Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Omega

"Rodzinne tajemnice" Imka2000

Recommended Posts

Podeszłam do okna i zaczęłam patrzyć na księżyc.Oczy mi się lśniły, zawsze wolałam noc.Myślałam cały czas o zadaniu jakie mam wykonać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z początku wydawało się łatwe, podejść powierniczki i ukraść elementy. Niestety los jak zwykle bywa złośliwy. Ktoś cię ubiegł, skomplikował zadanie i zmusił do przymilania się mine6... i łażenia po kanałach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedziałaś w oknie i rozmyślałaś nad swoim zadaniem kiedy nagle usłyszałaś odgłos kroków. Spięłaś się i zaczęłaś nasłuchiwać. Ktoś szedł korytarzem powolnym, nieśpiesznym krokiem wcale nie starając się skradać ale też nie poruszał się ostentacyjnie głośno. Zastanawiałaś się kto to jest...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedziałam cicho i nasłuchiwałam się krokom. Przygotowałam się na Atak i stanęłam w pozycji bojowej. Lepiej dla tego kucyka by nie kierował się do tego pokoju... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kroki robiły się coraz głośniejsze. Kucyk, który znajdował się na korytarzu nie zatrzymał się pod twoimi drzwiami lecz ruszył dalej nie zmieniając tempa. Uchyliłaś ostrożnie drzwi i wychyliłaś się za framugę by zobaczyć kto to. Udało ci się zobaczyć Twilight znikającą za zakrętem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mruknęłam cicho widząc Twilight. Przez głowę  przechodziła mi myśl "co ona tu robi o tej godzinie?". Postanowiłam to sprawdzić, otworzyłam szerzej drzwi, wyszłam z pokoju, a potem bezszelestnie je zamknęłam. Udałam się skradając w stronę Twilight. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przemykałaś od cienia do cienia starając się nie zgubić Twilight. Ona tymczasem nawet nie trudziła się by sprawdzać czy ktoś ją śledzi. Szła spokojnie korytarzem i schodami w dół. Zastanawiałaś się, gdzie ona właściwie idzie, dopóki nie wyszłyście do zamkowych ogrodów....

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Co do cholery?" - Pomyślałam ciągle idąc za nią.Biblioteka to jeszcze bym zrozumiała...Ale ogrody o tej godzinie...? Obserwowałam wszystko z bezpiecznej odległości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twilight dalej szła spokojnie przed siebie aż trafiła do niewielkiego oczka wodnego ukrytego pomiędzy wielkimi krzewami róż. Księżyc świecił jasno spowijając ogrody delikatnym srebrzystym blaskiem, dodając mu aury tajemniczości.

Przez jeziorko przebiegał urokliwy drewniany mostek. Na tego typu konstrukcjach zazwyczaj ogiery zabierały klacze na pierwszą randkę. Jednak tutaj sytuacja miała się zgoła inaczej. Na mostku nie stał żaden ogier. Kucyk, którego zobaczyłaś miał niesamowitą granatową grzywę w której odbijał się cały wszechświat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twilight nie wydawała się zaskoczona a wręcz przeciwnie, uśmiechnęła się do kucyka, który zdjął po chwili zdjął kaptur. Księżniczka Luna również się uśmiechała. Ruszyła w stronę lawendowego jednorożca i wymieniła z nią pozdrowienia.

- Chciałaś się ze mną widzieć Twilight - powiedziała Pani Nocy. - W takim razie o co chodzi?

- Cóż, chciałam cię o coś zapytać... - zaczęła niepewnie klacz. - Czy... czy skoro wchodzisz w sny innych kucyków masz dostęp do ich wspomnień? Chciałabym coś sprawdzić. Nie mam pewności ale pewna sprawa wciąż nie daje mi spokoju...

- Cóż... technicznie jest to możliwe - zaczął powoli alicorn. - Jednak to wymaga dłuższej pracy a wy niedługo wyruszacie.

- Czy nie ma jakiegoś sposoby? - zapytała gorliwie uczennica Celestii. - To dla mnie bardzo ważne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podniosłam brew słysząc i widząc to wszystko. O co może chodzić? Po co tej pokręconej klaczy treść czyjegoś snu? Czemu to dla niej takie ważne? Czyjego kucyka chce zobaczyć sny? Miałam mnóstwo pytań, ale żadnej odpowiedzi. Na razie pozostało mi tylko czekać na wyjaśnienia które ukryte będą w dalszej części rozmowy. Przynajmniej taką mam nadzieje... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Księżniczka Luna zamyśliła się nieco. Po chwili jednak jej wzrok znowu padł na lawendowego jednorożca.

- Cóż, mogę to zrobić - powiedziała spokojnie. - Ale mogę wiedzieć czyje wspomnienia mam przejrzeć i dlaczego to jest takie ważne?

- Chcę byś przejrzała moje wspomnienia - powiedziała Twilight zupełnie zaskakując Panią Nocy. - Chcę byś poszukała czy nie widziałam już gdzieś nie widziałam Moon Light. Nie wiem dlaczego ale wydaje mi sie, żeod tego zależy bardzo dużo. No i... jestem pewna, że gdzieś już ją widziałam. Nie wiem jak to wytłumaczyć...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przechyliłam głowę w bok. Zdziwiło mnie to co usłyszałam. Co do cholery ona ode mnie chce?Może coś podejrzewa? Tak czy inaczej jestem pewna że nic takiego nie zobaczy... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dobrze, jeśli to dla ciebie aż tak istotne - zgodziła się Luna, choć wydawało ci się, że słyszysz nutę niechęci w jej głosie. - Stój spokojnie - poleciła Twilight.

Grzywa i ogon Pani Nocy zaczęły rosnąć a część z nich oddzieliła się od reszty tworząc dziwną gwiezdną kulę, która zaczęła zmieniać swoją objętość i powoli krystalizując się w kształt kucyka. Przed Twilight stanęły dwa identyczne alicorny. "Sztuczna" księżniczka Luna zmieniła się w chmurę granatowego dymu i nie czekając na pozwolenie zdarła się do ust lawendowego jednorożca. Twilight zakasłała i zatrzęsła się konwulsyjnie, ale po chwili otrząsnęła się z szoku.

- Co to było? - zapytała krzywiąc się z niesmakiem.

- Niedługo wyjeżdżacie, a ja mam swoje obowiązki - wyjaśniła Luna zmęczonym głosem. - Ten polimorficzny klon niedługo zacznie szukać w twojej głowie interesujących cię wspomnień. Nie martw się nie ma żadnych efektów ubocznych. Nie opętam cię ani nic z tych rzeczy.

- Nawet o tym nie pomyślałam - odparła Twilight rumieniąc się lekko.

- Pewnie - kiwnęła głową księżniczka Luna, ale jej ton świadczył o czymś zgoła odwrotnym. Pożegnała się i zniknęła w mrokach nocy.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

(To ja tu się produkuję a ty jedną linijką odpowiadasz? :v )

Twilight potrząsnęła kilkakrotnie głową a potem lekko się skrzywiła. Rozejrzała się dookoła i ruszyła z powrotem do zamku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(No, śpieszyłam się :v

"No dobra." Pomyślałam..Czas ruszyć do pokoju.." Pomyślałam i poszłam za Twilight wciąż starając się być niezauważalna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lawendowy jednorożec szedł przed siebie zagłębiony we własnych rozmyślaniach. Kroczyłaś ostrożnie woląc nie ryzykować, że Twilight pod wpływem impulsu odwróci się i cię dostrzeże. Przez chwilę wydawało ci się, że jej ogon i grzywa zafalowały podobnie jak u księżniczki Luny ale zaraz potem wracały do normy. Zastanawiałaś się o co chodzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przekrzywiłam lekko głowę widząc to, dlaczego jej grzywa zafalowała? Może efekt uboczny? Na rozmyślania będzie czas potem, teraz trzeba pójść do pokoju... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dalsza część drogi minęła w miarę spokojnie. Twilight nie zwracała uwagi na nic poza utrzymywaniem się w pionie. Chwiała się lekko ale szła dalej.

Wyminęłaś ją i ruszyłaś do swoich komnat. Pora spać. Jutro czeka cię pracowity dzień,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sen nadszedł szybko. Widziałaś dziwne urywki obrazów i uczuć, których nie potrafiłaś zinterpretować. Co jakiś czas widziałaś twarzy Twilight. Innym razem byłą to Luna, Nightmare Moon, a nawet John. Jako takiego snu jednak nie pamiętałaś. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otworzyłam oczy budząc się. Nie wiedziałam co się do końca stało. Zaczęłam się rozglądać za zegarkiem by zobaczyć która jest godzina. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...