Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Omega

"Rodzinne tajemnice" Imka2000

Recommended Posts

Madge, którą raziłaś prądem rozwiała się, nagle poczułaś bolesne uderzenie od tyłu. Poleciałaś kilka metrów przed siebie i wylądowałaś w gruzowisku.

- Proszę bardzo - usłyszałaś za sobą głos Madge, jednym okiem zauważyłaś, że stała opierając się o ścianę uśmiechając się drwiąco.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Co do... - W stałam szybko.Widziałam już czego próbuje na mnie użyć. Zamknęłam oczy i zaczęłam słuchać. Zaczęłam kierować się nie oczami,a instynktem. Dzięki temu mogłabym przewidzieć każdy cios i położenie przeciwnika. Użyłam magi i rozniosłam prąd po ziemi, tak by tego kto na niej był został porażony. 

Edited by Imka2000

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie wiesz, że ziemia nie za bardzo przewodzi prąd? - zapytała. Jej głos dochodził dokładnie zza twojego ogona. Czułaś, że powietrze nagle zaczęło się poruszać dokładnie w jej kierunku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- nieźle - pochwaliła cię dysząc - ładne kopnięcie. Ale koniec żartów, Może pogadamy? Nie chcę by to miejsce na nas runęło. Koniec końców spędzam tu większość wolnego czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otworzyłam oczy i odwróciłam się do niej. Byłam zdziwiona, ale czujna. - Pogadamy? A o czym chcesz niby gadać? - Zapytałam się jej nie ufnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jak to o czym? - zapytała się Madge - nie pamiętasz o co pytałam się wcześniej? Jak się nazywasz i czemu się tu zakradłaś? Bądźmy cywilizowani - mówiła dalej z proszącą miną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Niech ci będzie. Nazywam się Moon Light i  przyszłam tu, bo podobno w tą stronę udał się jeden ze strażników który był świadkiem zaginięcia Elementów. Miałam zamiar go przesłuchać- Wzruszyłam kopytami. - A wy, kim jesteście ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Chodzi ci o Anders? - zapytała Madge marszcząc brwi - po co ci Elementy?

Edited by Mani

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Mam za zadanie odnieść je na miejsce. - Powiedziałam z powagą, mimo to nie zdradzałam jej prawdziwego celu. -Wracając do mojego pytania, czy mogłabyś teraz ty odpowiedzieć na moje pytanie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jasne - pokiwała głową na zgodę - Jesteśmy na czarnym rynku. Tutaj można zdobyć wszystko czego dusza zapragnie, a przynajmniej można było - skrzywiła się - Miesiące miną zanim doprowadzimy to miejsce do porządku.

- A jeśli chodzi o elementy - kontynuowała - to muszę cię rozczarować, tutaj już ich nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nadzorowałam transakcje - mówiła stawiając do pionu o dziwo wciąż całe krzesło i usiadła na nim - Więc tak wiem gdzie są.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Chwileczkę małą - odpowiedziała ci z uśmiechem - prawie zniszczyłaś to miejsce, chciałaś porazić mnie prądem a teraz oczekujesz, że od tak po prostu powiem ci gdzie są Elementy? - zapytała drwiąco - nie ma głupich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Moja oferta jest bardzo prosta - powiedziała poważniej - sama cię tam zabiorę. To bydle oszukało mnie podczas ostatniego podziału łupów. I. Zapłaci. Za. To - cedziła słowa przez zaciśnięte zęby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczęłam się zastanawiać - Niech ci będzie...Ale...Jeśli nie mówisz prawdy i czekać mnie będzie tam  jakaś niespodzianka...Nie ręczę za siebie. - Powiedziałam z groźną i zarazem poważną miną . Po czym uśmiechnęłam się i wyciągnęłam do niej kopytko w ramach potwierdzenia umowy.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Zgoda - powiedziała, lecz jej głos dobiegał zza twoich pleców. Poczułaś klepnięcie w plecy i szybko się odwróciłaś. Za tobą stała Madge uśmiechając się od ucha do ucha. Najwidoczniej wciąż byłaś pod wpływem jej czaru hipnozy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłam zirytowaną minę, po czym się uśmiechnęłam - Sztuczki lepiej zostaw na potem, pewnie będą potrzebne.Teraz ruszajmy! - Powiedziałam po czym tyknęłam ją  szybko w plecy pstrykając ją lekko prądem z uśmiechem w ramach rewanżu.(W sensie takim że jak się np człowiek naelektryzuje chodząc skarpetkami po dywanie  :P

Edited by Imka2000

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Tam gdzie są ci goście którzy ukradli elementy... Bo wiesz gdzie oni są, prawda? - Zapytałam z niepewnością patrząc na nią. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Tak, wiem - odparła Madge -pytałam się gdzie TY mnie ciągniesz. Rozumiem, że nie pracujesz sama. Po co byłyby ci elementy skoro samemu nie można ich użyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oparłam kopyto o czoło przewracając przy tym oczami. - Dobra prowadź... - Nie chciałam toczyć z nią większych rozmów. Jedyny powód który sprawił że nie poszłam sama to, to że ona zna lokacje elementów. Na razie muszę udawać miłą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Może najpierw zdejmę ci tę obrożę - powiedziała odpinając ją - a jeśli chodzi o ruszenie w drogę lepiej dobrze się przygotuj. Anders miał je zawieść do Manehattanu.

Edited by Mani

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...