub z Bluebloodem to juz przesada.

-Przecież ona sobię zmarnuję życię przy tym narcyzie. Muszę z nimi porozmawiać.

Napisano

Pałac wyglądał na opustoszały. Słońce lekko przypiekało i odbijając się od lśniącej podłogi oślepiało Silver Shielda.

- Slivcio! - zawołał znajomy głos zza drzwi - Nie śpisz już? Mogę wejść?

Napisano

- Slivcio!! - krzyknął jeszcze raz ktoś zza drzwi po czym lotem wprost w Silver Shielda wbiła się Derpi - Slivcio! Jak ja cię dawno nie widziałam! - przytuliła się do ogiera - Cześć Twilight! - powiedziała po chwili do Twilight.

- Witaj Derpi! - odpowiedziała Twilight.

- Slivcio! Mam dla ciebie zaproszenie na ślub Twilight. - wyjęła zza pleców świstek papieru i wręczyła go Silver Shieldowi.

Napisano

Do pokoju wparowała księżniczka Celestia.

- Silver Shieldzie! Ty jeszcze nie ubrany!? - zdziwiła się - Przecież jesteś świadkiem! Ślub odbędzie się za dwie godziny!

Napisano

Celestia spojrzała się dziwnie wściekle na Derpi. Schwytała ją magią i wyrzuciła zza drzwi.
- Nie możesz zadawać się z prostakami! - krzyknęła Celestia i wyszła zatrzaskując za sobą drzwi.
Twilight już nie było, musiała wyjść wcześniej i niepostrzeżenie.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...